Siedziałam w przerażająco modnej brooklyńskiej kawiarni, będąc w 14. tygodniu pierwszej ciąży, ubrana w za dużą flanelową koszulę mojego męża, bo absolutnie żadne spodnie już na mnie nie pasowały, i piłam tragiczną bezkofeinową latte z mlekiem owsianym, która miała wyraźny smak ciepłego kartonu. A trzy różne osoby agresywnie mnie psychoanalizowały.

Moja najlepsza przyjaciółka Jen, która nigdy nie była w ciąży, ale za to obejrzała sporo TikToków, wpatrywała się w na wpół zjedzonego miękkiego precla na moim talerzu o 9 rano i pewnym tonem oznajmiała: „Ciągnie cię na czysty sód, to na pewno oznacza chłopca." W dokładnie tym samym momencie zadzwonił mi telefon — wiadomość od teściowej, która napisała, że moja twarz wygląda „okrąglej" na zdjęciu, które właśnie wysłał jej Dave, co najwyraźniej oznaczało dziewczynkę. A potem 19-letnia baristka z mega fajnym kolczykiem w brwi wytarła nasz stolik, zerknęła na mój maleńki brzuszek i powiedziała, że powinnam po prostu sprawdzić chiński kalendarz płci dziecka, bo jej siostra z niego korzystała i dosłownie nigdy się nie mylił.

I właśnie tak skończyłam tego wieczoru — rozbudzona o 2 w nocy, jedząca krakersy w ciemności, podczas gdy Dave obok mnie chrapał, wciągnięta w absolutną internetową króliczą norę. Na razie nazywaliśmy płód Maluszek G, bo nasze nazwisko to Gallagher, ale nagle suspens zjadał mnie żywcem. Chciałam wiedzieć. MUSIAŁAM wiedzieć. Chciałam kupić maleńkie skarpetki.

Mój nocny zjazd w otchłań starożytnej matematyki księżycowej

Jeśli jeszcze się w to nie zagłębiałaś, to ostrzegam — ciążowy mózg będzie z tego bolał. Cała koncepcja opiera się na zestawieniu twojego wieku z księżycowym miesiącem poczęcia. Ale to nie jest twój rzeczywisty wiek. To twój księżycowy wiek. Co chyba oznacza, że zaczynasz liczyć swój wiek od momentu, kiedy twoja własna mama cię poczęła? Czy jakoś tak? Słuchajcie, mój mózg ledwo daje sobie radę z obliczeniem 10% napiwku w restauracji, a co dopiero ze starożytną dynastyczną matematyką przy jednej filiżance half-caff.

Pamiętam, jak gorączkowo wpisywałam „chiński kalendarz płci dziecka" w telefon drżącymi, okruszonymi palcami, próbując ustalić, czy poczęłam pod koniec października czy na początku listopada, i czy to przypadkiem nie przekraczało jakiegoś księżycowego progu. Każda strona, na którą kliknęłam, dawała mi trochę inny kalkulator. Skończyłam nawet na jakimś podejrzanym forum dla rodziców z okolic 2008 roku, gdzie matki agresywnie się kłóciły, czy rok przestępny całkowicie rujnuje dokładność tabeli.

Dave obudził się koło 3 w nocy, żeby iść do łazienki, zobaczył świecący ekran oświetlający moją maniakalną twarz i zapytał, co u licha robię. Kiedy wyjaśniłam, że próbuję ustalić, czy musimy pomalować pokój dziecięcy na zielono czy na żółto w oparciu o księżyc, po prostu na mnie zamrugał. Dave jest irytująco logiczny. Westchnął, wymruczał coś o rzucie monetą i wrócił do spania. Ale ja nie mogłam przestać.

Obsesja na punkcie babcinych mądrości

Chodzi o to, że kiedy jesteś w pierwszym lub drugim trymestrze, gra w czekanie to absolutna tortura. Mdli cię, jesteś wykończona, twoje ciało robi te wszystkie dziwaczne rzeczy, ale tak naprawdę nie masz jeszcze dziecka, z którym możesz wchodzić w interakcję. Masz tylko zgagę. Więc chwytamy się tych zabaw, bo dzięki nim to wszystko wydaje się bardziej realne.

Nie zatrzymałam się na chińskim kalendarzu. O nie. Wypróbowałam sztuczkę z obrączką na sznurku, gdzie zawieszasz obrączkę nad brzuchem i patrzysz, czy kołysze się w kółko, czy w linii prostej. Poprosiłam Jen, żeby przyszła i to zrobiła, a ona ciągle przypadkowo walała mnie kostkami w brzuch. Obrączka kołysała się w owalu, co nie pomogło dosłownie nikomu.

Potem wypróbowałam test z sodą oczyszczoną i moczem. Tak, to naprawdę istnieje. Masz nasikać do kubeczka, wymieszać to z sodą oczyszczoną i zobaczyć, czy zacznie się pienić jak szkolny wulkan. Jeśli się pieni — chłopiec. Jeśli nic się nie dzieje — dziewczynka. Skończyłam z rozlanym, pieniącym się moczem na całym blacie łazienkowym, i dokładnie w tym momencie wszedł Dave i delikatnie zasugerował, że może potrzebuję jakiegoś hobby. Wymknęło mi się to spod kontroli.

Podobno chiński wykres został odkryty w 700-letnim królewskim grobowcu w pobliżu Pekinu, ale szczerze, kto to wie.

Co naprawdę powiedziała o tym wszystkim moja lekarka

Kilka tygodni później siedziałam w gabinecie dr Evans. To moja niesamowicie cierpliwa, bardzo zmęczona ginekolog-położnik, która zawsze lekko pachnie żelem antybakteryjnym i kawą. Wspomniałam o wykresie, głównie jako żart, ale po cichu licząc, że powie coś w stylu: Och tak, współczesna medycyna opiera się na nim całkowicie!

What my doctor actually said about all this — Why I Stopped Trusting The Chinese Baby Gender Predictor Chart

W zasadzie wyśmiała mnie z gabinetu. Z tego, co zrozumiałam — a na pewno nie jestem naukowcem, zarabiam na życie pisaniem na blogach parentingowych — wyjaśniła, że płeć dziecka jest całkowicie ustalona w dokładnie tej mikroskopijnej sekundzie poczęcia. Zależy wyłącznie od tego, czy plemnik twojego partnera akurat niesie chromosom X czy Y. I tyle. Mój wiek? Miesiąc w roku? Faza księżyca? Kompletnie bez znaczenia dla biologii zachodzącej w moim wnętrzu.

Dr Evans powiedziała mi, że skoro biologicznie są dosłownie tylko dwa możliwe wyniki, każda losowa gra w zgadywanie będzie trafna w około 50 procentach przypadków. To dokładnie takie samo prawdopodobieństwo jak rzut monetą. Później gdzieś przeczytałam, że naukowcy z uniwersytetu w Michigan przeanalizowali miliony szwedzkich aktów urodzenia, żeby sprawdzić dokładność chińskiego wykresu, i ich wyniki wyniosły dokładnie pięćdziesiąt procent. Więc tak. To rzut monetą opakowany w bardzo ładną tabelkę.

Poznanie prawdy na drodze medycznej

Dr Evans powiedziała mi jednak, że jeśli naprawdę tracę rozum z niecierpliwości, istnieją faktyczne medyczne sposoby, żeby dowiedzieć się wcześniej. Wspomniała o badaniu krwi NIPT, które w końcu zrobiłam. Najwyraźniej analizuje ono maleńkie fragmenty DNA dziecka, które po prostu pływają sobie w twojej krwi? Co brzmi jak kompletna bujda i science fiction, ale po prostu pobierają krew koło 10. tygodnia i mogą ci powiedzieć wszystko.

Jest też badanie anatomiczne USG w 20. tygodniu, gdzie za pomocą ultrasonografu faktycznie oglądają fizyczny rozwój dziecka. Chociaż przy moim drugim dziecku, Leo, miał on skrzyżowane nóżki przez całe badanie i technik musiała cały czas potrząsać moim brzuchem głowicą, żeby go nakłonić do ruchu. Był uparty jeszcze w łonie.

W każdym razie chodzi o to, że czekanie na wyniki medyczne jest trudne, a bawienie się tabelkami z przewidywaniami jest fajne. Pod warunkiem, że nie zaczniecie podejmować ogromnych finansowych decyzji ani malować murali na podstawie strony internetowej znalezionej o 2 w nocy.

Mój katastrofalny szał zakupów do pokoju dziecięcego

Właśnie dlatego tak uparcie powtarzam, żeby nie ufać wykresowi w żadnych poważnych kwestiach. Kiedy byłam w ciąży z Mayą, chiński wykres powiedział mi z absolutną pewnością, że będę mieć chłopca. To był chłopięcy rok, chłopięcy miesiąc, chłopięce wszystko. Byłam tak głęboko przekonana, że poszłam i kupiłam absurdalnie drogi granatowy smoking-pajacyk i zaczęłam przeglądać tapety z motywem budowlanym.

My disastrous nursery shopping spree — Why I Stopped Trusting The Chinese Baby Gender Predictor Chart

Mąż w końcu ściągnął mnie z krawędzi, zanim kupiłam tapetę, i poszliśmy na kompromis, kupując ten Organiczny bawełniany kocyk dla niemowlaka z nadrukiem wiewiórek. Szczerze mówiąc, jest... okej. Sama organiczna bawełna jest niesamowicie miękka i wysokiej jakości, ale nadal nie jestem do końca pewna, dlaczego wiewiórki są uważane za uroczy motyw do pokoju dziecięcego? To w zasadzie agresywne, puszyste szczury, które kradną ziarno z mojego karmnika. Ale był beżowy i neutralny, a Maya serio włóczyła go za sobą po całym domu przez cały rok, aż w końcu zrobił się praktycznie szary, więc zdecydowanie spełnił swoje zadanie.

Ale potem, przy drugiej ciąży, całkowicie dałam sobie spokój z zgadywaniem. Nie obliczałam swojego księżycowego wieku, nie sikałam na sodę oczyszczoną, po prostu odpuściłam. I wtedy znalazłam mój święty Graal. Kupiłam Bambusowy kocyk z motywem Kosmosu od Kianao po prostu dlatego, że jestem trochę kosmiczną nerdką.

Muszę wam opowiedzieć o tym kocyku. Jest tak absurdalnie miękki, że poważnie próbowałam napisać maila do firmy z pytaniem, czy robią wersje dla dorosłych. (Nie robią. Wciąż jestem zła.) Kiedy Leo miał około pięciu miesięcy, lecieliśmy przez cały kraj z wizytą u rodziców Dave'a, i Leo miał spektakularną, absolutnie koszmarną eksplozję pieluchy tam, na siedzeniu 14B. Mówię o totalnej awarii systemu hermetyzacji. Kocyk z kosmosu przyjął na siebie główne uderzenie. Myślałam, że jest całkowicie zniszczony i prawie wyrzuciłam go do kosza w maleńkiej samolotowej łazience. Ale wepchnęłam go do woreczka na mokre rzeczy, wyprałam później w zlewie u teściowej i jakoś wyszedł wyglądając jak nowy? I miększy? Bambus najwyraźniej ma naturalną zdolność zwalczania bakterii i odprowadzania wilgoci, co jest w zasadzie wymogiem koniecznym, bo niemowlęta to obrzydliwe, spocone małe stworzenia.

Piękno garderoby „poczekamy-zobaczymy"

Jeśli tkwisz w tym okropnym limbo, gdzie nie znasz jeszcze płci, ale twój instynkt gniazdowania krzyczy na ciebie KUPUJ RZECZY NATYCHMIAST, musisz znaleźć sposób, żeby zaspokoić tę potrzebę bez kupowania szafy pełnej mocno genderowych ubranek, które być może będziesz musiała oddać. Byłaś ostatnio w dużym sklepie z artykułami dla niemowląt? Wszystko jest albo granatowe z ciężarówkami i napisem „PODRYWACZ" albo eksplozją różowego brokatu z napisem „MAŁA KSIĘŻNICZKA TATUSIA." To jest wyczerpujące.

Dlatego właśnie warto przejrzeć ekologiczne produkty dla niemowląt od Kianao. Wszystko jest pięknie neutralne i naprawdę ekologiczne, co całkowicie ratuje cię od różowo-niebieskiej paniki.

Ostatnio kupiłam Kolorowy bambusowy kocyk dla niemowlaka z dinozaurami na baby shower mojego bratanka, głównie dlatego, że odmawiam kupowania kolejnych pajacyków. Niemowlęta wyrastają z pajacyków w dokładnie dwanaście sekund. Ale kocyk? To zostaje z nimi na zawsze. Ten z dinozaurami jest zrobiony z tej samej mieszanki bambusowej co mój kosmiczny, i podobno jest naprawdę ekologiczny, bo bambus rośnie jak chwast i nie potrzebuje miliarda litrów wody jak zwykła bawełna. Kolory są naprawdę żywe, ale nie w tandetny sposób, i pasuje dosłownie do każdego dziecka, niezależnie od tego, co przewidział kalendarz księżycowy.

Gdzie teraz jest moja głowa

Patrząc wstecz na tę zdesperowaną dziewczynę w kawiarni, próbującą wróżyć płeć dziecka ze słonego precla i internetowej tabelki, chcę po prostu podać jej szklankę wody i powiedzieć, żeby się zdrzemnęła. Prawdopodobnie doprowadzisz się do szału, próbując dopasować datę poczęcia do faz księżyca, i i tak skończysz z trzema różnymi odpowiedziami w zależności od tego, na którą stronę klikniesz.

Więc może po prostu pozwól, żeby salonowe gry pozostały salonowymi grami. Baw się nimi na baby shower. Śmiejcie się z wyników z przyjaciółkami. Ale jeśli chodzi o faktyczne przygotowywanie się na tego maleńkiego, krzyczącego człowieka, postaw na neutralne rzeczy, oddychaj spokojnie przez dziwne ciążowe rzeczy, na które warto uważać, i pozwól lekarzom zająć się nauką.

Jeśli chcesz zacząć budować pokój dziecięcy, który sprawdzi się niezależnie od tego, co powie wam technik USG, zajrzyjcie na resztę zrównoważenie wyprodukowanych, szalenie miękkich produktów w Kianao. To o wiele mniej stresujące niż robienie matematyki o 2 w nocy.

Chaotyczne pytania, które wszyscy mi zadają na ten temat

Czy wykres naprawdę u ciebie zadziałał?
Okej, więc oto zabawna część. Dla Mai wykres mówił chłopiec. Pomylił się. Dla Leo wykres mówił chłopiec. Miał rację. Więc mój osobisty wynik z tym starożytnym, mistycznym wykresem to dokładnie pięćdziesiąt procent. Tak jak mówiła moja lekarka. To dosłownie rzut monetą, ale zdecydowanie wydaje się bardziej magiczny, kiedy mówi ci to strona internetowa.

Jak w ogóle oblicza się wiek księżycowy?
Będę z tobą całkowicie szczera, nadal tak naprawdę tego nie rozumiem. Z tego, co zebrałam podczas moich nocnych sesji googlowania, chiński kalendarz księżycowy jest około miesiąc za gregoriańskim (tym normalnym, którego używamy). I najwyraźniej w tym systemie uważa się cię za roczne dziecko w dniu narodzin? Więc musisz dodać rok do swojego aktualnego wieku, chyba że twoje urodziny wypadają przed Chińskim Nowym Rokiem, w którym to przypadku jest inaczej... słuchaj, po prostu użyj kalkulatora online. Nie próbuj robić tego na papierze. Będziesz płakać.

Czy to źle, jeśli kupię rzeczy, zanim będę wiedzieć na pewno?
O Boże, nie, kupuj te rzeczy! Instynkt gniazdowania to biologiczny imperatyw, nie da się z nim walczyć. Po prostu trzymaj się rzeczy, które nie są mocno genderowe, żebyś nie musiała się męczyć ze zwracaniem stosu różowych sukieneczek z falbankami, jeśli okaże się, że to chłopiec. Kocyki, ściereczki do odbijania, gładkie białe pajacyki i neutralne prześcieradełka do łóżeczka — to są teraz twoi najlepsi przyjaciele.

Kiedy lekarz naprawdę ci powie?
Jeśli zdecydujesz się na badanie krwi NIPT (które sprawdza też kilka rzeczy związanych z chromosomami), zwykle można się dowiedzieć koło 10.–12. tygodnia. Jeśli po prostu poczekasz na standardowe USG anatomiczne, to odbywa się ono mniej więcej w 20. tygodniu. Chociaż, jak mówiłam, czasem dziecko robi akrobacje albo krzyżuje nóżki i technik nic nie widzi, więc możesz czekać jeszcze dłużej. Niemowlęta są niesamowicie mało chętne do współpracy, nawet zanim się urodzą.

Czy powinnam spróbować testu z sodą oczyszczoną?
Nie. Absolutnie nie. Chyba że naprawdę lubisz ścierać pieniący się, chemicznie reaktywny mocz z blatu łazienkowego, podczas gdy twój partner obserwuje cię w milczącym osądzie. Po prostu poczekaj na USG.