Drogi Tomku sprzed pół roku.

Właśnie stoisz w alejce mięsnej w Tesco na Cromwell Road, trzymając w rękach wielki, krwisty kawał wieprzowiny. Jedna z twoich córek bliźniaczek krzyczy wniebogłosy, bo upuściła na linoleum lekko wilgotnego wafla ryżowego, a druga próbuje rozpiąć pasy w wózku z przerażającą zręcznością małego Houdiniego. Wpatrujesz się w żeberka, bo jakaś agresywnie radosna influencerka na Instagramie stwierdziła, że wręczenie sześciomiesięcznemu dziecku wielkiej kości to szczyt nowoczesnego rodzicielstwa. Pocisz się tak, że masz już mokry sweter. Czujesz, że całkowicie tracisz zmysły.

Wyrzuć tego wafla do kosza, kup te żeberka i wracaj do domu.

Wiem, że wydaje ci się, że za chwilę popełnisz gigantyczny błąd wychowawczy, ale piszę do ciebie z przyszłości, żeby ci powiedzieć, że te żeberka – ugotowane w tym zbierającym kurz szybkowarze na kuchennym blacie – staną się twoim wybawieniem. Wymaga to tylko przetrwania kilku niezwykle stresujących posiłków, podczas których będziesz wpatrywać się w usta swoich dzieci ze skupieniem sapera rozbrajającego bombę.

Dlaczego u licha dajemy im kości

Kiedy nasza położna, urocza kobieta o imieniu Sarah, która zawsze patrzy na mnie z lekkim rozczarowaniem, rzuciła mimochodem, że obgryzanie kości to fenomenalny „gryzak oporowy”, uznałem, że się przesłyszałem. Strona 82 w książce o rozszerzaniu diety, leżącej na naszej szafce nocnej, sugeruje, by po prostu zaufać wrodzonej zdolności dziecka do radzenia sobie ze złożonymi pokarmami stałymi. Wydało mi się to wyjątkowo mało pomocne, gdy patrzyłem, jak jedna z moich córek połyka w całości kawałek banana niczym pelikan w filmie przyrodniczym.

Ale podobno podanie im dużej, w większości obranej z mięsa kości z żeberka pomaga im zorientować się, gdzie znajduje się tył ich jamy ustnej. Teoretycznie przesuwa to odruch wymiotny głębiej i wzmacnia mięśnie szczęki, których w końcu użyją, by krzyczeć na ciebie w miejscach publicznych. Ta logika ma w sobie coś pierwotnie pięknego. Dajesz im obiekt o prehistorycznym wyglądzie, a one instynktownie wiedzą, że powinny wygryźć z niego resztki życia.

Używamy Instant Pota, bo mamy bliźniaki, oboje pracujemy i po prostu nie mamy czterech godzin na to, żeby z miłością wędzić żeberka wieprzowe nad wiórkami z orzesznika, popijając przy tym rzemieślnicze piwo. Szybkowar całkowicie rozpuszcza tkankę łączną w około czterdzieści pięć minut, zostawiając cię z mięsem, które się rozpada, gdy tylko spojrzysz na nie zbyt agresywnie.

Sprawa z błoną jest autentycznie obrzydliwa

Zanim zrobisz cokolwiek innego, musisz zdjąć tę srebrzystą błonę z tylnej części żeberek.

Nie potrafię nawet wyrazić, jak bardzo to zadanie odrzuca mnie na poziomie fizjologicznym. To cienka, półprzezroczysta warstwa tkanki łącznej, która wygląda jak coś z horroru science fiction. Jeśli jej nie zdejmiesz, zamieni się w ciągnące się zagrożenie zadławieniem, które zrujnuje ci cały tydzień. Sztuczka, której odkrycie kosztowało mnie trzy zrujnowane obiady, polega na wsunięciu noża do masła pod krawędź błony na ostatniej kości, aby ją poluzować, a następnie chwyceniu tej śliskiej klapki przez ręcznik papierowy.

Kiedy pociągniesz, wydaje ohydny dźwięk rozdzierania, od którego aż bolą zęby, i wymaga zaskakująco dużo siły w ramionach. Czasami schodzi w jednym wspaniałym, satysfakcjonującym kawałku, a ty czujesz się jak kulinarny geniusz. Znacznie częściej jednak rwie się na maleńkie, frustrujące paski, a ty kończysz, wściekle drapiąc kość paznokciami i mrucząc pod nosem przekleństwa, podczas gdy pies przygląda ci się z cichym osądem. Po prostu ją zdejmij. Całą.

Sól to wróg, ale smak już nie

Przepisy na wieprzowinę z szybkowaru, które znajdziesz w internecie, będą wymagały ogromnych ilości brązowego cukru, płynnego dymu i soli. Musisz zignorować absolutnie wszystkie z nich.

Salt is the enemy but flavor is not — Instant Pot Baby Back Ribs: A Warning To My Panicked Past Self

Nasz lekarz rodzinny, dr Evans, wesoło poinformował mnie podczas bilansu półrocznego, że nerki niemowląt radzą sobie z dużym obciążeniem solą mniej więcej tak dobrze, jak ja radzę sobie z kacem w wieku trzydziestu pięciu lat – czyli całkowicie katastrofalnie. Więc sól odpada. Cukier odpada. I jestem prawie pewien, że ulotka z przychodni, którą przejrzałem w poczekalni, wspominała coś o tym, że miód powoduje botulizm dziecięcy (brzmi to średniowiecznie i przerażająco), więc absolutnie zero gotowego sosu barbecue ze sklepu dla dzieciaków.

Zamiast tego natrzyj mięso suchą marynatą z wędzonej papryki, czosnku w proszku, cebuli w proszku i odrobiny czarnego pieprzu. Wędzona papryka odwala tu najcięższą robotę, sprawiając, że mięso smakuje, jakby spędziło całe popołudnie w wędzarni, a nie pół godziny w głośnym, metalowym cylindrze. Na dno garnka wlej szklankę bulionu na kościach o niskiej zawartości sodu i odrobinę octu jabłkowego – ocet podobno zmiękcza mięso, choć szczerze mówiąc, przy takim ciśnieniu, myślę, że nawet skórzany but wyszedłby miękki.

Przerażająca różnica między odruchem wymiotnym a zadławieniem

A oto moment, w którym stracisz kilka lat życia.

Instant Pot sprawia, że mięso staje się niesamowicie miękkie, co jest genialne, ale i tak musisz sprawdzić każdy, nawet najmniejszy kawałek, zanim im go podasz. Żeberka wieprzowe mają te maleńkie, łamliwe kawałeczki kości i przypadkowe grudki chrząstki, których nie da się pogryźć. Musisz je wytropić palcami, jakbyś szukał zgubionej soczewki kontaktowej na włochatym dywanie. Usuń duże kawałki tłuszczu, wyciągnij drobne odłamki kości i albo poszarp miękkie mięso na ich tackę, albo daj im jedną z tych wielkich kości z tylko odrobiną mięsa na niej.

Kiedy włożą to do ust, pojawi się u nich odruch wymiotny. Zrobią się czerwone na twarzy, z oczu polecą im łzy i wydadzą z siebie dźwięk przypominający umierającą fokę.

Zamiast krążyć nad ich krzesełkami, wyrywając im mięso z tłustych rączek przy pierwszym kaszlnięciu i przeżywając mały zawał, po prostu usiądź na dłoniach, weź głęboki oddech i pozwól im rozpracować to, co mają w ustach. Jeśli wydają dźwięki i robią się czerwone – nic im nie jest. Ale jeśli nagle cichną i robią się sine – to jest ten moment, kiedy powinieneś wpaść w panikę i interweniować. Na szczęście miękkie, gotowane w szybkowarze mięso wieprzowe w większości po prostu rozpływa się w papkę.

Zarządzanie nieuniknioną strefą zagrożenia biologicznego

Wieprzowy tłuszcz będzie dosłownie wszędzie. Wyląduje w ich włosach, w uszach, pod paznokciami i jakimś cudem, w niewytłumaczalny sposób, na suficie.

Managing the inevitable biohazard zone — Instant Pot Baby Back Ribs: A Warning To My Panicked Past Self

Nie zawracaj sobie głowy wycieraniem ich twarzy wilgotną ściereczką w trakcie jedzenia; po prostu zaakceptuj ten brud i po wszystkim zmaszeruj z nimi prosto do wanny.

Żeby przetrwać przejście z krzesełka do łazienki bez zrujnowania dywanu, zacząłem rozkładać w korytarzu wielki bawełniany kocyk dziecięcy Pink Cactus Organic Cotton. Używanie tak uroczego kocyka jako osłony na podłogę brzmi absurdalnie, ale to w 100% bawełna organiczna z certyfikatem GOTS, całkowicie oddychająca i jakimś cudem wystarczająco wytrzymała, by znieść tłuste, chaotyczne pełzanie dwójki śliskich maluchów. Dopiera się idealnie za każdym razem, z każdym praniem robi się coraz bardziej miękki, a wzór w małe niebiesko-zielone kaktusy odwraca ich uwagę na tyle długo, bym zdążył ściągnąć im przez głowę brudne body.

Jeśli szukasz niesamowicie miękkich rzeczy, by chronić swoje zdrowie psychiczne (i podłogi) przed realiami rozszerzania diety, powinieneś przejrzeć kolekcję kocyków dla niemowląt Kianao.

Moja teściowa, niech ją Bóg błogosławi, kupiła nam do pokoju dziecięcego bambusowy kocyk Bamboo Colorful Leaves. Jest absolutnie wspaniały, niesamowicie jedwabisty i naturalnie dopasowuje się do ich temperatury ciała – ale szczerze mówiąc, jest trochę zbyt ładny i wzorzysty, by ryzykować znoszenie go na dół, w pobliże obiadku w stylu barbecue. Ten jeden trzymaj bezpiecznie w łóżeczku.

Kiedy chaos już minie, dzieci są czyste i opadną z sił w swoich łóżeczkach, całkowicie wyczerpane siłowaniem się z wieprzową chrząstką, zwykle otulam je bambusowym kocykiem Mono Rainbow. Terakotowe łuki nadają pokojowi dziecięcemu fajny, minimalistyczny klimat, ale co ważniejsze, wzór w odcieniach ziemi po mistrzowsku ukrywa wszelkie niewidzialne plamy po sosie, które nieuchronnie przeoczyłem podczas szorowania.

Szczegóły gotowania w szybkowarze, bo wiem, że zapomnisz

Włóż ruszt na dno garnka, żeby mięso nie gotowało się we własnym soku. Włóż żeberka do środka, zwijając je wzdłuż brzegów niczym mięsną koronę. Zablokuj pokrywę. Ustaw wysokie ciśnienie (High Pressure) na 25 do 30 minut.

Gdy zadzwoni alarm, nie przestawiaj od razu zaworu, by wypuścić parę. Musisz zostawić garnek w spokoju na około 10 do 15 minut (metoda Natural Pressure Release), co pozwoli włóknom mięsa się rozluźnić. Jeśli szybko wypuścisz ciśnienie, wieprzowina się skurczy i zesztywnieje, co zniweczy cały sens tego napawającego lękiem przedsięwzięcia.

Wieprzowina musi osiągnąć ok. 63°C, aby była bezpieczna do spożycia, ale Instant Pot właściwie uderza w nią parą o temperaturze słońca, więc niedogotowanie jest tu naprawdę najmniejszym z twoich zmartwień.

Jeśli chodzi o twoją porcję (bo należy ci się nagroda za to, że to przetrwałeś), posmaruj żeberka dla dorosłych najbardziej napakowanym cukrem, obłędnym sosem barbecue, jaki tylko znajdziesz, i wrzuć je na pięć minut pod grill w piekarniku, żeby stały się lepkie.

Będzie dużo bałaganu, hałasu, a pies pewnie przytyje z trzy kilo od samego siedzenia pod krzesełkami do karmienia. Ale kiedy zobaczysz, jak twoi mali ludzie radośnie obgryzają kość niczym jaskiniowe dzidziusie, budując siłę szczęki, której użyją za dziesięć lat, by wyartykułować, dlaczego nienawidzą twojego gotowania, zrozumiesz, że zdecydowanie było warto.

Zanim podejmiesz się tego wieprzowego szaleństwa, upewnij się, że twój dom jest odpowiednio wyposażony. Zaopatrz się w ekologiczne akcesoria dla niemowląt, aby całkowity ogrom tego bałaganu nie wziął cię z zaskoczenia.

Brudne i szczere FAQ o żeberkach i dzieciach

Czy mogę po prostu zeskrobać sklepowy sos BBQ z mięsa, zanim im je dam?

Próbowałem tego raz i spędziłem dwadzieścia minut, wściekle pocierając kawałek wieprzowiny ręcznikiem papierowym, podczas gdy bliźniaczki na mnie krzyczały. To nie działa. Pod ciśnieniem sól i cukier wnikają prosto we włókna mięsa. Dodatkowo, jeśli w sosie jest miód, grasz w rosyjską ruletkę z botulizmem, a to stres, którego raczej nie potrzebujesz w pewien wtorkowy wieczór. Zrób wersję bez przypraw, własną porcję polejesz sosem później.

Co jeśli ułamią kawałek kości i go połkną?

To był mój największy koszmar. Dobra wiadomość jest taka, że duże kości z żeberek wieprzowych są niesamowicie gęste i twarde. Gdy już ręcznie usuniesz luźne, kruche odłamki podczas fazy paranoicznej kontroli, główna kość będzie bardzo trudna do złamania dla niemowlęcia bez zębów trzonowych. Jeśli jakoś uda im się ułamać kawałek, postaraj się zachować spokój, wsuń palec z boku ich policzka i wyciągnij go, zanim w ogóle zorientują się, co się dzieje.

Dlaczego mój Instant Pot syczy i pluje wodą we wszystkie strony, kiedy zwalniam zawór?

Bo wlałeś za dużo płynu albo nie poczekałeś na naturalne ujście ciśnienia. Kiedy robiłem to po raz pierwszy, zniecierpliwiony przestawiłem zawór natychmiast po zatrzymaniu się stopera. W efekcie gejzer pary o zapachu wieprzowiny uderzył prosto w sufit, przerażając psa i uruchamiając czujnik dymu. Daj mu 15 minut na wewnętrzne schłodzenie, zanim otworzysz wywietrznik.

Czy podawanie tak miękkiego mięsa bezzębnemu niemowlakowi jest faktycznie bezpieczne?

Jak na ironię, jest to bezpieczniejsze niż dawanie im czegoś twardego. Nasza położna wyjaśniła, że niemowlęta mają niesamowicie twarde dziąsła, które z łatwością rozgniatają miękkie pokarmy. Ponieważ szybkowar niszczy tkankę łączną, wieprzowina wręcz rozpuszcza się, gdy miażdżą ją o podniebienie. To w zasadzie genialne rozwiązanie dla początkujących smakoszy.

Czy mogę ugotować je prosto z zamrażarki, jeśli zapomniałem ich wcześniej wyjąć?

Możesz, ale to strasznie irytujące. Musisz dodać jakieś 10-15 minut do czasu gotowania, a sucha marynata w ogóle nie trzyma się zamrożonego bloku mięsa, więc po prostu spływa do wody na dnie garnka. Bądź odpowiedzialnym dorosłym i po prostu ustaw sobie alarm w telefonie, żeby rozmrozić wieprzowinę wieczór wcześniej.