Jak wychować małego gota, nie tracąc zmysłów ani swojego stylu
Wielki, powszechny mit alternatywnego rodzicielstwa głosi, że wszyscy snujemy się po słabo oświetlonych wiktoriańskich rezydencjach, wychowując miniaturowe wampiry, które słuchają tylko Bauhausu i uprzejmie odmawiają zabawy jaskrawym, plastikowym badziewiem. Przygnębiająca rzeczywistość jest taka, że siedzę właśnie na wściekle fluorescencyjnym klocku...


