Stałam boso na kuchennej podłodze, całkowicie pokrytej rozmoczonymi, w połowie przeżutymi płatkami Cheerios, wściekle stukając palcami o siebie w stronę mojego czerwonego na twarzy dziewięciomiesięcznego synka i przekrzykując jego wrzaski, że musi tylko zrobić ten mały ruch rączką, jeśli chce kolejną przekąskę. Biedactwo, mój najstarszy syn po prostu gapił się na moją spanikowaną twarz, chwycił garść rozgniecionego banana i rzucił nim prosto w moje czoło z celnością zawodowego miotacza. Spędziłam trzy wyczerpujące tygodnie, próbując wbić mu do głowy podstawy komunikacji, pokazując te śmieszne, świetnie oceniane czarno-białe fiszki, które kupiłam w internecie za kilkadziesiąt złotych, a jedynym efektem moich starań było dziecko, które z pełnym przekonaniem wierzyło, że gest oznaczający „mleko” tak naprawdę znaczy „wrzeszcz, aż mama spoci się ze stresu”. Jeśli właśnie siedzisz na dywanie w salonie, próbując zmusić pulchne rączki swojego niemowlaka do przybrania określonych kształtów, podczas gdy on walczy z tobą jak mały żbik, możesz od razu wyrzucić te fiszki do kosza i zamiast tego przyczepić prostą wizualną ściągawkę na lodówkę. Bo w chwili, gdy przestałam traktować mojego pierworodnego jak studenta zakuwającego do sesji i po prostu wydrukowałam kartkę na ścianę, cały proces nagle stał się jasny dla nas obojga.
Co mój pediatra powiedział o micie opóźnionego mówienia
Moja babcia Basia, która wychowała czwórkę dzieci na czystym uporze i zagęszczonym mleku, stanowczo mnie ostrzegała, że jeśli nauczę dziecko mówić rękami, stanie się niesamowicie leniwe i prawdopodobnie nigdy nie nauczy się mówić na głos. Brzmiało to całkowicie absurdalnie, ale szczerze mówiąc, wywołało u mnie wtedy mały atak paniki, bo brak snu sprawia, że uwierzysz we wszystko, co starsza kobieta powie z odpowiednim przekonaniem. Zaciągnęłam syna do przychodni do dr Hodges, świętej kobiety i pediatry, która wyciągała mnie z każdego paranoicznego załamania, jakie przechodziłam jako świeżo upieczona mama, a ona dosłownie wyśmiała ten pomysł i wyprosiła mnie z gabinetu z uśmiechem.
Według niej eksperci z Amerykańskiej Akademii Pediatrii uważają, że danie małemu człowiekowi sposobu na zakomunikowanie, że jest głodny, zanim jego struny głosowe zorientują się, jak wymawiać samogłoski, to ogromne zwycięstwo dla zdrowia psychicznego nas wszystkich. Późno w nocy, podczas karmienia, przeczytałam nawet jakieś skomplikowane badania, w których twierdzono, że niemowlęta uczące się gestykulować, w drugiej klasie miały o wiele większy zasób słów i wyższe IQ. Będę z tobą szczera: jestem prawie pewna, że naukowcy nie potrafią dokładnie przewidzieć ogólnego potencjału mózgu ośmiolatka na podstawie tego, czy jako niemowlę potrafił grzecznie poprosić o krakersa, więc biorę te wszystkie wymyślne statystyki z ogromnym przymrużeniem oka.
Internetowe mamy za bardzo to komplikują
Nie mam już za grosz cierpliwości do tych wszystkich estetycznych mam z mediów społecznościowych, które publikują profesjonalnie oświetlone filmiki, na których ich sześciomiesięczne dzieci elegancko migają słowa „awokado” i „fotosynteza” w ich idealnie beżowych salonach. Dokładnie wiesz, o jakich filmikach mówię – takich, w których mama ma na sobie dopasowany kaszmirowy dres i mówi tym cichym, ledwie słyszalnym szeptem, podczas gdy jej genialne niemowlę komunikuje się pełnymi, poprawnymi gramatycznie zdaniami, używając tylko swoich malutkich paluszków. To całkowicie wyreżyserowana bzdura, która ma sprawić, by normalni rodzice poczuli, że już zawodzą we wczesnej edukacji swojego dziecka, zanim ono w ogóle zdążyło wyhodować zęby.

Potem te same influencerki próbują wcisnąć ci kurs wideo za kilkaset złotych o tym, jak uwolnić ukryty potencjał dziecka, grając prosto na głębokim, mrocznym poczuciu winy, które nosi w sobie każdy współczesny rodzic: czy robię wystarczająco dużo dla rozwoju mojego malucha? Zachowują się tak, jakby nieuczenie dziecka sześćdziesięciu różnych konkretnych ruchów dłoni przed jego pierwszymi urodzinami skazywało je na życie pełne przeciętności i edukacyjnych porażek. Rzeczywistość jest taka, że twoje dziecko interesują tylko cztery rzeczy: jedzenie, spanie, czysta pielucha i domaganie się, by oddać mu to, co właśnie mu zabrałaś. Dlatego próba nauczenia go konkretnego gestu na "motyla", gdy nie potrafi jeszcze stabilnie utrzymać własnej głowy, to po prostu spektakularne marnowanie waszej i tak już ograniczonej energii.
Szczerze mówiąc, po prostu zacznij przerysowywać kilka podstawowych ruchów rąk w momencie, kiedy maluch będzie już w stanie usiąść i spojrzeć ci w twarz bez przewracania się, co zazwyczaj następuje w okolicach szóstego miesiąca.
Dlaczego twój mąż potrzebuje kartki na lodówce
Absolutnie najtrudniejszą rzeczą w uczeniu dziecka komunikacji bez słów wcale nie jest samo dziecko; to inni dorośli w waszym domu. Maluch nigdy nie nauczy się, co oznacza dany gest, jeśli mama robi go w jeden sposób, opiekunka nie ma pojęcia, o co chodzi, a tata myśli, że znak "więcej" to agresywne masowanie się po brzuchu jak w reklamie pizzy. Dość szybko zorientowałam się, że jestem jedyną osobą, która konsekwentnie używa gestów, co oznaczało, że byłam też jedyną osobą, z którą mój syn w ogóle próbował się komunikować.
Musisz zdobyć plakat z językiem migowym dla niemowląt i fizycznie przykleić go w miejscu, na które wszyscy tępo gapią się kilka razy dziennie: na lodówce. Wydrukowana ściągawka eliminuje domysły i zmusza twojego partnera, żeby poważnie przyjrzał się obrazkom i zrozumiał, że gest na "mleko" to ściskanie niewidzialnego krowiego wymienia, a nie pokazywanie dziwnego kciuka w górę. Posiadanie pięknie wydrukowanej grafiki bezpośrednio w kuchni czy pokoju dziecka zamienia to w rodzinny projekt, a nie kolejny, niewidzialny obowiązek, z którym matka musi radzić sobie całkowicie sama.
Skoro już mówimy o tym, jak sprawić, by pokój dziecka był funkcjonalny, możesz sprawdzić drewniane stojaki edukacyjne lub organiczne kocyki od Kianao, żeby stworzyć przestrzeń, która nie wygląda, jakby w twoim domu wybuchła fabryka plastikowych zabawek.
Jak naprawdę ćwiczyliśmy, żeby nie zwariować
Kiedy zrezygnowałam z bezlitosnych testów z fiszkami, po prostu zaczęłam wykonywać gesty podczas normalnych, codziennych sytuacji, gdy moje dzieci były "w pułapce" i nie miały wyjścia – musiały na mnie patrzeć. Kładłam moją średnią córkę pod jej Drewnianym Stojakiem Edukacyjnym | Zestawem Panda z Gwiazdką i Tipi, podczas gdy sama siedziałam na dywanie, składając niekończącą się górę maleńkich skarpetek. Uwielbiam ten stojak, bo szczerze mówiąc, pięknie wygląda w moim domu i nie gra tej koszmarnej, piskliwej, elektronicznej melodyjki, od której chce się rwać włosy z głowy. Chociaż, żeby być z wami w pełni szczerą, nogi z ciemnego drewna przyciągają absurdalną ilość kurzu, jeśli zapomnisz ich przetrzeć przez tydzień. Siadałam obok niej, trącałam małą szydełkową pandę i bardzo teatralnie wykonywałam gest oznaczający "zabawę", wypowiadając to słowo na głos. Ponieważ była zrelaksowana i po prostu wpatrywała się w zabawki w górze, naprawdę zaczęła to łapać.

Zamiast próbować nauczyć malucha trzydziestu słów naraz i mieszać wszystkim w głowach, wybierz trzy rzeczy, które naprawdę mają znaczenie dla twojego codziennego przetrwania i wałkuj je tak długo, aż dziecko je zrozumie. Jedyne, czego tak naprawdę potrzebujesz, żeby przetrwać pierwszy rok to "mleko" (otwieranie i zamykanie pięści), "więcej" (stukanie złączonymi opuszkami palców o siebie) i "koniec" (wykręcanie dłoni na zewnątrz, jakbyś je z czegoś otrzepywała).
Mój najmłodszy syn przechodził istny koszmar, gdy wychodziły mu górne zęby, i ból w buzi tak go rozpraszał, że zupełnie nie dbał o naukę czegokolwiek ode mnie. Ludzie kupują te Miękkie Klocki Dla Niemowląt, bo w opisie produktu jest napisane, że budują logiczne myślenie i kompetencje matematyczne, co sprawia, że śmieję się w głos za każdym razem, gdy to czytam. Powiem ci całą prawdę: mój syn nie rozwiązywał za ich pomocą żadnych równań, on po prostu przez pełne trzy miesiące agresywnie żuł zielony klocek, by ukoić ból dziąseł. Niesamowicie łatwo myje się je w zlewie w ciepłej wodzie z mydłem, a do tego są zrobione z miękkiej gumy, więc nie przebiją ci pięty, kiedy o 2:00 w nocy nieuniknienie na jeden nadepniesz. Jako matkę, tylko taka matematyka tak naprawdę mnie interesuje.
Ubraniowa strategia na brudny i marudny etap
Kiedy jesteś w samym środku tego okresu między szóstym a dwunastym miesiącem, gdy maluchy ciągle marudzą, bo czegoś chcą, ale jeszcze nie odkryły, jak poprosić o to przy pomocy rączek, przynajmniej chciałabyś, żeby w trakcie tych narzekań wyglądały uroczo. Nie ma nic gorszego niż zmaganie się z wrzeszczącym niemowlęciem, które na dodatek ma na sobie sztywne, niewygodne ubranka, od których robi mu się czerwona wysypka na szyi.
Latem prawie codziennie ubierałam córkę w Niemowlęce Body z Bawełny Organicznej z Falbankami. Pomyślałam, że jeśli ma siedzieć w krzesełku do karmienia, agresywnie uderzając o blat i krzycząc o więcej brzoskwiń zamiast ładnie o nie poprosić, to przynajmniej te delikatne falbanki na ramionach złagodzą nieco ten emocjonalny cios dla mnie. Body jest niesamowicie miękkie i zadziwiająco dobrze się pierze jak na organiczny materiał, chociaż muszę cię ostrzec, że trzeba je wyciągnąć z suszarki w tej samej sekundzie, w której cykl się skończy, inaczej te urocze rękawki trochę się mną i wyglądają jak zmięta chusteczka. Jednak zatrzaski dają radę z maluchem, który rzuca się jak aligator podczas zmiany pieluchy, więc dla mnie to absolutny strzał w dziesiątkę.
Jeśli chcesz przestać zgadywać, dlaczego twoje niemowlę płacze, i w końcu wciągnąć partnera do pomocy przy procesie komunikacji, łap ładnie wydrukowaną ściągawkę na ścianę i sprawdź dekoracje do pokoju dziecięcego od Kianao, żeby wasza codzienna rutyna stała się choć trochę płynniejsza.
Prawdziwe odpowiedzi na pytania o język migowy niemowląt
Co, jeśli moje dziecko po prostu wymyśli własne, dziwne ruchy rękami?
Szczerze? Po prostu pójdziesz z tym i pogratulujesz sobie wychowania małego innowatora. Moje średnie dziecko stwierdziło, że uniwersalny gest na "psa" jest zbyt skomplikowany, więc zaczęła uderzać powietrze w stylu ciosu karate za każdym razem, gdy nasz golden retriever wchodził do pokoju. Jeśli wiesz, co mają na myśli, a one wiedzą, co mają na myśli, to już liczy się jako komunikacja. Nie musisz ich poprawiać jak surowa nauczycielka od gramatyki.
Czy mój mąż naprawdę też musi się tego uczyć?
Tak, absolutnie, nie odpuszczaj mu tego. Jeśli będziesz jedyną osobą, która rozumie, o co prosi dziecko, przez najbliższe półtora roku będziesz też jedyną, która wstaje z kanapy i idzie po przekąski. Pokaż mu palcem kartkę na lodówce i powiedz, żeby się z nią zapoznał.
Ile to potrwa, zanim zaczną mi naprawdę odpowiadać miganiem?
Zapewne potrwa to znacznie dłużej, niż byś chciała, co bywa niesamowicie frustrujące. Przez dobry miesiąc albo dwa będziesz czuć się jak kompletna idiotka, machając rękami po kuchni, zanim dziecko po raz pierwszy spróbuje to powtórzyć. Maluchy przyswajają informacje na długo przed tym, zanim ich malutkie paluszki zdobędą umiejętności motoryczne, by fizycznie odwzorować dany ruch. Więc po prostu rób to dalej i staraj się nie zwariować z czekania.
Czy to już za późno na start, jeśli moje dziecko ma roczek?
W żadnym wypadku. Dwunastomiesięczne maluchy są na najlepszej drodze do histerii, bo mają w sobie mnóstwo uczuć, ale żadnych prawdziwych słów, by je wyrazić. Zaczynanie z roczniakiem to wręcz świetny pomysł, bo jego umiejętności motoryczne są na dużo wyższym poziomie, przez co zazwyczaj łapie o wiele szybciej niż półroczniak. Po prostu zacznij i już.
Jaki jest absolutnie najlepszy gest na początek?
Zapomnij o uroczych zwierzątkach i od razu uderzaj w "Więcej". To najbardziej uniwersalna rzecz, jakiej dziecko w ogóle może się nauczyć. Może używać tego gestu prosząc o więcej jedzenia, więcej łaskotek, mocniejsze bujanie na huśtawce czy więcej piosenek. Kiedy tylko zorientują się, że stukanie palcami o siebie magicznie sprawia, że ty robisz dalej to, co było przed chwilą takie fajne – ich małe mózgi po prostu eksplodują.





Udostępnij:
Dlaczego Twoje baby shower nie potrzebuje wielkiego, plastikowego plakatu
Cała prawda o małych rybikach w pokoju niemowlaka