Droga Jess sprzed sześciu miesięcy. Siedzisz właśnie na zimnym linoleum w pralni. Jest 3:14 nad ranem. Suszarka kręci jednym mokrym ręcznikiem tylko po to, by wygenerować wystarczająco dużo białego szumu, by zagłuszyć dzwonienie w uszach, a niemowlę przywiązane do twojej klatki piersiowej krzyczy tak głośno, że beagle sąsiada zaczął wyć z solidarności. Widzę cię. Wiem dokładnie, jak bardzo boli cię teraz dolny odcinek pleców, i wiem, że desperacko przewijasz telefon, próbując dowiedzieć się, co jest nie tak z twoim dzieckiem.

Piszę to, by ci powiedzieć: odłóż telefon, zamknij karty w przeglądarce o mikrobiomie jelitowym niemowląt i idź do salonu. Włącz telewizor, odpal serwis streamingowy i zdecyduj się na „Beksy” (Cry-Baby) z 1990 roku – tak, ten całkowicie odjechany musical Johna Watersa z bardzo młodym Johnnym Deppem – ponieważ potrzebujesz odskoczni, która nie ma absolutnie nic wspólnego z macierzyństwem, a od gapienia się w ścianę zaczynasz mieć halucynacje.

Będę z tobą szczera, dawna Jess. To trzecie dziecko nie jest takie jak pozostałe. Pamiętasz, jak urodził się Hunter? Właściwie sam nauczył się przesypiać noce, gdy miał sześć tygodni. Głużył do karuzeli nad łóżeczkiem, pił mleko i zasypiał jak mały aniołek z katalogu. Złote dziecko, sprawił, że myśleliśmy, iż jesteśmy prawdziwymi geniuszami rodzicielstwa, którzy złamali kod wychowywania dzieci. Ależ z nas były naiwniaki. Wszechświat zobaczył naszą arogancję, przeczekał przy drugim dziecku, a potem zesłał nam tego malutkiego, wściekłego dyktatora, by zrównać nas z ziemią. Myśleliśmy, że wiemy, co robimy, a teraz wydajemy połowę naszych dochodów na kropelki na kolkę, które nawet nie działają.

Przestań czytać porady w internecie o trzeciej nad ranem

Jeśli przeczytasz jeszcze jeden artykuł mówiący, żeby odkładać dziecko do łóżeczka, gdy jest „senne, ale wciąż obudzone”, myślę, że naprawdę wrzucisz telefon do toalety i spuścisz wodę. Daję ci pozwolenie z przyszłości, by całkowicie zignorować ten zwrot już na zawsze. Ktokolwiek wymyślił „senne, ale obudzone”, najwyraźniej miał dziecko takie jak Hunter, a nie malucha, który traktuje materac jakby był z gorącej lawy. Spędzasz czterdzieści pięć minut podskakując na piłce do jogi, aż palą cię uda i zdążysz zanucić cały album *Rumours* Fleetwood Mac, a w sekundzie, gdy jej pupa dotyka materaca w koszu Mojżesza, jej oczy otwierają się szeroko jak u nawiedzonej lalki.

I porozmawiajmy o tych wszystkich aplikacjach do śledzenia aktywności dziecka. Usuń je. Natychmiast. Notujesz każdą mokrą pieluszkę, każdy mililitr mleka i każdą minutę snu, jakbyś była księgową robiącą audyt upadającej firmy. To doprowadza cię do szału. Aplikacja cię ocenia swoimi małymi, czerwonymi paskami, które pokazują, że twoje dziecko spało tylko dwadzieścia minut zamiast zalecanych dwóch godzin. Nie potrzebujesz wykresu kołowego, żeby wiedzieć, że jesteś niewyspana, a twoje dziecko jest wściekłe na cały świat. Po prostu usuń aplikację, wyrzuć te tabelki i zaakceptuj, że przez następny miesiąc czas jest pozbawionym znaczenia konstruktem, a ty żyjesz w permanentnym stanie półmroku.

Moja mama wciąż dzwoni i mówi, że powinnam dodawać kleik ryżowy do butelki albo wcierać whisky w jej dziąsła. Słuchaj, kocham Babcię, ale jej metody przetrwania z 1988 roku to szybka droga na ostry dyżur, więc po prostu potakujemy przez telefon i mówimy „to interesujący pomysł”, po czym natychmiast robimy coś zupełnie odwrotnego. Zapytałam nawet naszego pediatrę, doktora Millera, dlaczego to dziecko tyle płacze i wiesz co powiedział? Wzruszył ramionami. Dosłownie tylko wzruszył ramionami i powiedział, że czasami ich przewód pokarmowy jest niedojrzały, a czasami po prostu są przebodźcowane samym faktem życia poza łonem matki. Ma to rzekomo związek z poziomem motyliny i florą jelitową, a może ludzkie dzieci po prostu rodzą się o trzy miesiące wcześniej niż inne ssaki z powodu rozmiaru naszych bioder, więc są po prostu wściekłe, że wyeksmitowano je z tego przytulnego jacuzzi. Niezależnie od tego, co mówi nauka, medyczny konsensus wydaje się brzmieć: „powodzenia, wyrośnie z tego”.

Dlaczego jesteśmy teraz obsesyjnie zafascynowani kiczem z lat 90.

Wróćmy więc do mojej bardzo konkretnej rekomendacji filmowej. Kiedy dosłownie masz nad uchem wrzeszczącą beksę, potrzebujesz innego rodzaju przeciążenia sensorycznego, żeby nie zasnąć i zachować choć resztki zdrowych zmysłów. Nie wiem dlaczego, ale oglądanie kiczowatego, absurdalnego starcia „Drapesów” i „Squaresów” z filmu *Beksy* z 1990 roku stało się moją kotwicą. Jest kolorowo, głośno, muzyka wpada w ucho, a postać grana przez Johnny'ego Deppa roniąca pojedynczą łzę to dokładnie ten poziom melodramatycznego absurdu, którego potrzebowałam, by utożsamić się z nocnymi histeriami mojego niemowlaka.

Why we're obsessed with 90s camp right now — Dear Jess: Surviving Colic and Why We Watch Cry-Baby 1990 Now

Film jest od 13 lat, co oznacza, że jest w sam raz na tyle nieodpowiedni, byś poczuła się jak dorosła, ale nie tak skomplikowany, byś musiała uważnie śledzić fabułę. Możesz podskakiwać po salonie, kołysząc się do rockabilly w tle, i przez sto dwadzieścia minut nie zadręczać się tym, czy dziecko prawidłowo łapie pierś, albo czy jego kupa ma odpowiedni odcień musztardowej żółci. Jesteś po prostu zmęczoną kobietą, która patrzy, jak nastolatkowie w skórzanych kurtkach podejmują fatalne decyzje. To głęboko terapeutyczne.

Jeśli też jesteś głęboko w okopach macierzyństwa i potrzebujesz odrobiny terapii zakupowej podczas spacerów po korytarzu, przejrzyj kolekcję do snu dla niemowląt od Kianao, żebyś przynajmniej miała co zrobić z wolnym kciukiem poza panikowaniem i szukaniem diagnoz w Google.

Wyprawka, która naprawdę pomaga (i rzeczy, które nie działają)

Skoro mówię do samej siebie z przeszłości, porozmawiajmy o tym, na co tak naprawdę wydajemy nasze zyski ze sklepu na Etsy. Mamy ograniczony budżet i odmawiam kupowania śpiworków za osiemdziesiąt dolarów tylko dlatego, że jakaś influencerka zarzeka się, że są świetne. Powiem ci jednak, że otulacze z bawełny organicznej Kianao są warte każdego grosza, który na nie uciułaliśmy.

The gear that actually helps (and the stuff that doesn't) — Dear Jess: Surviving Colic and Why We Watch Cry-Baby 1990 Now

Wiem, że walczysz teraz z tymi sztywnymi muślinowymi kocykami, które rozluźniają się w sekundę, gdy tylko ona kopnie swoimi małymi nóżkami, przez co budzi samą siebie, uderzając się w twarz. Te od Kianao są inne. Są na tyle elastyczne, że możesz ją ciasno zawinąć jak małe burrito, ale też wystarczająco przewiewne, by nie spociła się w tym wilgotnym, teksańskim upale. W zeszłym tygodniu mieliśmy tak katastrofalną wpadkę, że kupa przebiła pieluchę, body i otulacz, i prawie płakałam wrzucając to do prania, ale materiał całkowicie się doprał i pozostał miękki. To jedyna rzecz, która pozwala nam przejść przez pierwszy krok tej całej metody „5S”, o której wszyscy mówią.

Metoda 5S doktora Harveya Karpa — spowijanie (swaddle), stabilna pozycja na boku/brzuszku (side/stomach), szumienie (shush), skakanie/kołysanie (swing), ssanie (suck). Lekarz wręczył mi ulotkę na ten temat, jakby to było magiczne zaklęcie. Nawet to trochę działa, ale myślę, że nauka lekko naciąga kwestię „imitowania warunków w łonie matki”, bo w moim brzuchu z pewnością nie było wentylatora sufitowego i przytłumionych dźwięków podcastu kryminalnego. Ale robisz, co musisz.

Kupiłam też silikonowe smoczki Kianao i szczerze mówiąc, mam do nich całkowicie neutralny stosunek. Są przepiękne, bezpieczne i uroczo wyglądają na zdjęciach, ale to nasze konkretne dziecko traktuje smoczki tak, jakbym próbowała nakarmić je cytryną. Wściekle ssie go przez jakieś dwanaście sekund, po czym wypluwa go na drugi koniec pokoju z szokującą prędkością. Czasami, jeśli przytrzymam go jej w buzi małym palcem, robiąc przy tym głębokie przysiady, zyskuję dziesięć minut ciszy. Jest w porządku. To nie jest cudotwórca, ale solidne narzędzie, które warto mieć w swoim arsenale.

Tym, co *naprawdę* czyni cuda, jest noszenie w chuście lub nosidle. Przysięgam, że jedynym powodem, dla którego ludzie przetrwali jako gatunek, jest to, że starożytne matki przywiązywały sobie dzieci do piersi i po prostu szły przed siebie. Kiedy nadchodzi godzina duchów i malutka jest całkowicie niepocieszona, wkładam ją do nosidła, mocno dociągam i zaczynam zajmować się obowiązkami domowymi. Ruch i ciepło ciała usypiają ją niemal natychmiast. To spore obciążenie, a pod koniec dnia moje ramiona mnie nienawidzą, ale to i tak lepsze niż słuchanie, jak płacze, aż zaczyna się dławić.

Daj sobie trochę luzu, tak na poważnie

Przez trzy dni nie jadłam nabiału, byłam niesamowicie wściekła na męża jedzącego pizzę na moich oczach, po czym się poddałam i zjadłam wielką miskę lodów – i zgadnij co? Płacz wcale nie ustąpił, więc nie torturuj się ekstremalnymi dietami eliminacyjnymi, chyba że lekarz naprawdę zleci badania i ci to zaleci.

Spójrz na stan naszego domu w tym momencie. Na krześle w jadalni piętrzą się czyste ubrania, które leżą tam od wtorku. Na szafce nocnej stoją trzy puste kubki po wodzie. Nie myłaś włosów od medycznie niepokojącego czasu. Musisz zrozumieć, że nic z tego nie ma znaczenia. Dziecko nie będzie pamiętać, że przez pierwsze sześć miesięcy jej życia podłogi były zakurzone, a twoje starsze dzieci tak naprawdę są po prostu zachwycone, że jedzą płatki na kolację, bo to dla nich jak impreza.

Twoim jedynym zadaniem na teraz jest przetrwanie. Jeśli to przetrwanie wygląda jak kołysanie się w ciemności, podczas gdy na ekranie migocze kultowy klasyk z lat 90., to trzymaj się tego z całych sił. Płacz w końcu się skończy. Obiecuję ci z przyszłości – kolka przemija. Pewnego ranka obudzisz się w panice, ponieważ od pięciu godzin jest cicho, i pobiegniesz do kosza Mojżesza tylko po to, by odkryć, że ona spokojnie śpi. Przetrwasz to.

Zanim zanurzysz się w moje chaotyczne odpowiedzi na te nocne pytania, których na pewno szukasz, poświęć sekundę, by zapisać się do newslettera Kianao na dole ich strony – zdobądź przynajmniej kod rabatowy na wyprawkę, która uratuje resztki twojego zdrowia psychicznego.

Nocne wyszukiwania w Google, na które odpowiada zmęczona mama

Jak długo tak naprawdę trwają te wrzaski w „godzinie duchów”?

U nas punkt kulminacyjny nastąpił w okolicy szóstego, ósmego tygodnia i był to absolutny koszmar, od około 17:00 do 21:00, każdego wieczoru. Około trzeciego miesiąca zaczęło to trwać krócej, a w czwartym miesiącu w większości zniknęło. Po prostu powtarzaj sobie, że to tylko faza, bo tak naprawdę jest, nawet jeśli czujesz się, jakbyś dostała wyrok dożywocia.

Czy telewizor włączony w pokoju noworodka jest bezpieczny?

Mój lekarz powiedział mi, że kiedy są takie malutkie, ich wzrok i tak jest fatalny, a do tego nie potrafią nawet skupić wzroku na ekranie po drugiej stronie pokoju. Oczywiście, nie sadzaj ich pięć centymetrów od ryczącego telewizora, ale puszczenie filmu podczas podskakiwania z nimi w ciemności jest całkowicie w porządku i zazwyczaj działa po prostu jak dodatkowy biały szum.

Co zrobić, jeśli moje dziecko absolutnie nienawidzi spowijania?

Nasze dziecko przy każdej próbie spowijania walczyło jak dziki kot, ale w sekundzie, gdy udało nam się ją szczelnie zawinąć, natychmiast się uspokajała. Czasami nienawidzą samego *procesu* ograniczania ruchów, ale fizycznie potrzebują tego ucisku, by odruch Moro nie budził ich ze snu. Próbuj różnych materiałów, aż znajdziesz ten o odpowiedniej elastyczności.

Czy wyeliminowanie nabiału lub kofeiny naprawdę powstrzymało płacz?

Spróbowałam odstawić mleko, ser i poranną kawę za jednym zamachem, co po prostu zmieniło mnie we wściekłego potwora. O ile twoje dziecko nie ma innych objawów, takich jak dziwne wysypki czy śluz w pieluszce, zmiany w diecie często nie pomagają ani trochę na zwykłą kolkę. Porozmawiaj ze swoim lekarzem, zanim zaczniesz unieszczęśliwiać samą siebie bez powodu.

Czy film taki jak „Beksy” nie jest zbyt głośny do snu dziecka?

Szczerze mówiąc, dzieci w łonie matki są przyzwyczajone do hałasu, który jest mniej więcej tak głośny jak kosiarka do trawy, a to dzięki przepływowi krwi i trawieniu. Muzyka rockabilly i przerysowane dialogi filmowe na normalnym poziomie głośności im nie zaszkodzą, a mogą wręcz ukoić je skuteczniej niż absolutnie cichy pokój.