Stoję w kuchni i wpatruję się w maleńką karocę z żywicy, którą właśnie znalazłam na dnie szuflady z różnościami. Szczerze mówiąc, nawet nie wiem, z czyjej to było imprezy. Zanim zostałam mamą, myślałam, że goście muszą wychodzić z przyjęcia z idealnie skomponowanymi upominkami. Spędziłam tygodnie stresując się personalizowanymi płynami antybakteryjnymi i perfekcyjnie zawiązanymi wstążkami na moim własnym baby shower. Teraz, gdy przetrwałam noworodkowe okopy, wiem, że to była całkowita strata energii.
Planowanie takich wydarzeń przypomina trochę triaż na oddziale dziecięcym. Musisz zorientować się, co krwawi najbardziej, i zignorować resztę. Catering to uraz głowy. Skomplikowane relacje rodzinne na liście gości to problemy z oddychaniem. Małe upominki dla gości to zaledwie skaleczenie papierem. Nie musisz przyklejać wysadzanego diamentami plastra na papierowe skaleczenie, więc przestańmy tak bardzo analizować te drobne wyrazy wdzięczności.
Medyczne argumenty przeciwko stresowi przy planowaniu przyjęć
Moja lekarka spojrzała na moje opuchnięte kostki w trzecim trymestrze i kazała mi po prostu usiąść. Powiedziała, że ogromne ilości kortyzolu, które kobiety w ciąży pompują w swoje ciała, przejmując się estetyką imprezy, prawdopodobnie wpływają na moje ciśnienie krwi. Z mojego niedoskonałego zrozumienia medycyny matczyno-płodowej wynika, że stresowanie się tym, czy wstążki na słoikach są idealnie symetryczne, nie przynosi łożysku żadnych korzyści.
Istnieje dziś dziwna presja, by każdy najmniejszy aspekt baby shower wyglądał jak z okładki magazynu. Dajemy sobie wmówić, że musimy wynagradzać naszym przyjaciółkom obecność drogimi, spersonalizowanymi rzeczami, których nigdy więcej nie użyją. Etykieta tak naprawdę mówi, że wręczanie czegokolwiek na koniec nie jest wcale obowiązkowe. To tylko trend, który przybrał na sile przez media społecznościowe.
Jeśli ostatecznie kupujesz rzeczy hurtowo i doczepiasz do nich zrobioną w domu karteczkę tylko po to, by odhaczyć punkt na liście, robisz to źle. Goście woleliby dostać jedno dobre ciastko niż torbę pełną plastikowych śmieci, które trafią prosto na wysypisko, gdy tylko wrócą do domu.
Poczekalnia na SOR-ze pełna upominków z przyjęć
Spędziłam lata pracując na oddziale dziecięcym i widziałam tysiące takich małych gadżetów z przyjęć, które lądowały dokładnie tam, gdzie nie powinny. Ludzie uwielbiają rozdawać małe metalowe agrafki, rozsypane ozdobne koraliki czy miniaturowe plastikowe smoczki. Myślą, że to urocze.
To nie jest urocze, gdy trzy tygodnie później maluch znajduje to pod kanapą. Małe dzieci mają szósty zmysł do lokalizowania dokładnie tej rzeczy, która zablokuje im drogi oddechowe. Błyskawicznie ląduje to w ich buziach. Amerykańska Akademia Pediatrii ma dość ogólne wytyczne dotyczące zagrożeń zadławieniem poniżej trzeciego roku życia, ale szczerze mówiąc, zakładam, że wszystko mniejsze od piłki golfowej to bezpośrednie zagrożenie dla mojego świętego spokoju.
Jeśli twoimi gośćmi są osoby, które są już rodzicami, wręczenie im torebki małych przedmiotów grożących zadławieniem to w zasadzie wręczenie im dodatkowego stresu. Niech upominek będzie duży, nadający się do spożycia, albo nie dawaj niczego wcale.
Cukier i kofeina rozwiązują każdy problem
Słuchajcie, musimy porozmawiać o tych małych roślinkach. Sukulenty w miniaturowych, ocynkowanych wiaderkach z drewnianymi tabliczkami z napisem „patrz, jak rosnę”. Nienawidzę ich.

Moje uśmierciłam w trzy tygodnie. Wszyscy je uśmiercają. Wręczasz kobiecie w ciąży lub jej zmęczonym przyjaciółkom żywą istotę, która wymaga opieki dokładnie w momencie, gdy żadna z nas nie ma już siły dbać o nic więcej. To emocjonalna pułapka w przebraniu ekologicznego gestu.
Za każdym razem, gdy widzę jeden z tych suchych, brązowych liści na parapecie, czuję głębokie poczucie porażki, uwierzcie mi. Po prostu dajcie ludziom coś, co mogą od razu skonsumować.
Personalizowane zapałki są fajne, jeśli żyjesz w XIX wieku.
Jedzenie to jedyna odpowiedź, która ma sens. Rzemieślniczy popcorn, naprawdę dobra paczka lokalnej kawy ziarnistej albo chociażby karta podarunkowa na 20 złotych do kawiarni z okienkiem dla aut. Nikt nie wyrzuci kofeiny. Kiedy na jednym z baby shower moje znajome zaczęły rozdawać pączki w pudełkach na do widzenia, był to najbardziej doceniony przez wszystkich gest, jakiego kiedykolwiek byłam świadkiem na imprezie, na której dorośli są zmuszani do grania w gry z roztopioną czekoladą w pieluchach.
Estetyka imprez gender reveal
Kiedy moja szwagierka planowała swoje przyjęcie, miała obsesję na punkcie bardzo konkretnych upominków z motywem chłopięcym. Chciała mieć małe, niebieskie kotwice przyklejone absolutnie do wszystkiego. Potem, miesiąc później, przyjaciółka zorganizowała podobną imprezę i zrobiła dokładnie to samo, tyle że chciała dziewczęcych gadżetów z różowymi flamingami.
Wszystko to wydawało się strasznie wymuszone. Jeśli czujesz, że musisz dopasować kolorystycznie upominki dla gości do płci dziecka, niech to będzie chociaż jadalny lukier. Niebieska babeczka lub różowy makaronik mają przynajmniej jakiś cel. Niebieski plastikowy breloczek w kształcie butelki staje się po prostu kolejnym gratem w szufladzie.
I tak obserwujemy teraz ogromny zwrot w stronę ekologicznych rozwiązań. Ludzie uświadamiają sobie, że wydawanie setek złotych na jednorazowy, tematyczny plastik to okropna decyzja finansowa, zwłaszcza gdy za chwilę będziesz płacić za żłobek.
Przejrzyj naszą kolekcję rzeczy, których Twoje dziecko naprawdę użyje, zamiast imprezowych gadżetów
Co tak naprawdę chciałam dostać
Szczerze mówiąc, gdyby gospodarze i goście złożyli się z pieniędzy wydanych na spersonalizowane balsamy do ust i drobne bibeloty, mogliby kupić coś, czego rodzice naprawdę potrzebują. Kiedy byłam w ciąży, dostałam tyle przypadkowych rzeczy, że nie wiedziałam, co z nimi zrobić.

Weźmy na przykład stojak edukacyjny Wild Western. Na początku miałam jedną z tych plastikowych, grających mat. Za każdym razem, gdy syntetyczna krowa na mnie muczała, dostawałam lekkiej migreny. Ostatecznie zmieniliśmy ją na ten drewniany stojak Kianao i jest to absolutnie moja ulubiona rzecz. Szydełkowy konik i drewniany bizon nie atakują moich zmysłów. Po prostu tam stoi, wygląda przyzwoicie w moim mieszkaniu, a moje dziecko wpatruje się w zabawki. Naprawdę wygląda, jakby pasował do domu, a nie do fabryki koszmarów w jaskrawych kolorach.
Jeśli nie możecie pozwolić sobie na wspólny prezent grupowy, po prostu kupcie kocyk. Ten kocyk z bawełny organicznej w gęsi sprawdzi się idealnie. To dwuwarstwowy kawałek materiału, który robi dokładnie to, co do niego należy. Moje dziecko ulało na niego, wyprałam go i przetrwał. Różowy wzór w gąski jest dość specyficzny, jeśli starasz się mocno dopasować wystrój pokoju dziecięcego, ale spełnia swoje zadanie i jest niesamowicie miękki.
Strategie opanowania starszych dzieci
Jeśli organizujesz wydarzenie, na które goście mogą przyprowadzić starsze dzieci, potrzebujesz planu. Nie możesz oczekiwać, że maluchy będą cicho siedzieć, podczas gdy dorośli przez dwie godziny rozpakowują maleńkie skarpetki.
Zawsze sugeruję mieć pod ręką kilka funkcjonalnych przedmiotów, które mogą posłużyć do odwrócenia uwagi. Sama miałam w zapasie kilka takich silikonowych talerzyków z morsem. Mocno przysysają się do stołu. Wrzucasz trochę suchych płatków śniadaniowych lub owoców do małych przegródek i zyskujesz dwadzieścia minut nieprzerwanej rozmowy z dorosłymi. Co więcej, gdy chaos dobiegnie końca, możesz po prostu wrzucić je do zmywarki. Są praktyczne, niezniszczalne i nie fundujesz nikomu zjazdu cukrowego po powrocie do domu.
Mistrzowskie posunięcie zero waste
Istnieje jednak alternatywa dla tego wszystkiego, którą darzę ogromnym szacunkiem. Gospodarze, którzy po prostu całkowicie rezygnują z fizycznych przedmiotów i przekazują darowiznę na cele charytatywne.
W zeszłym roku poszłam na baby shower, gdzie gospodyni postawiła przy drzwiach małą ramkę z napisem. Głosił on, że zamiast rozdawać upominki, w imieniu gości przekazano darowiznę na rzecz lokalnego banku pieluch. To było genialne. Nikt nie musiał niczego nieść do samochodu, nie zmarnowano plastiku, a prawdziwe rodziny otrzymały zaopatrzenie, którego rozpaczliwie potrzebowały.
To ostateczny dowód klasy. Komunikuje, że bardziej zależy ci na świecie, w którym przyjdzie na świat nowe dziecko, niż na estetycznym nakryciu stołu. Moja lekarka prawdopodobnie też pochwaliłaby obniżone ciśnienie krwi idące w parze z takim rozwiązaniem.
Szczerze mówiąc, kochana, twoi przyjaciele są tam po to, żeby świętować z tobą i twoim dzieckiem. Nie przyszli dla darmowego balsamu do ust. Przestań pozwalać, by Pinterest dyktował poziom twojego stresu. Nakarm ich dobrze, zapewnij wygodne miejsce do siedzenia i niech to wystarczy.
Kup zrównoważone akcesoria dla niemowląt od Kianao tutaj
Niewygodne pytania, które wszyscy mi zadają
Czy naprawdę musimy dawać upominki na koniec imprezy?
Nie. Mówię ci teraz, odpuść sobie to poczucie winy. Nikt nie przychodzi na te wydarzenia, oczekując, że otrzyma mały słoiczek miodu jako rekompensatę za swój czas. Jeśli twój budżet jest napięty lub po prostu jesteś wyczerpana, zrezygnuj z tego całkowicie. Twoich prawdziwych przyjaciół nie będzie to obchodzić, a ci, których to obchodzi, w ogóle nie powinni być na twoim przyjęciu.
Ile powinnam wydać, jeśli jednak decyduję się na upominki?
Trzymaj się kwoty poniżej 20 złotych na osobę. Serio. Jeśli wydajesz po 40 złotych na głowę na upominki na wynos, wyrzucasz w błoto pieniądze, które powinny pójść na fundusz edukacyjny dziecka lub na doulę poporodową. Kup karton przyzwoitych wypieków w lokalnej piekarni, wrzuć je do zwykłych, brązowych papierowych torebek i miej to z głowy.
Czy wypada po prostu dać karty podarunkowe?
To absolutnie nie jest niegrzeczne. To najbardziej rozwinięta forma obdarowywania. Wolałabym dostać kartę podarunkową o wartości kilkunastu złotych do kawiarni, niż dosłownie jakikolwiek spersonalizowany przedmiot z wydrukowanym terminem cudzego porodu. To rozwiązanie estetyczne, użyteczne i bez problemu mieści się w portfelu.
Co zrobić, jeśli teściowa upiera się przy zakupie bezużytecznych, plastikowych bibelotów?
To zdarza się bez przerwy. Uśmiechasz się, pozwalasz jej kupić je za własne pieniądze i pozwalasz, aby to ona je rozdała. Wybieraj mądrze swoje bitwy. Jeśli chce dyrygować rozdawaniem maleńkich plastikowych grzechotek, pozwól jej zapanować nad tym specyficznym chaosem, podczas gdy ty usiądziesz i zadbasz o swój święty spokój.
Czy nasiona w saszetkach to dobry pomysł?
Są lepsze niż plastik, ale bądźmy szczerzy – większość ludzi zostawia je w schowku samochodowym, aż całkiem się zdezintegrują. Jeśli jednak decydujesz się na wariant botaniczny, upewnij się, że są to rodzime polne kwiaty, odpowiednie dla twojego regionu. Rozrzucanie przypadkowych, inwazyjnych nasion w lokalnym ekosystemie to raczej nie klimat, o który nam chodzi.





Udostępnij:
Co napisać na kartce na baby shower, żeby nie zwariować
Brutalna prawda o menu dla kobiet w zaawansowanej ciąży