Droga Saro sprzed sześciu miesięcy,
Siedzisz właśnie na parkingu pod Targetem w żenująco poplamionych legginsach, pijesz letnią latte i masz pełnoobjawowy atak paniki. Twoja najlepsza przyjaciółka właśnie napisała, że oficjalnie zaczęła rodzić, a ty nagle uświadamiasz sobie, że mimo że masz już dwójkę dzieci – Maja ma siedem lat, Leo cztery – dosłownie zapomniałaś wszystko o utrzymywaniu noworodka przy życiu. Gorączkowo scrollujesz telefon, żeby odwrócić swoją uwagę, i właśnie tak wpadłaś w internetową czarną dziurę z newsami o dziecku Pete'a Davidsona. Tak, tego komika. On i jego dziewczyna mieli córkę i szczerze? Czytanie o jego całkowitym, chaotycznym zanurzeniu się w ojcostwo sprawiło, że wróciły do mnie wszystkie moje własne noworodkowe traumy.
Bo był w jakimś wieczornym talk-show i brzmiał na kompletnie zdezorientowanego i niewyspanego, i dotarło do mnie, że on tak naprawdę przeżywa te same dziwaczne, przerażające etapy co my wszyscy. Zaczęłam to pisać w samochodzie, bo potrzebowałam, żebyś ty – no, w sumie ja, ale ta z przeszłości – przypomniała sobie, jak to naprawdę jest, zanim pójdziesz do przyjaciółki i zaczniesz rzucać bezużytecznymi, wyidealizowanymi radami.
Sytuacja z widmową kupą
Okej, więc Pete w telewizji narzekał, jak to noworodki dosłownie robią cię w konia podczas zmiany pieluchy. Nazwał to kupą na "zmyłkę". Mówił, że robią kupę, ty je wycierasz, przygotowujesz maść, a one patrzą na ciebie, mówią "zmyłka!" i robią kupę znowu. Krzyknęłam, kiedy to usłyszałam, bo całkowicie wyparłam z pamięci tę specyficzną formę psychologicznych tortur.
Pamiętasz pierwszy miesiąc Leo? Tę absolutną zdradę kupy drugiej fali. Słyszysz stękanie. Czekasz. Myślisz, że teren jest czysty, więc otwierasz pieluchę, a tam musztardowa strefa katastrofy. Zużywasz pół paczki chusteczek, próbując wyczyścić te wszystkie małe fałdki na udach, trzymając jego malutkie kostki w górze jak jakiegoś dziwnego pieczonego kurczaka. I w sekundzie – w TEJ SAMEJ SEKUNDZIE – w której zimne powietrze dotyka jego gołej pupy, jego ciało gwałtownie wyrzuca z siebie kolejną falę. To pułapka. Mój lekarz, doktor Lin, wymamrotał kiedyś coś o tym, że ich malutkie układy trawienne to w zasadzie tylko rurki odruchowe i zmiana temperatury wywołuje skurcz? Nie wiem, brzmiało to jak kompletna bzdura, ale wydawało się bardzo prawdziwe, kiedy o 3 nad ranem szorowałam żółte plamy z dywanu.
A ponieważ robią kupę osiemdziesiąt pięć razy dziennie, ich skóra robi się strasznie podrażniona. Doktor Lin powiedział, że ciągła wilgoć powoduje zapalenie skóry, więc Dave i ja nerwowo smarowaliśmy skórę dziecka kremem z cynkiem, jakbyśmy dekorowali jakiś okropny, wściekły tort. W każdym razie, chodzi o to, że musisz po prostu poczekać. Kiedy myślisz, że skończyły, stój i gap się w ścianę przez pełne sześćdziesiąt sekund, zanim w ogóle dotkniesz rzepów. Trzymaj czystą pieluchę wsuniętą pod brudną jako tarczę ochronną.
I właśnie dlatego potrzebujesz rzeczy takich jak Niemowlęce body bez rękawów z bawełny organicznej. Słuchaj, to tylko body. Nie będę udawać, że kawałek ubrania zmienił moje życie albo uratował moje małżeństwo. Jest po prostu okej. Ale ma te rozciągliwe zakładki na ramionach, więc kiedy ta eksplozja nieuchronnie dotrze do połowy ich kręgosłupa, możesz ściągnąć całość W DÓŁ przez nogi, zamiast przeciągać zagrożenie biologiczne przez ich twarz. W dodatku jest ekologiczne, co jest super, bo ich skóra w tych pierwszych dniach jest dziwnie wrażliwa i ciągle bałam się, że syntetyczne materiały wywołają u nich wysypkę.
Minivany i nieproszone rady
Pete podobno kupił na eBayu zmodyfikowanego, "tatusiowego vana" wyposażonego w minilodówkę i ekspres do mleka modyfikowanego, co jest szczerze mówiąc najbardziej absurdalnie chaotyczną rzeczą z życia bogaczy, o jakiej słyszałam, więc po prostu kup zwykłą torbę termiczną na butelki i żyj dalej.

Ale opowiadał też o tym, jak obcy ludzie ciągle dają mu teraz wychowawcze wskazówki, i powiedział, że Eddie Murphy doradził mu, że najlepsza rada to dosłownie "żadnych rad". Co, po pierwsze, Eddie Murphy ma chyba dziesięcioro dzieci. DZIESIĘCIORO. Moja macica właśnie spróbowała opuścić moje ciało na samą myśl o tym. Ale on ma rację! Ludzie powiedzą ci wszystko. Pamiętam, jak byłam w supermarkecie z Leo, kiedy miał może trzy tygodnie. Miałam go w jednej z tych skomplikowanych chust, które sprawiają, że czujesz się jak spocone ludzkie burrito, i jakaś kobieta – nosiła daszek przeciwsłoneczny w zamkniętym pomieszczeniu, co mówi wszystko, co musisz o niej wiedzieć – klepnęła mnie w ramię, żeby powiedzieć, że chyba jest mu za gorąco. To był sierpień. Na Florydzie. Zeszło mi całą drogę do domu na płaczu i gorączkowym googlowaniu, czy nie gotuję własnego dziecka żywcem.
Przeczytałam gdzieś później – może na stronie WHO, a może to była po prostu przypadkowa infografika na Instagramie o 4 nad ranem, kto by to w ogóle sprawdzał – że "responsywne rodzicielstwo" to jedyna rzecz, która tak naprawdę ma znaczenie. Musisz po prostu reagować na sygnały TWOJEGO własnego dziecka. A nie na arbitralne zasady od Pani w Daszku z czwartej alejki. Jeśli płacze, weź je na ręce. Jeśli jest głodne, nakarm. Brzmi prosto, ale kiedy jedziesz na dwóch godzinach przerywanego snu, zaczynasz mieć halucynacje, że wszyscy inni dostali w szpitalu jakiś tajny podręcznik, a ciebie to ominęło.
(Jeśli właśnie nerwowo scrollujesz telefon, uwięziona pod drzemką malucha, i chcesz przez pięć minut poczuć, że ogarniasz życie, przejrzyj ekologiczne ubranka dla niemowląt od Kianao i poudawaj, że jesteś tym typem mamy, która robi estetyczne, w neutralnych kolorach pranie.)
Kiedy opadnie adrenalina
To była ta część, przy której naprawdę musiałam się zatrzymać i odłożyć kawę. Pete mówił o zejściu z tego "haju po narodzinach". Tego początkowego uderzenia adrenaliny, kiedy dają ci dziecko, jesteś otoczona pielęgniarkami, balonami i darmowymi obiadami, i nagle... wszyscy wychodzą. A ty stoisz w kuchni o północy, uświadamiając sobie: "O Boże, ona tu jest. Zostaje. To już na zawsze".
Dave miał dokładnie taki sam kryzys egzystencjalny. Przysięgam na Boga. Prawie wcale nie mówi się o ojcach, no bo kurczę, to my krwawimy, nosimy siateczkowe majtki i płaczemy pod prysznicem, ale ten psychiczny zjazd u partnera, który nie rodził, jest szalony. Doktor Lin wspomniał tylko mimochodem na wizycie kontrolnej w drugim miesiącu, że ojcowska depresja poporodowa jest szczerze mówiąc super powszechna? Dotyka chyba jednego na dziesięciu facetów. Ponieważ ich cała tożsamość rozpada się z dnia na dzień, a ogromna, przytłaczająca rzeczywistość utrzymania człowieka przy życiu spada na nich jak kowadło w kreskówce.
Pamiętam, jak obudziłam się pewnej nocy i znalazłam Dave'a w kuchni. Trzymał butelkę i po prostu tępo wpatrywał się w minutnik na mikrofalówce. Wyglądał na tak pustego w środku. Każdy wpis na blogach radzi, żeby "otwarcie komunikować się", "praktykować mindfulness" i "planować intymność", przez co mam ochotę wrzucić telefon do oceanu. Nie da się wyleczyć przewlekłego braku snu medytacją. Zamiast zmuszać go do rozmowy o uczuciach, czy wyciągać na romantyczne spacery i tego typu bzdury, musieliśmy po prostu brnąć przez tę ciemność razem i uświadomić sobie, że czasami wyjście z własnej głowy oznacza po prostu umycie części od laktatora bez pytania. Po prostu zajęcie czymś rąk, aż panika w końcu minie.
Koszmar ząbkowania, który cię wykończy
Ach, a skoro starasz się przypomnieć sobie te złe momenty, żeby być wspierającą przyjaciółką, nie zapomnij o ząbkowaniu. Absolutny koszmar. Poważnie. Nawet nie żartuję.

Pamiętasz, jak Maja miała z sześć miesięcy i przyłapałam ją, jak agresywnie gryzła moje brudne klucze do domu, bo byłam zbyt zmęczona, żeby ją powstrzymać? Jej policzki były jaskrawoczerwone, śliniła się przez cztery śliniaki na godzinę i nie spała jednorazowo dłużej niż czterdzieści minut.
Jeśli zamierzasz kupić prezent dla dziecka, albo jeśli po prostu chomikujesz rzeczy dla siebie, desperacko potrzebujesz Silikonowego gryzaka z bambusem z motywem Pandy. Jestem obsesyjnie wręcz zakochana w tej małej pandzie. Kupiłam trzy. Jedną trzymałam w torbie na pieluchy, drugą w zamrażarce, a trzecią na bank znalazłam kilka miesięcy później zakopaną w poduszkach na kanapie. To w 100% silikon spożywczy, na czym naprawdę zaczęło mi zależeć, kiedy przeczytałam jakiś przerażający artykuł o plastikach przedostających się do ust. Ten bambusowy detal jest uroczy, ale szczerze? Uwielbiałam to, że jest płaska i idealnie ukształtowana, by jej pulchne małe rączki mogły ją samodzielnie trzymać. Wręczałam jej ją, ona zapamiętale żuła uszy pandy, a ja zyskiwałam całe pięć minut ciszy, żeby po raz trzeci odgrzać sobie kawę w mikrofali.
Mieliśmy też Drewniany stojak edukacyjny | Tęczowy zestaw gimnastyczny ze zwierzątkami. Jest świetny! Nie gryzł się z dywanem w moim salonie i nie był zrobiony z głośnego, migającego, wrzeszczącego plastiku, co było ogromnym zwycięstwem dla mojego przebodźcowanego mózgu. Maja głównie po prostu leżała pod nim, próbując wciągnąć drewnianego słonia do buzi, ale to dawało mi bezpieczne miejsce, żeby ją odłożyć, kiedy ja desperacko próbowałam składać pranie.
Więc w każdym razie
Sęk w tym, Saro z przeszłości, że nikt nie ma pojęcia, co robi. Ani ja, ani ty, ani Pete Davidson. Pójdziesz do przyjaciółki, a ona będzie płakać, bo dziecko nie chce chwycić piersi, a ty po prostu usiądziesz z nią na podłodze i powiesz jej, że to w porządku, że teraz tego nienawidzi. Ponieważ faza noworodkowa to w zasadzie przetrwanie fali otrzęsin z kimś, kogo właśnie poznałaś.
A teraz weź głęboki oddech, wyrzuć tę mrożoną kawę i idź być dobrą przyjaciółką.
Ściskam,
Przyszła, Trochę Bardziej Wypoczęta Sara
P.S. Zanim kompletnie stracisz zmysły, próbując wymyślić, co włożyć do koszyka prezentowego dla malucha, sprawdź resztę zrównoważonych, nietoksycznych akcesoriów dla niemowląt na Kianao. Pozwala to uniknąć zgadywania, jak być świadomym ekologicznie rodzicem, kiedy jesteś zbyt zmęczona, by czytać etykiety.
FAQ: Bo wiem, że nadal wszystko wygoglujesz o 3 nad ranem
Jak długo czekać ze zmianą brudnej pieluchy?
Szczerze? Odczekaj pełną minutę, gdy wydaje ci się, że to już koniec. Po prostu stój. Zimne powietrze uderza w ich skórę, kiedy otwierasz pieluchę, i to prawie zawsze wywołuje drugą falę. Podłóż czystą pieluchę pod brudną zanim zaczniesz wycierać, inaczej będziesz robić pranie o 4 nad ranem.
Czy cały ten sprzęt do "tatusiowego vana" jest naprawdę potrzebny w podróży?
Nie. Pete Davidson jest bogaty i chaotyczny. Absolutnie nie musisz podłączać minilodówki i ekspresu do mleka w swojej Hondzie Civic. Po prostu kup porządną torbę termiczną na butelki z wkładem chłodzącym i pogódź się z tym, że podróżowanie z dzieckiem oznacza zatrzymywanie się na losowych stacjach benzynowych, żeby je nakarmić.
Jak skutecznie ignorować nieproszone rady?
To bardzo trudne, bo hormony poporodowe sprawiają, że we wszystko wątpisz. Ale musisz po prostu pokiwać głową, powiedzieć "wow, dzięki" i od razu wyrzucić to z pamięci. Twoje dziecko, twoje zasady. Eddie Murphy miał rację – najlepsza rada to brak rad.
Czy zjazd po "adrenalinowym haju" po narodzinach zdarza się każdemu?
Właściwie to tak. I bardzo mocno uderza też w partnerów. Ojcowska depresja poporodowa to prawdziwa rzecz, o której nikt cię nie ostrzega. Kiedy goście wychodzą i zostajecie tylko we dwoje, gapiąc się na płaczącego noworodka, pojawia się panika. Z czasem jest lepiej, ale te pierwsze kilka tygodni szoku trzeba po prostu przetrwać.
Czy silikonowe gryzaki są naprawdę lepsze od tych wypełnionych płynem?
Tak, o mój Boże, tak. Raz mi pękł jeden z tych tanich, wypełnionych wodą, i prawie zeszłam na zawał, panikując, co właściwie połknęło moje dziecko. W 100% silikon spożywczy jest wytrzymały, nadal możesz wrzucić go do lodówki, żeby go schłodzić, i nie musisz się martwić, że wycieknie z niego jakaś dziwna, toksyczna maź.





Udostępnij:
Jak wybrać różową sukienkę na baby shower i nie zwariować
Z dzieckiem do Patagonii: Zderzenie z rzeczywistością i wybór sprzętu