Zegar na mikrofali wskazywał 2:13 w nocy, a mój salon pachniał dokładnie jak spalony karmel i agresywne truskawkowe mleko. Przemierzałam pokój w starym, znoszonym staniku do karmienia, lulając mojego najmłodszego – którego pieszczotliwie nazywamy Baby P – podczas gdy on wrzeszczał z tą czerwoną na twarzy, bezdechną furią, zwykle zarezerwowaną dla szczepień. Wygiął się do tyłu jak mały, wściekły akrobata, odmawiając chwycenia piersi, odmawiając smoczka i absolutnie odmawiając snu. Miałam czternaście zamówień na spersonalizowane kubki z mojego sklepu na Etsy do spakowania następnego ranka, mój trzylatek i tak obudzi się o świcie bez względu na wszystko, a jedyne, co czułam, to syntetyczne truskawki.
To była noc, w której odebrałam bardzo trudną, niesamowicie wyczerpującą lekcję na temat niemowląt i sztucznych zapachów. Będę z wami całkowicie szczera: nikt nie ostrzega, że pozwolenie gościowi o dobrych intencjach na potrzymanie noworodka może dosłownie doprowadzić do zwarcia w całym układzie nerwowym dziecka, jeśli ten gość użył niewłaściwego sprayu do ciała.
Madison i incydent z truskawkowym mlekiem za 175 dolarów
Pozwólcie, że cofnę się do tego, jak to się stało, że mój dom zaczął pachnieć jak szkolna szatnia. Moja piętnastoletnia siostrzenica, Madison, wpadła po południu, żeby „pomóc” przy dzieciach. Madison to świetna, kochana dziewczyna, ale jest pod silnym wpływem wszystkiego, co akurat trenduje na jej telefonie. Weszła przez moje drzwi wejściowe w chmurze czegoś tak słodkiego, że aż rozbolały mnie zęby. Kiedy zapytałam, czym pachnie, dumnie ogłosiła, że to odpowiednik perfum „cry baby” od Melanie Martinez.
Z tego, co zrozumiałam, ta piosenkarka wypuściła lata temu perfumy, które dosłownie miały kształt butelki dla niemowląt, a potem przestano je produkować. Nastolatki płaciły w internecie po tysiąc dolarów za puste flakony, dopóki w końcu nie wznowiono produkcji. Madison błagała mamę o oryginalną butelkę za 175 dolarów, spotkała się z twardą odmową i poszła na kompromis, kupując w drogerii jakiś odpowiednik za 40 dolarów, który rzekomo pachnie dokładnie tak samo. Ma podobno pachnieć jak oliwka dla dzieci, szminka i truskawkowe mleko. Nie wiem, jak z tą szminką, ale na pewno pachniało tak, jakby ktoś rozlał i rozpuścił truskawkowego szejka na moim ganku.
Trzymała Baby P na rękach przez może czterdzieści pięć minut, podczas gdy ja składałam górę prania. Nie widziałam w tym nic złego. Ale do czasu, gdy wyszła, zapach całkowicie przeniósł się na jego ubranka, włosy i moją poduszkę do karmienia. I wtedy zaczął się dramat. Nie chciał jeść, bo nie czuł mojego zapachu. Pachniał po prostu jak chodząca butelka nastoletniego buntu i to doprowadzało go do absolutnej wściekłości.
Co mój lekarz tak naprawdę powiedział o perfumach przy niemowlakach
Skończyło się na tym, że następnego ranka zadzwoniłam na infolinię medyczną, ponieważ Baby P dostał wściekłej, grudkowatej, czerwonej wysypki dokładnie na tym policzku, który był przytulony do ramienia Madison. Kiedy zabrałam go do przychodni, dr Evans obdarzyła mnie tym pełnym współczucia spojrzeniem, którym pediatrzy rzucają zmęczonym mamom, i wszystko mi wyjaśniła.

Powiedziała mi, że dzieci rodzą się w zasadzie ślepe jak nietoperze. Przez te pierwsze kilka miesięcy ich wzrok jest bardzo słaby, więc polegają całkowicie na zmyśle węchu, aby zorientować się, gdzie są, kto je trzyma i jak znaleźć jedzenie. Kiedy otaczasz je silnymi zapachami – lub pozwalasz komuś innemu skropić je perfumami – to tak, jakbyś zawiązywała im oczy. Nic dziwnego, że krzyczał; pewnie myślał, że został porwany przez gigantyczną truskawkę.
Wymamrotała też coś o tym, że skóra niemowląt jest niezwykle cienka i przepuszczalna, i o tym, że sztuczne zapachy z prawnego punktu widzenia mogą ukrywać setki niesprawdzonych chemikaliów pod słowem „parfum” na liście składników. Z tego co zrozumiałam, alkohol i ftalany – czymkolwiek są, to chyba jakieś chemikalia sprawiające, że zapach się utrzymuje – zaburzają ich hormony czy coś w tym stylu i wywołują ogromne nawroty egzemy. Wiem tylko, że twarz mojego dziecka wyglądała jak pizza pepperoni przez modny zapach dla nastolatek.
Babcie, ciocie i kłamstwo „to tylko jedno psiknięcie”
Moja mama uważa, że jestem zdecydowanie zbyt przewrażliwiona na tym punkcie. Uwielbia mi przypominać, że na początku lat 90. kupowała mi prawdziwe perfumy dla niemowląt. Podobno oblewanie niemowląt pudrową, kwiatową „wodą kolońską dla dzieci” było wtedy na porządku dziennym. Zawsze próbuje przemycić na skórę moich dzieci mocno pachnący balsam lawendowy, żeby pomóc im „lepiej spać”.
Jeśli w drogerii zobaczysz buteleczkę reklamowaną jako „woda kolońska dla niemowląt”, po prostu idź dalej, bo to nic innego jak butelka drogiego kontaktowego zapalenia skóry, które tylko czeka, żeby się wydarzyć.
Przekonałam się o tym na własnej skórze z moim starszym synem. On jest moją przestrogą dosłownie na wszystko. Kiedy był mały, nie byłam tak świadoma i prałam jego pajacyki w mocno pachnącym detergencie dla dzieci. Dostał pokrzywki na całym ciele, co kosztowało nas 200 dolarów za wizytę na ostrym dyżurze. Od tamtej pory jestem niezwykle wybredna, jeśli chodzi o to, co dotyka skóry moich dzieci.
W noc katastrofy z truskawkowym mlekiem musiałam rozebrać Baby P do samej pieluszki i o 3 nad ranem przemyć go gąbką, żeby pozbyć się tego zapachu. Ubrałam go w jego Body niemowlęce z bawełny organicznej od Kianao. Będę z wami szczera, absolutnie uwielbiam to body, ponieważ bawełna organiczna jest niesamowicie miękka i nie ma żadnych drapiących metek, które podrażniałyby kark. To naprawdę pomogło uspokoić jego skórę, ponieważ materiał oddycha i jest niefarbowany. Mój jedyny zarzut to fakt, że jeśli twój mąż jest typem faceta, który wrzuca wszystko do suszarki na tryb „piekielnego grzania” bez patrzenia, body może się trochę skurczyć. Ale o ile będziesz je prać w zimnej wodzie jak normalny człowiek, to jest to idealny wybór na noce, gdy skóra jest wyjątkowo wrażliwa.
Jak zachować ten słodki zapach noworodka bez wysypki
Ironia całego trendu na perfumy „cry baby” polega na tym, że nastolatki wydają setki dolarów, by pachnieć jak dziecięca oliwka, podczas gdy prawdziwe niemowlęta same z siebie pachną niesamowicie. Nie trzeba do nich nic dodawać. Ten naturalny zapach noworodka został dosłownie zaprojektowany przez naturę, by dawać rodzicom zastrzyk dopaminy, żebyśmy ich nie porzucili, kiedy krzyczą o 2 w nocy.

Aby spróbować uspokoić Baby P po zmianie garderoby, podałam mu jego Gryzak Panda. Jest w tym nieszczęsnym, wczesnym etapie ząbkowania, kiedy wszystko ląduje prosto w buzi. Sam gryzak jest w porządku, jeśli mam być z wami zupełnie szczera. Silikon spożywczy jest bezpieczny i on naprawdę lubi obgryzać tę małą część w kształcie bambusa, ale ponieważ jest płaski, ciągle go upuszcza. I z jakiegoś powodu jego kształt czyni go idealnie aerodynamicznym, przez co natychmiast wsuwa się prosto w szczelinę pod moim piekarnikiem za każdym razem, gdy upadnie na podłogę. Spędzam pół dnia na wyławianiu go za pomocą kija od miotły.
Do 4:30 rano w końcu pozbyłam się zapachu truskawek z jego włosów, ale był już całkowicie rozbudzony. Byłam zbyt zmęczona, by dalej go lulać, więc położyłam go pod jego Drewnianym stojakiem edukacyjnym w salonie. Ta rzecz naprawdę uratowała tej nocy resztki mojego zdrowia psychicznego. Małe drewniane zwierzątka dały mu coś, na co mógł patrzeć i po czym mógł uderzać rączkami, podczas gdy ja siedziałam na dywanie i piłam letnią dietetyczną colę. Uwielbiam to, że to po prostu naturalne drewno i delikatne kolory zamiast migających plastikowych światełek, które tylko przyprawiają o ból głowy. Mój trzylatek wciąż próbuje wchodzić pod spód, jakby to był namiot, co przyprawia mnie o zawał serca, ale dla maluszka jest to cudownie spokojna odskocznia.
Moje nowe domowe zasady
Słuchajcie, nie chcę być tą szaloną, kontrolującą mamą, która zmusza każdego do przejścia przez prysznic dekontaminacyjny, zanim spojrzy na moje dziecko, ale dotarłam do moich granic.
Jeśli przekraczasz próg moich drzwi, żeby potrzymać moje dziecko, musisz zmyć z siebie mocne mgiełki do ciała, zostawić mocno pachnący środek do dezynfekcji rąk w torebce, nawet nie myśleć o noszeniu czegoś, co pachnie jak deser, i po prostu zaakceptować, że po wszystkim będziesz pachnieć naturalnym potem niemowlaka i ewentualnie ulewaniem, które wyląduje na twoim ramieniu.
To po prostu nie jest warte tych łez. Dzieci i tak już wystarczająco dużo płaczą – nie potrzebują perfum, które dosłownie nazywają się „płaczące dziecko”, żeby mieć kolejny powód do utraty zmysłów.
Jeśli zmagasz się z wrażliwą skórą dziecka po reakcji na zapachy lub po prostu chcesz całkowicie uniknąć tych chemicznych świństw, sprawdź kolekcję ubranek niemowlęcych z bawełny organicznej od Kianao. Ich rzeczy naprawdę szanują skórę dziecka.
Kłopotliwe pytania, które dostaję na temat niemowląt i zapachów
Czy mogę używać moich normalnych perfum, jeśli psiknę tylko na nadgarstki?
Próbowałam tego, myśląc, że przechytrzę system. Gdzie tam. Twarz twojego dziecka i tak w końcu wyląduje blisko twoich nadgarstków, zwłaszcza jeśli karmisz butelką lub walczysz, by zapiąć je w foteliku samochodowym. Dr Evans powiedziała mi, że maluchy i tak to wdychają, a te malutkie płuca bardzo łatwo ulegają podrażnieniom. Po prostu się poddałam i zaakceptowałam, że przez najbliższy rok będę pachnieć bezzapachowym dezodorantem i suchym szamponem.
A co z balsamem dla dzieci? Czy to liczy się jako perfumy?
Jeśli z tyłu butelki w składzie jest napisane po prostu „fragrance” lub „parfum”, wyrzucam to do kosza. To prawna luka, w której producenci ukrywają całą tę chemię. Używam tylko rzeczy, które czerpią swój zapach z naturalnych składników, takich jak owies czy odrobina rumianku. Jeśli pachnie intensywniej niż zwykła filiżanka herbaty, jest to zbyt mocne dla mojego dziecka.
Jak mam powiedzieć mojej teściowej, żeby przestała używać mocnych perfum przy dziecku?
Oj kochana, ja po prostu zwalam winę na lekarza. Kłamię w żywe oczy i mówię: „Lekarz stwierdził, że jego skóra ma silną reakcję alergiczną na zapachy dla dorosłych i mamy ścisły medyczny zakaz używania perfum”. Z zaleceniem lekarza po prostu się nie dyskutuje. Niech to lekarz będzie tym złym, żebyś ty nie musiała kłócić się w święta.
Moja nastolatka kupiła perfumy cry baby Melanie Martinez, czy można ich bezpiecznie używać w domu?
Dla nastolatki są w porządku, ale każ jej pryskać się we własnym pokoju przy zamkniętych drzwiach. Nie pozwalaj jej używać ich w salonie, ani tuż przed wzięciem dziecka na ręce. I szczerze mówiąc, ostrzeż ją, żeby nie pryskała po poduszkach na kanapie, bo zapach spalonego karmelu znika dosłownie po trzech dniach i wylaniu połowy butelki odświeżacza powietrza.
Jak długo muszę czekać, zanim znów będę mogła używać moich drogich perfum?
Ja zazwyczaj czekam, aż skończą około roku i zaczną chodzić. Kiedy nie są już non stop przyklejone do mojej klatki piersiowej dla przetrwania, ich skóra jest nieco bardziej odporna i już nie obchodzi ich, jak pachnę. Do tego czasu drogie flakony zostają w szufladzie.





Udostępnij:
Dlaczego popularne figurki Cry Baby Popmart nie są dla niemowląt
Prawda o memie Cringe Ass Nae Nae Baby i sharentingu