Słuchajcie. Stałam w mojej ciasnej chicagowskiej łazience trzymając nagiego, świeżo wykąpanego trzymiesięcznego malucha, który był całkowicie wysmarowany oliwką dla dzieci johnson and johnson. Rzucał się jak świeżo złowiony łosoś. Zero punktów zaczepienia. Moja mama stała w progu z ręcznikiem, patrząc z głębokim rozczarowaniem na moją technikę masażu maalish, podczas gdy mój syn groził, że wyślizgnie mi się prosto z rąk do umywalki.
To był dokładnie ten moment, w którym zakwestionowałam wszystko, co wiedziałam o pielęgnacji niemowląt. Dorastałam w hindusko-amerykańskim domu, gdzie masaż dziecka to niemal religia. Oliwkujesz dziecko. Po prostu to robisz, yaar. Ale jako pielęgniarka pediatryczna spędzam połowę życia analizując składy i zastanawiając się, dlaczego właściwie robimy to, co robimy. Ta kultowa różowa butelka stała na przewijakach od pokoleń, a ja właśnie próbowałam nie upuścić mojego śliskiego, błyszczącego dziecka na kafelki.
Zderzenie mojego wykształcenia medycznego z tradycjami mojej mamy zazwyczaj przyprawia mnie o ból głowy. Widziałam na szpitalnym oddziale ratunkowym tysiące śliskich dzieciaczków. Znam to na wylot. Ale kiedy to twoje własne dziecko, a ty gapisz się na butelkę płynnej pochodnej ropy naftowej, wiedza kliniczna trochę się zaciera.
Co tak naprawdę się dzieje, gdy smarujesz noworodka pochodnymi ropy naftowej
Lekarz prowadzący w szpitalu powtarzał mi, że olej mineralny o czystości farmaceutycznej jest całkowicie obojętny, co w moim odczuciu oznacza głównie tyle, że po prostu leży na powierzchni skóry i odmawia jakiegokolwiek działania. Nie psuje się. Niezbyt się wchłania. Stanowi jedynie barierę.
Mój lekarz twierdził, że jest całkowicie bezpieczny i niekomedogenny, co jest bardzo wyszukanym sposobem na powiedzenie, że nie zatyka porów na normalnej skórze dziecka. Ale z olejem mineralnym jest pewien problem. To produkt uboczny rafinacji ropy naftowej. Nie znam dokładnej chemii tego, jak przechodzą od szybu naftowego do alejki z produktami dla niemowląt, ale moje niedoskonałe rozumienie tego procesu podpowiada mi, że oczyszczają to do momentu aż stanie się przezroczyste, a naklejenie etykiety dla dzieci sprawia, że zapominamy, skąd to w ogóle pochodzi.
Jeśli zamierzasz nałożyć oliwkę johnson na dziecko, musisz zrozumieć, jak właściwie działa ta bariera. Nie nawilża suchej skóry. Zatrzymuje tylko to, co już na niej jest. Oznacza to, że jeśli wmasujesz ją w suchą, łuszczącą się skórę, po prostu zamkniesz tę suchość pod błyszczącą warstwą produktu ubocznego ropy naftowej. Musisz rozsmarować ją, gdy maluch nadal dosłownie ocieka wodą po kąpieli, pamiętając, by całkowicie omijać okolicę pieluszkową (chyba że chcesz wyhodować odparzenia), a na koniec wytrzeć własne ręce w ręcznik, którego już nigdy w pełni nie dopierzesz.
Wielka katastrofa pieluszkowego bagna
Pozwólcie, że opowiem wam o okolicy pieluszkowej. Widziałam w przychodni rodziców z niemowlakami, które miały zaognione, wypukłe wysypki w kolorze wozu strażackiego, tylko dlatego, że uznali, iż oliwkę należy nakładać dosłownie na całe ciało dziecka.

Tak nie jest. Kiedy nałożysz ciężki emolient okluzyjny, taki jak olej mineralny, pod ciasną, syntetyczną pieluszkę, w zasadzie budujesz wilgotną szklarnię dla bakterii. Oliwka zatrzymuje pot, zatrzymuje wilgoć i tworzy dosłowne bagno. Skóra nie może oddychać, zwiększa się tarcie i nagle twoje dziecko krzyczy za każdym razem, gdy wyciągasz chusteczkę nawilżaną. W zeszłym roku w listopadzie spędziłam cały tydzień na walce z odparzeniami u mojego syna, bo moja mama niepostrzeżenie posmarowała mu pupę oliwką, gdy nie patrzyłam, w przekonaniu, że go chroni.
Potem spędzasz dni na opanowywaniu sytuacji kremem z cynkiem, jednocześnie przeklinając koncepcję barier ochronnych. Prawdopodobnie postarzałam się o pięć lat, próbując przywrócić jego skórę do normalnego stanu.
Za to kropla oliwki na skórę głowy pomaga zmiękczyć łuski ciemieniuchy przed ich wyczesaniem.
Jak ogarnąć śliskie dziecko i nie zwariować
W szczytowym momencie mojej fazy olejowego masażu mój syn również ząbkował i ciągle upuszczał smoczek na podłogę. Siedziałam tak, umazana olejem mineralnym po łokcie, próbując złapać spadający smoczek śliskimi dłońmi. To była katastrofa. W końcu się poddałam i kupiłam Zawieszkę do smoczka z drewnianymi i silikonowymi koralikami od Kianao.
To tak naprawdę moja ulubiona rzecz ze wszystkich, które mamy. Ma solidny, metalowy klips, który nie niszczy jego ubranek, a silikonowe koraliki są całkowicie wolne od BPA, za co moja lękowa strona natury jest niesamowicie wdzięczna. Co ważniejsze, oznaczało to, że nie musiałam myć tłustych rąk pięć razy podczas jednego masażu, tylko po to, żeby podnieść upuszczony smoczek. Mała drewniana zawieszka w kształcie ciasteczka dała mu coś bezpiecznego do gryzienia, gdy poddawałam go moim okropnym próbom masażu maalish. To po prostu działa, a ja nie muszę o tym myśleć.
Mniej więcej w tym samym czasie kupiłam też Gryzak Lama, by spróbować odwrócić jego uwagę podczas wycierania nadmiaru oliwki z nóżek. Jest całkiem uroczy. Zrobiono go z silikonu spożywczego i ma wycięte małe serduszko. Gryzł go przez jakieś pięć minut, po czym rzucił w drugi koniec pokoju. Bardzo łatwo się go myje w zlewie, kiedy upaćka się w oleju mineralnym, więc to niewątpliwie jego zaleta, chociaż młody i tak woli gryźć moje kluczyki do samochodu.
Od aptecznych alejek do roślinnych alternatyw
Ostatecznie ta kwestia pochodnych ropy naftowej zaczęła mi przeszkadzać. Wiem, że to bezpieczne. Wiem, że konsensus medyczny twierdzi, że jest w porządku. Ale w naszym domu staramy się żyć w miarę ekologicznie, a kupowanie butelek rafinowanego oleju po prostu nie wydawało mi się właściwe.

Problem polega na tym, że świat naturalnej pielęgnacji niemowląt to istne pole minowe dezinformacji. Ludzie myślą, że "naturalne" automatycznie znaczy "lepsze", ale widziałam dzieci z potworną pokrzywką po tłoczonych na zimno olejach orzechowych. Oleje roślinne mogą jełczeć. Nie są tak idealnie stabilne jak olej mineralny. Trzeba z nimi uważać.
Mój lekarz zasugerował, by zamiast tego spróbować skwalanu lub oleju jojoba. Podobno naśladują one naturalne sebum skóry znacznie lepiej niż inne oleje roślinne. Wymagało to trochę prób i błędów, ale odkryłam, że jojoba daje mi ten sam wspaniały poślizg do masażu, a ja nie mam przy tym poczucia, że przykładam rękę do katastrofy ekologicznej rodem z platformy wiertniczej.
Oto moje obecne, lekko chaotyczne i bardzo dalekie od ideału podejście do nawilżania mojego dziecka:
- Wyciągam go z wanny i tylko delikatnie osuszam, tak by w zasadzie nadal był mokry.
- Wylewam kroplę wielkości monety oleju jojoba na dłonie i rozcieram.
- Rozpaczliwie próbuję wysmarować mu rączki i nóżki, zanim zdąży odpełznąć, całkowicie omijając okolicę pieluszkową oraz twarz.
- Wycieram ręce we własne dresy, bo dawno zrezygnowałam z prób utrzymania moich ręczników w czystości.
Nie jest to perfekcyjne, ale dzięki temu młody nie zamienia się w suchą, łuszczącą się jaszczurkę podczas srogiej chicagowskiej zimy.
Jeśli macie dość czytania o moich zmaganiach ze śliskim niemowlakiem, możecie odkryć organiczne kocyki dla niemowląt od Kianao, żeby owinąć w nie wasze lekko wilgotne, delikatnie naoliwione dziecko.
Życie po odstawieniu różowej butelki
Nie kupujemy już oliwki johnson. Moja mama wciąż głośno wzdycha za każdym razem, gdy nas odwiedza i widzi moją małą szklaną buteleczkę z kroplomierzem pełną roślinnego oleju zamiast wielkiej, różowej, plastikowej butli, której używała u mnie. Mówię jej po prostu, że to zalecenie lekarza, co jest tylko lekką przesadą.
Kiedy mały jest już nawilżony i ubrany, zazwyczaj przechodzimy do zabawy na podłodze. Zdecydowanie nie chcecie, by tłuste niemowlę turlało się po waszej ulubionej, materiałowej macie edukacyjnej, dlatego wolę drewniane sprzęty. W kącie pokoju rozstawiliśmy Drewniany Stojak Edukacyjny Miś i Lama marki Kianao. Jest prosty, minimalistyczny i nie krzyczy "plastikowe zagrożenie". To po prostu drewniany stelaż z wydzierganym misiem i kilkoma koralikami. Młody się w niego wpatruje, a ja mogę wypić zimną kawę. To system, który po prostu działa.
Rodzicielstwo to w dużej mierze po prostu decydowanie, porady którego pokolenia zignorować w dany wtorek. Debata o oliwce dla dzieci to tylko jeden malutki element ogromnej układanki, jaką jest utrzymanie małego człowieka przy życiu i zapewnienie mu w miarę przyzwoitego nawilżenia.
Gotowi ulepszyć swój pokoik dziecięcy o elementy, które nie zawierają produktów ubocznych ropy naftowej? Sprawdźcie kolekcję drewnianych stojaków edukacyjnych Kianao, zanim przejdziecie do moich całkowicie nieprofesjonalnych odpowiedzi na pytania, które wciąż was nurtują.
Niewygodne pytania, które prawdopodobnie wciąż sobie zadajecie
Czy oliwka dla dzieci johnson and johnson jest naprawdę toksyczna?
Mój lekarz powiedział mi, że nie jest toksyczna. Środowisko medyczne zgodnie twierdzi, że wysoko rafinowany olej mineralny nie powoduje raka i jest całkowicie bezpieczny do użytku zewnętrznego. Jest on w zasadzie chemicznie martwy, co oznacza, że nie wejdzie w żadną reakcję ze skórą dziecka. Mój problem z nim ma charakter czysto środowiskowy i konsystencyjny. Po prostu nie znoszę myśli o wcieraniu resztek z ropy naftowej w moje dziecko, nawet jeśli nauka twierdzi, że to jest okej. Jeśli używacie tej oliwki, wcale nie trujecie swojego malucha, a jedynie stosujecie bardzo staroświecką pułapkę na wilgoć.
Czy mogę jej używać na odparzenia pieluszkowe?
Wolałabym pozwolić maluchowi obciąć mi włosy w ciemności, niż nałożyć oliwkę na odparzenia. Widziałam już, jak dramatycznie potrafi ona pogorszyć sytuację. Olej zatrzymuje wilgoć, a pieluszki już z natury robią to samo. Gdy połączycie te dwie rzeczy, zafundujecie pupie dziecka gorący, mokry bakteryjny koszmar. Jeśli chodzi o okolicę pieluszkową, trzymajcie się tlenku cynku lub zwykłego wietrzenia pupy.
Dlaczego po użyciu oliwki moje dziecko nadal ma suchą skórę?
Ponieważ olej to nie woda, beta. To mur. Jeśli postawisz mur na suchej ziemi, ziemia pozostanie sucha. Jeśli wmasujesz oliwkę w suchą skórę dziecka, po prostu na niej osiądzie i będzie się błyszczeć. Musisz zamknąć pod oliwką wodę z kąpieli. Jeśli przegapisz to pięciominutowe okienko zaraz po wyjęciu malucha z wanny, w zasadzie tylko natłuszczasz suchą patelnię.
Czego powinnam użyć w zamian, jeśli nienawidzę tego zapachu?
Klasyczna różowa butelka zawiera syntetyczne substancje zapachowe, a mój lekarz prowadzący w klinice zawsze ostrzegał, że mogą one wywoływać egzemę u wrażliwych dzieci. Jeśli upieracie się przy oleju mineralnym, wybierzcie przynajmniej wersję bezzapachową. Jeśli chcecie całkowicie zrezygnować z oleju mineralnego tak jak ja, spróbujcie skwalanu lub oleju jojoba. Pamiętajcie tylko, by najpierw zrobić próbę uczuleniową, ponieważ naturalne rzeczy też mogą powodować reakcje alergiczne, a dowiadywanie się o 2:00 w nocy, że wasze dziecko ma alergię na olej owsiany, do najprzyjemniejszych nie należy.





Udostępnij:
Spocona, chaotyczna i magiczna rzeczywistość etapu kangurowania
Droga Priyo, przyszła mamo: Czego nauczyły mnie wieści o dziecku J.J. McCarthy'ego