„Mamo, Księżniczka Puszynek rozpadła się na malutkie, różowe żelki!”

W ten oto sposób mój czterolatek we wtorkowy poranek ogłosił, że nagle ukrywamy zbiegów, podczas gdy ja, po łokcie w taśmie pakowej do mojego sklepu na Etsy, próbowałam powstrzymać niemowlaka przed wylizywaniem psiej miski. Rzuciłam dyspenser do taśmy i pobiegłam do bawialni. Zastałam tam mojego najstarszego syna z plastikową łopatką plażową w dłoni, który poważnie rozważał misję ratunkową w klatce. Kupiliśmy Księżniczkę Puszynka dokładnie sześć dni wcześniej, bo uległam namowom w miejscowym sklepie zoologicznym, całkowicie nieświadoma faktu, że okazała się koniem trojańskim.

Będę z wami szczera – odkrycie miotu małych chomików, kiedy myślałaś, że piszesz się na jednego, mało wymagającego i samotnego zwierzaka, sprawia, że masz ochotę wyjść z domu, iść przed siebie i rzucić to wszystko, wyjeżdżając w Bieszczady. Nasz zaprzyjaźniony weterynarz, doktor Miller, wyśmiał mnie przez telefon i powiedział, że to zdarza się codziennie. Sklepy zoologiczne po prostu wrzucają samce i samice do jednego wielkiego pojemnika, a ponieważ te stworzenia najwyraźniej zachodzą w ciążę szybciej, niż zdążysz mrugnąć, przynosisz do domu uroczą małą kulkę, która tak naprawdę jest o krok od wyplucia z siebie dwunastu ślepych, bezwłosych klusek.

Najtrudniejsza zasada dla twoich dzieci

Moje najstarsze dziecko to chodząca przestroga przed impulsywnością, więc kiedy zorientowałam się, co się święci, musiałam dosłownie wynieść go z pokoju jak worek ziemniaków. Bo absolutnie najważniejszą rzeczą, jaką możesz zrobić, gdy twój chomik urodzi, jest nierobienie zupełnie niczego przez bitych czternaście dni. Jeśli wsadzisz tam rękę, żeby je policzyć, przenieść albo posprzątać ściółkę, twój balsam, pot albo resztki porannego śniadania przeniosą się na te maluchy. A matki chomików dosłownie wciskają przycisk ewakuacji z macierzyństwa, jeśli poczują zapach drapieżnika na swoim potomstwie. Z całym szacunkiem do natury, ale one albo całkowicie porzucą gniazdo, albo pożrą swoje młode, a ja naprawdę nie mam emocjonalnej pojemności, żeby tłumaczyć przedszkolakowi kanibalizm gryzoni.

Musieliśmy wprowadzić żelazną zasadę, że klatka jest w zasadzie radioaktywna. Musisz zagrozić dzieciom odebraniem iPada na całe stulecie, przywiązać im ręce do tułowia i po prostu pozwolić zwierzęcej mamie robić swoje w ciemności, co jest sprzeczne z każdym macierzyńskim instynktem, jaki kiedykolwiek posiadałam. Moja babcia mawiała, że zwierzęta doskonale wiedzą, co robią, jeśli tylko ludzie przestaną im wchodzić w drogę. I choć zazwyczaj przewracam oczami na te jej ludowe mądrości, tym razem miała stuprocentową rację.

Skończyło się na tym, że wyciągnęłam Drewniany Stojak Edukacyjny Tęcza na korytarz tuż za bawialnią, żeby najmłodsze miało zajęcie, podczas gdy starsza dwójka siedziała na rękach i gapiła się na klatkę z odległości metra. Tak naprawdę bardzo doceniam ten stojak, bo nie mruga ani nie krzyczy na mnie elektronicznymi melodyjkami. Ma tylko te ciche, drewniane zwierzątka, które maluch paca rączką, podczas gdy ja siedzę na podłodze, próbując upewnić się, że nikt nie naruszy granic chomiczego terytorium.

Akceptacja totalnego brudu

Nie możesz czyścić klatki.

Embracing the total filth — Surprise, You Now Have a Dozen Hamsters (Surviving the Litter)

Jestem z tych osób, które w stresie odkurzają dywany w idealne paski, więc wpatrywanie się przez dwa tygodnie w plastikowe pudełko wypełniające się kupą i mokrą ściółką o mało nie doprowadziło mnie do prawdziwego obłędu. Ale doktor Miller zarzekał się na wszystko, że wejście tam w celu wymiany papieru tak bardzo zestresowałoby Księżniczkę Puszynkę, że wpadłaby w panikę. Musisz po prostu pogodzić się z tym, że twój dom przez pół miesiąca będzie pachniał trochę jak stodoła, i dorzucić jej trochę dodatkowego, niebielonego papieru toaletowego, żeby mogła go poszarpać i ukryć swoje dzieci przed światem. Nie kupuj tych puszystych, bawełnianych bzdur, które sprzedają w marketach, bo podobno owijają się wokół łapek maluchów i odcinają im krążenie, co jest po prostu kolejną przerażającą rzeczą do dopisania do twojej listy zmartwień.

Jeśli chodzi o temperaturę w pokoju, po prostu utrzymaj normalną domową aurę, żeby ich nie zamrozić ani nie upiec. Naprawdę nie sądzę, żeby to wymagało użycia specjalnego termostatu.

Jeśli mierzysz się ze stresem wpatrywania się w brudną klatkę, ogarniając jednocześnie noworodka, równie dobrze możesz rzucić okiem na ubranka niemowlęce z bawełny organicznej od Kianao, żeby przynajmniej jedno stworzenie w twoim domu było czyste i ubrane w oddychający materiał.

Gotowanie obiadu dla gryzonia

Mniej więcej w okolicach czwartego dnia na maluchach zaczyna pojawiać się delikatny brzoskwiniowy meszek, a ich zęby wyrzynają się na zewnątrz, co jest dość przerażającym widokiem zza plastikowych szczebli. Mama potrzebuje ogromnej ilości kalorii, by wykarmić armię wijących się różowych kulek, co oznaczało, że wylądowałam w kuchni, gotując jajka i nieprzyprawioną pierś z kurczaka dla zwierzaka z zoologicznego za kilkanaście złotych, podczas gdy moje własne, ludzkie dzieci jadły paluszki rybne. Wydaje mi się, że jej zapotrzebowanie na białko wzrasta o jakieś sześćdziesiąt procent albo coś równie szalonego, więc rzucałam jej przez kraty zwykłego kurczaka, kawałki sera i tłuste nasiona słonecznika, jakbym karmiła jakiegoś miniaturowego więźnia.

Podczas całego tego gorączkowego karmienia i pilnowania klatki, bujałam moją ośmiomiesięczną córkę na biodrze, a ona miała na sobie swoje Body z Bawełny Organicznej z Falbankami. Będę z wami całkowicie szczera, to body to moja absolutnie ulubiona rzecz z Kianao, jaką posiadamy. Bawełna jest niewiarygodnie miękka, a małe falbanki na ramionach sprawiają, że córka wygląda stylowo, nawet kiedy ja nie brałam prysznica od dwóch dni i pachnę chomiczą ściółką. Dodatkowo zatrzaski są wzmocnione, więc faktycznie trzymają, kiedy mała odwala na przewijaku swój krokodyli obrót śmierci, podczas gdy ja rozpraszam się piskiem dobiegającym z bawialni. Jedynym minusem jest to, że falbanki trochę się gniotą, jeśli zostawisz ubranko na dłużej w koszu na pranie, ale z tym potrafię żyć.

Podczas całej tej męki córka również agresywnie gryzła swój Gryzak Panda. Jest w porządku. To całkiem porządny kawałek silikonu spożywczego, który ląduje od razu w zmywarce, gdy się ubrudzi. Bądźmy jednak szczerzy – mała zrzuca go na posłanie psa ze pięć razy dziennie i w większości woli żuć brzeg kartonowego pudła po paczce z karmą. Kup go, jeśli potrzebujesz uroczego zapychacza do torby z pieluchami, ale nie spodziewaj się, że to w magiczny sposób uleczy ząbkowanie.

Sztuczka z magiczną łyżką

Dziesiątego dnia maluchy nadal są ślepe, ale zaczynają włóczyć się dookoła jak mali, pijani marynarze. To wtedy uderza prawdziwa panika, ponieważ wypadają z gniazda i po prostu leżą pośrodku klatki. Każda komórka twojego ciała będzie krzyczeć, żebyś podniosła to maleństwo i odłożyła je z powrotem do matki.

The magic spoon trick — Surprise, You Now Have a Dozen Hamsters (Surviving the Litter)

Nie używaj rąk. Nie potrafię tego wystarczająco dobitnie podkreślić. Recepcjonistka doktora Millera kazała mi wziąć z kuchni czystą, metalową łyżkę, potrzeć nią o brudną ściółkę w kącie klatki, żeby pachniała chomikami, i delikatnie zgarnąć na nią uciekiniera, aby odłożyć go z powrotem na kupkę. Z powodzeniem przetransportowałam na łyżce trzy zbłąkane żelki z powrotem do gniazda, wstrzymując oddech i modląc się, żeby mama nie zauważyła. Jeśli mama naprawdę je odrzuci, najwyraźniej trzeba ręcznie karmić je mlekiem zastępczym z maleńkiego zakraplacza, co godzinę, przez całą dobę. Powiedziałam mężowi, że jeśli do tego dojdzie, to on bierze nocne zmiany, bo ja już odsiedziałam swoje z ludzkimi noworodkami.

Panika w czwartym tygodniu

W wieku dwóch tygodni otwierają im się oczy i wreszcie możesz włożyć ręce do klatki, żeby zacząć przyzwyczajać je do ludzi. Zupełnie szczerze, to całkiem magiczne – patrzeć, jak twoje dzieci trzymają maleńkiego, puszystego chomika po tak długim i cierpliwym oczekiwaniu. Czujesz, że to ogromne wychowawcze zwycięstwo, nauka odroczonej gratyfikacji, granic i tych wszystkich dobrych rzeczy.

Jednak to zwycięstwo jest niezwykle krótkotrwałe. Z tego, co kojarzę, mój weterynarz powiedział, że te stworzenia osiągają dojrzałość płciową w wieku czterech tygodni, co zaprzecza wszystkiemu, co rozumiem z biologii. Jeśli jednak nie oddzielisz chłopców od dziewczynek do czwartego tygodnia, zaczną robić kolejne dzieci z własnym rodzeństwem. Myśl o wykładniczym wzroście populacji chomików, eksplodującej w moim salonie na teksańskiej wsi, przyprawiła mnie o pokrzywkę. Żeby rozróżnić samce od samic, musisz praktycznie użyć lupy, a potem trzeba kupić całą masę dodatkowych klatek albo agresywnie wciskać je znajomym i sąsiadom, zanim minie ostateczny termin.

Ostatecznie zatrzymaliśmy jedną samiczkę, trzy zwierzaki oddaliśmy bardzo odważnej mamie, którą poznałam pod przedszkolem, a resztę przekazaliśmy do przytuliska dla małych zwierząt dwa miasta dalej. To był szalony, brudny i śmierdzący miesiąc mojego życia, ale przetrwaliśmy i nikt nie został pożarty.

Zanim wpadniesz w szał gorączkowego googlowania na temat opieki nad chomikiem, weź głęboki oddech i sprawdź naszą kolekcję ekologicznych niezbędników dla niemowląt, by znaleźć coś miękkiego i prostego dla swojego prawdziwego, ludzkiego maleństwa.

FAQ

Dlaczego chomik-mama upycha sobie swoje dzieci w pyszczku?
Okej, o mało nie dostałam zawału serca, kiedy to zobaczyłam, ale wygląda na to, że wcale ich nie zjada. Jeśli się spłoszy, dosłownie wepchnie sobie maluchy do worków policzkowych, żeby przenieść je w bezpieczniejsze miejsce w klatce. Wygląda to jak horror, ale to po prostu jej dziwaczny sposób na pakowanie rodzinnego minivana. Po prostu wycofaj się i daj jej chwilę spokoju.

A co, jeśli przypadkiem dotknę malucha przed upływem 14 dni?
Słuchaj, to się zdarza. Jeśli twój maluch niepostrzeżenie wsunął tam rączkę, musisz natychmiast potrzeć łyżką brudną ściółkę, podnieść nią chomiczka, przetrzeć go odrobiną brudnego papieru toaletowego z gniazda, by zatuszować ludzki zapach, i odłożyć go z powrotem. Potem skrzyżuj palce i odejdź. Ślęczenie nad klatką tylko jeszcze bardziej zestresuje mamę.

Czy mogę po prostu wyciągnąć tatę z klatki?
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś, wyciągnij go stamtąd w trybie wczorajszym. Samce chomików mają zerowy instynkt ojcowski i albo zjedzą młode, albo z marszu ponownie zapłodnią mamę w dokładnie ten sam dzień, w którym urodziła. Natychmiast umieść go w jego własnej kawalerce.

Jak bardzo śmierdzi z klatki pod koniec tych dwóch tygodni tak szczerze?
Nie będę cię oszukiwać – śmierdzi jak minizoo zamknięte w saunie. To odór nie z tej ziemi. Ale to mija. Możesz punktowo posprzątać mały róg klatki, jeśli sikają tylko w jednym miejscu, ale nie dotykaj okolicy gniazda. Zapal świeczkę na drugim końcu pokoju i po prostu to przetrwaj.

Co mam zrobić z tymi wszystkimi chomikami w czwartym tygodniu?
Absolutnie nie możesz trzymać ich wszystkich razem. Kiedy chomiki syryjskie dorastają, stają się brutalnie terytorialne i jeśli zostaną w tej samej klatce, będą walczyć na śmierć i życie. Musisz rozdzielić je według płci w czwartym tygodniu, a ostatecznie każdy z nich będzie potrzebował własnego, samotnego lokum. Obdzwoń lokalne schroniska, napisz posty na grupach sąsiedzkich albo błagaj krewnych, żeby je przygarnęli.