Był rok 2019, Maya miała dokładnie trzy tygodnie i dwa dni, a ja siedziałam na podłodze naszego potwornie zabałaganionego salonu o drugiej w nocy, ubrana w dresy pachnące z grubsza kwaśnym mlekiem. W jednej ręce trzymałam letnią kawę bezkofeinową, a w drugiej telefon, wściekle przewijając Pinteresta. Agresywnie wyszukiwałam frazę baby kleider stricken, bo użyła jej pewna bardzo szykowna szwajcarska mama, którą śledziłam na Instagramie, a niemieckie i szwajcarskie wzory dziewiarskie są podobno milion razy bardziej urocze i minimalistyczne niż te falbaniaste, przesadzone koronkowe eksplozje, które zazwyczaj można znaleźć na amerykańskich blogach o rękodziele. Miałam tę wizję, tę całkowicie szaloną poporodową halucynację, że będę tym rodzajem matki, która ubiera swoje dziecko w robione na drutach, spersonalizowane ubranka własnej roboty.

Więc naturalnie, następnego dnia poszłam do wielkiego sklepu z artykułami do rękodzieła, kupiłam najtańszą, najbardziej neonowo-różową włóczkę akrylową, jaką udało mi się znaleźć, i spędziłam trzy tygodnie dziergając coś, co ostatecznie przypominało fluorescencyjną osłonkę na kiełbasę. Dave, mój mąż, wszedł w swoim wyblakłym t-shircie Metsów, spojrzał na sztywną, w dotyku plastikową tubę z włóczki, którą trzymałam, i po prostu zapytał: "Czy ty... zamierzasz kazać jej to nosić?"

Owszem. Przez jakieś dziesięć minut. Krzyczała przez cały ten czas, jej mała szyja zrobiła się cała czerwona i pokryta plamami, a ja skończyłam płacząc do kawy, rozcinając to na niej kuchennymi nożyczkami, bo zrobiłam za mały otwór na głowę. To była katastrofa. Ale szczerze mówiąc, to doświadczenie nauczyło mnie absolutnie wszystkiego, co musiałam wiedzieć o obsesji na punkcie dziecięcych dzianin – albo "baby k", jak nazwał tę tablicę na Pintereście mój całkowicie wyczerpany, popełniający same literówki mózg.

Jeśli myślisz o robieniu na drutach sukienek dla dzieci, czy to dla własnego malucha, czy jako prezent na baby shower, musisz wyrzucić do kosza połowę tego, co widzisz na Instagramie. To po prostu nie jest przeznaczone dla ludzkich niemowląt, które ulewają, miewają pieluchowe awarie i mają absurdalnie delikatną skórę. W każdym razie, oto co tak naprawdę ma znaczenie, gdy siadasz z dwoma ostrymi patykami, próbując stworzyć ubrania dla małego, wściekłego ziemniaczka.

Błagam, nie ubieraj dziecka w plastik

Oto ciekawostka, o której dowiedziałam się na własnej skórze po incydencie z neonowo-różową osłonką na kiełbasę. Kiedy poszliśmy z Mayą na wizytę kontrolną w pierwszym miesiącu życia, nasz lekarz, doktor Aris, spojrzał tylko raz na utrzymujące się czerwone podrażnienie na jej szyi i delikatnie zasugerował, żebym przestała zakładać jej syntetyczną włóczkę. Mówił coś o tym, że naskórek niemowlęcia jest o jakieś 20 czy 30 procent cieńszy niż u dorosłego? Nie pamiętam dokładnie tej naukowej części, bo funkcjonowałam na trzech godzinach snu, ale w zasadzie wyjaśnił, że ich skóra wchłania chemikalia i ciepło znacznie szybciej niż nasza, co oznacza, że zakładanie im nieoddychającego poliestru lub akrylu jest w zasadzie jak owijanie ich w folię spożywczą.

Niemowlęta nie potrafią dobrze utrzymywać stabilnej temperatury ciała, co przeraża, bo przegrzanie jest głównym czynnikiem ryzyka rzeczy, o których naprawdę nie chcesz myśleć o trzeciej nad ranem. One potrzebują naturalnych włókien. Kropka.

Po wizycie u lekarza całkowicie porzuciłam moje robótki na drutach na miesiąc i po prostu kupiłam jej to Body niemowlęce z bawełny organicznej od Kianao. Pamiętam, jak otworzyłam paczkę i po prostu pocierałam materiał o twarz, bo był tak absurdalnie miękki. Składa się w 95% z certyfikowanej bawełny organicznej GOTS, a widok tego, jak szczęśliwa i wolna od wysypki była Maya w tym prostym body bez rękawków, całkowicie zmienił moje podejście. Zrozumiałam, że jeśli mam wydziergać więcej ubranek "baby kleider", włóczka musi być DOKŁADNIE taka sama w dotyku jak to body — oddychająca, naturalna i całkowicie wolna od tych toksycznych barwników, których używają, by akrylowa włóczka wyglądała jak zakreślacz.

Teraz dziergam tylko ze 100% wełny merynosowej typu superwash lub wysokiej jakości bawełny organicznej. Merynos to magia, bo rzekomo kontroluje ich temperaturę i jest naturalnie antybakteryjny, co jest świetne, bo niemowlęta bywają po prostu uroczo obrzydliwe. Tylko nie kupuj mieszanych włóczek, które są w połowie z bawełny, a w połowie z "poliakrylu", żeby zaoszczędzić kilka groszy, bo to psuje cały sens tworzenia oddychającego ubranka.

Przerażające dziury zagłady

Okej, musimy porozmawiać o ażurowych wzorach. Wiesz których. Tych wspaniałych, starodawnie wyglądających dzierganych sukienkach z delikatnymi dziurkami i falbankowymi brzegami. Na zdjęciach wyglądają niesamowicie.

The terrifying holes of doom — The Truth About Knitting Baby Dresses (And Why I Still Do It)

Nie dziergaj ich.

Kiedy Leo był mały, nasza mająca dobre intencje cioteczna babka przysłała nam piękny ażurowy kocyk i pewnego dnia zauważyłam, że drze się wniebogłosy w swoim łóżeczku. Jego maleńki, mikroskopijny mały palec u stopy wplątał się w jedną z ażurowych dziurek, a kiedy kopał, włóczka owinęła się wokół jego palca jak opaska uciskowa. To było całkowicie przerażające. To samo dotyczy ażurowych dzierganych sukienek. Małe paluszki u rąk i nóg absolutnie znajdą te dziurki, utkną w nich, a ty stracisz dziesięć lat życia z czystej paniki.

Jeśli zamierzasz zrobić na drutach sukienkę, trzymaj się ścisłych, gęstych ściegów. Ścieg francuski lub zwykły dżersej to twoi najlepsi przyjaciele w tej kwestii. Aha, i tak przy okazji, całkowicie odmawiam robienia próbek ściegu przed rozpoczęciem projektu — po prostu używam zalecanych drutów, robię rzecz i jeśli wychodzi gigantyczna, po prostu rzucam ją do szafy, dopóki dziecko do niej nie dorośnie.

Poza tym, sznureczki ściągające wokół szyi? Kompletna śmiertelna pułapka. Nie przyszywaj sznurków do ubranek dla niemowląt. Jeśli twój wzór wymaga guzików, musisz kupić duże, wykonane z naturalnego drewna lub łupin kokosa – a nie z taniego plastiku, który odpryskuje – i musisz je przyszyć tak mocną nicią, żeby dorosły mężczyzna nie był w stanie ich oderwać, bo inaczej spędzisz noce wpatrując się w elektroniczną nianię, przekonana, że twoje dziecko krztusi się guzikiem.

Jak przetrwać niekończące się godziny dziergania

Robienie na drutach trwa wieki. Nie obchodzi mnie, jak mała jest sukienka, wydaje się, że to wieczność, gdy masz dziecko, które wymaga ciągłej uwagi. Jedynym sposobem, w jaki kiedykolwiek skończyłam drugą dzierganą sukienkę Mayi (uroczą, bezpieczną, ciasno splotową tunikę z merynosa w kolorze musztardowej żółci, która tylko nieznacznie sprawiała, że wyglądała, jakby miała żółtaczkę) było ustanowienie bardzo specyficznej rutyny przetrwania.

Surviving the endless knitting hours — The Truth About Knitting Baby Dresses (And Why I Still Do It)

Kładłam ją na plecach pod jej Drewnianym stojakiem edukacyjnym tęcza. Mam silną alergię na te gigantyczne, plastikowe potworności, które grają elektroniczną muzykę z wesołego miasteczka i błyskają światłami stroboskopowymi w salonie. Ten drewniany stojak to po prostu ciche, naturalne drewno ze zwisającymi zabaweczkami w kształcie zwierzątek w stonowanych, ziemistych barwach. Siadałam na podłodze obok niej, pijąc kawę i zawzięcie dziergałam, podczas gdy ona radośnie uderzała łapkami w małego drewnianego słonika. Dawało mi to solidne 20-minutowe bloki spokoju, co w czasie niemowlęcym jest w zasadzie odpowiednikiem weekendu w spa.

Oczywiście, to działało tylko do czasu, gdy zaczęła ząbkować. Kiedy pojawiły się zęby, pokój wokół stojaka edukacyjnego został zrujnowany przez nieustanne, wściekłe gryzienie własnych pięści. Kupiłam jej Silikonowo-bambusowy gryzak dla niemowląt Panda i słuchajcie, on sprawdza się w stu procentach. Jest uroczy, silikon jest bezpieczny, przeznaczony do kontaktu z żywnością, i można wrzucić go do lodówki, co naprawdę pomaga znieczulić te biedne, małe spuchnięte dziąsła. Pogryzła go trochę, ale szczerze? Przez połowę czasu po prostu rzucała pandą przez cały pokój i próbowała czołgać się, żeby zamiast tego pogryźć moje bambusowe druty. Bo niemowlęta nie mają za grosz sensu.

Jeśli czujesz wyczerpanie już od samego czytania i wolisz całkowicie odpuścić sobie stres związany z majsterkowaniem, zawsze możesz po prostu przejrzeć jakieś niewiarygodnie miękkie, gotowe organiczne ubranka dla niemowląt, przez które nie będziesz rwać włosów z głowy.

Dziergaj większe, albo płacz później

Oto najbardziej przygnębiająca rzecz w dzierganiu ubranek dla niemowląt: spędzisz 40 godzin robiąc niesamowitą małą sukienkę dla noworodka, a on założy ją dokładnie dwa razy, zanim doświadczy nagłego, gwałtownego skoku wzrostu i nie będzie już w stanie wcisnąć swoich pucołowatych rączek w otwory na ramiona.

Nigdy nie dziergaj rozmiarów noworodkowych. To pułapka. Zawsze rób na drutach na przedział 6-12 miesięcy (rozmiar 74/80, jeśli patrzysz na europejskie wzory). Piękno dzierganej sukienki polega na tym, że gdy są malutkie, pasuje jak długa, przytulna szata. W miarę jak rosną, staje się zwykłą sukienką. Zanim zaczną raczkować, jest to urocza mała tunika, którą można po prostu narzucić na legginsy. Zyskujesz miesiące noszenia zamiast tygodni.

I musisz się upewnić, że włóczka nadaje się do prania w pralce. Nie potrafię tego wystarczająco podkreślić. Jeśli wydziergasz dziecięcą sukienkę z wełny, którą można prać tylko ręcznie, nastawiasz się na złamane serce. Niemowlęta będą gwałtownie wydalać płyny ustrojowe na cokolwiek, co zrobisz. Dave kiedyś wziął piękny ręcznie robiony na drutach kardigan, który zrobiłam dla Leo, i wrzucił go do gorącego prania ze swoimi ubraniami na siłownię. Po wyjęciu wyglądał jak sfilcowana podkładka pod kubek. Używaj wełny typu superwash lub wysokiej jakości bawełny, która przetrwa cykl 30 stopni, inaczej w końcu wylądujesz szlochając nad pralką.

Dzierganie dla swojego dziecka to piękna, głęboko frustrująca praca wykonywana z miłości. Po prostu porzuć tani akryl, pomiń niebezpieczne ażurowe dziurki i, na miłość boską, dziergaj to na tyle duże, aby maluch naprawdę mógł nosić to przeklęte ubranko przez więcej niż tydzień.

Gotowa na odświeżenie garderoby swojego maluszka bez skurczów rąk wywołanych drutami? Sprawdź naszą pełną kolekcję zrównoważonych, bezpiecznych dla skóry niezbędników w Kianao.

Trudne pytania, które tak naprawdę sobie zadajesz

Jaka włóczka nie przyprawi mojego dziecka o wysypkę?
Szczerze mówiąc, trzymaj się w 100% wełny z merynosów (superwash) lub certyfikowanej bawełny organicznej GOTS. Skóra Twojego dziecka jest bardzo cienka i łatwo ulega podrażnieniom przez chemikalia i sztywne włókna w tanich akrylach. Mój lekarz właściwie kazał mi traktować ich skórę jak mokrą chusteczkę higieniczną. Jeśli nie chciałabyś, by materiał pocierał Twoją własną twarz przez cały dzień, nie dziergaj z niego sukienki.

Czy naprawdę muszę prać ręcznie dziergane ubranka dla niemowląt?
Jasne, że nie. Kto ma na to czas? Już teraz toniesz w praniu i braku snu. Właśnie dlatego musisz kupować włóczkę, która ma wyraźnie napisane, że można ją prać w pralce (superwash). Wrzuć ubranko na delikatny, chłodny cykl (maksymalnie 30°C) i połóż płasko na ręczniku do wyschnięcia. Jeśli będziesz prać ręcznie, ostatecznie znienawidzisz i to ubranie, i noszące je dziecko.

Jaki rozmiar powinnam szczerze dziergać?
Całkowicie pomiń rozmiary noworodkowe, chyba że lubisz marnować godziny swojego życia. Dziergaj w rozmiarze 74 lub 80 (czyli mniej więcej na 6-12 miesięcy). Sukienka dziecięca w większym rozmiarze na początku wygląda po prostu jak urocza sukienka oversize typu sweter, a potem idealnie przechodzi w bluzkę-tunikę noszoną do legginsów, gdy maluch zamienia się w starszaka. Dzięki temu masz o wiele większy pożytek ze swojej pracy.

Czy guziki na dziecięcej sukience grożą zadławieniem?
Tak, absolutnie mogą nim być, jeśli nie wykażesz się odpowiednią paranoją w tej kwestii. Jeśli musisz użyć guzików, weź takie gigantyczne, których fizycznie nie mogłyby połknąć, nawet gdyby próbowały – na przykład duże guziki z naturalnego drewna. I przyszyj je absurdalną ilością wzmocnionej nici. Osobiście wolę robić bezszwowe, dziergane od góry sukienki z raglanowymi rękawami, które po prostu naciąga się przez głowę. O wiele mniej stresu.

Dlaczego europejskie wzory (baby kleider) są teraz tak popularne?
Ponieważ zazwyczaj są bezszwowe, absurdalnie praktyczne i nie wyglądają jak eksplozja tiulu i falbanek. Cała ta estetyka "baby kleider stricken" to po prostu naprawdę czyste, proste linie z wykorzystaniem wysokiej jakości naturalnych włóczek. O wiele łatwiej jest ubrać wiercące się niemowlę w prosty dzianinowy worek, niż pakować je w coś z milionem nap i kokardek.