Magazyn

A minimalist toddler room with a few wooden blocks and a very tired mom holding a giant coffee cup.

Zabawki dla maluchów: co chciałabym wiedzieć wcześniej

Siedziałam na samym środku dywanu w salonie naszego ciasnego mieszkania, w spodniach do jogi, na których lewym udzie znajdowała się – jestem tego prawie pewna – zaschnięta plama z purée ze słodkich ziemniaków sprzed trzech dni. Gapiłam się tępym wzrokiem...

Czytaj więcej

Two toddlers playing with wooden shape sorters on a living room rug

Dlaczego drewniane zabawki dla roczniaka uratują Twoje zszargane nerwy

Jest wtorek, godzina 5:42 rano, a ja gapię się na plastikowe zwierzątko z farmy, które od czternastu minut z rzędu śpiewa tę samą fałszywą wersję „Starego MacDonalda”. Maya trzyma swoją maleńką stopę mocno wciśniętą w przycisk z krową, całkowicie zahipnotyzowana...

Czytaj więcej

A wooden and crochet rattle sitting on a minimalist nursery rug.

Dlaczego plastikowa grzechotka to zły pomysł

Moja teściowa przywiozła nam masywną, srebrną grzechotkę prosto od jubilera z Delhi. Z kolei znajoma z grupy dla mam zachwalała przerażające plastikowe monstrum, które błyskało stroboskopowym światłem i grało tandetne techno. Mój pediatra spojrzał na obie te rzeczy, wzruszył ramionami...

Czytaj więcej

A tired dad holding a wooden baby rattle while twin infants sit on a neutral playmat.

Ewolucja zabawy grzechotką: od fazy ziemniaczka do ciosów tępym narzędziem

Stałam w kuchni o czwartej nad ranem, trzymając plastikowy przedmiot, który przypominał neonowe narzędzie tortur, i próbowałam zrozumieć, dlaczego moje trzytygodniowe córki tak ostentacyjnie go ignorują. Był wtorek. Albo może czwartek. Kiedy śpisz po dwie godziny na dobę, a twoim...

Czytaj więcej

A simple wooden baby rattle resting on a crumpled organic cotton blanket.

Drewniana grzechotka jako pierwsza zabawka: Co chciałabym wiedzieć wcześniej

Siedziałam na podłodze w salonie o trzeciej nad ranem, gapiąc się na plastikową krowę na baterie, która grała zniekształconą, upiorną wersję kołysanki na zapętlonym, rozładowującym się mechanizmie. Mój synek Dev krzyczał. Pies wcisnął się za kanapę. Poważnie rozważałam otwarcie okna...

Czytaj więcej

A wooden baby rattle next to a digital caliper and a cold cup of coffee

Drogi Marku: Przestań kupować głośne, plastikowe zabawki i przeczytaj to

Drogi Marcusie sprzed dokładnie sześciu miesięcy, Jest wtorek, 3:14 w nocy. Stoisz w ciemnym korytarzu swojego domu, ściskając letnią butelkę z mlekiem modyfikowanym. Wpatrujesz się w migający, plastikowy boombox, który agresywnie wyśpiewuje „JESTEM WESOŁYM, MĄDRYM PIESKIEM”, bo kot właśnie otarł...

Czytaj więcej

A neutral infant play mat on a living room floor covered in scattered baby toys and an abandoned coffee cup.

Dlaczego większość mat edukacyjnych to pułapka (i co naprawdę się sprawdza)

Klęczałam na czworakach na środku salonu, gorączkowo próbując zetrzeć zsiadłe mleko z filcowej grzywy lwa za pomocą jednej suchej chusteczki nawilżanej, podczas gdy moje trzymiesięczne dziecko wrzeszczało wniebogłosy, jakbym właśnie wyrządzała mu największą krzywdę. To był ten moment, w którym...

Czytaj więcej

Two babies lying on a high contrast floor area surrounded by wooden toys

Dlaczego niewłaściwa mata edukacyjna zepsuje Ci popołudnie

Była 14:14 w wyjątkowo ponury, smagany deszczem londyński wtorek, a plastikowy, jaskrawy tukan agresywnie wyśpiewywał zniekształconą, blaszaną wersję „La Cucaracha”, huśtając się dokładnie siedem centymetrów nad nosem mojej córki. Siedziałem na brzegu kanapy, desperacko próbując wypić kubek letniej kawy rozpuszczalnej,...

Czytaj więcej

A wooden bunny baby rassel resting on a messy living room rug

Przetrwać noc z niemowlakiem: dlaczego proste grzechotki wygrywają

Cyfrowy zegar na mikrofalówce łypał na mnie agresywnymi, świecącymi na czerwono cyframi: 3:14 w nocy. Stałem boso w kałuży czegoś niezidentyfikowanego (bądźmy optymistami i nazwijmy to wodą), trzymając na rękach wrzeszczącą dwulatkę, która produkowała właśnie więcej śliny niż bernardyn wpatrzony...

Czytaj więcej