Właśnie dopijałem letniego Earl Greya, kiedy cała akcja rozegrała się w zwolnionym tempie. Bliźniaczka A, moja nieco bardziej chaotyczna dwulatka, próbowała właśnie przerzucić nogę przez odwiedzającego nas dwunastotygodniowego jamnika, zupełnie jakby wsiadała na bujanego kucyka na monety przed supermarketem. Porzuciłem herbatę, godność i ogólne pojęcie grawitacji, rzucając się przez podłogę w salonie, by ją przechwycić, tuż zanim zdążyła zmiażdżyć stworzenie, którego kręgosłup ma w przybliżeniu długość i wytrzymałość strukturalną mokrego makaronu spaghetti.

Wprowadzenie szczeniaka jamnika do domu, w którym są już ludzkie dzieci — a co gorsza, bardzo ruchliwe maluchy — to wielki test dla twojego refleksu. To spektakularnie niekompatybilni współlokatorzy. Jedno z nich to głośna, lepka, nieprzewidywalna siła natury, która rzuca jedzeniem i ciężko tupie. Drugie to malutki, rurkowaty łowca borsuków o powszechnie znanej wrażliwości kręgosłupa i zerowej tolerancji na bzdury.

Kiedy mój kumpel poprosił mnie o opiekę nad jego nowym szczeniakiem przez weekend, założyłem, że będzie dobrze. W końcu przez dwa lata udało mi się utrzymać przy życiu bliźniaczki. Jednak próba zarządzania interakcjami między ludzkim dzieckiem a psem w kształcie wałka pod drzwi szybko uświadomiła mi, co robiłem źle.

Katalog absolutnych katastrof

Ponieważ wszystkiego uczę się na własnych błędach (zazwyczaj przepraszając kogoś lub w panice kupując chusteczki do podłogi), pierwsze dwadzieścia cztery godziny spędziłem, popełniając każdy możliwy błąd, jaki da się popełnić z malutkim psem w otoczeniu dzieci.

  • Pozwalanie dziewczynkom na jego podnoszenie: Maluchy podnoszą rzeczy tak, jakby brały udział w zawodach Strongmanów — głównie za szyję, gwałtownymi, szarpanymi ruchami. Bardzo szybko nauczyliśmy się, że to w zasadzie prosta droga do ostrego dyżuru weterynaryjnego.
  • Zostawienie kosza Mojżesza na podłodze: Jeśli przynosisz noworodka do domu, w którym jest jamnik, nie kładź swojego uroczego wiklinowego kosza na dywanie. Jamniki są patologicznie wścibskie. W ciągu trzech sekund pies próbował wspiąć się na brzeg kosza, by zbadać krzyczącego wewnątrz ziemniaczka, o mało nie przewracając całej konstrukcji.
  • Zakładanie, że będą dzielić się zabawkami: Drewniany klocek to dla dziecka narzędzie edukacyjne, ale dla psa to ofiara, którą należy zniszczyć.
  • Błędne interpretowanie znaków ostrzegawczych: Myślałem, że ziewanie psa oznacza, że jest zmęczony, ale najwyraźniej oznacza to, że jest niesamowicie zestresowany, ponieważ Bliźniaczka B gapi się na niego bez mrugnięcia okiem, trzymając w dłoni rozgniecionego banana.

Co w końcu powstrzymało płacz

Po tym, jak o mało nie dostałem zawału, patrząc, jak dziewczynki ganiają psa pod kanapą, musieliśmy wprowadzić pewne radykalne zmiany taktyczne. Okazuje się, że z dwulatkiem nie da się dojść do porozumienia, a z małym jamnikiem to już w ogóle.

Jedyną rzeczą, która zadziałała, były fizyczne bariery i najsurowsze domowe przepisy, jakie kiedykolwiek uchwaliłem. Zaczęliśmy używać dziecięcego kojca, ale na odwrót. Zamykaliśmy w nim dziewczynki z ich zabawkami, aby pies mógł swobodnie wędrować po pokoju bez ryzyka zgniecenia. Mój weterynarz — skrajnie wyczerpany człowiek o imieniu Hugh, który wygląda, jakby potrzebował miesiąca na Teneryfie — powiedział mi, że zarządzanie przestrzenią to w zasadzie jedyny sposób, by zachować kręgosłup małego psa w jednym kawałku w towarzystwie małych dzieci.

Architektoniczny koszmar jamniczego grzbietu

Porozmawiajmy przez chwilę o kręgosłupie, ponieważ to właśnie ten element spędza sen z powiek. Według Hugh, jamniki są genetycznymi anomaliami architektonicznymi. Rzucił we mnie jakimś skrótowcem — IVDD czy czymś w tym stylu — co w zasadzie oznacza, że ich dyski mają przerażającą tendencję do wysuwania się, uwypuklania lub pękania, jeśli zeskoczą z sofy lub zostaną upuszczone przez malucha.

The architectural nightmare of the sausage back — How to Stop Your Toddler from Accidentally Breaking a Baby Dachshund

Ich grzbiety trzymają się chyba tylko na słowo honoru i dzięki modlitwom. Słyszysz „nie pozwalaj psu skakać” i myślisz: jasne, nauczę go, żeby tego nie robił. Ale mały jamnik nie dba o twoje zasady. Uważa, że jest niezwyciężoną latającą parówką. Jeśli chce zejść z kanapy, po prostu wystrzeli w otchłań jak włochata torpeda. Skończyło się na tym, że musieliśmy kupić małe piankowe schodki do mebli, które moje maluchy natychmiast przerobiły na zjeżdżalnię, co całkowicie mijało się z celem.

Musieliśmy wprowadzić Zasadę Kolan. Oznacza to, że jeśli dziecko chce pogłaskać psa, musi siedzieć płasko na pupie na podłodze. Żadnego noszenia. Żadnego zgarniania na ręce. Żadnego spacerowania z psem wciśniętym pod pachę jak bagietka. Jeśli stoisz, nie dotykasz psa.

Borsuki i dlaczego sprowadziliśmy myśliwych do domu

Nie potrafię wyrazić, jak dziwne jest to, że trzymamy te zwierzęta w domach. Jamniki zostały pierwotnie wyhodowane przez Niemców do wypłaszania borsuków z ich podziemnych nor. Widzieliście kiedyś borsuka? To masywne, wściekłe, pasiaste czołgi z pazurami jak widły ogrodowe. Przerażają mnie. A jednak ludzie spojrzeli na borsuka i pomyśleli: „Tak, wyhodujmy psa o wysokości listwy przypodłogowej, żeby zszedł do ciemnej dziury i z nim walczył”.

Z powodu tej historii, szczeniak jamnika ma absolutnie szalony instynkt łowiecki. Są genetycznie zaprogramowane, by gonić wszystko, co porusza się szybko i chaotycznie. Wiecie, co porusza się szybko, chaotycznie i wydaje piskliwe dźwięki? Ludzki maluch.

Kiedy moje dziewczynki zaczynają swój szaleńczy, chwiejny bieg przez kuchnię, u psa natychmiast uaktywnia się instynkt łowcy borsuków. Zakłada, że są to gigantyczne, wolno poruszające się ofiary i próbuje podgryzać je w pięty. To nie jest złośliwe, on po prostu jest genetycznie zaprogramowany, by je zagonić. Musieliśmy spędzić godziny, ucząc dziewczynki, by stały całkowicie nieruchomo i udawały drzewa, za każdym razem, gdy pies za bardzo się ekscytował, co jest niewiarygodnie trudne do wytłumaczenia dwulatkowi, który chce tylko uciekać.

Ktoś na forum internetowym doradził mi, żebym karmił psa surową dietą złożoną z przepiórczych jaj i dziczyzny, aby uspokoić jego instynkt łowiecki, co całkowicie zignorowałem, ponieważ rano ledwie mam czas zrobić własnym dzieciom tosty.

Wielka bitwa o gryzaki

Jeśli w jednym domu masz małe dziecko i małego psa, szybko odkryjesz, że ich akcesoria są praktycznie identyczne. Oba gatunki wymagają miękkich kocyków, przedmiotów do żucia i rzeczy do wyłapywania ich płynów ustrojowych.

The great teething toy battle — How to Stop Your Toddler from Accidentally Breaking a Baby Dachshund

Moim dziewczynkom wciąż wyrzynają się tylne zęby, co oznacza, że mocno polegamy na Gryzaku Panda od Kianao. Naprawdę uwielbiam tę rzecz. Wykonany jest z silikonu spożywczego, łatwo im go chwycić i powstrzymuje je od gryzienia stolika kawowego. Ale oto tragiczna rzeczywistość: mały jamnik patrzy na silikonową pandę i widzi piszczącą zabawkę premium, którą hojnie kupiłeś specjalnie dla niego.

Spędziłem całe popołudnie na komicznej grze w aportowanie, w której odbierałem psu gryzak, myłem go w zlewie, podawałem z powrotem krzyczącej bliźniaczce, tylko po to, by ona upuściła go na podłogę, a pies natychmiast go znowu ukradł. To fantastyczny gryzak dla ludzi, ale musisz go strzec jak własnego życia, jeśli w pobliżu kręci się jakiś czworonóg.

Podobnie jest z ubraniami. Ubieramy dziewczynki w te urocze body z organicznej bawełny bez rękawków. Są genialne, ponieważ nie zaostrzają łagodnej egzemy mojej córki, a zatrzaski pozostają zapięte nawet wtedy, gdy wpada w furię w supermarkecie. Niestety, psia sierść przykleja się do organicznej bawełny niczym opiłki żelaza do magnesu. Pogodziłem się z faktem, że dopóki pies nie wyjedzie, moje dzieci będą wyglądać na lekko puszyste.

(Jeśli próbujesz przygotować swój dom na chaotyczne przybycie dziecka lub szczeniaka, zrób sobie przysługę i zrób zapasy rzeczy, które możesz po prostu wrzucić do pralki. Organiczne kocyki dla niemowląt od Kianao możesz przejrzeć tutaj.)

Nigdy nie gań ich za warczenie

To była chyba najbardziej sprzeczna z intuicją rzecz, jaką powiedział mi weterynarz Hugh. Jeśli mały jamnik warczy na twojego malucha, twoim pierwszym instynktem jako rodzica jest skarcić psa. Chcesz krzyczeć „Nie!” i zdominować go, czy cokolwiek tam mówią ci faceci w telewizji.

Podobno jest to niezwykle niebezpieczne. Warczenie to dla psa po prostu używanie słów. Pies mówi: „Czuję się bardzo niekomfortowo z tym lepkim człowiekiem, który dźga mnie w oko, i jeśli nie przestanie, będę musiał go ugryźć”. Jeśli ukarzesz psa za warczenie, uczy się on, że ostrzeganie jest złe. Więc następnym razem, gdy poczuje się niekomfortowo, nie będzie sobie zawracał głowy warczeniem — przejdzie prosto do gryzienia.

Ilekroć pies warczał na moje córki, zamiast karcić psa, musiałem fizycznie usunąć bliźniaczkę. Spędziłem weekend na mówieniu rzeczy w stylu: „Pies poprosił o trochę przestrzeni osobistej, proszę, odejdź od jego ogona” do malucha, który ledwo rozumie co się do niego mówi.

Pięciominutowy czas koncentracji

Szkolenie szczeniaka i jednoczesne wychowywanie dziecka to syzyfowa praca. Eksperci kynologiczni twierdzą, że masz wąskie okienko – od trzeciego do dwunastego tygodnia – na socjalizację szczeniaka, zanim na zawsze zacznie panicznie bać się listonosza.

Podobno trzeba narażać je na różne dźwięki i widoki. Stwierdziłem, że dom z bliźniakami zapewnia wystarczającą dawkę traumy akustycznej, by zsocjalizować psa na całe życie. Ale ich zdolność skupienia po prostu nie istnieje. Masz jakieś pięć minut skoncentrowanego treningu, zanim ich mózg się wyłączy i pójdą pogryźć listwę przypodłogową.

Kiedy dziewczynki były mniejsze, mieliśmy w salonie ten oszałamiający Zestaw Gimnastyczny Tęcza. To cudowna drewniana konstrukcja w kształcie litery A z małymi wiszącymi zwierzątkami. Był idealny dla dzieci, ponieważ nie odtwarzał irytującej elektronicznej muzyki. Ale jeśli postawisz w pobliżu małego jamnika, uzna on, że zbudowałeś mu tor przeszkód na wymiar. Pies spędził dwadzieścia minut, próbując walczyć z drewnianym słoniem, podczas gdy ja próbowałem go odciągnąć kawałkiem sera.

Szczerze mówiąc, utrzymanie ich wszystkich przy życiu wymaga po prostu nieustannej, wyczerpującej czujności. Kupisz za dużo bramek zabezpieczających. Będziesz myć za dużo gryzaków. Będziesz łapać maluchy w locie. Ale kiedy w końcu zasypiają na przeciwległych krańcach sofy, jest to prawie, no, w pewnym sensie tego warte.

Zanim całkowicie stracisz zmysły, próbując zapanować nad ząbkowaniem, gryzieniem i ogólną destrukcją salonu, upewnij się, że masz odpowiedni sprzęt, by odwrócić uwagę swojego ludzkiego dziecka, podczas gdy ty będziesz zajmować się psem. Odkryj drewniane stojaki edukacyjne i akcesoria łagodzące od Kianao tutaj.

FAQ skrajnie zmęczonego taty

Jak powstrzymać psa przed skakaniem po macie do zabawy dziecka?
Kupujesz kojec z bardzo wysokimi ściankami i wsadzasz do niego dziecko. Pies i tak będzie siedział na zewnątrz i gapił się do środka, jakby oglądał telewizję, ale przynajmniej nie stratuje dziecka, goniąc własny ogon.

Czy powinienem pozwalać psu lizać twarz mojego noworodka?
Zapytałem o to naszą pielęgniarkę środowiskową, a ona spojrzała na mnie jak na wariata. Psy zjadają z chodnika rzeczy, o których nawet nie chcę myśleć. Szybkie powąchanie paluszków u stóp dziecka jest w porządku, ale trzymaj ten język z dala od twarzy niemowlaka, chyba że chcesz spędzić weekend na guglowaniu tajemniczych wysypek.

Mój szczeniak jamnika gryzie mojego malucha po kostkach, kiedy ten biega. Co robić?
Odzywa się instynkt łowcy borsuków. Musisz nauczyć swojego malucha „być drzewem” (stać nieruchomo ze schowanymi rękami i patrzeć w inną stronę), co sprawi, że gonienie go stanie się nudne. Następnie odwracasz uwagę psa zabawką. Zanim ktokolwiek w ogóle to zrobi, potrzeba około czterystu powtórzeń.

Czy pies w końcu się uspokoi w towarzystwie dzieci?
Prawdopodobnie. Albo po prostu przyzwyczaisz się do chaosu. Ale sytuacja na pewno się poprawia, kiedy kończy się faza szczenięcego ząbkowania, a dzieci dorastają na tyle, by zrozumieć, że pies to nie mebel, na którym można usiąść.

Czy nosidełko dla dziecka jest bezpieczne w pobliżu skaczącego psa?
Właściwie jest to genialne rozwiązanie, ponieważ całkowicie wyłącza dziecko ze strefy rażenia. Po prostu chroń swoje kolana, ponieważ jamnik podskakujący, by zbadać dziecko przypięte do twojej klatki piersiowej, absolutnie uderzy głową prosto w twoje rzepki.