Blask ekranu smartfona o trzeciej nad ranem jest wyjątkowo przygnębiający. Mój syn odstawiał właśnie ten numer z wyginaniem pleców, czerwoną buzią i przeraźliwym krzykiem. W jednej ręce trzymałam butelkę, w zębach smoczek, a wolnym kciukiem gorączkowo stukałam w ekran telefonu. Byłam zdesperowana.

Naprawdę wpisałam w wyszukiwarkę hasło „cheer up baby dailymotion” (ang. jak rozweselić niemowlaka). Sama nie wiem, czego oczekiwałam. Może jakiegoś niszowego, europejskiego wideo sensorycznego? A może tajnej częstotliwości akustycznej, która sprawia, że noworodki natychmiast zasypiają? Zamiast tego dostałam mnóstwo wyników dotyczących koreańskiego serialu romantycznego. Napisy i rozterki nastolatków nie mogły pomóc mojemu kolkowemu noworodkowi.

Zawsze najpierw próbujemy wszystkich niewłaściwych rzeczy. Ja na pewno tak robiłam. Zbyt nerwowo je kołyszemy, podtykamy im ekrany pod nos w nadziei, że niebieskie światło je zahipnotyzuje, albo o północy próbujemy podać im krople z witaminą D, myśląc, że może mają jakiś rzadki niedobór. To nigdy nie jest niedobór witamin. To po prostu niemowlak, który zachowuje się jak niemowlak.

Zanim zostałam mamą na pełen etat, przez lata pracowałam jako pielęgniarka pediatryczna. Widziałam tysiące takich ataków płaczu na oddziale ratunkowym. Ale kiedy to twoje własne dziecko krzyczy ci do ucha w ciemnym domu, całe to kliniczne doświadczenie po prostu wyparowuje.

Nie ma żadnego magicznego wideo. Nie da się znaleźć sposobu w internecie na przetrwanie czwartego trymestru.

Czego oddział pediatryczny nauczył mnie o hałasie

Rodzice zawsze myślą, że w pokoju dziecięcym musi panować absolutna cisza. Chodzą na paluszkach, jakby rozbrajali bombę. To błąd początkującego.

Oddział pediatryczny w szpitalu brzmi jak ośrodek testowania silników odrzutowych. Monitory pikają, zmęczeni rezydenci upuszczają podkładki z notatkami, zawory tlenowe syczą. A dzieci śpią w najlepsze. Prawdę mówiąc, one wolą taki chaos.

Mój lekarz powiedział, że to działa, ponieważ w łonie matki słychać dźwięk przypominający odkurzacz włączony wewnątrz akwarium. Tam jest naprawdę głośno. Kiedy przynosisz je do cichego domu, wpadają w panikę. Myślą, że zostały porzucone w lesie.

Więc kiedy chcesz uspokoić dziecko, cisza jest twoim wrogiem. Potrzebujesz hałasu. Nie kojącej kołysanki, ale ostrego, mechanicznego szumu.

Zwykle włączałam wentylator w łazience i po prostu stałam tam, trzymając go na rękach. To był żałosny sposób na spędzenie wtorkowego wieczoru, ale sama głośność wentylatora zdawała się wyłączać jego odruch płaczu. Czasami myślę, że po prostu są tak zdezorientowane głośnym dźwiękiem, że zapominają, o co w ogóle były złe.

Okres fioletowego... czego?

Około trzeciego tygodnia płacz osiągnął poziom, od którego aż bolały mnie zęby. Zaciągnęłam go do przychodni, przekonana, że ma niedrożność jelit. Lekarka spojrzała na jego całkowicie normalny brzuch, westchnęła i wręczyła mi ulotkę.

Powiedziała mi, że wchodzimy w okres płaczu PURPLE (tzw. fioletowy płacz). Naprawdę myślałam, że chodziło jej o odcień, jaki przybierała jego twarz, kiedy krzyczał.

W rzeczywistości jest to akronim. Środowisko medyczne uwielbia dobre skrótowce. Oznacza on: szczyt płaczu (Peak of crying), nieoczekiwany (Unexpected), oporny na uspokajanie (Resists soothing), twarz wyrażająca ból (Pain-like face), długotrwały (Long-lasting) i wieczorny (Evening). To mnóstwo słów tylko po to, by powiedzieć ci, że twoje dziecko będzie płakać bez powodu i nie możesz z tym nic zrobić.

Oto jak ta faza wygląda w rzeczywistości:

  • Zaczynają krzyczeć dokładnie wtedy, gdy siadasz do kolacji.
  • Wyglądają, jakby rodziły kamień nerkowy, a one po prostu trawią mleko matki.
  • Nic, co zrobisz, nie przynosi żadnego efektu.
  • Trwa to bite dwie godziny.

Moja lekarka powiedziała, że to nasila się około drugiego miesiąca, a potem po prostu zanika. Określiła to jako kamień milowy w rozwoju. Wydaje mi się, że ich układy nerwowe właśnie się budzą, a świat jest zbyt jasny i zbyt głośny, więc postanawiają o tym wykrzyczeć.

Świadomość, że ma to swoją medyczną nazwę, nie sprawiła, że było to mniej irytujące, ale powstrzymało mnie to od wygooglowywania dziwnych chorób o świcie. Kochana, to tylko faza. Musisz ją po prostu przetrwać.

Wyzwanie: spowijanie i bujanie

Posłuchaj, jeśli masz do czynienia z noworodkiem, musisz opanować metodę 5S. Wymyślił ją dr Harvey Karp i jest to w zasadzie jedyna rzecz, która działa, gdy maluch jest całkowicie rozregulowany.

The swaddle and swing hustle — Why that cheer up baby dailymotion search won't fix the crying

Chodzi o: spowijanie, stabilną pozycję na boku, szumienie, skakanie/kołysanie i ssanie.

W zasadzie musisz zawinąć je jak ciasne małe burrito, energicznie kołysząc na boku i sycząc jak rozgniewany wąż, a wszystko to próbując utrzymać smoczek w ich buzi. To wyczerpujące. Przypomina trening cross-fit.

Etap spowijania w pierwszych tygodniach nie podlega żadnym dyskusjom. Boleśnie przekonałam się, że szpitalne kocyki się do tego nie nadają. Są szorstkie, w ogóle się nie rozciągają i sprawiają, że dziecko strasznie się poci.

Ostatecznie kupiłam kocyk w gruszki z bawełny organicznej od Kianao i to prawdopodobnie jedyny produkt dla dzieci, który szczerze poleciłabym przyjaciółce. Jest ogromny, a tego właśnie potrzebujesz do bezpiecznego owinięcia. Dwuwarstwowa bawełna organiczna jest niezwykle przewiewna. Mojemu synowi zawsze było gorąco, ale ten materiał zdawał się doskonale kontrolować jego temperaturę, więc nie budził się spocony i wściekły.

Używałam rozmiaru 120x120 cm. Zapewniało mi to wystarczająco dużo materiału, aby bezpiecznie unieruchomić jego rączki. Pamiętaj tylko o ostrzeżeniu mojej lekarki w tej kwestii. Musisz przestać spowijać dziecko w chwili, gdy wykazuje oznaki przekręcania się na brzuszek. Zazwyczaj następuje to około ósmego tygodnia. Jeśli odwróci się na brzuszek ze skrępowanymi rączkami, stanowi to ogromne ryzyko SIDS (zespołu nagłego zgonu niemowląt).

Skompletuj wyprawkę dla dziecka. Odkryj naszą kolekcję kocyków dla niemowląt i niezbędnych organicznych akcesoriów, aby poznać więcej ekologicznych produktów dla dzieci.

Branie wszystkiego do buzi

Kiedy już przetrwacie fazę noworodkowych kolek, maluchy dają wam około miesiąca spokoju, zanim zaczną ruszać się zęby. Ząbkowanie to zupełnie nowy, unikalny rodzaj udręki.

Przemoczą śliną trzy ubranka dziennie. Pojawiają się u nich dziwne odparzenia od pieluszki. I chcą gryźć dosłownie wszystko, łącznie z twoim obojczykiem.

Moja lekarka powiedziała, że nacisk przy gryzieniu pomaga złagodzić ból dziąseł. Musisz więc dawać im rzeczy do żucia, bo w przeciwnym razie będą gryźć własne rączki aż do krwi.

Kupiłam mnóstwo gryzaków. Większość z nich wylądowała pod kanapą, cała w psiej sierści.

Wypróbowałam silikonowy gryzak awokado, ponieważ wyglądał uroczo. Jest w porządku. Został zrobiony z silikonu spożywczego i można go włożyć do lodówki. Zimno podobno znieczula ich dziąsła. Problem polega na tym, że staje się niesamowicie śliski, gdy pokryje go ślina, a mój syn wciąż go upuszczał. Spędziłam pół dnia na podnoszeniu awokado z podłogi i myciu go.

O wiele lepiej sprawdziła się u nas szydełkowa grzechotka z króliczkiem. To drewniane kółko, do którego przymocowany jest ręcznie robiony na szydełku króliczek z bawełny organicznej.

Drewniane kółko było wystarczająco cienkie, by jego nieporadne, czteromiesięczne rączki mogły je pewnie chwycić. Drewno jest naturalnie antybakteryjne, co daje pewien spokój ducha, biorąc pod uwagę, że połowę swojego życia spędza na podłodze w kawiarni. Szydełkowa część okazała się zaskakująco praktyczna. Wchłaniała te całe wiadra śliny, które maluch produkował, chroniąc jego szyję przed wilgocią.

Odejście na chwilę to też strategia

To jest ta część, o której nikt nie lubi rozmawiać na baby shower.

Walking away is a strategy — Why that cheer up baby dailymotion search won't fix the crying

Czasami dzieci po prostu nie chcą przestać płakać. Nakarmiliście je, przewinęliście, odbiliście, owinęliście w organiczną bawełnę i chodziliście z nimi po ciemnym domu przez godzinę. A one wciąż krzyczą.

Zaczynasz czuć ucisk we własnej klatce piersiowej. Twoje tętno rośnie. Zaczynasz odczuwać bardzo mroczne, bardzo prawdziwe poczucie furii.

Posłuchaj, płacz niemowlęcia jest głównym wyzwalaczem zespołu dziecka potrząsanego. Widziałam wstrząsające tego skutki na oddziale ratunkowym. Zdarza się to normalnym, wyczerpanym ludziom, którzy po prostu tracą panowanie nad sobą na zaledwie trzy sekundy.

Jeśli czujesz, że ta gorąca frustracja narasta w twoim ciele, musisz je odłożyć.

Moja lekarka powiedziała mi prosto z mostu, że żadne dziecko nigdy nie umarło od płaczu w bezpiecznym łóżeczku. Kładziesz je płasko na plecach w pustym łóżeczku. Bez luźnych kocyków, pluszaków i ochraniaczy. Potem zamykasz drzwi i idziesz na drugi koniec domu.

Wypijasz szklankę wody. Bierzesz dziesięć głębokich oddechów. Pozwalasz im krzyczeć przez dziesięć minut, podczas gdy ty opanowujesz swój własny układ nerwowy. To wydaje się wbrew naturze, ale to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możesz zrobić.

Kiedy naprawdę zadzwonić do lekarza

Staram się nie siać paniki. Dzieci są bardzo odporne. Mogą krzyczeć przez dwie godziny tylko dlatego, że zsunęła im się skarpetka.

Ale jest kilka klinicznych sygnałów alarmowych, o których nauczyłam się w pracy. Oznaczają one, że powinnaś przestać chodzić po korytarzu i faktycznie poszukać pomocy medycznej.

Nie czekaj, jeśli zauważysz następujące objawy:

  • Temperatura 38°C lub wyższa u dziecka poniżej trzeciego miesiąca życia. To automatycznie kwalifikuje się na SOR. Nie podawaj paracetamolu i nie czekaj. Po prostu jedź.
  • Wysoki, przypominający miauczenie kota pisk, który brzmi zupełnie inaczej niż ich normalny, zły płacz. Kiedy go usłyszysz, na pewno go poznasz.
  • Gwałtowne wymioty. Nie normalne ulewanie mleka, które brudzi ci koszulkę, ale wymioty chlustające.
  • Jeśli dziecko płacze i przez osiem godzin nie zmoczyło żadnej pieluszki. W małych ciałkach odwodnienie następuje bardzo szybko.

Jeśli nie mają żadnego z tych objawów, najprawdopodobniej fizycznie wszystko z nimi w porządku. Po prostu mają trudności z przystosowaniem się do grawitacji i trawienia.

Przejdziecie przez to. Krzyk w końcu zmieni się w gaworzenie. Potem staną się maluchami i zaczną na was krzyczeć z zupełnie innych powodów. Przynajmniej do tego czasu będą przesypiać całą noc. Zazwyczaj.

Poznaj pełną kolekcję organicznych, ekologicznych produktów dla dzieci Kianao, stworzonych, by pomóc Tobie i Twojemu maluchowi przetrwać wczesne lata.

FAQ

Czy można używać słuchawek wygłuszających, gdy dziecko płacze?

Szczerze mówiąc, tak. Zwykle zakładałam swoje AirPods, nie włączając niczego, tylko po to, by stłumić te piski. Nadal słyszysz dziecko doskonale, ale słuchawki wytłumiają tę przenikliwą częstotliwość, która wyzwala w tobie reakcję "walcz lub uciekaj". Jesteś znacznie bezpieczniejszym, spokojniejszym rodzicem, kiedy twoje bębenki nie wibrują z bólu.

Dlaczego moje dziecko bywa marudne tylko wieczorami?

To tak zwana „godzina duchów”, kochana. Zazwyczaj przypada na czas między 17:00 a 23:00. Moja lekarka powiedziała, że to mieszanka przebodźcowania minionym dniem i całkowitego przeciążenia ich niedojrzałego układu nerwowego. Nie ma na to skutecznego lekarstwa. My po prostu wkładaliśmy go do wózka i spacerowaliśmy po okolicy w ciemnościach, dopóki się nie poddał.

Skąd mam wiedzieć, czy płacz jest wynikiem kolki czy refluksu?

Bardzo trudno to odróżnić, czasem nawet lekarze tylko zgadują. Refluks zazwyczaj wiąże się z mocnym wyginaniem pleców podczas karmienia i masywnym ulewaniem. Z kolką chodzi bardziej o częstotliwość. Jeśli krzyczą po trzy godziny dziennie, przez trzy dni w tygodniu, przez bite trzy tygodnie, dostają łatkę kolki. Tak czy inaczej, będziesz po prostu bardzo zmęczona.

Czy mogę pozwolić noworodkowi po prostu się wypłakać?

Moja lekarka wypowiedziała się bardzo jasno w tej kwestii. Nie można stosować treningu snu u noworodka. Ich mózg nie jest jeszcze zdolny do samouspokojenia. Jeśli dwumiesięczne dziecko płacze, to czegoś potrzebuje, nawet jeśli tym czymś jest tylko bycie przytulanym. Możesz odejść na dziesięć minut, żeby samej się uspokoić, ale oficjalne metody "wypłakiwania się" (cry-it-out) nie powinny być stosowane, dopóki maluch nie skończy co najmniej czterech do sześciu miesięcy.

Czy woda koperkowa (gripe water) naprawdę uspokaja płaczące dziecko?

Raz podałam mojemu synowi wodę koperkową. Spojrzał na mnie, jakbym go zdradziła, i płakał dalej. To głównie koper włoski i imbir. Niektórzy rodzice daliby się za to pokroić, ale dowody kliniczne są w zasadzie zerowe. Jeśli u ciebie działa, to świetnie, ale to prawdopodobnie tylko słodki smak, który na pół minuty po prostu odwraca ich uwagę.