Posłuchaj, jest trzecia nad ranem, a ty gapisz się w sufit, podczas gdy twoje dziecko wydaje z siebie dźwięki pterodaktyla w kołysce obok. W głowie odbija ci się echem głos ciotki, która upiera się, że gdybyś tylko dodała trochę kleiku ryżowego do butelki, maluch przespałby całą noc. Jesteś na tyle wyczerpana, że zaczynasz to realnie rozważać. Byłam tam – stałam po ciemku w kuchni i zastanawiałam się, czy moja teściowa to zaklinaczka niemowląt, a współczesna medycyna to po prostu jedna wielka ściema.

Exhausted mom holding her awake two month old baby in a dim nursery

Moja teściowa dopadła mnie podczas rodzinnej uroczystości i wyszeptała swój sposób na sen, jakby to była ściśle tajna tajemnica państwowa. Przysięgała, że podawanie dwumiesięcznemu dziecku kleiku w butelce to jedyny sposób na przyzwoity, nocny odpoczynek. Spojrzała na mojego synka, nazwała go biednym maleństwem i stwierdziła, że moje mleko jest po prostu zbyt chude. Kiwnęłam uprzejmie głową, bo ze starszyzną w swojej własnej kuchni się nie dyskutuje, ale moje pielęgniarskie wykształcenie krzyczało z przerażenia. Kiedy o tym wspomniałam, mój pediatra spojrzał na mnie, jakbym straciła rozum. Powiedział, że te malutkie jelita to w zasadzie bardzo delikatny, niedokończony ekosystem. Wpychanie złożonych zbóż do płynnej diety u ośmiotygodniowego malucha stwarza ogromne ryzyko zadławienia, a poza tym brakuje im enzymów, by to strawić. Kończy się to tylko przekarmionym, potwornie zagazowanym dzieckiem, które nadal budzi się o drugiej nad ranem, ale tym razem z powodu bólu brzuszka.

Przeprowadziłam na SOR-ze triaż wystarczającej liczby niemowląt, by wiedzieć, że z braku snu rodzice chwytają się desperackich rozwiązań. Naprawdę to rozumiem, kochana. Ale zagęszczanie mleka nie zapewni ci snu. Zapewni ci tylko nowy zestaw problemów. Lepiej wyrzuć to opakowanie kaszki do kosza i pogódź się z faktem, że przez kolejny miesiąc będziesz funkcjonować na zimnej kawie.

Widmowa choroba i nocny kaszel

Istnieje specyficzny rodzaj przerażenia, który uderza, gdy słyszysz dziwny dźwięk dobiegający z niani elektronicznej. Fakt, że twój 2-miesięczny maluch kaszle, ale nie ma gorączki, zazwyczaj wystarczy, by wpędzić świeżo upieczonych rodziców w internetową spiralę straszliwych diagnoz. Zamarzasz w łóżku, czekając na kolejne chrząknięcie, będąc święcie przekonaną, że dziecko złapało jakąś rzadką dżumę układu oddechowego.

A oto frustrująca rzeczywistość życia z ośmiotygodniowym maluchem. Mniej więcej w okolicach drugiego miesiąca gruczoły ślinowe dziecka decydują się uruchomić i pracować na maksymalnych obrotach. Zaczynają produkować ocean śliny, ale maluchy jeszcze nie do końca opanowały mechanikę sprawnego połykania. W zasadzie po prostu topią się we własnej ślinie, leżąc płasko na plecach. Mój pediatra rzucił mimochodem, że jeśli nie ma gorączki i maluch nie wciąga mięśni klatki piersiowej podczas oddychania, to najprawdopodobniej po prostu krztusi się własną śliną albo zmaga z łagodnym, cichym refluksem.

W szpitalu przeprowadzamy szybki wizualny triaż, gdy pojawia się kaszlące niemowlę. Sprawdzamy, czy nie rozszerzają się skrzydełka nosa, patrzymy, czy podczas oddychania nie zarysowują się żebra i mierzymy temperaturę. Bez tych czerwonych flag najczęściej po prostu obserwujemy. Możesz spróbować trzymać malucha w pionie przez dwadzieścia minut po karmieniu, co trochę pomaga w przypadku refluksu. Ale szczerze mówiąc, niemowlęta po prostu wydają z siebie przerażające dźwięki. Ich drogi oddechowe mają wielkość słomki do drinków, więc każda drobina kurzu czy zaschniętego mleka brzmi jak przewlekła choroba płuc.

Dlaczego wszyscy panikują na punkcie kupy

Przejdźmy na drugi koniec dziecka, który wywołuje równie dużo niepokoju. Przysięgam, połowa rodziców na mojej osiedlowej grupie nieustannie googluje domowe sposoby na zaparcia u 2-miesięcznego dziecka, trzymając jednocześnie krzyczące niemowlę nad przewijakiem. Jesteśmy pokoleniem mającym obsesję na punkcie wypróżnień naszych dzieci. To dziwne, ale tak to właśnie u nas wygląda.

Why everyone panics about poop — The 2 month old baby survival protocol: sleep, poop, and panicking ...

Prawda o trawieniu niemowląt jest niesamowicie irytująca. Dzieci karmione piersią mogą dosłownie wytrzymać tydzień bez ani jednej brudnej pieluszki. Mój lekarz uważa, że ich ciała stają się po prostu hiperwydajne i wchłaniają wszystkie składniki odżywcze, nie pozostawiając praktycznie żadnych odpadów, ale kto tak naprawdę wie, jak działają ci mali kosmici. Maluchy karmione mlekiem modyfikowanym też mogą mieć kilkudniowe przerwy. Jeśli po tym czasie kupa jest miękka i papkowata, gdy w końcu się pojawia, to wcale nie mają zaparć. Po prostu ją chomikowały.

Jeśli rzeczywiście robią twarde, suche kuleczki, wtedy masz mały problem. Zamiast panikować i sięgać po przypadkowe domowe sposoby, możesz po prostu poćwiczyć z maluszkiem "rowerek". Kładziesz dziecko, delikatnie dociskasz jego małe kolanka do brzuszka i poruszasz nimi ruchem okrężnym przypominającym pedałowanie. To w zasadzie taka przymusowa joga dla niemowląt, która pomaga przepchnąć pęcherzyki gazu. Czasami ciepła kąpiel na tyle rozluźnia zwieracze, że wywołuje małą eksplozję. Tylko błagam, nie podawaj im soku jabłkowego ani wody bez zgody lekarza, bo zaburzanie gospodarki elektrolitowej niemowlęcia to szybka droga na oddział dziecięcy.

Jeśli zdajesz sobie sprawę, że przy okazji tych wszystkich brudnych przebieranek połowa obecnej garderoby twojego malucha jest poplamiona lub podrażnia jego skórę, być może nadszedł czas, by przejrzeć nasze ubranka niemowlęce z bawełny organicznej, zanim pojawi się kolejna dziwna wysypka.

Ubieranie malucha bez wywoływania wysypki

A skoro o wysypkach mowa, drugi miesiąc to zazwyczaj czas, w którym ich skóra postanawia się całkowicie zbuntować. Tracą tę noworodkową perfekcję i nagle pojawia się trądzik niemowlęcy, suche plamy i tajemnicze czerwone krostki. Widziałam tysiące takich przypadków kontaktowego zapalenia skóry na oddziale dziecięcym. Rodzice przywożą maluchy, myśląc, że to reakcja alergiczna na jedzenie, a okazuje się, że to po prostu tania, syntetyczna tkanina połączona z potem.

W tej fazie mojego malucha ubierałam niemal wyłącznie w niemowlęce body bez rękawów z bawełny organicznej. To szczerze mówiąc jedyna rzecz, jaką znalazłam, która nie zostawia czerwonych śladów wokół pach czy szyi. Materiał po prostu oddycha. Kiedy musisz uporać się ze starą plamą po ulewaniu i próbujesz przeciągnąć dekolt przez głowę wrzeszczącego dziecka, naprawdę doceniasz te zakładki na ramionach. Kupiłam pięć sztuk i prałam je bez opamiętania, a i tak nie odkształciły się ani nie skurczyły w dziwne formy, jak to bywa z ciuszkami z sieciówek. Naturalne włókna wydają się łagodzić egzemę, co jest ogromną ulgą, kiedy masz już dość ciągłego smarowania kremem ze sterydami.

Przebudzenie na świat

Pod względem rozwoju, drugi miesiąc to dość dziwna faza przejściowa. Jeśli chodzi o kamienie milowe w rozwoju fizycznym, potrafią już lekko unieść swoją ciężką, chwiejącą się główkę podczas leżenia na brzuszku, co jest w sumie okej. Ale prawdziwym przełomem jest pierwszy uśmiech społeczny.

Waking up to the world — The 2 month old baby survival protocol: sleep, poop, and panicking ...

Do tego momentu twoje dziecko było w zasadzie wymagającym, krzyczącym kartofelkiem. Brałaś dwudziestogodzinne zmiany z absolutnym brakiem pozytywnego wzmocnienia. I nagle pewnego dnia, zwykle około ósmego tygodnia, maluch patrzy prosto w twoją zmęczoną twarz i uśmiecha się. To absolutna biologiczna manipulacja, która ma na celu upewnienie się, że nie zostawisz go samego w lesie. Działa błyskawicznie. Zapominasz o braku snu na całe pięć minut. Zaczynają gruchać, łapać kontakt wzrokowy i śledzić cię wzrokiem po całym pokoju.

Ponieważ są teraz autentycznie przebudzone i czujne przez dłuższy czas, musisz jakoś zapewnić im rozrywkę. Gorąco polecam drewniany stojak edukacyjny | Tęczowy zestaw gimnastyczny ze zwierzątkami. Po prostu parkujesz pod nim dziecko na miękkim dywaniku. Będzie radośnie wpatrywać się w małego drewnianego słonika przez dwadzieścia minut, co da ci dokładnie tyle czasu, by wypić filiżankę wciąż gorącej kawy. Zestaw jest pięknie wykonany i nie ma żadnych migających, plastikowych światełek ani irytujących, elektronicznych piosenek, które sprawiają, że masz ochotę roztrzaskać go młotkiem.

Z drugiej strony, znajomi zaczną ci właśnie teraz dawać w prezencie mnóstwo akcesoriów na ząbkowanie. My dostaliśmy króliczka z grzechotką na drewnianym kółku – zabawkę sensoryczną na ząbkowanie. Nie zrozum mnie źle, jest prześliczna. Wygląda cudownie na półce w pokoju dziecięcym, a szydełkowa robota jest niesamowicie staranna. Ale szczerze mówiąc, dwumiesięczne dziecko nie ma jeszcze takiej koordynacji ruchowej, by utrzymać ciężkie, drewniane kółko. Po prostu brakuje im siły chwytu, upuszczają je prosto na własne czoło i zaczynają płakać. Schowaj zabawkę do szuflady na czwarty miesiąc, kiedy to zaczną naprawdę i z premedytacją gryźć różne przedmioty.

Nieuchwytna rutyna snu

Wszyscy mówią o rutynie E-A-S-Y. Eat, activity, sleep, you (Jedzenie, aktywność, sen, ty). Koncepcja jest taka, że karmisz je po przebudzeniu, bawisz się z nimi przez chwilę, odkładasz je senne do łóżeczka, a potem zyskujesz trochę czasu dla siebie. W teorii przełamuje to nawyk zasypiania przy piersi lub butelce.

Mój pediatra delikatnie zasugerował, by wypróbować tę metodę w okolicach ósmego tygodnia. Próba egzekwowania sztywnego, nieustępliwego harmonogramu przy niemowlaku to gwarantowana droga do wypalenia rodzicielskiego. Czasami to działa rewelacyjnie. W inne dni maluchy krzyczą przez całą fazę aktywności, odmawiają drzemki i zasną tylko z sutkiem lub smoczkiem w buzi. Musisz po prostu podążać za ich sygnałami i jakoś przetrwać dzień. Mgła powoli opada, ale uwierz mi, wciąż jesteś na froncie.

Zanim wpadniesz w kolejną nocną internetową czarną dziurę, martwiąc się o regresję snu, chwyć za nasze przewiewne kocyki niemowlęce i spróbuj sama przymknąć oko chociaż na minutę.

Najczęstsze pytania klubu o 3 nad ranem

Czy moje dziecko śpi za dużo, czy za mało?

Szczerze mówiąc, nie da się tego określić bez monitorowania przez cały tydzień, co brzmi wyczerpująco. W wieku dwóch miesięcy powinny zaliczać od czternastu do siedemnastu godzin snu w ciągu doby. Niektóre z nich robią to w ogromnych, chaotycznych blokach, inne ucinają sobie koszmarne, dwudziestominutowe drzemki przez cały dzień. Jeśli dziecko przybiera na wadze i rzuca ci parę uśmiechów, postaraj się nie mieć obsesji na punkcie dokładnego co do minuty odliczania w aplikacji na telefonie.

Czy mogę podać trochę wody na czkawkę?

Nie. Mój pediatra był w tej kwestii bardzo stanowczy. Nerki noworodków i małych niemowląt nie są gotowe na samą wodę, co może niebezpiecznie i gwałtownie zaburzyć u nich poziom sodu. Dzieci bez przerwy mają czkawkę, ponieważ ich przepony są podatne na skurcze. Przeszkadza tobie to znacznie bardziej niż im. Po prostu pozwól im mieć czkawkę, ewentualnie zaproponuj pierś lub butelkę, co pomoże im przełykać i "zresetować" mięsień.

Kiedy z powodu kaszlu powinnam naprawdę skonsultować się z lekarzem?

Jeśli zobaczysz gorączkę powyżej 38°C mierzoną w pupie, dzwonisz natychmiast. Jeśli przy każdym wdechu zapadają się im mięśnie pod żebrami, albo gwałtownie rozszerzają skrzydełka nosa, jedziesz na SOR. Jeśli po prostu brzmią jak starszy pan odchrząkujący po zaślinieniu się od stóp do głów, wystarczy monitorowanie w domu. Zaufaj swojej intuicji, ale pamiętaj, że normalny oddech dziecka bywa niesamowicie głośny.

Dlaczego moje dziecko nagle zaczyna płakać każdego wieczoru?

Witamy w "godzinie czarownic". W okolicach szóstego do ósmego tygodnia dzieci osiągają szczyt swojego rozdrażnienia. Ich układy nerwowe dojrzewają, przyswajają znacznie więcej bodźców z otoczenia, a w okolicach 17:00 ich małe mózgi są już po prostu zlasowane. One tobą nie manipulują. Są tylko przestymulowane. Przygaś światła, włącz biały szum, pospaceruj z maluszkiem na rękach po domu, kołysząc nim i pamiętaj, że ta faza zazwyczaj mija sama po kilku tygodniach.