Stałam nad kołyską mojego najstarszego syna o szóstej rano, wstrzymując oddech tak, jak to robisz, kiedy modlisz się, żeby tylko nie obudzić dziecka, i wtedy to zobaczyłam. Jego lewe oko było całkowicie sklejone. I nie mówię tu o odrobinie porannych "śpioszków", kochani. Mówię o grubej, jaskrawożółtej, wyglądającej wręcz radioaktywnie skorupie, która przykleiła jego maleńkie rzęsy do policzka. Zrobiłam to, co każda racjonalna, ekstremalnie niewyspana mama pierwszego dziecka – krzyknęłam do męża, żeby przyszedł zobaczyć nasze „zepsute” dziecko.

Będę z wami szczera. Kiedy masz w domu noworodka, każda najmniejsza dziwna rzecz wydaje się alarmem najwyższego stopnia. Przez dziewięć miesięcy chronisz to dziecko, a po dwóch tygodniach z jego twarzy zaczyna wyciekać tajemniczy płyn. Mój najstarszy syn był chodzącą encyklopedią wszystkich dziwnych noworodkowych dolegliwości, ale to z okiem naprawdę zwaliło mnie z nóg.

W panice od razu zadzwoniłam do mamy, a ona, kochana, powiedziała mi, żebym po prostu wcisnęła mu do oka trochę mojego mleka.

Powiem wam coś o zwolennikach teorii „mleko matki leczy wszystko”. Kocham moją mamę, ale nie zamierzałam zamieniać twarzy mojego dziecka w projekt nabiałowy. Ludzie będą wam mówić, żeby smarować mlekiem matki egzemę, ciemieniuchę, a nawet zakrapiać zarośnięte oko, ale wciskanie ciepłego mleka na i tak już lepką i papkowatą sytuację brzmi po prostu tak, jakbyś hodowała ciasto bakteryjne na twarzy swojego dziecka.

Odrzuciłam metodę mleczną i zamiast tego zaciągnęłam go do pediatry, przekonana, że ma jakiś super szczep zapalenia spojówek, przez który straci wzrok. Zapłaciłam za wizytę tylko po to, żeby doktor Miller podał mi chusteczkę, wytarł twarz mojego dziecka i powiedział, że to całkowicie normalne.

Co lekarz tak naprawdę powiedział o tej wydzielinie

Z tego, co powiedział mi doktor Miller, łzy powstają gdzieś nad okiem i powinny spływać do nosa przez pewną mikroskopijną rurkę, ale czasami ta mała klapka na dole rurki zapomina się otworzyć, zanim dziecko przyjdzie na świat. Więc łzy po prostu się cofają. Trafiają w ślepy zaułek i wylewają się na policzek, a ponieważ po prostu tam zalegają, przez noc zamieniają się w tę skorupiastą maź.

Powiedział mi, że ogromny odsetek niemowląt to ma. Po prostu nie zauważasz tego w dniu ich narodzin, ponieważ noworodki są oszczędne i przez kilka pierwszych tygodni nie produkują prawdziwych łez. W sekundzie, w której gruczoły łzowe ruszają z produkcją – około drugiego lub trzeciego tygodnia – zaczyna się zastój.

Należy chronić je przed zimnym wiatrem i ostrym słońcem, bo to sprawia, że ich oczy bardziej łzawią, chociaż szczerze mówiąc, kto zabiera trzytygodniowe dziecko na wichurę.

Codzienne tortury masażu kanalika łzowego

Jedynym prawdziwym „lekarstwem” na zapchany kanalik łzowy jest czas, ale doktor Miller polecił mi robić masaż metodą Criglera. Kazał mi przyłożyć czysty mały palec, mocno ucisnąć miejsce między wewnętrznym kącikiem oka dziecka a nasadą nosa, po czym przesunąć w dół, żeby nacisnąć na kanalik i spróbować udrożnić tę małą błonę.

Pozwólcie, że narysuję wam obraz tego, jak to wygląda w prawdziwym świecie. Macie wiercącego się, wściekłego małego bąbla, który i tak nienawidzi, gdy ktoś dotyka jego twarzy. A teraz musicie go unieruchomić trzy razy dziennie i agresywnie pocierać najdelikatniejszą część jego buzi, podczas gdy on krzyczy, jakbyście wyrywali mu paznokcie. Czułam się z tym strasznie nieswojo i ciągle bałam się, że złamię mu ten maleńki, chrzęstny nosek.

Kiedy skończył trzy miesiące, oko nadal ropiało, a na domiar złego wcześnie zaczął ząbkować. Więc teraz był śliniącym się gremlinem z zaropiałym okiem, który potrzebował poważnego odwrócenia uwagi, abym w ogóle mogła zbliżyć się do jego twarzy.

Tutaj musiałam wykazać się kreatywnością. Kładłam go na podłodze, dawałam do rączek zabawkę do gryzienia i z ukrycia przypuszczałam atak na oko, robiąc masaż, kiedy był zajęty. Moją absolutnie ulubioną bronią w tej walce był Gryzak Wiewiórka. Kupiłam go, bo był miętowy i kosztował grosze, ale okazał się wybawieniem. Młody zawzięcie żuł żołędzia, a ponieważ kształt kółeczka ułatwiał jego niezdarnym małym rączkom pewny chwyt, nie upuszczał go i się nie złościł. To zajmowało jego rączki z dala od twarzy, dzięki czemu mogłam przystąpić do działania i wykonać to całe uciskanie noska w dół.

Chusteczki, ciepła woda i góry prania

Oprócz codziennych zapasów przy nosie, głównym zadaniem jest po prostu utrzymanie oka w czystości, aby nie przerodziło się to w prawdziwą infekcję. Ponieważ to bajoro zastałych łez po prostu błaga, by zamieszkały w nim bakterie.

Wipes and warm water and so much laundry — Dealing with a Blocked Tear Duct Baby (Without Losing Your Mind)

Upewnijcie się, że szorujecie własne ręce tak, jakbyście przygotowywały się do operacji na otwartym sercu, zanim sięgnięcie po świeży wacik, by przetrzeć buzię. Wkładanie własnych, pełnych zarazków palców do ropiejącego oka to okropny pomysł. Używałam przegotowanej wody, którą studziłam w słoiku na blacie. Bardzo liczę się z budżetem i absolutnie odmawiam wydawania fortuny na sterylne chusteczki z solą fizjologiczną, skoro w domu mam wodę z kranu i kuchenkę.

Przekonałam się na własnej skórze, że nie można używać tego samego płatka kosmetycznego do obu oczu, nawet jeśli drugie oko wygląda całkowicie normalnie. Na bank przeniesiesz zarazki i będziesz mieć dziecko z dwojgiem ropiejących oczu, przez co będzie wyglądać jak bardzo mały, bardzo smutny zombie. Zawsze przecieraj od wewnętrznego kącika przy nosie w stronę ucha, wyrzuć płatek i weź nowy, jeśli potrzebujesz poprawić.

Próbowaliśmy wielu różnych zabawek, żeby zachować spokój podczas przemywania. W pewnym momencie sięgnęłam po Drewniano-Silikonowy Gryzak Ręcznie Robiony, bo wyglądał pięknie i naturalnie, ale powiem wam wprost – do tej konkretnej sytuacji nadawał się średnio. Drewno jest dość ciężkie, a ponieważ syn leżał płasko na plecach podczas wycierania oczu, ciągle upuszczał to ciężkie, drewniane kółko prosto na swoje własne czoło. To wspaniała zabawka, gdy dziecko siedzi już w krzesełku, ale podczas mycia buzi na podłodze była wręcz niebezpieczna.

Długie oczekiwanie na magiczny „pyk”

Najbardziej frustrującą rzeczą w zatkanym kanaliku łzowym jest to, że to po prostu nie mija. Mijają tygodnie. Robisz masaże. Ścierasz ropę. Myjesz ręce, aż pękają do krwi. I nic się nie dzieje.

Zabieranie go w miejsca publiczne było ćwiczeniem z publicznego upokorzenia. Stałyśmy w kolejce do kasy w supermarkecie, a jakaś życzliwa starsza pani nachylała się do wózka, wzdychała i pytała głośno, czy moje dziecko ma zapalenie spojówek. Miałam dość tłumaczenia obcym w sklepie spożywczym anatomicznych wad kanalików nosowych mojego niemowlaka.

Jeśli masz do czynienia z marudnym dzieckiem, które ząbkuje, a do tego ma ropiejące oczka, poświęć chwilę i przejrzyj miękkie, bezpieczne rzeczy do odwracania uwagi. W Kianao znajdziesz całą kolekcję pomocnych zabawek, które uratują twoje zdrowie psychiczne podczas tych trudnych miesięcy.

W końcu odkryłam, że najłatwiej było uporać się z oczkiem podczas jego kąpieli. Para wodna i ciepła woda naturalnie rozmiękczały tę zaschniętą skorupę na rzęsach, bez konieczności jej odrywania. Mój mąż trzymał jego śliskie ciałko w wanience, ja podawałam mu Gryzak Pandę do żucia – jest w 100% silikonowy, więc bez problemu może lądować w wodzie z mydłem – a potem brałam ciepłą, mokrą myjkę i przykładałam do oka na minutę przed masażem. Płaski kształt pandy był idealny dla jego mokrych rączek do trzymania i nie musiałam się martwić, że później wewnątrz wyrośnie pleśń.

Widmo zabiegu sondowania oka

W okolicach szóstego miesiąca, doktor Miller zaczął mówić o „zabiegu”. Okazało się, że jeśli kanalik nie udrożni się sam do pierwszych urodzin, wysyłają cię do dziecięcego okulisty, który bierze maleńką metalową sondę i wsuwa ją do kanalika łzowego dziecka, aby go na siłę przebić.

The threat of the eye probe — Dealing with a Blocked Tear Duct Baby (Without Losing Your Mind)

Tłumaczył to tak, jakby to nie było nic wielkiego, po prostu szybka pięciominutowa robota, ale żołądek podszedł mi do gardła. Na samą myśl, że ktoś będzie zbliżał metalowy drucik do gałki ocznej mojego dziecka, robiło mi się niedobrze. Doktor Miller zapewniał, że zabieg ma ogromny wskaźnik sukcesu i większość dzieci świetnie to znosi, ale wróciłam do domu i zaczęłam robić te masaże nosa z determinacją olimpijczyka.

I w końcu po prostu przeszło

A potem, w pewien wtorkowy poranek, gdy miał około osiem miesięcy, weszłam do jego pokoju, żeby wyciągnąć go z łóżeczka.

Przygotowałam się na widok zaschniętej mazi. Miałam w pogotowiu mokry wacik. Pochyliłam się, a jego oko było po prostu... czyste. Żadnej żółtej wydzieliny. Żadnych sklejonych rzęs. Spojrzał na mnie parą absolutnie normalnych, bystrych, szeroko otwartych oczu. Błona wreszcie się poddała i pękła.

To było niesamowicie mało emocjonujące. Żadnego dźwięku, żadnego dramatycznego spłynięcia płynu. Po prostu zaczęło działać tak, jak powinno od samego początku. Prawie w to nie wierzyłam i przez trzy dni z zapałem oglądałam jego buzię, ale ropa nigdy nie wróciła.

Jeśli właśnie jesteś w samym środku tego bajzlu, pachniesz starym mlekiem i zastanawiasz się, czy twoje dziecko pójdzie do przedszkola z zaklejonym okiem, obiecuję, że to mija. Po prostu dbaj o czystość rąk, znajdź dobry gryzak do odwrócenia uwagi i nie przestawaj masować noska.

Gotowa przenieść odwracanie uwagi na wyższy poziom, żeby w końcu móc w spokoju umyć twarz malucha? Przejrzyj naszą pełną kolekcję bezpiecznych, ekologicznych zabawek i znajdź dokładnie to, czego potrzebuje twój skarb.

Prawda o ropiejących oczkach u niemowląt

Skąd mam wiedzieć, czy to zatkany kanalik, czy zapalenie spojówek?
Nie jestem lekarzem, ale mój pediatra powiedział mi, że zapalenie spojówek zazwyczaj sprawia, że biała część gałki ocznej staje się czerwona i podrażniona, a dziecko zachowuje się, jakby go bolało. Przy zatkanym kanaliku gałka oczna mojego syna była idealnie biała i wyglądała na zdrową, po prostu pływała w kałuży łez i żółtej ropy. Jeśli powieka puchnie lub samo oko jest czerwone, udaj się do lekarza.

Czy masaż naprawdę ich boli?
Nie powinien sprawiać prawdziwego bólu, ale dzieci absolutnie go nienawidzą. Wyobraź sobie, że ktoś przygniata twoje ręce i agresywnie pociera ci bok nosa, gdy właśnie próbujesz się zdrzemnąć. Mój syn krzyczał z czystej irytacji za każdym razem. Dopóki używasz tylko stanowczego ucisku i nie robisz dziecku siniaków, płacz to prawdopodobnie tylko czysta wściekłość na to, że ktoś z nim tak pogrywa.

Czy mogę użyć mleka matki, żeby to wyleczyć?
Słuchaj, niektórzy na to przysięgają, ale uważam, że to obrzydliwe i mój lekarz kazał mi tego nie robić. Mleko matki zawiera cukry. Jeśli kanalik oczny twojego dziecka jest zatkany, płyn i tak już tam zalega. Dodawanie słodkiego mleka do ciepłego, zastałego bajorka na twarzy brzmi jak świetny sposób na zorganizowanie imprezy powitalnej dla bakterii. Zostań przy ostudzonej przegotowanej wodzie.

Jak długo to trwa?
W nieskończoność, a przynajmniej takie ma się wrażenie. U nas trwało to od trzeciego tygodnia do ósmego miesiąca życia. Mój lekarz powiedział, że u większości dzieci mija do szóstego miesiąca, a u prawie wszystkich naprawia się samo do pierwszego roku. To po prostu gra na zwłokę, która wymaga absurdalnych pokładów cierpliwości.

Co się stanie, jeśli zapomnę przemyć oko któregoś ranka?
Twoje dziecko przez kilka dodatkowych godzin będzie wyglądało jak mały pirat, ale to nie koniec świata. Kiedy ci się przypomni, po prostu weź ciepłą, wilgotną ściereczkę, przyłóż ją na minutę do zaschniętej mazi, żeby zmiękła, i delikatnie ją zetrzyj. Nie próbuj zdrapywać suchej skorupy paznokciami, chyba że chcesz mieć wrzeszczące niemowlę i podrapaną powiekę.