Kiedy po raz pierwszy postanowiłam, że zrobię coś pięknego do pokoju mojego trzeciego dziecka, opinie zaczęły spływać szybciej niż biega maluch nakręcony sokiem jabłkowym. Moja babcia poradziła mi, żebym po prostu użyła jakiejkolwiek taniej, drapiącej włóczki z wyprzedaży w pasmanterii, bo „te kochane maleństwa i tak wszystko ulewają”. Najlepsza przyjaciółka ze studiów podesłała mi link do ogromnego, skomplikowanego wzoru na szydełkowy kocyk w liście i stwierdziła, że absolutnie muszę go zrobić, bo będzie idealnie wyglądał na moim Instagramie. A potem był mój pediatra, doktor Miller, który podczas wizyty kontrolnej spojrzał na mnie i prosto z mostu zapowiedział, abym przez pierwszy rok nie wkładała do łóżeczka absolutnie niczego miękkiego.

Można od tego zwariować, prawda? Chcesz po prostu zrobić uroczy kocyk w roślinne wzory dla swojego malucha, a nagle przedzierasz się przez trzydzieści różnych tablic na Pintereście i czujesz, że ponosisz porażkę w tym całym macierzyństwie, zanim w ogóle kupisz szydełko. Jako ktoś, kto faktycznie próbował szydełkować w ciąży, i jako mama trójki dzieci poniżej piątego roku życia, które niszczą ładne rzeczy dla sportu, powiem wam szczerze, co się sprawdza, co nie, a od czego po prostu osiwiejecie.

Kocyki w liście, które naprawdę jesteś w stanie zrobić

Wyjaśnijmy sobie jedno już na wstępie, bo jeśli zaczniesz szukać tego w sieci, od razu poczujesz przytłoczenie. Zasadniczo istnieją cztery rodzaje projektów z motywem liści, za które możesz się zabrać:

  • Dosłownie gigantyczny liść: To potężna mata do zabawy w kształcie pojedynczego liścia monstery lub klonu. Jest gruba, wymaga użycia masywnej włóczki i zajmuje pół podłogi w salonie.
  • Metoda aplikacji: Szydełkujesz nudny, standardowy kwadratowy kocyk, a potem spędzasz trzy dni na przyszywaniu do niego malutkich, osobno zrobionych listków.
  • Ażurowe liście: To tradycyjny prostokątny kocyk, w którym skomplikowane, koronkowe sploty same w sobie tworzą kształty opadających liści.

Są jeszcze te wszystkie pikselowe wzory robione techniką od rogu do rogu (C2C), które w ogóle tutaj pomijam, ponieważ nikt wychowujący małe dzieci nie ma tyle siły psychicznej, by wplatać trzysta różnych końcówek włóczki. Po prostu tego nie róbcie.

Koszmarna porada mojej mamy dotycząca włóczki

Porozmawiajmy o radzie Babci, żeby kupić tanią włóczkę. Kocham tę kobietę, ale wychowywała dzieci w czasach, gdy wszyscy palili w samochodach z zamkniętymi oknami. Czasy się zmieniły.

Kiedy idziesz alejką z włóczkami w wielkim markecie z artykułami rzemieślniczymi, 90% z tego, co widzisz, to akryl. Jest sprzedawany w ogromnych, neonowych motkach, które piszczą, gdy się je ściśnie. Powiem to wprost – akryl to w zasadzie przędzony plastik. To dosłownie plastikowe siatki przetworzone na puszyste sznurki. Mieszkamy na prowincji w Teksasie, a tutejsze upały są absolutnie bezlitosne. Z tego, co rozumiem na temat tego, jak dzieci kontrolują swoją temperaturę – a mianowicie, że ich małe ciałka nie mają o tym zielonego pojęcia – przykrycie ich plastikowym kocykiem w naszym klimacie to gotowy przepis na potężne potówki. Po prostu leżą i się gotują. Zrobiłam kiedyś ten błąd, że owinęłam mojego najstarszego syna w akrylowy kocyk na jesienną sesję zdjęciową, a kiedy po dwudziestu minutach go rozwinęłam, był spocony, wściekły i czerwony jak mały gotowany ziemniak.

Poza tym czytałam gdzieś, że za każdym razem, gdy pierze się te syntetyczne włóczki, uwalniają one miliony niewidocznych kawałków plastiku prosto do wody w pralce, a stamtąd trafiają one do lokalnych wodociągów. Niespecjalnie ogarniam stojącą za tym naukę, ale brzmi to na tyle obrzydliwie, że całkowicie zakazałam wstępu akrylowi do mojego domu. Jeśli chcesz oszczędzić sobie bólu głowy, po prostu sięgnij po organiczną bawełnę lub mieszankę bambusową i całkowicie omijaj alejki z wywołującymi poty syntetykami.

Jeśli właśnie dotarło do ciebie, że zrobienie własnego kocyka brzmi jak absolutny koszmar, zawsze możesz po prostu przejrzeć ekologiczne wyprawki dla niemowląt od Kianao i zamiast tego kupić coś mięciutkiego. Nikomu nie powiem.

Zagrożenie związane z dziurami, przed którym nikt nie ostrzega

Opowiem wam krótką historię o moim najstarszym synu, Jacksonie, który jest moją chodzącą przestrogą. Kiedy był niemowlakiem, spędziłam sześć tygodni na robieniu cudownego, skomplikowanego ażurowego kocyka. Miał urocze, koronkowe prześwity zaprojektowane tak, by przypominały spadające jesienne liście. Nadawał się prosto na okładkę magazynu.

The hole hazard no one warns you about — That Viral Crochet Leaf Blanket Pattern: What No One Tells You

Pewnego popołudnia położyłam go na nim na podłodze w salonie, podczas gdy sama składałam pranie. Chwilę później słyszę, jak drze się wniebogłosy. Jego malutki, pulchny paluszek całkowicie zaplątał się i utknął w jednej z koronkowych dziur we wzorze. Włóczka była napięta, on w panice próbował się wyrwać, a jego palec robił się czerwony. Musiałam dosłownie przeciąć kuchennymi nożyczkami moje sześć tygodni ręcznej roboty, żeby go uwolnić. Ja płakałam. On płakał. To był mój absolutny koniec z ażurowymi wzorami. Jeśli robicie kocyk, upewnijcie się, że sploty są ciasne.

Kazanie doktora Millera o pustych łóżeczkach

Na wizycie kontrolnej w czwartym miesiącu życia Jacksona, doktor Miller zapytał mnie, gdzie mały śpi. Z dumą opowiedziałam mu o pięknym, pamiątkowym kocyku w liście, którym przykryłam materac w łóżeczku, żeby było mu ciepło. Doktor Miller po prostu spojrzał na mnie znad okularów.

Wygłosił mi bardzo bezpośrednie kazanie o tym, że przez pierwszy rok łóżeczka muszą być całkowicie puste. Powiedział, że nie obchodzi go, ile godzin spędziłam na jego tworzeniu, ani jak przewiewna miała być organiczna włóczka – w łóżeczku nie może znaleźć się absolutnie nic miękkiego. Luźne kocyki mogą zostać naciągnięte na twarz, a dzieci nie mają jeszcze koordynacji, by je z siebie ściągnąć. To była gorzka pigułka do przełknięcia, bo bardzo zależało mi na estetycznym pokoiku, ale nie zamierzałam kłócić się z facetem po medycynie. Teraz używamy naszych kocyków tylko na spacery w wózku albo jako maty na podłogę.

Kocyk, którego używam codziennie

Kiedy byłam w ósmym miesiącu ciąży z moim trzecim dzieckiem, moje dłonie puchły jak balony. Dopadła mnie cieśń nadgarstka i zrozumiałam, że nigdy nie dokończę tego szydełkowego kocyka w liście, na który wzór kupiłam na Etsy. W napadzie szału rzuciłam cały ten projekt w kąt.

Zamiast tego zamówiłam Bambusowy kocyk dla niemowląt w kolorowe liście od Kianao. Słuchajcie, to coś uratowało moje zdrowie psychiczne. To mieszanka organicznego bambusa i bawełny, więc jest obłędnie miękki, ale co ważniejsze, naprawdę oddycha. Kiedy moja córka zasypia pod nim w wózku, nie budzi się spocona i marudna. Akwarelowy wzór w liście daje mi ten leśny, botaniczny klimat, o którym marzyłam w jej pokoiku, a jednocześnie nie muszę liczyć oczek do 2 w nocy. Pięknie się pierze, nie mechaci się, a na dodatek nie musiałam go robić sama.

Porozmawiajmy o tym, ile to tak naprawdę kosztuje

Istnieje ogromne, błędne przekonanie, że robienie własnych rzeczy dla dzieci pozwala zaoszczędzić pieniądze. Nie wiem, w której dekadzie było to prawdą, ale na pewno nie w tej. Jako osoba prowadząca własny mały sklep na Etsy szanuję ciężką pracę projektantów wzorów, ale koszty szybko rosną.

Let's talk about what this seriously costs — That Viral Crochet Leaf Blanket Pattern: What No One Tells You

Jeśli chcesz użyć wysokiej jakości organicznej bawełny czesanej – a to teraz właściwie jedyna rzecz, na którą pozwalam, by dotykała skóry noworodka – wydasz małą fortunę. Zanim kupisz sześć motków dobrej tureckiej bawełny, ergonomiczne szydełko, bo twoje nadgarstki krzyczą z bólu, i pobierzesz wzór, z łatwością będziesz w plecy o jakieś dziewięćdziesiąt dolców. A to jeszcze zanim poświęcisz czterdzieści godzin swojego życia na liczenie rzędów podczas oglądania powtórek Bluey.

Estetyczne zabawki to loteria

Jeśli uda ci się skończyć kocyk w liście, pewnie będziesz chciała używać go jako maty do leżenia na brzuszku pod stojakiem edukacyjnym. Kupiłam Drewniany stojak edukacyjny inspirowany naturą dla mojego średniego dziecka, żeby pasował do jego leśnego pokoiku. Jest... w porządku. To znaczy, obiektywnie rzecz biorąc, jest piękny. Naturalne drewno i zawieszone botaniczne elementy wyglądają dokładnie jak te idealne, neutralne pokoiki na Instagramie.

Ale powiem wam szczerze – mój syn interesował się uroczymi, wiszącymi, drewnianymi listkami przez dokładnie trzy dni. Później jego jedyną misją życiową było łapanie za nóżki stojaka i żucie drewna niczym mały bóbr. Wyglądało to fantastycznie, gdy stało nad kocykiem w moim salonie, ale jako angażująca zabawka wypadło po prostu przeciętnie, biorąc pod uwagę poziom chaosu w naszej rodzinie. (Chociaż muszę przyznać, że o wiele bardziej wolę, kiedy żuje surowe drewno niż plastik).

Z drugiej strony, kiedy w zeszłym roku moja siostra urodziła dziecko, kupiłam jej Bambusowy kocyk dla niemowląt z niebieskim lisem w lesie. Ona bardzo lubi ten skandynawski, minimalistyczny styl i ten kocyk okazał się strzałem w dziesiątkę. Są na nim stylizowane lisy i liście, a materiał bambusowy ma w sobie tę samą magiczną właściwość termoregulacji, która chroni dzieci przed przegrzaniem.

Spieranie ulewań z twojego arcydzieła

Jeśli robisz kocyk na szydełku, metki na włóczce zawsze każą „prać ręcznie i suszyć na płasko”. Komiczne. Mam trójkę dzieci i golden retrievera. W moim domu nic nie suszy się na płasko bez ryzyka, że ktoś po tym nie przejdzie lub na tym nie zaśnie.

Niezależnie od tego, czy kupisz kocyk bambusowy, czy zrobisz bawełniany, potrzebujesz czegoś, co przetrwa pralkę, bo bycie niemowlakiem potrafi być bardzo niechlujne. Dzieci ulewają, ślinią się, a pieluchy przeciekają w najgorszych możliwych momentach. Wkładam moje bawełniane i bambusowe rzeczy do siateczki na pranie, piorę w zimnej wodzie na programie delikatnym, a na noc rozwieszam na oparciach krzeseł w jadalni. Nie wrzucajcie ręcznie robionych na szydełku rzeczy do suszarki na wysoką temperaturę, chyba że chcecie, żeby skurczyły się do rozmiarów podkładki pod talerz.

Zanim zanurzysz się w szalony świat zakupów włóczki i skomplikowanych splotów, sprawdź kolekcję kocyków dla niemowląt od Kianao. Oszczędź swoje zdrowie psychiczne, chwyć coś naturalnie oddychającego i wykorzystaj ten dodatkowy czas, aby wypić swoją kawę, póki jest jeszcze gorąca.

Pytania, które ciągle o to słyszę

Czy osoba początkująca naprawdę poradzi sobie z takim kocykiem?

Będę z wami szczera – nie. Oczywiście, chyba że robisz zwykły kwadrat i naszywasz na niego małe aplikacje w kształcie liści. Prawdziwe wzory liści wymagają słupków reliefowych przednich i liczenia pominięć, przez co początkujący może się popłakać. Zacznijcie od zwykłego szalika. Zaufajcie mi.

Jakiej włóczki użyć, jeśli moje dziecko ma wrażliwą skórę?

Obaj moi synowie mają egzemę, która zaostrza się, jeśli choćby krzywo się na nich spojrzy. Trzymajcie się 100% organicznej bawełny lub mieszanek bambusowych. Unikajcie wszystkiego, co jest puszyste, drapiące lub syntetyczne, tak jak akryl. Skóra waszego dziecka musi oddychać.

Czy spanie pod ręcznie robionym kocykiem jest bezpieczne dla dziecka?

Mój pediatra wyraził się na ten temat niebywale jasno: żadnych luźnych kocyków w łóżeczku przez pierwszy rok. Naszych grubych, ręcznie robionych kocyków używamy tylko jako mat do zabawy na podłodze, gdzie mogę usiąść tuż obok nich i je nadzorować, albo starannie opatulamy nimi nóżki dzieci w wózku.

Czy przyszywane liście grożą zadławieniem?

Tak, absolutnie mogą nim być. Jeśli przyszywasz małe, zrobione na szydełku liście do większego kocyka, musisz je przyszyć mocniej, niż myślisz, że to konieczne. Niemowlęta mają niesamowicie silny chwyt i wszystko wkładają do buzi. Jeśli listek się poluzuje, stwarza to ogromne niebezpieczeństwo.

Jak wyprać bawełniany kocyk, żeby nie zniszczyć splotów?

Tak jak wspomniałam wcześniej, zignorujcie zasadę „tylko pranie ręczne”, chyba że uwielbiacie utrudniać sobie życie. Włóżcie kocyk do siatki na pranie, żeby nie zahaczył o zamki błyskawiczne, pierzcie w zimnej wodzie na delikatnym cyklu i rozwieście na krześle, by wysechł. Nigdy nie wieszajcie go za rogi, bo ciężar mokrej bawełny sprawi, że kocyk całkowicie straci swój kształt.