Dlaczego w końcu przestałam podawać dzieciom wszystko o smaku jabłka
Stałam w kuchni koło 15:00 we wtorek, mając na sobie dokładnie te same czarne legginsy ciążowe, w których technicznie rzecz biorąc spałam, i trzymałam plastikową łyżeczkę pokrytą neonowopomarańczowym purée ze słodkich ziemniaków, które jakimś cudem pachniało zupełnie jak świeczka Yankee...


