Jak ogarnąć temat smoczka i nie zwariować
Moja teściowa osaczyła mnie przy koszu na pieluchy w trzecim dniu życia mojego syna, machając neonowozielonym kawałkiem silikonu i oświadczając, że jeśli nie zatkam go w tej chwili, będzie ssał kciuk aż do studiów. Dwanaście godzin później, nieziemsko spokojna doradczyni...


