Bunt o 3 w nocy, który przekonał mnie do personalizowanych bajek
Była dokładnie 3:14 w nocy. Wiem to, bo świecące na czerwono cyfry budzika wypalały mi dziurę w siatkówce, podczas gdy ja siedziałam, karmiąc trzydniowego noworodka i żłopiąc wczorajszą mrożoną kawę, która smakowała zupełnie jak miedziane monety. Miałam na sobie ciążowy...


