Wpadki na sesji zdjęciowej: Kiedy fotografowanie malucha wymyka się spod kontroli
Balansuję niepewnie na plastikowym stołku, trzymając telefon dokładnie 70 centymetrów nad materacem łóżeczka, a po plecach spływa mi pot. Pode mną mój 11-miesięczny syn rzuca się jak zepsuty animatronik, aktywnie niszcząc delikatną kompozycję ze sztucznych liści eukaliptusa, której ułożenie zajęło...
Jak album dziecięcy Dijon idealnie oddaje chaos życia młodych rodziców
„Śpij, kiedy dziecko śpi” – oznajmiła mi mama nad talerzem letniej pieczeni tuż po narodzinach mojego najstarszego syna, machając widelcem, jakby właśnie zdradziła mi sekret życia wiecznego. Tymczasem doradczyni laktacyjna w szpitalu upierała się, że powinnam rygorystycznie notować każde karmienie,...



