Była trzecia nad ranem, a mój laktator wydawał ten rytmiczny, dobijający mechaniczny świst. Siedziałam na brzegu łóżka w poplamionych dresach, bezmyślnie przeglądając popkulturowe plotki, podczas gdy mój syn w końcu zasnął. Zanim sama zostałam mamą, myślałam, że sławne matki to w zasadzie obcy gatunek, który zleca te wszystkie „brudne” aspekty wychowywania dziecka nocnym nianiom i stylistom. Potem natknęłam się na wywiad, w którym Rihanna opisała próby ubrania się po porodzie jako dosłowną walkę uliczną. Trafiło to prosto w moją wciąż wrażliwą bliznę po cesarce.
Spędziłam lata pracując na dziecięcej izbie przyjęć, więc kiedyś myślałam, że z medycznego punktu widzenia mam to całe macierzyństwo rozpracowane. Miałam swoje kolorowe tabelki i książkową wiedzę o kamieniach milowych niemowląt. Wierzyłam, że to przejście będzie bezproblemowe, bo znałam fakty medyczne. Ale siedząc tam w ciemności i obserwując, jak internet całkowicie traci zmysły, próbując odgadnąć termin porodu trzeciego dziecka Rihanny (rihanna baby 3), dotarło do mnie, że bez względu na to, czy jesteś miliarderką ze świata mody, czy zmęczoną pielęgniarką w chicagowskim mieszkaniu, fizyczne i psychiczne spustoszenie czwartego trymestru dopada nas wszystkie.
Cały ten cyrk wokół dzieci Rihanny był dla mnie, szczerze mówiąc, niezwykle budujący. Kiedy urodziła RZA, potem Riota, a w końcu małą Rocki Irish, nie udawała, że jest łatwo. Opowiadała o „trybie matki” i kompletnym chaosie, gdy twoje ciało przestaje należeć do ciebie. Uświadomiłam sobie, że mój wcześniejszy kliniczny dystans był tylko mechanizmem obronnym, a obraz „po” w moim życiu to po prostu ja, próbująca przetrwać na zimnej herbacie chai i suchym szamponie.
Wielka debata o tabletach
Słuchajcie, kiedyś strasznie oceniałam rodziców, widząc w restauracji malucha wpatrzonego w świecący, niebieski prostokąt. Wpisując ich parametry życiowe w przychodni, w duchu przysięgałam sobie, że moje dziecko nigdy nie będzie „dzieckiem iPada”. Potem sama zostajesz mamą i nagle ten ekran wydaje się jedynym sposobem na to, by zjeść ciepły posiłek albo wziąć prysznic bez kogoś wrzeszczącego pod drzwiami łazienki. Ale czytałam, że Rihanna odmawia wychowywania dzieci przed ekranem, upierając się, że jej maluchy będą biegać boso po błocie jako mali łowcy przygód. To odważne stanowisko, kiedy masz fundusze na zbudowanie prywatnego parku, ale zmusiło mnie do przemyślenia moich własnych chwil słabości względem czasu przed ekranem.
Wytyczne pediatrów mówią chyba o całkowitym zakazie ekranów do drugiego roku życia, a może do osiemnastu miesięcy, ale szczerze mówiąc, ktokolwiek to pisał, nigdy nie musiał gotować obiadu, podczas gdy maluch urządza awanturę o złamanego krakersa. Mimo to, trudno ignorować fakty naukowe na temat zabawy na świeżym powietrzu. Mój lekarz na ostatniej wizycie przebąkiwał coś o propriocepcji i o tym, jak chodzenie boso po nierównym terenie wzmacnia łuki stopy. W zasadzie oznacza to po prostu, że twoje dziecko uczy się ułożenia swoich kończyn w przestrzeni, dzięki czemu przestaje wpadać na stoliki kawowe.
Staram się pozwalać synowi chodzić boso, ale przy naszej pogodzie przez pół roku to raczej kiepski żart. Spędzamy sporo czasu w domu, więc ostatecznie szukasz gadżetów, które zajmą czymś malucha. W naszym salonie stoi właśnie Drewniany Stojak Edukacyjny od Kianao. Jest w porządku. Wygląda estetycznie i nie gra głośnej, elektronicznej muzyki, co jest podstawowym warunkiem, by jakikolwiek przedmiot przekroczył próg mojego domu. Moje dziecko kiedyś przez równe dziesięć minut bawiło się drewnianym słonikiem, co dało mi akurat tyle czasu, by złożyć połowę prania. To solidny gadżet dla niemowlaka, ale nie oczekuj, że w magiczny sposób zajmie się twoim maluchem przez godzinę, podczas gdy ty będziesz nadrabiać sen.
Ubrania, które przypominają karę
Naprawdę wierzyłam, że do szóstego tygodnia po porodzie wrócę do swoich jeansów sprzed ciąży, bo internet i fit-influencerki całkowicie zaburzyły moje poczucie rzeczywistości. Prawda jest taka, że czwarty trymestr to okres rekonwalescencji pooperacyjnej w przebraniu baby shower. Pierwsze dwanaście tygodni spędziłam praktycznie żyjąc w staniku do karmienia i siateczkowych majtkach, przerażona na samą myśl o czymkolwiek, co ma gumkę w pasie. Ginekolodzy nazywają to krytycznym okresem fizycznego gojenia, co jest bardzo kulturalnym sposobem na powiedzenie, że twoje narządy wewnętrzne próbują sobie przypomnieć, gdzie w ogóle ich miejsce.

Mój lekarz na wizycie kontrolnej mimochodem wspomniał, że zbyt wczesne noszenie obcisłych ubrań może podrażnić bliznę albo wywołać paskudne zapalenie piersi, przedstawiając to jak zabawną łamigłówkę, którą muszę rozwiązać, obficie przy tym krwawiąc. Potrzebowałam dla synka ubranek, które byłyby równie wyrozumiałe, co oversizowe szlafroki, w których sama się chowałam. Na oddziale dziecięcym widziałam tysiące przypadków kontaktowego zapalenia skóry, gdy tanie, syntetyczne materiały sprawiały, że niemowlęta były całe pokryte wściekle czerwoną wysypką. Zanim urodziłam syna, myślałam, że ekologiczne ubranka to po prostu podatek od bycia nadopiekuńczym milenialsem.
A potem mój maluch dostał okropnej, szorstkiej jak papier ścierny wysypki na klatce piersiowej. Przerzuciłam go na Dziecięce Body z Bawełny Organicznej od Kianao. Słuchajcie, to naprawdę uratowało mi resztki zdrowia psychicznego. Jest tak miękkie, że wydaje się wręcz płynne w dotyku, a niebarwiony materiał jest wolny od tych wszystkich ostrych zabiegów chemicznych, które drażnią wrażliwą skórę. Wysypka zniknęła w trzy dni. Pamiętam, jak płakałam, trzymając w rękach to malutkie body bez rękawków, bo byłam tak niewyspana i tak mi ulżyło, że coś w końcu zadziałało. Kupiłam siedem sztuk, wyrzuciłam wszystko inne z jego szuflady i kazałam zrobić to samo każdej mamie z mojego grupowego czatu.
Jeśli toniesz w drapiących syntetykach i zatrzaskach, które za nic nie chcą się zapiąć o 2 w nocy, może warto rzucić okiem na naszą kolekcję ekologicznych ubranek dla niemowląt, zanim całkowicie stracisz zmysły.
Drugie dziecko to zawsze trudniejsze wyzwanie
Pojawienie się kolejnego dziecka to logistyczny koszmar, na który nikt cię odpowiednio nie przygotuje. Kiedy zaczęły krążyć plotki o trzecim dziecku Rihanny (rihanna baby 3), czułam w jej imieniu głównie głębokie wyczerpanie. Przejście z jednego na dwoje dzieci i tak jest już wystarczająco brutalne. Oglądałam, jak mówiła o ogarnianiu starszego synka, RZA, kiedy urodził się Riot, i brzmiało to dokładnie jak chaos, który codziennie widzę w poczekalni w przychodni. Ojciec jej dzieci, A$AP Rocky, wydaje się być dość zaangażowanym tatą, co jest wspaniałe, ale szczerze mówiąc, dwulatek i tak straci zmysły, kiedy uświadomi sobie, że nie jest już pępkiem świata.
Powinnam napisać tu cały akapit o radzeniu sobie z poczuciem winy matki, kiedy musisz dzielić uwagę między dzieci, ale szczerze mówiąc, jestem teraz zbyt zmęczona, by czuć się winna z jakiegokolwiek powodu, więc po prostu całkowicie to pominiemy.
Ząbkowanie to sytuacja z zakładnikiem
Zanim zostaniesz rodzicem, myślisz, że ząbkowanie oznacza po prostu kilka łez i uroczą, białą wypukłość na dziąsłach. Kiedy już zostajesz rodzicem, uświadamiasz sobie, że to przypomina branie zakładników, które ciągnie się miesiącami. Dzieci mają te stany podgorączkowe, które według podręczników medycznych nie mają znaczenia klinicznego, ale powiedz to maluchowi, który nie spał od trzech dni. Ślinienie jest nieubłagane. Łapiesz się na tym, że wycierasz ich brodę czymkolwiek, co akurat masz pod ręką, zazwyczaj własną koszulką.

Próbowałam absolutnie wszystkiego, od mrożonych myjek po masowanie dziąseł palcem, dopóki mnie nie ugryzie. Jedyną rzeczą, która autentycznie daje mi trochę spokoju, jest Gryzak Panda. Jest zrobiony z silikonu spożywczego i całkowicie nietoksyczny, co jest absolutnym minimum dla czegoś, co moje dziecko będzie żuło przez sześć godzin dziennie. Płaski kształt jest łatwy do chwycenia dla jego małych rączek, a ja zazwyczaj wrzucam go do lodówki na dziesięć minut, zanim mu go dam. Zimno wydaje się znieczulać ból dokładnie na tyle, by przestał marudzić i wreszcie zapadł w głęboką drzemkę. To małe zwycięstwo, ale szczerze mówiąc, w dzisiejszych czasach biorę, co dają.
Macierzyństwo to nie jest ten sterylny, zorganizowany proces, o którym myślałam, gapiąc się całymi dniami w karty małych pacjentów. Jest brudno, głośno i wymaga to ubrań, które wybaczą ci zjedzenie całej paczki krakersów w łóżku. Musisz po prostu wyrzucić te duszące ciążowe jeansy, znaleźć gadżety dla dziecka, które naprawdę działają (i nie przestymulują całego domu), no i oddychać, podczas gdy kombinujesz, jak utrzymać tego małego człowieka przy życiu. Jeśli jesteś gotowa na ulepszenie swojego zestawu przetrwania, łap to ekologiczne body, zanim twoje dziecko znów wyrośnie ze swojego obecnego rozmiaru.
Brudna prawda o gadżetach dla dzieci i przetrwaniu
Czy dzieci naprawdę muszą chodzić boso na zewnątrz?
Mój lekarz zachwala to dla rozwoju łuków stopy, ale szczerze mówiąc, to zależy od tego, gdzie mieszkasz. Jeśli masz własny, czysty ogródek, daj im zaszaleć. Jeśli mieszkasz w mieszkaniu w mieście z dyskusyjnej czystości chodnikami, może lepiej po prostu pozwól im ganiać boso po salonie. One po prostu muszą czuć podłoże, by nauczyć się łapać równowagę bez grubej warstwy gumy wchodzącej im w drogę.
Czy bawełna organiczna naprawdę robi różnicę, czy po prostu jest droga?
Kiedyś przewracałam na to oczami, dopóki mój syn nie dostał wysypki od taniego poliestrowego pajacyka. Zwykła bawełna jest obficie pryskana pestycydami, a barwniki używane w fast fashion są bardzo szorstkie dla nowej skóry. Ta organiczna lepiej oddycha i jest delikatniejsza w dotyku, co ma znaczenie, gdy twój maluch leży na plecach przez dwadzieścia godzin na dobę.
Jak przetrwać czwarty trymestr i nie zwariować?
Obniż swoje oczekiwania do samej podłogi. Zapomnij o szybkim powrocie do formy czy noszeniu jeansów. Kup ubrania o dwa rozmiary za duże, pij wodę, aż poczujesz, że toniesz, i zaakceptuj, że twoim głównym zadaniem jest teraz po prostu powrót do zdrowia. Reszta świata może poczekać.
Kiedy to ząbkowanie wreszcie się skończy?
Masz wrażenie, że nigdy. Kiedy już myślisz, że najgorsze za wami, pojawiają się trzonowce i rujnują ci życie od nowa. Miej w rotacji trzy silikonowe gryzaki, trzymaj je w lodówce i przypominaj sobie, że w końcu będą miały pełen zestaw zębów, a ten koszmar stanie się tylko odległym wspomnieniem.





Udostępnij:
Dlaczego pieczone młode ziemniaczki mnie przerażały (i jak to zmieniłam)
Kryzys z bramką Regalo o 2 w nocy, który ostatecznie mnie pokonał