Była 2:14 w nocy, w pewien listopadowy wtorek 2017 roku. Siedziałam na dywanie w salonie, ubrana w poplamioną bluzę mojego męża i płakałam nad bambusowym drutem do robótek. Byłam w siódmym miesiącu ciąży z Leo, moje kostki u nóg miały wielkość grejpfrutów, a ja desperacko próbowałam rozszyfrować niemiecki wzór dziewiarski z Pinteresta. Ubzdurałam sobie bowiem, że jeśli własnoręcznie nie wydziergam mojemu nienarodzonemu dziecku pamiątkowego kocyka, poniosę matczyną porażkę już na starcie. Dave wyszedł z sypialni, zamrugał na widok ogromnej sterty drogich włóczek, która mnie otaczała, i zapytał, co ja u licha wyprawiam. Powiedziałam mu, że wiję gniazdo i ma się odczepić.

Z perspektywy czasu uświadamiam sobie, że całkowicie pochłonęła mnie ta dziwaczna, internetowa fantazja o estetyce idealnej "matki natury". Myślałam, że znalezienie idealnych instrukcji dziergania dla niemowląt to Święty Graal przygotowań do porodu. Wyobrażałam sobie moje dziecko śpiące spokojnie pod grubym, plecionym kocykiem, podczas gdy ja popijam gorącą kawę. HA. O rany. Gdybym tylko wiedziała wtedy to, co wiem teraz o ryzyku zadławienia, wrażliwości skóry i o tym, że niemowlęta to w zasadzie małe, nieprzewidywalne maszyny do produkcji płynów ustrojowych.

A tangled mess of merino wool and wooden knitting needles on a coffee table

Wielka katastrofa guzikowa, czyli dlaczego Pinterest mnie okłamał

W mojej fazie „przed dzieckiem” wydziergałam dla Leo niesamowicie skomplikowany kardigan. Zajęło mi to trzy miesiące. Przyszyłam do niego przepiękne, ciężkie, drewniane guziki w kształcie kołków, bo wyglądały tak rustykalnie i uroczo. Kiedy z dumą pokazałam go mojej lekarce, dr Miller, podczas wizyty kontrolnej w drugim miesiącu życia Leo, spojrzała na niego, uśmiechnęła się bardzo blado, a następnie delikatnie wyjaśniła mi, że moje piękne guziki to w zasadzie tylko tykająca bomba i ogromne ryzyko zadławienia.

Okazuje się, że niemowlęta mają supermoc, dzięki której potrafią z niewiarygodną siłą odrywać przedmioty i natychmiast wkładać je do buzi. Lekarka wspomniała coś o europejskich normach bezpieczeństwa, które w rzeczywistości zabraniają stosowania troczków i luźnych guzików w okolicach szyi dziecka. Poczułam się jak kryminalistka, która ubiera swoje dziecko w sweter śmierci. Skończyło się na tym, że odcięłam te guziki jeszcze w gabinecie lekarskim za pomocą nożyczek medycznych, które mi podała. Tak czy inaczej, morał z tego taki, że bezpieczeństwo zawsze psuje estetykę.

Zdążyła też nieźle nastraszyć mnie w kwestii kocyków. Wydziergałam ten potężny kocyk o luźnym splocie, a ona stwierdziła: absolutnie nie wkładaj tego do łóżeczka. Podobno wytyczne pediatrów mówią, że luźne kocyki to ogromne ryzyko SIDS (zespołu nagłego zgonu niemowląt), ponieważ dzieci nie potrafią się wyplątać, jeśli gruba dzianina zakryje im twarz i odetnie tlen. Nie znam dokładnego mechanizmu medycznego, ale dała mi jasno do zrozumienia, że dziergane kocyki służą wyłącznie do leżenia na brzuszku pod nadzorem, a nie do spania. W ten sposób moje trzymiesięczne dzieło miłości stało się absurdalnie drogą matą podłogową.

Mój absolutnie szalony wywód na temat wyboru włóczki

Jeśli zamierzasz dziergać dla dziecka, musimy porozmawiać o moherze. Nienawidzę moheru siłą tysiąca słońc. Będąc w ciąży z moim drugim dzieckiem, Mayą, pomyślałam, że wydziergam jej puszystą, małą czapeczkę z mieszanki angory i moheru, bo na zdjęciach wyglądało to tak anielsko. Pozwólcie, że powiem wam coś o moherze. On gubi włosie. Gubi je dosłownie wszędzie. Wpadał mi do oczu podczas dziergania, lądował w moim mrożonym latte na mleku owsianym, roznosił się po całej kanapie. A kiedy w końcu założyłam tę czapeczkę Mayi, natychmiast wdychała błąkające się włókno, zaczęła gwałtownie kaszleć i tarła oczy, aż zrobiły się jaskrawoczerwone.

Popędziłam z nią do łazienki, żeby umyć jej twarz, panikując, że oślepiłam ją luksusową kozią sierścią. Dr Miller wspomniała później, że skóra niemowlęcia jest o 20 do 30 procent cieńsza niż u dorosłego. Niemowlęta są niesamowicie podatne na kontaktowe zapalenie skóry, a puszyste, gubiące włosie włókna mogą łatwo utknąć w ich maleńkich drogach oddechowych lub porysować ich rogówki. Więc czapeczka wylądowała prosto w koszu.

Z kolei włóczka akrylowa sprawia, że dzieci pocą się, jakby były uwięzione w plastikowej torbie w saunie, więc w ogóle omińcie ją szerokim łukiem.

W końcu nauczyłam się, że jedyne materiały, które powinny dotykać skóry dziecka, to bawełna organiczna z certyfikatem GOTS lub wełna merynosowa typu superwash, którą można po prostu wrzucić do pralki, ponieważ – i tu muszę to podkreślić z całą mocą – niemowlęta będą ulewać na wszystko, co kochacie.

Odkryj kolekcję organicznych ubranek dla niemowląt Kianao, żebyś nie musiała robić wszystkiego sama w stresie.

Dlaczego zrezygnowałam z dziergania całych strojów

Raz spróbowałam wydziergać body. Tylko raz. Spędziłam tygodnie na mierzeniu i robieniu próbek naprężenia włóczki. Zanim skończyłam, Leo zaliczył potężny skok rozwojowy. Miał wtedy 8 miesięcy i przechodził przez fazę bardzo poważnego, groźnego wyrazu twarzy – wyglądał jak mały raper z teledysku, a ja próbowałam wcisnąć jego pulchne uda w maleńkie, nierozciągliwe, wełniane ubranko. On krzyczał. Ja płakałam. Dave zamówił obiad na wynos.

Why I gave up on knitting full outfits — The strickanleitung baby delusion and what I got totally wrong
Soft organic cotton baby bodysuit in a neutral earth tone with flutter sleeves

To był dokładnie ten dzień, w którym się poddałam i kupiłam Body Niemowlęce z Bawełny Organicznej od Kianao. Pozwólcie, że wam powiem – ta rzecz uratowała resztki mojego zdrowia psychicznego. Jest wykonane w 95% z bawełny organicznej z niewielką domieszką elastanu, co oznacza, że faktycznie rozciąga się nad gigantyczną głową dziecka bez wywoływania u niego krzyku. Materiał jest niesamowicie miękki i nie ma tych drapiących metek czy dziwnych syntetycznych barwników, które wywoływały nasilenie egzemy u Mayi. Dodatkowo ma dekolt kopertowy (na zakładkę). Jeśli nie wiesz, dlaczego taki dekolt jest ważny, po prostu poczekaj, aż Twoje dziecko zaliczy spektakularną awarię pieluchową, która dotrze aż do szyi. Wtedy uświadomisz sobie, że możesz zdjąć body W DÓŁ przez ciało, a nie w górę przez włosy. Naprawdę rewolucyjne.

Jak zająć ich uwagę, by móc chociaż dokończyć rząd

Kiedy w końcu ostudziłam swoje ambicje i postanowiłam dziergać tylko proste, bezpieczne czapeczki i buciki, wciąż napotykałam na problem: moje dzieci nigdy nie pozwalały mi usiedzieć w miejscu dłużej niż przez trzydzieści sekund. Kiedy Maya zaczęła ząbkować, moje druty stały się jej głównym celem. Dosłownie się na nie rzucała.

Przetrwałam, wciskając jej w dłonie Gryzak Panda. Jest wykonany z bezpiecznego dla żywności silikonu, co szczerze mówiąc wydawało się o wiele bezpieczniejsze niż pozwolenie jej na żucie moich drewnianych drutów, narażając się na wbicie drzazgi w dziąsła. Gwałtownie przeżuwała teksturowane uszy pandy, podczas gdy ja w furiackim tempie przerabiałam trzy rzędy lewych oczek, zanim zdążyła upuścić gryzak pod kanapę. Można go myć w zmywarce, co jest prawdziwym błogosławieństwem, bo byłam zdecydowanie zbyt zmęczona, by wyparzać cokolwiek. Gryzak nie sprawił magicznie, że przesypiała całą noc, ale dawał mi solidne pięciominutowe okienka spokoju.

Wooden rainbow baby play gym with hanging animal toys in a bright living room

Dave kupił też Tęczowy Stojak Edukacyjny, żeby spróbować zająć Leo na podłodze, podczas gdy ja będę dziergać. Szczerze? Jest niezaprzeczalnie piękny. Drewno jest gładkie, mały wiszący słonik po prostu uroczy i wyglądał tak estetycznie w moim salonie, że prawie przestał mi przeszkadzać cały ten domowy chaos. Przez pewien czas Leo bardzo lubił uderzać w kółka. Z kolei Maya w zasadzie całkowicie ignorowała wiszące zabawki i wolała zjadać drewniane nóżki stelaża. Dzieci są dziwne. Ale to naprawdę solidny sprzęt, jeśli twoje dziecko lubi czasem poleżeć na podłodze.

Prawda o ręcznie robionych rzeczach dla niemowląt

Więc gdzie jestem teraz z tymi wszystkimi projektami dziewiarskimi dla niemowląt? Nadal dziergam, ale robię to dla siebie. Dziergam proste, płaskie przedmioty. Myjki. Może ewentualnie czapkę, jeśli czuję zew dziczy i mam przed sobą tabelę rozmiarów. Piorę wszystko przed pierwszym użyciem w hipoalergicznym płynie, ponieważ podobnież przędza jest pokryta resztkami poprodukcyjnymi, które mogą wywołać szok u układu odpornościowego noworodka.

The reality of handmade baby stuff — The strickanleitung baby delusion and what I got totally wrong

Przestałam próbować być tą idealnie estetyczną matką, która własnoręcznie wykuwa garderobę swojego dziecka z surowych materiałów. Moje dzieci noszą bawełnę organiczną, którą zrobił ktoś inny, żują silikonowe pandy i śpią w śpiworkach zamiast niebezpiecznych kocyków, nad którymi płakałam przez wiele miesięcy. I szczerze mówiąc? Mają się świetnie, a ja mogę wypić kawę, kiedy jest jeszcze ciepła. Czasami.

Gotowa by uniknąć stresu przy dzierganiu?

Jeśli od samego czytania o próbkach naprężenia włóczki i ryzyku zadławienia jesteś wyczerpana, daj sobie spokój. Nie musisz robić wszystkiego od zera, żeby być dobrym rodzicem. Sprawdź niesamowicie miękką, bezpieczną i gotową do noszenia kolekcję organicznych ubranek dla niemowląt od Kianao, a energię na robótki ręczne zachowaj na czasy, kiedy dzieci trochę podrosną i będą potrzebowały krzywego szalika.

Niewygodne pytania, które wciąż dostaję (FAQ)

Czy naprawdę muszę uprać wełnianą rzecz, zanim dziecko ją założy?

Tak, o mój Boże, tak. Nie zrobiłam tego z pierwszą czapką Leo i na jego czole pojawiły się malutkie, czerwone krostki. Włóczka leży w magazynach, kurzy się i gromadzi dziwne pozostałości chemiczne z procesu przędzenia. Zawsze pierz gotowe ubranko w delikatnym płynie, którego używasz dla dzieci, zanim założysz je na ich bardzo cienką, wrażliwą skórę.

O co właściwie chodzi z kocykami do łóżeczka?

W porządku, moja lekarka w zasadzie wbiła mi to do głowy: nic nie powinno znajdować się w łóżeczku. Żadnych luźnych kocyków, nieważne jak oddychająca według ciebie jest ta dzianina. Wytyczne pediatrów są w tej kwestii bardzo rygorystyczne, ponieważ dzieci mogą naciągnąć kocyk na twarz i się udusić. Do drzemek i na noc używaj po prostu śpiworka. Zachowaj swój piękny kocyk na spacery w wózku, kiedy aktywnie na nie patrzysz.

Czy mogę używać włóczki akrylowej, jeśli mam ograniczony budżet?

Nikt was oczywiście nie aresztuje, ale naprawdę bym tego unikała. Akryl to w zasadzie plastik. W ogóle nie oddycha. Założyłam kiedyś Mayi akrylowy sweterek, a ona obudziła się z drzemki cała zlana potem, z krzykiem na ustach. Jeśli potrzebujesz czegoś tańszego, poszukaj podstawowych włóczek bawełnianych. Bawełna przynajmniej oddycha!

Czy guziki na ubrankach dla dzieci naprawdę są aż tak niebezpieczne?

Według mojej bardzo surowej pani doktor, tak. Zwłaszcza jeśli własnoręcznie je przyszyłaś i nie jesteś profesjonalną krawcową. Niemowlęta mają przerażająco silny chwyt. Jeśli oderwą guzik, ten trafia prosto do ich buzi. Jeśli absolutnie musisz wydziergać kardigan, zrezygnuj z guzików i użyj wstążeczek do wiązania, ale upewnij się, że wstążeczki są bardzo krótkie, żeby nie stwarzały ryzyka uduszenia. Szczerze mówiąc, po prostu kup body z porządnymi zatrzaskami.

W jakim rozmiarze powinnam dziergać, jeśli nie wiem, jak duże będzie dziecko?

Zawsze bierz większy rozmiar. Dzieci rosną z prędkością światła. Przysięgam, że jeśli wydziergasz rozmiar „noworodkowy”, zmieszczą się w niego przez dokładnie cztery dni. Zrób rozmiar na 3-6 lub nawet 6-9 miesięcy. Lepiej, żeby miały lekko przyduży sweterek, do którego mogą dorosnąć, niż pięknie wykonany kaftan bezpieczeństwa, w który spędzisz trzy godziny, próbując wcisnąć ich małe, pyzate rączki.