Byłem dokładnie w 4,2 minucie filmiku na YouTube "Joga dla początkujących sztywniaków", wykręcony w pozycję, która wydawała się biologicznie niepoprawna, kiedy mój 11-miesięczny syn uznał, że moja klatka piersiowa to zestaw perkusyjny. Próbowałem naprawić to, co moja żona nazywa "Rodzicielskim Garbem", ale próba wykonania 45-minutowej sekwencji vinyasy z mobilnym niemowlakiem w pokoju przypomina próbę wdrożenia kodu na serwer produkcyjny, podczas gdy ktoś wielokrotnie odłącza ci klawiaturę. To nie działa, w końcu naciągniesz ścięgno i najprawdopodobniej skończysz, leżąc twarzą do dywanu w akcie całkowitej kapitulacji.

Co, o ironio, jest dokładnie tym miejscem, w którym powinieneś się znaleźć.

Zanim zaczął się ten cały eksperyment zwany ojcostwem, zakładałem, że rodzice po prostu naturalnie tracą prawidłową postawę z wiekiem. Teraz wiem, że to silnie zlokalizowany uraz przeciążeniowy. Pomiędzy garbieniem się nad laptopem, by pisać kod przez cały dzień, a następnie przybieraniem głęboko nienaturalnego kształtu litery "C", by karmić, kołysać i wyciągać ciężkie dziecko z łóżeczka przez całą noc, oprogramowanie mojego odcinka piersiowego kręgosłupa uległo całkowitej awarii. Zasadniczo przypominam z profilu orzecha nerkowca.

Moja żona, patrząc, jak próbuję rozciągnąć plecy, zwisając tyłem przez oparcie naszej kanapy, delikatnie zasugerowała, żebym po prostu spróbował "małej kobry". Spojrzałem na nią zdezorientowany, zakładając, że nawiązuje do jakiegoś nowego kamienia milowego w rozwoju naszego syna, który osiągnął, gdy byłem na spotkaniu na Zoomie. Okazało się, że to pozycja w jodze.

Uszkodzone oprogramowanie mojego kręgosłupa

Oto absolutna rzeczywistość współczesnej kultury wellness, która doprowadza mnie do szału: zakłada, że masz czas. Cała branża opiera się na założeniu, że możesz zapalić eukaliptusową świecę za 600 złotych, zamknąć drzwi do swojej dedykowanej "przestrzeni ruchu" i spędzić godzinę na otwieraniu czakry serca. Ja mam około 30 sekund między momentem, w którym mój syn upuszcza swój kubek niekapek, a momentem, w którym zdaje sobie sprawę, że kubek zniknął i zaczyna krzyczeć. Pomysł wykonania sekwencji pozycji wojownika jest wręcz śmieszny. Nawet nie próbuj psa z głową w dół, chyba że celowo chcesz, aby maluch wczłogał się pod ciebie i gwałtownie uderzył cię głową w szczękę.

Ale pozycja małej kobry jest inna. To po prostu wariacja na temat leżenia twarzą do podłogi, co i tak jest w dzisiejszych czasach moim ulubionym stanem spoczynku.

Z tego, co udało mi się poskładać w całość podczas mojego gorączkowego, nocnego googlowania, mała kobra (którą prawdziwi jogini nazywają Ardha Bhujangasana) to mikro-wygięcie do tyłu. Nie wypychasz się ramionami w górę w potężny, majestatyczny łuk. Cała sztuczka najwyraźniej polega na tym, aby całkowicie zignorować ręce, przykleić łokcie do żeber i użyć głęboko zaniedbanych mięśni środkowej części pleców, by unieść klatkę piersiową zaledwie kilka centymetrów nad dywan, jednocześnie dociskając miednicę do podłogi.

Masz wrażenie, że prawie nic nie robisz, ale nasz pediatra wspomniał mimochodem podczas wizyty kontrolnej, że odwrócenie tego "pochylenia do przodu" to w zasadzie jedyny sposób, aby powstrzymać mięśnie pleców przed trwałym wypowiedzeniem nam umowy. Co więcej, uciskanie brzucha o podłogę podczas oddychania podobno robi też coś nieokreślenie korzystnego dla układu nerwowego, działając jak reset systemu, gdy jesteś mocno pozbawiony snu.

Podłoga należy teraz do nas obu

Przezabawne w moim nowym, codziennym nawyku rozciągania się na podłodze jest to, że mój 11-miesięczny syn robi dokładnie to samo tuż obok mnie. Ta pozycja to w zasadzie dorosła wersja leżenia na brzuszku.

The floor is for both of us now — Debugging the Parent Posture With Baby Cobra Yoga

Kiedy obserwujesz dziecko próbujące zrozumieć, jak się poruszać, zauważasz, że miesiącami po prostu robi małą kobrę. Wciska swój mały brzuszek w podłogę, podnosi nieproporcjonalnie ciężką głowę i uruchamia siłę górnych partii ciała. To podstawowa diagnostyka sprzętowa, którą maluch musi przeprowadzić przed zainstalowaniem aktualizacji o nazwie "raczkowanie".

Ponieważ obaj spędzamy niepokojąco dużo czasu, leżąc plackiem na dywanie, to, co mamy na sobie, ma ogromne znaczenie. Kiedy mój syn był młodszy, zakładałem mu dowolne, syntetyczne, bogato nadrukowane pajacyki i body, które dostaliśmy na baby shower. Szybko jednak odkryłem, że kiedy niemowlak szoruje klatką piersiową po dywanie, poliester zamienia go w generator prądu statycznego, który przykleja się do podłogi jak rzep.

W końcu zmieniłem jego codzienny mundurek na Niemowlęce body bez rękawów z bawełny organicznej, które jest bez dwóch zdań moim ulubionym elementem jego garderoby. W 95% składa się z bawełny organicznej, więc skóra naprawdę oddycha, gdy on poci się podczas swoich podłogowych ćwiczeń, i co najważniejsze, nie zostawia tych dziwnych, czerwonych śladów od tarcia na jego brzuchu. Co więcej, brak rękawów oznacza, że jego ramiona mają pełen zakres ruchów, gdy próbuje przeczołgać się po mojej głowie. Body przetrwało już niesamowitą ilość szorowania po ziemi i ulewania. To jedyna rzecz, którą mu zakładam, kiedy wiem, że będziemy robić nasze dziwne zsynchronizowane rozciąganie.

Próbowałem co prawda kupić sobie trochę spokoju podczas ćwiczeń, sprawiając mu Miękki zestaw klocków dla niemowląt. Moja teoria była taka, że jeśli położę kolorowy, mięciutki klocek dokładnie metr przed nim, skupi się na nim całkowicie, a ja w tym czasie będę mógł utrzymać pozycję i skupić się na oddechu. Same klocki są absolutnie świetne — miękkie, łatwe w czyszczeniu i bezpieczne do gryzienia — ale jako narzędzie do odwracania uwagi dla taty próbującego uprawiać jogę, okazały się całkowitą porażką. Młody po prostu podczołgał się do mojej twarzy z niebieskim klockiem w rączce i zaczął wielokrotnie uderzać mnie nim w nos, podczas gdy ja próbowałem wziąć głęboki wdech.

Dodawanie funkcji syczenia

Niedawno przeczytałem artykuł o jodze dla dzieci, w którym sugerowano, aby przekształcić tę pozycję w zabawę, zachęcając maluchy do "syczenia jak wąż" podczas unoszenia klatki piersiowej. W wieku 11 miesięcy moje dziecko głównie się ślini i wydaje dźwięki pterodaktyla, ale sam postanowiłem wypróbować ten motyw z syczeniem.

Adding the hissing feature — Debugging the Parent Posture With Baby Cobra Yoga

Czułem się jak idiota, leżąc na podłodze w salonie i sycząc do listew przypodłogowych. Ale moja żona zauważyła, że wydawanie dźwięku "sssss" zmusza cię do powolnego i pełnego wydechu, co w rzeczywistości jest ukierunkowanym ćwiczeniem głębokiego oddychania, skutecznie obniżającym tętno. To taki biohacking na stres, udający zabawę w zwierzaki. Teraz, gdy dziecko wpada w furię, bo nie pozwalam mu zjeść ładowarki do telefonu, po prostu padam na podłogę, ściągam łopatki i syczę. Zwykle przestaje płakać z samej konsternacji moim zachowaniem.

Jeśli spędzacie na podłodze równie dużo czasu co my, może warto ulepszyć ubiór Waszego malucha na coś, co nie podrażni jego delikatnej skóry. Zróbcie przerwę w czytaniu i sprawdźcie kolekcję z bawełny organicznej marki Kianao — ubranka, które szczerze i po prostu pozwalają dzieciom na pełną swobodę ruchów.

Pożegnanie z matą edukacyjną

Czasami, gdy tak unoszę klatkę piersiową nad ziemią, śledząc dokładny kąt mojego odcinka szyjnego kręgosłupa i mając nadzieję, że dolna część pleców nie złapie mnie w skurcz, spoglądam w róg pokoju, w którym trzymamy stare zabawki.

Trochę tęsknię za czasami, kiedy nasz syn był tylko stacjonarnym ziemniaczkiem, który po prostu leżał pod swoim Drewnianym stojakiem edukacyjnym. We wczesnych miesiącach "czas na brzuszku" oznaczał po prostu włożenie go pod tę drewnianą ramę, żeby mógł pojękiwać do wiszącego słonia, podczas gdy ja siedziałem na kanapie, pijąc letnią kawę. Stojak był świetny, bo nie miał irytujących, elektronicznych dźwięków i dawał mu coś do oglądania, podczas gdy jego mózg tworzył podstawowe połączenia przestrzenne. Ale teraz jest mobilny. Stał się małą, nieprzewidywalną zmienną w mojej codziennej rutynie, a siedzenie na kanapie po prostu przestało wchodzić w grę.

Jeśli jesteś rodzicem ze zrujnowanym kręgosłupem, nie potrzebujesz studia jogi ani 30-dniowego wyzwania. Po prostu połóż się płasko na brzuchu obok swojego dziecka, wyciągnij długo szyję, patrząc w podłogę, i użyj mięśni tuż między łopatkami, by oderwać klatkę piersiową od podłoża na czas dwóch oddechów, zanim ponownie opadniesz bezwładnie na dywan. Trwa to dwanaście sekund. Naprawia sprzętowy "rodzicielski garb". A jeśli twój maluch zacznie po tobie pełzać w trakcie ćwiczeń – potraktuj to po prostu jako trening z dodatkowym obciążeniem.

Gotowi na to, by czas na podłodze był nieco bardziej komfortowy dla Waszego małego partnera? Przed kolejną sesją na brzuszku przejrzyjcie naszą kolekcję zrównoważonych i niekrępujących ruchów niezbędników dla niemowląt.

Moje mocno niecertyfikowane FAQ o rozciąganiu na podłodze

Czy naprawdę potrzebuję maty do jogi, by to robić?

Nie, naprawdę jej nie potrzebujesz, chyba że lubisz rozwijać matę tylko po to, by patrzeć, jak twoje dziecko natychmiast próbuje zjeść jej rogi. Ja ćwiczę bezpośrednio na naszym dywanie w salonie. Jeśli podłoga jest wystarczająco miękka, by dziecko mogło bezpiecznie się na nią przewrócić, to jest też wystarczająco miękka dla twoich żeber.

Dlaczego dół moich pleców boli, gdy unoszę klatkę piersiową?

Ponieważ prawdopodobnie odpychasz się rękami, zamiast używać mięśni pleców, co jest dokładnie tym samym błędem, o który moja żona krzyczała na mnie, gdy próbowałem tego po raz pierwszy. Poza tym, podobno, jeśli lekko rozszerzysz nogi, zamiast trzymać je złączone, odciążasz odcinek lędźwiowy. Po prostu spróbuj całkowicie unieść dłonie nad podłogą, by udowodnić sobie, że nie oszukujesz.

Czy moje dziecko naprawdę uprawia jogę podczas czasu na brzuszku?

W zasadzie tak. Nasz pediatra powiedział, że mechanika dziecka podnoszącego swoją ciężką głowę i klatkę piersiową wbrew grawitacji to dokładnie ten sam proces biomechaniczny, co dorosła pozycja kobry. Niemowlaki są w tym po prostu o niebo lepsze, ponieważ nie angażują w to swojego ego i nie spędziły ostatnich 15 lat, wpatrując się w ekran smartfona.

Jak powstrzymać dziecko przed wspinaniem się na mnie, gdy leżę na podłodze?

Nie da się. Po prostu akceptujesz to, że twoje ciało jest teraz interaktywnym meblem. Jeśli leżę twarzą do podłogi, istnieje 100% pewności, że mój 11-miesięczny syn uzna moje plecy za ściankę wspinaczkową. Staram się tylko wcisnąć te swoje dwa oddechy wyciągające kręgosłup, zanim młody zdoła zdobyć szczyt moich łopatek.