Moja córka trzymała plastikowego noworodka za lewą kostkę, ciągnąc jego łysą, sztywną głowę po kuchennych płytkach niczym maczugę. Z każdym głuchym uderzeniem o podłogę oczy lalki z trzaskiem otwierały się i zamykały. Byłam w siódmym miesiącu ciąży z drugim dzieckiem, napompowana hormonami i patrzyłam, jak moje pierworodne przeprowadza coś, co wyglądało na ewakuację rannych z pola walki na drogiej interaktywnej zabawce, którą kupiłam, by nauczyć ją delikatności. To była totalna katastrofa.
Wpadłam w panikę, gdy druga kreska na teście zabarwiła się na różowo, i kupiłam najbardziej zaawansowaną technologicznie replikę niemowlęcia, jaką udało mi się znaleźć w wielkim markecie. Płakała. Bekała. Miała przerażająco realistyczne rzęsy, które w dotyku przypominały druciane szczotki. Nie popełniaj mojego błędu i nie wydawaj pieniędzy na tego zasilanego bateriami zakładnika. Moja dwulatka znienawidziła ten twardy, plastikowy tułów i natychmiast spróbowała nakarmić lalkę garścią suchej karmy dla psa.
Sztuczny płacz tylko pogarsza sprawę
W dobre dni w moim domu panuje atmosfera rodem ze szpitalnego ostrego dyżuru. Na swoich zmianach w przychodni słucham, jak prawdziwe ludzkie niemowlęta krzyczą z powodu obustronnego zapalenia ucha czy nagłej "awarii w pieluszce". Ostatnią rzeczą, jakiej mi potrzeba, jest syntetyczny bobas zawodzący z dna kosza na zabawki w salonie, tylko dlatego, że moje dwuletnie dziecko upuściło go za kanapę.
Te plastikowe lalki są ciężkie i twarde, a kiedy maluch nieuchronnie zacznie wymachiwać jedną z nich w chwili czystej, chaotycznej radości, ktoś na pewno zarobi podbite oko. Zazwyczaj ja. Mechanizmy ukryte wewnątrz sprawiają, że lalki te w ogóle nie nadają się do przytulania, co całkowicie mija się z głównym celem posiadania takiej pocieszającej zabawki.
Nawet nie wspominajcie mi o tych modnych lalkach obciążeniowych – jestem niemal pewna, że to po prostu odważniki kettlebell ubrane w śpioszki.
Co mówią dane na temat przygotowania do rodzeństwa
Moja pediatra, doktor Gupta, oparła się o kozetkę podczas kontroli w trzecim trymestrze i roześmiała się, gdy opowiedziałam jej o incydencie z ciągnięciem za kostkę. Naprawdę myślałam, że wychowuję socjopatkę. Przytoczyła jakieś badanie, które czytała – może była to Emily Oster, kto wie – mówiące, że to, jak maluch traktuje lalkę, nie wróży absolutnie niczego na temat tego, jak potraktuje prawdziwe ludzkie rodzeństwo. Dziecko, które delikatnie kołysze pluszaka, wciąż może próbować ugryźć nowego dzidziusia w palce u stóp z czystej, niczym niezmąconej zazdrości.
Ale słuchajcie, to wcale nie oznacza, że powinniście całkowicie zrezygnować z lalki. Małe dzieci mają kontrolę nad impulsami na poziomie wiewiórki po espresso. Dosłownie nie rozumieją fizyki delikatnej czaszki noworodka. Zabawka nie jest kryształową kulą do przewidywania ich przyszłego zachowania; to po prostu mocno nadużywany rekwizyt, którego używamy do ćwiczenia szeptania i nierzucania drewnianymi klockami w ciemiączko.
Zasady wyboru bezpiecznej lalki zastępczej
Widziałam na dziecięcym SOR-ze tysiące rzeczy, którymi można się udławić, więc moje standardy dotyczące zabawek ocierają się o paranoję. Kiedy wybierasz pierwszą zabawkę dla młodszego malucha, zasady są w gruncie rzeczy dość proste, jeśli wiesz, na co zwrócić uwagę, chociaż prawie żadne popularne zabawki ich nie spełniają.

Te twarde oczy z guzików to ogromne zagrożenie. Wyjmowane plastikowe smoczki to tylko śmieci czekające na to, by zostać połknięte. Główną metodą badawczą dwulatka jest wkładanie wszystkiego do buzi, więc potrzebujesz czegoś całkowicie miękkiego, z wyszywanymi rysami twarzy i bez żadnych wyjmowanych plastikowych elementów, którymi dziecko mogłoby się zadławić.
Pamiętaj też o kwestiach związanych z bezpiecznym snem. Wiem, że standardowe porady medyczne mówią, by przez pierwsze dwanaście miesięcy nie zostawiać pluszaków w łóżeczku, aby zapobiec uduszeniu, ale szczerze mówiąc, zanim twój maluch zacznie ciągać lalkę po domu, zwykle ma już za sobą ten najbardziej ryzykowny okres. Po prostu nie pozwalaj mu wkładać zabawki do kołyski prawdziwego noworodka. Przyłapałam córkę, jak próbowała ułożyć swojego pluszowego przyjaciela obok mojego nowo narodzonego synka i mało nie dostałam zawału.
Wciskanie lalki pod drewniany stojak edukacyjny
Ostatecznie wrzuciłam ten plastikowy, mrugający koszmar do pojemnika na dary i kupiłam miękką szmacianą lalkę w stylu waldorfskim z neutralną, wyhaftowaną twarzą. Moja córka natychmiast uznała, że nowy domownik musi poleżeć na brzuszku. W rogu salonu mieliśmy ustawiony Drewniany stojak edukacyjny ze zwierzątkami, który czekał na prawdziwe dziecko.
Kupiłam go dla syna, ale szczerze mówiąc, moja córeczka całkowicie go przejęła. Jest piękny, wykonany w całości z naturalnego drewna, zero krzykliwych, plastikowych kolorów i nie wygrywa irytującej, elektronicznej muzyczki z lunaparku. Spędziła trzy tygodnie, wsuwając swoją miękką szmacianą lalkę pod małego rzeźbionego słonika, udając, że zabawka sięga po drewniane kółka.
Złożenie go zajęło mi dłuższą chwilę, ponieważ uparłam się, żeby nie patrzeć w instrukcję, ale to naprawdę wspaniały element wyprawki. Sprawdza się niesamowicie dobrze jako przynęta, która zajmuje ją, podczas gdy ja jestem uwięziona na kanapie, karmiąc prawdziwe dziecko. Dzięki temu czuje, że wykonuje dokładnie te same obowiązki co ja.
Ząbkowanie i straty uboczne
Maluchy uwielbiają naśladować wszystko, co robimy, nawet te mniej przyjemne rzeczy. Jeśli widzą, jak prawdziwe niemowlę cierpi podczas wyżynania się zębów i coś gryzie, zmuszą swoje udawane dziecko do tego samego. My używamy Silikonowego gryzaka Panda, ponieważ jest wykonany z silikonu spożywczego i mogę go po prostu wrzucić do zmywarki, gdy pokryje się tą lepką mazią, która w magiczny sposób opanowała mój dom.

Moja córka wciąż próbowała wepchnąć uszy pandy do wyhaftowanych ust swojej szmacianej lalki. Sam gryzak jest fantastyczny i uratował nas podczas brutalnych, wczesnoporannych pobudek, gdy mojemu synkowi przebijały się dolne ząbki. Płaski kształt jest bardzo łatwy do trzymania dla sfrustrowanego dziecka, co zapobiega upuszczaniu go co pięć sekund.
Może po prostu od razu kupcie dwie sztuki. W ten sposób starszak będzie miał jedną do swojego udawanego rodzicielstwa, a wy nie będziecie musieli ciągle dezynfekować tej, na którą prawdziwy maluch intensywnie się ślini.
Jeśli próbujesz przetrwać fazę noworodkową, użerając się jednocześnie ze starszakiem, przejrzyj nasze ekologiczne niezbędniki dla niemowląt, żeby mieć przynajmniej coś miękkiego, w co będziesz mogła się wypłakać.
Rzeczywistość dziecięcego odgrywania ról
Słuchajcie, jeśli chcecie przygotować ich na pojawienie się nowego członka rodziny, nie sadzajcie ich na poważny wykład o dzieleniu się mamą, nie zmuszajcie agresywnie do całowania lalki w czoło i nie oczekujcie, że magicznie zaczną zachowywać się jak miniaturowa niania. Po prostu pozwólcie im patrzeć, jak wycieracie buzię czy zmieniacie pieluchę, a potem wręczcie im szmatkę, by sami zrobili to samo na swojej zabawce.
To cała tajemnica. One po prostu chcą mieć iluzję bycia potrzebnymi.
Podarowałam córce róg naszego Kocyka z organicznej bawełny w wiewiórki, aby służył jej jako prowizoryczny rożek. Ten kocyk to zdecydowanie moja ulubiona rzecz, jaką posiadamy. Certyfikowana przez GOTS bawełna organiczna jest nieziemsko miękka, a leśny wzór wprost genialnie maskuje plamy po ulewaniu.
Zawijam w niego mojego synka każdego dnia, a moja dwulatka używa swojego wyznaczonego rogu, by z zapałem otulać szmacianą lalkę. Dzięki temu czuje się włączona do opieki. Myśli, że jesteśmy po prostu dwiema mamami, które wspólnie siedzą w okopach, próbując utrzymać swoje niemowlęta przy życiu.
Sprzątanie pobojowiska
Pierwsze zabawki są ciągane po błocie, zanurzane w toaletach i obsmarkiwane w szczycie sezonu przedszkolnych przeziębień. Jeśli nie możesz wrzucić ich w całości do pralki na cykl w wysokiej temperaturze, prędzej czy później będziesz musiała je spalić.
Dlatego bawełna organiczna i naturalne włókna za każdym razem wygrywają z dziwnym syntetycznym futerkiem czy twardym plastikiem. Moja pediatra mimochodem wspomniała, jak wiele bakterii żyje na powierzchniach zabawek, a ja dosłownie pobiegłam do domu, by wygotować wszystko, co posiadamy. Potrzebujesz czegoś prostego. Miękkiego ciałka, neutralnej twarzy i materiału, który po wrzuceniu do suszarki bębnowej nie zamieni się w toksyczną kałużę.
Zanim w panice przed zbliżającym się terminem porodu kupisz w markecie jakiegoś potworka z alejki z zabawkami, sprawdź naszą kolekcję drewnianych i ekologicznych zabawek, które faktycznie dobrze wyglądają w salonie i nie przyprawią cię w nocy o zawał serca.
Często zadawane pytania: jak przetrwać fazę zabawy lalkami
Kiedy powinnam zapoznać malucha z lalką?
Nie ma na to żadnego magicznego harmonogramu, ale ja dałam córce jej lalkę około dwa miesiące przed moim terminem porodu. Miała wystarczająco dużo czasu, by znudzić się używaniem jej jako młotka i faktycznie zacząć udawać, że ją karmi. Jeśli podarujesz dziecku lalkę w dniu pojawienia się w domu prawdziwego noworodka, zabawka po prostu zagubi się w chaosie tej wielkiej zmiany.
Czy chłopcy też potrzebują zabawek do odgrywania ról?
Oczywiście. Chłopcy stają się ojcami, wujkami i starszymi braćmi. Mój siostrzeniec przez sześć miesięcy nosił swoją małą, miękką szmacianą lalkę w wiaderku. Uczenie malucha, jak trzymać coś delikatnie i praktykowanie empatii, nie jest umiejętnością uwarunkowaną płcią, to po prostu podstawowa ludzka przyzwoitość.
Jak wyprać szmacianą lalkę po przejściu grypy żołądkowej?
Wrzucam naszą do siatkowego worka do prania i piorę w ciepłym cyklu z dodatkiem delikatnego, bezzapachowego detergentu. Następnie pozwalam jej wyschnąć na słońcu, ponieważ suszarka czasem sprawia, że bawełniane wypełnienie dziwnie się zbija. Jeśli mowa o naprawdę katastrofalnej grypie żołądkowej, czasem trzeba po prostu pogodzić się ze stratą i kupić nową.
Co jeśli moje dziecko jest bardzo agresywne w stosunku do zabawki?
Moja córka próbowała spuścić swoją w toalecie. To całkowicie normalne. Dzieci przetwarzają ogromne życiowe zmiany i nie mają jeszcze zasobu słownictwa, by powiedzieć, że są zestresowane, więc wyładowują się na przedmiocie martwym. W takiej sytuacji po prostu ze spokojem zabieram lalkę, mówię, że traktujemy rzeczy delikatnie, a następnie daję jej poduszkę, w którą może do woli uderzać.
Czy mogę włożyć zabawkę do łóżeczka dziecka?
Jeśli twoje dziecko ma ponad dwanaście miesięcy, konsensus medyczny na ogół mówi, że miękki, mały przedmiot do pocieszania w łóżeczku jest w porządku. Ja jednak wolę poczekać, aż zbliżą się do osiemnastego miesiąca, tylko dlatego, że mój pielęgniarski mózg jest niezwykle paranoiczny. Ale mówiąc całkiem poważnie, nigdy nie wkładaj jej do łóżeczka z niemowlęciem poniżej pierwszego roku życia. To nie jest warte ryzyka.





Udostępnij:
Dopasowane ubrania dla mamy i syna: jak to zrobić bez obciachu
Polowanie o 3 nad ranem na Beanie Baby z 14 października