Byłam w trzydziestym ósmym tygodniu ciąży, zapisując parametry życiowe na oddziale pediatrycznym, kiedy pewna matka z dumą powiedziała mi, że nazwała swojego nowonarodzonego syna Khaos. Pisane przez K. Uśmiechnęłam się profesjonalnie, odnotowałam to w karcie i wyszłam z sali, myśląc o tym, jak ten dzieciak spędzi całe swoje życie, literując swoje imię nauczycielom na zastępstwach. Zanim urodziłam syna, myślałam, że imię dla dziecka to czyste płótno, na którym rodzice mogą wyrazić swoją głęboką kreatywność. Teraz wiem, że imię to pięćdziesięcioletni kontrakt prawny, który podpisujesz w imieniu kogoś, kto w tej chwili chce tylko spać i pić mleko.
Posłuchajcie, znalezienie imienia dla chłopca, które brzmi świeżo, ale nie kojarzy się z nazwą leku na receptę, to specyficzny rodzaj współczesnych tortur. Wszyscy chcemy, aby nasze dzieci były indywidualnościami. Chcemy, żeby się wyróżniały. Istnieje jednak bardzo cienka granica między nadaniem dziecku silnej, wyjątkowej tożsamości a zamienieniem jego pierwszego imienia w dożywotnie obciążenie administracyjne.
Test krzyku na placu zabaw to sprawdzona metoda
Zanim urodziłam własne dziecko, myślałam, że imiona to tylko kwestia estetyki. Jak wybór płytek do łazienki czy czcionki na zaproszenie ślubne. Podczas nocnych dyżurów przewijałam nieskończone listy rzadkich imion, szukając czegoś literackiego. Czegoś, co sugerowałoby, że mój przyszły syn będzie czytał poezję, a może nawet własnoręcznie zbuduje drewnianą chatę.
Potem naprawdę urodziłam syna. Szybko uświadomiłam sobie, że imienia nie szepcze się tylko do rożka w cichym pokoiku. Wykrzykujesz je przez zatłoczony park, podczas gdy on próbuje zjeść niedopałek papierosa z chodnika.
Moja pediatra powiedziała, że absolutnie najlepszym sposobem na przetestowanie imienia nie jest zapisanie go wymyślną kursywą w pamiętniku. Kazała mi podejść do tylnych drzwi, otworzyć je i dziesięć razy wykrzyczeć to imię na całe gardło. Jeśli przy tym czujesz się głupio, natychmiast skreśl je z listy. Kiedy próbujesz być zbyt sprytna przy wyborze rzadkiego imienia dla chłopca, kończysz brzmiąc w miejscach publicznych jak szaleniec. Przetestowałam imię Aureliusz na moim balkonie. Wykrzykiwanie „Aureliusz” na wietrze w Chicago sprawiło, że brzmiałam jak niezadowolony gladiator, więc zdecydowaliśmy się na coś innego.
Podatek od pisowni wyssie z ciebie duszę
Porozmawiajmy o pisowni fonetycznej. Rodzice często myślą, że dają swojemu dziecku wyjątkową przewagę, zamieniając „i” na „y” lub dodając całkowicie nieme „x” do tradycyjnego imienia. Widziałam tysiące takich na szpitalnych opaskach. Myślisz, że jesteś kreatywna, ale tak naprawdę tworzysz utrudnienia na całe życie.
Oto co tak naprawdę dzieje się w prawdziwym świecie. Skazujesz to dziecko na całe życie poprawiania baristów, nauczycieli i lekarzy. Kiedyś musiałam odszukać wyniki badań laboratoryjnych chłopca o imieniu Jaxon, ale matka zapisała to jako Jaxsyn. Laboratorium wprowadziło do systemu Jackson. Straciliśmy trzy godziny kluczowego czasu leczenia z powodu jednej zbuntowanej samogłoski. Jeśli nazwiesz swoje dziecko jakoś dziwacznie, resztę swoich dni spędzisz na literowaniu tego przez telefon firmom ubezpieczeniowym, podczas gdy twój maluch będzie krzyczał w tle.
Nie wierz w kłamstwo, że kreatywna pisownia sprawia, że pospolite imię staje się rzadkie, bo to tylko męczy dziecko i denerwuje farmaceutów.
Inicjały są trwałe i bywają brutalne
Jeśli nadasz swojemu dziecku niefortunne inicjały, które układają się w słowa takie jak G.A.Z. lub S.M.R.Ó.D., znienawidzi cię jeszcze przed czwartą klasą.
Imiona inspirowane naturą i presja bycia w zgodzie z Ziemią
Obecnie panuje trend nadawania dzieciom imion po tym, co można znaleźć podczas wędrówki po lesie. Niedźwiedź. Grań. Rzeka. Lis. Brzmi to uroczo i naturalnie, dopóki nie spotkasz trzech Niedźwiadków na tych samych zajęciach muzycznych w bibliotece. Wszyscy chcemy, aby nasze dzieci były związane z naturą, i absolutnie rozumiem urok tej leśnej estetyki.

Sama dałam się w to wciągnąć, kiedy kupiłam mojemu synowi Silikonowy Gryzak w Kształcie Wiewiórki. Szczerze mówiąc, ten wiewiórkowy gryzak uratował mi zdrowie psychiczne, gdy zaczęły wyrzynać się jego pierwsze zęby trzonowe. Wyciągałam go z torby w poczekalni, a on przez godzinę żuł tę część w kształcie żołędzia. Jest zrobiony z litego silikonu, co oznacza, że można go łatwo umyć, gdy nieuchronnie wystrzeli nim o podłogę przychodni. To prawdopodobnie moja ulubiona rzecz, jaką kupiłam w okresie ząbkowania.
Wypróbowaliśmy również Ręcznie Robiony Gryzak z Drewna i Silikonu, ponieważ pasował do tego naturalnego klimatu, o który mi chodziło. Jest piękny i świetnie wygląda na zdjęciach. Ale moje dziecko wolało wiewiórkę. Drewniane kółko jest trochę nieporęczne dla naprawdę malutkiego niemowlaka, chociaż starsze zdają się dobrze z nim radzić.
Wracając do imion ze świata natury. Nadanie dziecku super unikalnego, przyrodniczego imienia nie oznacza, że będzie ono faktycznie kochać spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Moja przyjaciółka nazwała swojego syna Hawthorn (Głóg), a on płacze, jeśli mokra trawa dotknie jego bosych stóp. Nauka sugeruje, że dzieci rozwijają własne osobowości całkowicie niezależnie od etykietek, które im przyklejamy przy narodzinach, chociaż moje zrozumienie psychologii behawioralnej w większości składa się z nocnych lektur i obserwacji.
Próżnia personalizacyjna istnieje naprawdę
Kiedy wybierasz imię takie jak Calloway czy Ledger, na zawsze zrzekasz się prawa do kupowania spersonalizowanych gadżetów w normalnych sklepach. Nigdy nie znajdziesz gotowej, brelokowej tablicy rejestracyjnej z imieniem Kenji na przydrożnej stacji benzynowej. Przekonałam się o tym na własnej skórze, obserwując moich indyjskich kuzynów, którzy całe dzieciństwo szukali swoich imion na kubkach i zawsze odchodzili z pustymi rękami.
Unikalne imię dla chłopca oznacza, że skazujesz się na zamówienia personalizowane przez resztę jego dzieciństwa. Jeśli chcesz, by na kocyku widniało jego imię, będziesz musiała znaleźć kogoś, kto je specjalnie dla ciebie wyhaftuje.
Mówiąc o kocykach, całkowicie zrezygnowaliśmy ze spersonalizowanych rozwiązań i używamy po prostu Kolorowego Bambusowego Kocyka w Dinozaury. Mniejszy rozmiar mam zawsze upchnięty w torbie. Bambus świetnie oddycha, gdy mój syn ma lekką gorączkę, a do tego maluch ma obsesję na punkcie małych T-Rexów. Nie ma na nim wyszytego jego imienia, ale on wie, że kocyk jest jego, a tylko to ma znaczenie, gdy o drugiej po południu zaczyna płakać z wyczerpania.
Będziesz też musiała wykazać się kreatywnością w dekorowaniu pokoiku dziecięcego, jeśli zrezygnujesz z tradycyjnych klocków z imieniem. Zamiast obrazków z monogramem, w rogu postawiliśmy Drewniany Stojak Edukacyjny. Tęczowy wzór i wiszący słoń nadały jego pokojowi designerski charakter bez konieczności rzeźbienia jego inicjałów na każdej rzeczy. Jest wystarczająco solidny, aby przetrwać agresywne uderzenia malucha, a to jedyne kryterium, na którym mi teraz zależy.
Drugie imiona to wysypisko złych pomysłów
W mojej pracy widzę wiele aktów urodzenia. Zauważyłam pewien wzorzec – rodzice, którzy za bardzo boją się użyć szalonego imienia jako pierwszego, po prostu wciskają je w miejsce drugiego imienia. To tchórzliwe, ale wysoce praktyczne.
Jeśli twój partner desperacko chce nazwać syna na cześć postaci z gry wideo lub mało znanego greckiego boga, to właśnie przy drugim imieniu możecie iść na kompromis. Nikt nie używa swojego drugiego imienia, chyba że ma kłopoty albo podpisuje umowę hipoteczną. Widziałam dzieci, które nazywały się Thomas Danger (Niebezpieczeństwo) i William Zeus. Daje to rodzicom satysfakcję z wyboru unikalnego imienia, nie zmuszając dziecka do tłumaczenia się z niego na każdej rozmowie o pracę.
Rodzinny kocioł presji
Jeśli pochodzisz z kultury o silnych tradycjach nadawania imion, wybór unikalnego imienia staje się kryzysem dyplomatycznym. W mojej indyjskiej rodzinie ciotki oczekiwały imienia astrologicznego lub jakiegoś starożytnego w sanskrycie, które uhonorowałoby pradziadka. Próba wytłumaczenia im, że chcemy czegoś nieco bardziej nowoczesnego, przypominała próbę wyjaśnienia internetu wiktoriańskiemu duchowi.

Kończy się na tym, że próbujesz znaleźć imię, które łączy dwa zupełnie różne światy. Chcesz imienia, które twoi amerykańscy współpracownicy będą w stanie wymówić bez zająknięcia, ale i takiego, którego twoja babcia nie zmasakruje podczas rozmowy na FaceTime.
Oto zasady przetrwania rodzinnej presji, których się nauczyłam:
- Nie zdradzaj nikomu swoich wyborów. Po prostu trzymaj buzię na kłódkę, dopóki atrament na akcie urodzenia całkowicie nie wyschnie.
- Uśmiechaj się i przytakuj. Kiedy twoja teściowa proponuje imię, którego nienawidzisz, powiedz, że to ciekawe i natychmiast zmień temat.
- Zwal to na hormony. Jeśli ktoś poczuje się urażony, że nie skorzystałaś z jego sugestii, powiedz, że podjęłaś nagłą, emocjonalną decyzję na sali porodowej.
Wskrzeszenie imion retro prosto z oddziału zakaźnego
Kolejnym masowym trendem w imionach dla chłopców jest czerpanie z XIX wieku. Amos, Silas, Orson, Arthur i Theodore. Obwiniam za to kulturę hipsterów. Przywrócili szelki, przywrócili płyty winylowe, a teraz przywracają imiona, które można znaleźć na nagrobkach w starodawnych wioskach pionierów.
Szczerze mówiąc, trochę uwielbiam ten trend. Nadaje on małemu dziecku nieuzasadnioną dozę autorytetu. Kiedy dwumiesięczny chłopczyk o imieniu Arthur patrzy na ciebie z kołyski, masz wrażenie, że powinnaś poczęstować go cygarem i poprosić o poradę giełdową. To budzi szacunek.
Pamiętaj tylko, że te imiona nie bez powodu były wtedy popularne. Jeśli zagłębisz się zbytnio w archiwach retro, ryzykujesz wybór imienia, które brzmi jak nazwisko dziewiętnastowiecznego poszukiwacza złota. Mój mąż w pewnym momencie zasugerował imię Ebenezer. Roześmiałam się na głos, dopóki nie zdałam sobie sprawy, że wcale nie żartuje. Musiałam mu delikatnie przypomnieć, że nie wychowujemy postaci z powieści Dickensa w chicagowskim mieszkaniu.
Co naprawdę mówią nam dane
Ludzie mają obsesję na punkcie danych z urzędów stanu cywilnego. Sprawdzają zestawienia, aby upewnić się, że wybrane przez nich imię nie pnie się w rankingach zbyt szybko. Sama kiedyś to robiłam. Siedziałam w dyżurce o trzeciej nad ranem, krzyżowo sprawdzając popularność imion, jakbym śledziła wybuch epidemii zakaźnej.
Prawda jest taka, że dane są zawsze rok do tyłu. Imię może wydawać się rzadkie na papierze, ale zanim twoje dziecko pójdzie do przedszkola, w jego grupie mogą znaleźć się trzej inni chłopcy noszący to samo imię. Trendy zmieniają się znacznie szybciej, niż systemy są w stanie je śledzić. Możesz myśleć, że znalazłaś całkowicie unikalne imię dla chłopca, ale gdzieś w modnej kawiarni na drugim końcu miasta, pięć innych kobiet w ciąży wpisuje dokładnie to samo imię do swojego dziennika wdzięczności.
Po prostu wybierz imię, które będziesz w stanie znieść wymawiając je sto razy dziennie. Wybierz coś, co nie sprawi, że poczujesz ciarki wstydu, słysząc, jak nauczyciel wychowania fizycznego wykrzykuje je przez boisko do koszykówki. Nie przejmuj się tym, czy pasuje do konkretnej estetyki lub trendu.
My daliśmy synowi stosunkowo normalne imię. Nie mieściło się w pierwszej dziesiątce, ale nie wyciągnęliśmy go też z zakurzonego, mało znanego mitologicznego tekstu. On to po prostu on. Czasami nazywam go „beta” (synku), kiedy jest słodki i senny. Zazwyczaj jednak nazywam go „łobuzem”, kiedy systematycznie demoluje mój salon.
Rzeczywistość szpitalnej kołyski
Oto co się dzieje, kiedy w końcu rodzisz tego chłopca. Kładą go w plastikowym, szpitalnym łóżeczku. Wręczają ci formularz z podkładką. Masz kilka godzin na jego wypełnienie, zanim pracownicy administracji zaczną wiercić ci dziurę w brzuchu. Wszystkie tablice na Pintereście i listy unikalnych imion dla dzieci nagle wydają się bardzo odległe i nieważne.
Patrzysz na tego malutkiego, czerwonego, krzyczącego ziemniaczka i próbujesz odgadnąć, kim jest. Nie wygląda jak Atlas. Nie wygląda jak Silas. Wygląda po prostu jak noworodek, który bardzo potrzebuje drzemki.
Moja pediatra ostrzegała mnie przed „żalem po imieniu” podczas naszej pierwszej wizyty kontrolnej. Powiedziała, że połowa matek, które spotyka w pierwszym miesiącu, jest przekonana, że wybrała niewłaściwe imię. To tylko hormony poporodowe bawią się twoim zmęczonym mózgiem. Z czasem imię przyrasta do dziecka, a dziecko dorasta do imienia, i w końcu nie wyobrażasz sobie, żeby nazwać je inaczej. Nie jestem socjologiem, więc nie powiem ci dokładnie, jak to działa na poziomie chemicznym. Ale w końcu wszystko trafia na swoje miejsce.
Przestańcie nadmiernie analizować sylaby i martwić się o to, czy imię będzie dobrze wyglądać na firmowym papierze. Po prostu zaufajcie swojej intuicji i wypełnijcie dokumenty, zanim urząd stanu cywilnego zostanie zamknięty.
Jeśli skończyliście już stresować się aktami urodzenia i chcecie skupić się wyłącznie na zapewnieniu swojemu dziecku komfortu, przejrzyjcie kolekcję dziecięcą Kianao i sprawcie mu coś mięciutkiego. Będziecie tego potrzebować.
Pytania, które najczęściej o to słyszę
Czy muszę zdecydować się na imię przed wyjazdem do szpitala?
Posłuchaj, jedyne co musisz, to wypchnąć dziecko z brzucha. Miałam pacjentkę, która wyszła ze szpitala z dzieckiem zapisanym w papierach jako „Chłopiec Smith”. Wymyślili mu imię dopiero po tygodniu. To biurokratyczny ból głowy, by zmienić to później, ale nikt nie zmusi cię do podpisania papierów, dopóki wciąż nie masz czucia w nogach po znieczuleniu zewnątrzoponowym.
Co jeśli mój partner i ja nie możemy zgodzić się co do imienia?
Witaj w małżeństwie. Mój mąż chciał tradycyjnego imienia, a ja czegoś nieco z pazurem. Przez osiem miesięcy mierzyliśmy się wzrokiem, będąc w martwym punkcie. Ten, kto wypycha z siebie dziecko, zyskuje 51 procent siły głosu. Taka jest moja nieoficjalna porada medyczna.
Czy to niegrzeczne, jeśli nie zdradzę ludziom imienia przed narodzinami dziecka?
To najmądrzejsza rzecz, jaką w ogóle możesz zrobić. Jeśli zdradzisz imię jeszcze w trakcie ciąży, ludzie obdarzą cię swoimi bezlitosnymi, okropnymi opiniami. Powiedzą ci, że to imię kojarzy im się z psem, którego kiedyś mieli. Zatrzymaj to w tajemnicy. Gdy dziecko pojawi się na świecie, ludzie będą zbyt rozproszeni zachwytem nad maluchem, by krytykować wybrane przez was imię.
Czy powinnam się martwić, jeśli rzadkie imię, które wybrałam, nagle stanie się popularne?
Nie. Nie masz władzy nad popkulturą. Możesz wybrać bardzo rzadkie imię, a zaledwie trzy miesiące później wielka gwiazda muzyki pop użyje go dla swojego dziecka. I nagle, to piękne, wyjątkowe imię twojego malucha staje się największym hitem na TikToku. Odpuść to sobie. To całkowicie poza twoją kontrolą.
A co, jeśli zapiszę popularne imię od tyłu, żeby uczynić je wyjątkowym?
Błagam, nie róbcie tego. Proszę was o to w imieniu każdej pielęgniarki, która kiedykolwiek będzie musiała przyjąć wasze dziecko w szpitalu o drugiej w nocy. Po prostu wybierzcie inne imię.





Udostępnij:
Życie z noworodkiem: Sposoby na przetrwanie od zmęczonej pielęgniarki
Droga Priya, to zupełnie normalne, że Twój noworodek wydaje Ci się nieco dziwny