Drogi Tomku sprzed sześciu miesięcy. Jest 3:14 nad ranem, londyński deszcz zacina w szybę sypialni, a ty stoisz właśnie w salonie w szlafroku, który pachnie lekko skwaśniałym mlekiem i desperacją. Bliźniaczki nie śpią. Mówiąc ściślej, Mała M uznała, że środek nocy to idealna pora na trening wrzasków wyczynowych, podczas gdy jej siostra siedzi cicho i ocenia was oboje. Jesteś wykończony. Wyczerpałeś już cały katalog uspokajających programów nocnych telewizji dla dzieci. Ślepo dźgasz kciukiem pilota od telewizora, desperacko wpisując słowo „B-A-B-Y” w pasek wyszukiwania i modląc się, by algorytm podrzucił ci jakiś magiczny, hipnotyzujący film dla niemowląt, który zmusi je do powrotu w objęcia głębokiego snu.

Przewijasz zwykłe animowane bzdury. Pomijasz piosenkę o rekinie, ponieważ zakazałeś jej na mocy Konwencji Genewskiej. I nagle to widzisz. Kolorowa mała miniaturka czegoś, co nazywa się Oho Enthan Baby. Myślisz sobie: „Genialne, jakiś mało znany zagraniczny film dla maluchów z ładnymi, jaskrawymi kolorami”. Wciskasz play.

Stary, piszę do ciebie z przyszłości, żeby ci powiedzieć: odłóż pilota i odejdź od telewizora. Właśnie wmaszerowałeś prosto w dziwaczną pułapkę kulturową.

Algorytm streamingowy nienawidzi zmęczonych rodziców

Naprawdę muszę poświęcić chwilę, by pomówić o absolutnym sadyzmie interfejsów smart TV. O 3 w nocy twoja motoryka mała jest mniej więcej na poziomie pijanego gołębia. Przyciski na pilocie są za małe, klawisz cofania znajduje się tuż obok przycisku ekranu głównego, a jeśli przypadkowo muśniesz dedykowany przycisk platformy streamingowej, nagle oglądasz dokument o rybołówstwie głębokomorskim zamiast upragnionej kreskówki. Wpisywanie tego hasła zajęło mi chyba z cztery lata, tylko po to, by na koniec otrzymać film, który nie ma absolutnie nic wspólnego z dziećmi.

Okazuje się, że traktowanie romantycznego, pieszczotliwego określenia jako dosłownego wyniku wyszukiwania to sposób algorytmu na żarty naszym kosztem. Siedzisz tam, kołysząc się na boki z ząbkującym maluchem przyklejonym do twojego obojczyka, czekając, aż na ekranie pojawi się animowana kaczuszka, a zamiast tego nagle oglądasz ciężki, przeznaczony dla widzów od 13. roku życia tamilski komediodramat romantyczny o złamanym sercu i problemach zawodowych. Lekko mówiąc, to dość spory zgrzyt.

Bliźniaczki oczywiście w ogóle nie doceniły napisów i złożonej struktury narracyjnej. Mała M właściwie zaczęła płakać jeszcze głośniej, prawdopodobnie dlatego, że emocjonalna niedostępność głównego bohatera mocno ją poruszyła. Wcale jej się nie dziwię. Stałem tak przez dobre dwadzieścia minut, całkowicie zahipnotyzowany zagmatwanym dramatem dla dorosłych rozgrywającym się na moim ekranie, podczas gdy moje dzieci agresywnie gryzły mnie w ramię.

O czym tak naprawdę jest ten film

Dla jasności: główny bohater, Ashwin, to facet z głęboko lękowym stylem przywiązania, który całkowicie sabotuje swoje życie romantyczne, ponieważ dorastał w domu, w którym jego rodzice nieustannie sprzeczali się o zmywanie naczyń — ale mniejsza z tym, jedźmy dalej.

Doktor Patel i poczucie winy związane z traumą z dzieciństwa

Oczywiście natrafienie na ten film wciągnęło mnie w spiralę rodzicielskiego poczucia winy. Cała fabuła opiera się na pomyśle, że toksyczne małżeństwo rodziców zrujnowało dorosłe życie dziecka. To przypomniało mi zeszły wtorek, kiedy moja partnerka i ja odbyliśmy brutalną, syczącą kłótnię o to, kto miał kupić syrop przeciwgorączkowy, podczas gdy bliźniaczki siedziały w swoich krzesełkach i obserwowały nas, jakby to był kort centralny na Wimbledonie.

Dr Patel and the whole childhood trauma guilt trip — Oho Enthan Baby Movie: A Midnight Netflix Trap For Dads

Zapytałem o to naszego lekarza, doktora Patela, podczas ostatniej wizyty kontrolnej dziewczynek. Mruknął coś pod nosem, świecąc im w uszy latarką, o tym, jak chroniczny stres w domu może na stałe zmienić okablowanie mózgu malucha. Najwyraźniej poziomy kortyzolu robią coś tajemniczego z ich rozwijającymi się synapsami, skazując je na całe życie lęków i fatalnych wyborów randkowych. Znaczy, brzmi to przerażająco, ale szczerze mówiąc, kto tak naprawdę wie, jak dokładnie działa mózg dwulatka? Prawdopodobnie nie są w stanie jednoznacznie tego udowodnić, ale ogólny sens, jaki z tego wyciągnąłem, jest taki, że wrzeszczenie o rachunkach za prąd przy dwulatku jest ogólnie potępiane przez środowisko medyczne.

Mamy więc zachowywać spokój mistrza zen przez cały czas. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, kiedy funkcjonujesz na czterech godzinach przerywanego snu, a ktoś schował twoje ostatnie ciastko owsiane.

Fizyczne rozpraszacze, które nie wymagają prądu

Jeśli jest jedna rzecz, której nauczyłem się od tej pamiętnej nocy, to to, że poleganie na ekranach w celu uspokojenia dziewczynek to gra niewarta świeczki. Kończy się na oglądaniu zagranicznych dramatów o traumach w związkach, a dzieciaki i tak są coraz bardziej nakręcone. Odkryłem, że o wiele lepiej jest rzucać w problem fizycznymi przedmiotami. Dosłownie.

Moją absolutnie ulubioną bronią w walce z pobudkami o 3 w nocy jest Drewniany Stojak Edukacyjny | Tęczowy Zestaw Gimnastyczny z Pluszakami. Uwielbiam tę rzecz. Większość akcesoriów dla niemowląt wygląda, jakby w twoim salonie eksplodowała fabryka plastiku, ale to wygląda jak prawdziwy mebel. Jest wykonany z drewna z odpowiedzialnych źródeł, a nie z neonowego plastiku, który wymaga sześciu baterii AA. Kiedy dziewczynki były trochę mniejsze, kładłem je pod tymi małymi drewnianymi łukami, a one spędzały wieki po prostu uderzając rączkami w małą zabawkę w kształcie słonika. Dawało mi to równe czternaście minut na wypicie herbaty, póki była jeszcze gorąca, co w latach rodzicielskich jest w zasadzie jak luksusowe wakacje.

Jeśli desperacko próbujesz oczyścić swój dom ze świecących plastikowych śmieci i migających ekranów, może warto rzucić okiem na organiczną kolekcję dekoracji do pokoju dziecięcego Kianao, aby przywrócić w domu odrobinę wizualnej normalności.

Potem mamy Zestaw Miękkich Klocków dla Niemowląt. Mówiąc brutalnie szczerze, są po prostu w porządku. Marketing twierdzi, że uczą logicznego myślenia i wyobraźni przestrzennej, ale w tej chwili Mała M po prostu używa ich jako pocisków, aby zaznaczyć swoją dominację nad siostrą. Przyznam, że są całkiem przyjemne dla oka — występują w stonowanych, pastelowych kolorach makaroników, od których nie krwawią mi oczy, w przeciwieństwie do krzykliwych kolorów podstawowych z klocków mojej młodości. Ponieważ są zrobione z miękkiej gumy, kiedy nieuchronnie po drodze do toalety wdepnę na jednego w ciemności, nie przebija mi stopy jak tradycyjny klocek Lego. Można to więc uznać za drobne zwycięstwo.

Prawdziwy powód naszej pobudki

Patrząc z perspektywy czasu, jedynym powodem, dla którego nie spaliśmy o tej nieludzkiej porze, szukając w telewizorze rozpraszaczy, były zęby. Obu dziewczynkom naraz wyrzynały się siekacze. Strona internetowa NHS rzuca od niechcenia, że ząbkowanie nie powoduje gorączki ani poważnego cierpienia, co mogę z całą pewnością nazwać wierutną bzdurą napisaną przez kogoś, kto nigdy nie miał do czynienia z dzieckiem.

The real reason we were awake — Oho Enthan Baby Movie: A Midnight Netflix Trap For Dads

Kiedy ślina zaczyna płynąć jak z nieszczelnego kranu, do akcji wkracza Silikonowy i Bambusowy Gryzak dla Niemowląt w Kształcie Pandy. Zawsze trzymam trzy sztuki w lodówce. To tylko płaska, silikonowa panda z odrobiną tekstury, ale kiedy dziewczynki są w samym środku piekła ząbkowania, to jak wręczenie im magicznej różdżki. Agresywnie żują uszy, zimny silikon trochę znieczula dziąsła, a one przestają krzyczeć na tyle długo, by dzwonienie w moich uszach wreszcie ustało. Poza tym można go po prostu wrzucić do zmywarki, gdy nieuchronnie pokryje się warstwą kłaczków i okruszków po herbatnikach z dna torby do przewijania.

Próba zachowania spokoju w domu

Tak więc to by było na tyle, jeśli chodzi o moją cierpiącą na brak snu recenzję filmu oho enthan baby. To nie jest film dla dzieci. To film, który wpędzi cię w głęboką paranoję na punkcie twoich własnych umiejętności rodzicielskich i przyszłych perspektyw romantycznych twojego dziecka.

Główną lekcją, jaką stąd wyciągam, jest to, żeby starać się utrzymać w miarę spokojny dom, aby dzieci nie skończyły z zahamowaniami emocjonalnymi. Spróbuj wziąć głęboki oddech i nie rzucać pilotem od telewizora w drugi koniec pokoju, gdy padnie internet, a ty jednocześnie gotujesz wodę w czajniku i balansujesz wijącym się maluchem na biodrze. Zawsze jest wokół bałagan, jest głośno, a przez połowę czasu po prostu improwizujesz, ale dopóki nie urządzasz awantur na pełen regulator o pranie, prawdopodobnie wyrosną z nich fajni ludzie.

Zanim wpadniesz w kolejną nocną spiralę platform streamingowych w poszukiwaniu magicznego lekarstwa na płaczące dziecko, może sprawdź pełną gamę drewnianych zabawek Kianao i daj odpocząć oczom od jaskrawego ekranu.

Pytania, które wciąż zadaję sobie o 3 nad ranem

Czy film Oho Enthan jest bezpieczny dla małych dzieci?

Absolutnie nie. Jest dozwolony od 13 lat i pełen wątków dla dorosłych, agresji drogowej i złożonej traumy emocjonalnej. Nie ma tam przemocy ani niczego w tym rodzaju, ale dla dwulatka jest potwornie nudny i nie występuje w nim ani jedno śpiewające animowane zwierzątko. Zachowaj go na czas, gdy będziesz mieć ochotę obejrzeć tamilską komedię romantyczną w wolnym czasie.

Co powinienem zrobić, gdy moje dziecko nie chce spać i nienawidzi wszystkich swoich zabawek?

Czasami trzeba to po prostu przeczekać. Zauważyłem, że spacerowanie z nimi po domu w ciemnościach przy jednoczesnym cichym mamrotaniu pod nosem działa lepiej niż włączanie telewizora. Telewizja tylko jeszcze bardziej je stymuluje. Jeśli to zęby, chwyć zimny gryzak z lodówki, użyj zalecanej dawki syropu przeciwbólowego, jeśli naprawdę cierpią, i zaakceptuj fakt, że rano będziesz potrzebować dodatkowego espresso.

Czy drewniane stojaki edukacyjne są naprawdę lepsze od plastikowych?

Moim wysoce subiektywnym zdaniem, tak. Te plastikowe z migającymi światełkami i blaszaną elektroniczną muzyką doprowadzają mnie do szału. Drewniane są spokojniejsze, nie przebodźcowują dziecka tuż przed drzemką i nie wyglądają jak karuzela z wesołego miasteczka porzucona na środku twojego salonu. Ponadto nie trzeba wymieniać w nich baterii.

Jak powstrzymać moje bliźniaczki przed rzucaniem w siebie miękkimi klockami?

Jeśli na to wpadniesz, proszę, napisz do mnie. Jak dotąd moja strategia polega na siedzeniu między nimi niczym żołnierz sił pokojowych ONZ i próbach przekierowania ich uwagi na dosłownie cokolwiek innego. Przynajmniej klocki są z miękkiej gumy, więc nikt nie dozna wstrząśnienia mózgu, ale to wciąż szalenie irytujące.