Były 34 stopnie w Oranżerii w Lincoln Park, kiedy dotarło do mnie, że moja bratowa popełniła straszny błąd. Zarezerwowała kącik w ogrodzie botanicznym na moje baby shower, ponieważ naturalne światło wpadające przez szklany dach miało być rzekomo wspaniałe. Byłam w trzydziestym pierwszym tygodniu ciąży z Mayą. Moje kostki wyglądały jak balony z wodą, które zaraz pękną. Moje tętno spoczynkowe oscylowało gdzieś wokół stu dwudziestu. Pamiętam, jak siedziałam na kutej z żelaza ławce, która aktywnie wbijała mi się w nerw kulszowy, trzymając letni kubek wody z ogórkiem i myśląc, że chyba zaraz zemdleję prosto na te paprocie.

Zanim zostałam mamą na pełen etat, przez dekadę pracowałam na dziecięcym SOR-ze. Widziałam tysiące takich sytuacji, w których pełni dobrych chęci krewni przedkładali estetykę nad podstawową ludzką fizjologię. Czasami to wszystko przypomina nie tyle imprezę, co wystawę, na której matka jest głównym eksponatem. Chcą świętować pojawienie się nowego dzidziusia, ale zapominają, że ciało, które go nosi, znajduje się właśnie pod ogromnym fizycznym obciążeniem.

Pregnant woman sitting under an umbrella at an outdoor baby shower looking overheated

Efekt cieplarniany a fizjologia matki

Słuchajcie, kiedy jesteście w trzecim trymestrze, objętość waszej krwi wzrasta o około pięćdziesiąt procent. Jestem prawie pewna, że mój lekarz powiedział, iż to jak noszenie w miednicy małego, niewydajnego kaloryfera. Naczynia krwionośne rozszerzają się, aby poradzić sobie z tym dodatkowym płynem, co doprowadza więcej krwi na powierzchnię skóry, a to z kolei oznacza, że ciągle jest wam gorąco. To może mało naukowe określenie, ale w zasadzie jesteście chodzącym piecem.

Umieszczenie ciężarnej kobiety pod koniec lipca w nieklimatyzowanym, szklanym pudle to z medycznego punktu widzenia czyste szaleństwo. Nawet jeśli nie jesteście w dosłownej szklarni, nietolerancja ciepła to realny problem. Gdy temperatura głęboka ciała zbytnio rośnie, organizm odprowadza krew ze środka, by was ochłodzić, co może powodować zawroty głowy, mdłości lub prowadzić do omdlenia. Tego dnia musieliśmy zastosować u mnie awaryjne chłodzenie za pomocą żelowych wkładów, które moja mama przyniosła, żeby utrzymać w chłodzie sałatkę ziemniaczaną. Siedziałam tam z pachnącym majonezem lodem na karku, podczas gdy inni wręczali mi malutkie, zapakowane pudełeczka.

Miejsca, które faktycznie sprawdzają się przy zaawansowanej ciąży

To sprowadza mnie do brutalnej rzeczywistości poszukiwań miejsca na imprezę. Kiedy wpisujecie w telefon "miejsca na baby shower blisko mnie", zazwyczaj dostajecie listę wizualnie oszałamiających lokali, które są skrycie wrogie wobec kobiet w ciąży.

Venues that actually work for heavily pregnant bodies — The brutal truth about picking baby shower places in the summer

Ludzie uwielbiają pomysł spotkania w plenerze lub na plaży. Chcą tego naturalnego, artystycznego klimatu boho. Taszczą składane stoły na piasek, wstawiają trawę pampasową do ceramicznego wazonu i nazywają to pięknym popołudniem. Ale zazwyczaj nie ma tam cienia, nie ma absolutnie żadnego wygodnego miejsca do siedzenia, a najbliższa toaleta to publiczna kabina oddalona o trzy boiska piłkarskie. Zmuszanie kobiety w zaawansowanej ciąży do brnięcia przez gorący piasek lub wilgotną trawę, żeby po raz czwarty w ciągu godziny zrobić siku, to okrucieństwo w przebraniu świętowania.

Są też te modne, industrialne lofty. Wiecie, te z odsłoniętą cegłą, polerowanym betonem na podłogach i zerowym tłumieniem akustycznym. Echo jest ogłuszające, gdy czterdzieści osób próbuje się przekrzyczeć w pomieszczeniu bez dywanów. Co więcej, siedzenia w takich miejscach to prawie zawsze zabytkowe metalowe stołki lub welurowe ławki bez oparcia. Spróbujcie utrzymać jakąkolwiek postawę na stołku bez oparcia, kiedy wasz środek ciężkości przesunął się o trzydzieści centymetrów do przodu. Wychodzicie stamtąd z wrzeszczącym z bólu lędźwiowym odcinkiem kręgosłupa i migreną od hałasu.

Leczyłam wystarczająco dużo omdleń, żeby wiedzieć, że upał, złe siedzenia i odwodnienie to szybka droga do szpitala, czyli dokładnie tam, gdzie nie chcecie wylądować w sobotnie popołudnie, kiedy w planach miałyście jedzenie mini babeczek. Zamiast przejmować się planem B na wypadek złej pogody, po prostu zarezerwujcie miejsca z odpowiednią wentylacją, zdobądźcie wygodny, miękki fotel i bezwzględnie przedłóżcie temperaturę ciała oraz mięśnie dna miednicy przyszłej mamy nad to, jak zdjęcia wypadną w mediach społecznościowych.

Jeśli chcecie wynająć tylną salę w zupełnie przeciętnej włoskiej restauracji, gdzie klimatyzacja jest rozkręcona na 16 stopni, a krzesła mają solidne podłokietniki – śmiało, zróbcie to.

Kiedy robicie rozeznanie w terenie, jest kilka absolutnie niepodlegających negocjacjom rzeczy, które musicie fizycznie zweryfikować:

  • Odległość spacerem od parkingu. Jeśli musi przejść więcej niż jedną przecznicę, to za daleko.
  • Kwestia toalet. Potrzebujecie wielu toalet i muszą one znajdować się na tym samym piętrze co impreza. Żadnych schodów.
  • Konkretne krzesło, na którym usiądzie gość honorowy. Musi mieć wysokie oparcie, podłokietniki, które pomogą jej wstać, i wystarczająco dużo miękkiego wypełnienia, by chronić jej kość ogonową.

Podejście do prezentów – stolik ekspozycyjny

Jednym z trendów, który z pełnym przekonaniem popieram, jest tzw. "display shower", czyli baby shower bez pakowania prezentów. Prosisz gości, aby przyniesli prezenty niezapakowane, a następnie układasz je wszystkie na specjalnie wyznaczonym do tego stole w lokalu. Dzięki temu nie musisz siedzieć na krześle przez dwie godziny, otwierając identyczne kartonowe pudełka, podczas gdy wszyscy wpatrują się w twoją twarz, próbując wyczytać, czy podobają ci się te pieluszki ulewajki.

Jeśli przygotowujesz taki stolik ekspozycyjny, chcesz rzeczy, które po prostu dobrze wyglądają na widoku. Kupiłam drewniany stojak edukacyjny Dziki Zachód dla mojej kuzynki w zeszłym miesiącu właśnie dlatego, że wiedziałam, że robi takie "odkryte" baby shower. Jestem niesamowicie sceptyczna wobec akcesoriów dla niemowląt, które migają, śpiewają lub wibrują. Widziałam w klinice zbyt wiele przebodźcowanych dzieci, które drgały pod wpływem błyskających, plastikowych światełek. Ten drewniany stojak po prostu sobie stoi, wyglądając subtelnie ze swoim rzeźbionym bizonem i dzierganym na szydełku konikiem. Połączenie naturalnego drewna i miękkich tekstyliów daje im z czasem coś fajnego do chwytania. To moja ulubiona rzecz do kupowania na prezent, ponieważ wygląda jak kunsztowne, rzemieślnicze rękodzieło, a nie jak przyszły wysypiskowy śmieć.

Zazwyczaj wrzucam też silikonowy talerzyk Mors do torby prezentowej. Ma mocną przyssawkę od spodu, więc rzekomo chroni przed rozlaniem i zrzuceniem. Słuchajcie, na początku świetnie sprawdza się w utrzymaniu talerzyka na blacie krzesełka, ale moja dwulatka i tak właśnie nauczyła się wygarniać z niego jedzenie gołymi rękami i rzucać nim bezpośrednio w ścianę. Jest uroczy, bez problemu znosi zmywarkę i można go włożyć do mikrofalówki bez obawy, że się stopi, ale nie oczekujcie cudów, gdy próbujecie nakarmić upartego dwulatka. To po prostu porządny talerzyk.

Czasami potrzebujesz po prostu czegoś miękkiego, by dopełnić prezent. Ktoś kupił nam kiedyś tani syntetyczny kocyk i Maya dostała kontaktowego zapalenia skóry zaledwie godzinę po tym, jak ją w niego owinęliśmy. Mój lekarz zasugerował trzymanie się włókien organicznych, chociaż szczerze mówiąc, w połowie przypadków myślę, że wrażliwość skóry niemowlaka to po prostu kwestia szczęścia. Niemniej jednak kocyk z bawełny organicznej w wieloryby jest naprawdę przewiewny. To po prostu dwuwarstwowy, bawełniany kocyk z szarymi wielorybami. Używamy go głównie do przykrywania jej nóżek w wózku, gdy jesteśmy zmuszeni wejść do mocno klimatyzowanych pomieszczeń.

Jeśli próbujecie znaleźć rzeczy, które nie zostaną od razu zwrócone do sklepu lub wciśnięte w głąb szafy, możecie przejrzeć niektóre z naszych nowości dla niemowląt tutaj.

Czym nakarmić gościa honorowego

Nie możecie tak po prostu zamówić gigantycznej deski wędlin i serów i uznać, że sprawa załatwiona. Restrykcje dietetyczne dla kobiet w ciąży są denerwujące, ale całkowicie konieczne.

What to feed the guest of honor — The brutal truth about picking baby shower places in the summer

Pobrałam wystarczająco dużo wymazów na posiew w laboratorium szpitalnym, by wiedzieć, że wędliny w temperaturze pokojowej to w zasadzie szalka Petriego. Kobietom w ciąży każe się unikać listerii, co oznacza zakaz jedzenia wędlin na zimno, niepasteryzowanych miękkich serów i surowych ryb. Kiedy na trzy godziny wystawiacie piękną tacę z prosciutto i brie w nasłonecznionym pomieszczeniu, gracie w bardzo niebezpieczną grę z jej układem pokarmowym.

Zapytajcie w lokalu o zasady dotyczące cateringu. Jeśli oferują tylko zimne kanapki, musicie znaleźć inne miejsce. Potrzebujecie jedzenia, które jest albo parzące od gorąca, albo odpowiednio schłodzone. W większości przypadków mama ma po prostu ochotę na coś bardzo pocieszającego i całkowicie spasteryzowanego. Po prostu załatwcie jej wielką miskę makaronu z serem i pozwólcie jej zjeść w spokoju.

Harmonogram i planowanie zderzone z rzeczywistością

Okienko czasowe na tego typu imprezę jest niewyobrażalnie wąskie. Najlepiej celować gdzieś pomiędzy dwudziestym ósmym a trzydziestym drugim tygodniem ciąży.

Jeśli zrobicie to wcześniej, może czuć, że nie wygląda wystarczająco ciążowo, co potrafi zryć psychikę, kiedy robi się jej osiemdziesiąt zdjęć. Jeśli poczekacie do trzydziestego szóstego tygodnia, fizycznie będzie już bardzo cierpieć. Na tym etapie jej płuca są ściśnięte, żebra się rozszerzają, a ona po prostu czeka, aż odejdą jej wody. Nie ma ochoty zakładać ciążowej sukienki i ucinać sobie pogawędek o rozwarciu z waszą cioteczną babką. Zaplanujcie to na wczesny trzeci trymestr, póki ma jeszcze siłę udawać, że dobrze się bawi.

Poświęćcie chwilę, by przejrzeć naszą kolekcję, zanim podejmiecie ostateczne decyzje dotyczące listy prezentów lub wybierzecie coś na ten ekspozycyjny stolik.

Często Zadawane Pytania

Kiedy powinnam zacząć szukać miejsca?

Szczerze mówiąc, zaczęłabym się rozglądać w okolicach dwudziestego tygodnia. Później wszystkie dobre miejsca z prawdziwymi, tapicerowanymi krzesłami są już zarezerwowane na wesela lub imprezy firmowe. Skończycie w jakiejś przeciągowej piwnicy domu kultury ze świetlówkami, w których świetle każdy wygląda na lekko chorego na żółtaczkę.

Kto zazwyczaj płaci za lokal?

Mówię wam, to jeden wielki bałagan. Tradycyjnie to organizator płaci za przestrzeń, ale widziałam nowoczesne rodziny, które dzieliły koszty lokalu na pięć osób, a potem przez pół roku kłóciły się o to, komu należy się zwrot kaucji. Po prostu przeprowadźcie do bólu szczerą rozmowę o pieniądzach przed podpisaniem jakichkolwiek umów, żeby nikt potem nie miał o to pretensji.

Czy koedukacyjne baby shower są faktycznie fajne?

Mogą być w porządku, jeśli potraktujecie je jak normalne weekendowe spotkanie, na którym akurat jest osoba w ciąży. Zapewnijcie przyzwoite jedzenie i pozwólcie ludziom rozmawiać. W chwili, gdy spróbujecie zmusić trzydziestu dorosłych facetów do mierzenia brzucha ciężarnej kwadracikami papieru toaletowego, morale całkowicie spada i każdy chce po prostu wyjść.

A co jeśli przyszła mama bardzo chce imprezę w ogrodzie w lipcu?

Powiedzcie jej, że nie. Mówię zupełnie poważnie. Chyba że wynajmujecie przemysłowe wentylatory chłodzące, zapewniacie ogromne namioty dające cień i macie w pogotowiu personel medyczny do monitorowania poziomu jej nawodnienia – wyperswadujcie jej to. Podziękuje wam, kiedy będzie siedziała w klimatyzacji, zamiast pocić się w swojej sukience.

Czy powinniśmy otwierać prezenty na miejscu?

Nie, to nudne i trwa całą wieczność. O ile nie sprawia wam szczerej przyjemności patrzenie, jak ktoś przez dwie bite godziny udaje niespodziankę na widok aspiratorów do nosa i kremu na sutki, odpuśćcie to sobie. Powiedzcie wszystkim, żeby zostawili niezapakowane prezenty na stole, dzięki czemu będziecie mogli spędzić ten czas, po prostu ciesząc się jedzeniem, za które zapłaciliście.