Droga Saro sprzed sześciu miesięcy,

Siedzisz właśnie na lepkiej podłodze w kuchni, jest 15:14, masz na sobie te szare dresy z tajemniczą plamą po jogurcie i dosłownie przykładasz plastikową linijkę do łydek Leo, podczas gdy on próbuje zjeść zabłąkanego chrupka z listwy przypodłogowej. Posłuchaj mnie teraz bardzo uważnie.

Błagam cię, na miłość boską, odłóż te prowizoryczne narzędzia geometryczne i wypij swoją zimną kawę.

Znowu się nakręcasz. Wiem o tym, bo twój mąż właśnie wszedł do kuchni, spojrzał na twoją obłąkaną, niewyspaną twarz i powoli wycofał się z pokoju bez słowa. Jesteś absolutnie przekonana, że ponieważ twoje piękne, chaotyczne dziecko wygląda, jakby właśnie zsiadło z niewidzialnego konia, w jakiś sposób zrujnowałaś jego rozwój układu kostnego. W myślach analizujesz wszystko, co zrobiłaś źle od momentu poczęcia — czy za dużo nosiłaś go w tym jednym nosidełku? Czy nie dawałaś mu wystarczająco dużo przecieru z jarmużu? Czy fotelik samochodowy był za wąski?

Piszę to z przyszłości, żeby powiedzieć ci: weź głęboki oddech. Z twoim dzieckiem wszystko jest w porządku. Z tobą też. Cały internet cię okłamuje.

Cała ta sytuacja z małą mięsną jaskinią

Musimy przez chwilę porozmawiać o czystej fizyce ciąży, bo mam wrażenie, że nikt nas przed tą częścią nie ostrzegał. Kiedy byłam w ciąży z Leo, byłam tak szalenie skupiona na własnej zgadze i fakcie, że Maya używała mojego pęcherza jako osobistej trampoliny, że całkowicie zapomniałam o mechanice łona.

Pomyśl o tym. Tak na poważnie.

Doktor Evans — który ma cierpliwość absolutnego świętego, niech go Bóg błogosławi — dosłownie musiał mi narysować schemat na odwrocie pogniecionej recepty, ponieważ weszłam na wizytę kontrolną Leo, cała spocona w mojej ulubionej koszulce. Bełkotałam coś o ortezach na nogi. On tylko spojrzał na mnie i powiedział, że dzieci są upakowane w macicy tak ciasno, że ich małe, miękkie kości nie mają innego wyjścia, jak tylko się złożyć i wykrzywić. To dosłownie tylko kwestia braku miejsca.

Nazywają to jakoś mądrze, ale nigdy nie pamiętam jak to się pisze, fizjologiczne coś tam varum (szpotawość), co według mojego lekarza oznacza po prostu: „twoje dziecko mieszkało w małej mięsnej jaskini przez dziewięć miesięcy i potrzebuje czasu, żeby się rozprostować”. Zasadniczo są tam spakowane jak tani leżak plażowy. Oczywiście, że po wyjściu na świat wyglądają trochę krzywo. Byłoby dziwniej, gdyby urodziły się z idealnie prostymi nogami modelki z wybiegu po tym, jak przez prawie rok były ściśnięte pod moimi żebrami.

W każdym razie, chodzi o to, że...

To jest tak przytłaczająco normalne, że pediatrzy ledwie w ogóle rejestrują to jako objaw czegokolwiek, chyba że jest to skrajny przypadek.

Czas na podłodze to twój najlepszy przyjaciel

Ten cały proces rozprostowywania się jest dokładnie tym powodem, dla którego spędzaliśmy tak dużo czasu, po prostu leżąc na dywanie. Kiedy Leo był jeszcze w tej malutkiej, kruchej fazie „ziemniaczka”, zanim zaczęło się chaotyczne chodzenie, miałam absolutną obsesję na punkcie pozwalania mu po prostu wyciągnąć się na plecach. Odmawiałam przypinania go w tych sztywnych, plastikowych nosidełkach i skoczkach, które wymuszają na dzieciach sztuczną pozycję stojącą, zanim ich kości są w ogóle gotowe na grawitację.

W tych wczesnych miesiącach praktycznie żyliśmy wokół Tęczowego stojaka edukacyjnego. Powiem ci, że mam głęboką, wręcz zawstydzającą więź emocjonalną z tym konkretnym kawałkiem drewna. Mieszkał w naszym salonie obok legowiska psa przez prawie rok. Leo po prostu leżał pod małym, szydełkowanym słoniem i kopał swoimi małymi, krzywymi nóżkami przez coś, co wydawało się godzinami (prawdopodobnie było to dwadzieścia minut, ale w czasie niemowlęcym to w zasadzie wakacje w spa). Uwielbiałam go, bo nie miał żadnych okropnych, migających światełek, które przyprawiałyby mnie o migrenę, a on mógł naturalnie poruszać stawami. Po prostu poznawał własne ciało we własnym tempie, bez mojego mikrozarządzania jego postawą.

Gorąco polecam po prostu rzucić je na kocyk i pozwolić im machać kończynami. Jeśli również próbujesz stworzyć bezpieczną strefę na podłodze, gdzie mogą się po prostu chwiać, rozciągać, a w końcu w spokoju lądować twarzą na ziemi, zdecydowanie powinnaś rozejrzeć się za miękkimi, organicznymi kocykami dla niemowląt, aby zamortyzować te nieuniknione upadki.

Chodzenie tak naprawdę to naprawia

To była część, która najbardziej zlasowała mi mózg. Kiedyś myślałam, że pozwalanie mu podciągać się przy stoliku kawowym sprawi, że wykrzywienie będzie jeszcze gorsze. Wydawało się to prostą matematyką, prawda? Duży ciężar malucha plus małe krzywe kości równa się większa krzywizna. Ciągle krążyłam za nim, próbując delikatnie popchnąć go z powrotem na pupę, żeby nie „zepsuł” sobie nóg.

The walking actually fixes it — Why You Can Stop Panicking About Your Bow Legged Baby

Błąd.

Doktor Evans zaśmiał się ze mnie — życzliwie, ale i tak poczułam się jak idiotka — i wyjaśnił, że obciążanie nóg jest tak naprawdę tym samym mechanicznym bodźcem, który mówi kościom, aby się wyprostowały. Nacisk podczas chodzenia to lekarstwo. Więc próbując powstrzymać go przed wstawaniem, tak naprawdę opóźniałam to, co miało naprawić ten dziwny, kowbojski chód.

Zamiast w środku nocy googlować ortopedyczne buty dla maluchów i mieć obsesję na punkcie ich chodu, po prostu pozwól im chodzić boso lub w miękkich mokasynach i tupać dookoła ze stopami skierowanymi do wewnątrz, aż ich mięśnie naturalnie odnajdą równowagę.

Moja bardzo nienaukowa oś czasu wydarzeń

Na początku są krzywe, potem dzieci uczą się chwiać, w wieku około trzech lat mogą im się zrobić poważnie koślawe kolana (w kształcie litery X), a do przedszkola będą miały normalne, proste nogi, których natychmiast użyją do kopania w tył twojego fotela w samochodzie.

Przetrwanie chaotycznych faz malucha

Och, a podczas gdy przechodzą przez te wszystkie strukturalne zmiany w kościach, prawdopodobnie też ząbkują, ponieważ rozwój niemowlęcia to w zasadzie tylko sterta nakładających się na siebie nieszczęść zaprojektowanych tak, by złamać twojego ducha. Kiedy u Leo zaczęły wyrzynać się trzonowce w tym samym czasie, gdy uczył się chodzić, nasz dom był koszmarem.

Surviving the chaotic toddler phases — Why You Can Stop Panicking About Your Bow Legged Baby

Kupiliśmy Silikonowy gryzak Lama, licząc na cud. Szczerze? Jest w porządku. Jest uroczy, małe wycięcie w kształcie serca ułatwia jego pulchnym rączkom chwytanie, a do tego nie stopił się, kiedy wrzuciłam go do zmywarki na cykl wyparzania, co szczerze mówiąc jest teraz moim głównym kryterium dla wszystkiego, co wchodzi do mojego domu. Maya żuła go przez kilka tygodni, kiedy była młodsza, a potem porzuciła pod kanapą. Robi swoje, łagodzi dziąsła, ale nie sprawi w magiczny sposób, że twoje dziecko prześpi całą noc, ani nie naprawi twojego życia, wiesz?

Poważnie, a propos upuszczania rzeczy, absolutnie ulubionym zajęciem Leo podczas rozgryzania jego własnego, dziwnego chodu, było noszenie swojej Grzechotki-gryzaka Króliczek i agresywne rzucanie nią w psa. Miał obsesję na punkcie tego drewnianego kółka. Naprawdę lubiłam tę zabawkę, ponieważ to tylko organiczna bawełna i nieobrabiane drewno bukowe, więc kiedy nie używał jej jako pocisku, gryzł ją jak mały bóbr, a ja nie musiałam się martwić, że połyka jakieś dziwne chemiczne plastyfikatory.

Dosłownie zabieraliśmy tego króliczka wszędzie. Do marketu. Do sklepu spożywczego. Do domu mojej teściowej, która krytycznie wpatrywała się w chwiejne nóżki Leo i pytała, czy jestem „absolutnie pewna, że dostaje wystarczająco dużo wapnia w diecie”.

(Głęboki wdech. Nie pisz SMS-a do teściowej. Po prostu wypij kawę.)

Kiedy na poważnie dzwonić do lekarza

Okej, ale kiedy powinnaś szczerze zacząć panikować? Bo wiem, że siedzę tu i każę ci wyluzować, ale wiem też, że jeśli jesteś choć trochę podobna do mnie, absolutnie musisz znać parametry tej paniki. Potrzebujesz granic.

Mój lekarz powiedział mi, że jeśli wykrzywienie drastycznie się pogorszy po skończeniu drugiego roku życia, musimy porozmawiać. Albo jeśli jedna noga wygląda zupełnie inaczej niż druga — na przykład, jeśli lewa jest idealnie prosta, a prawa wygląda jak bumerang — to jest to czerwona flaga. Istnieje też taka jednostka medyczna jak choroba Blounta albo krzywica, o których mój lekarz powiedział, że są teraz super rzadkie, ale technicznie rzecz biorąc mogą się zdarzyć przy poważnym niedoborze witaminy D.

Co zresztą jest dokładnie powodem, dla którego stosujemy te niesamowicie irytujące krople z witaminą D w płynie, o których podaniu zawsze zapominam i które ostatecznie zawsze lepią się na blacie w kuchni. Ale jeśli twoje dziecko odczuwa faktyczny ból, kuleje lub jedna noga jest dziwnie słaba, dzwoń do przychodni.

Jednak normalny, symetryczny chód malucha, podczas którego ciągle potyka się o własne stopy? To tylko nóżki w kształcie nawiasów robiące swoją całkowicie normalną robotę.

Więc, Saro sprzed sześciu miesięcy. Odłóż miarkę. Przestań przeglądać stare zdjęcia nóg Mayi, żeby porównywać je z nogami Leo. Zamknij tę zakładkę z Google. Sztywne buty ortopedyczne, które masz teraz w koszyku, i tak są kompletnym badziewiem dla ich rozwijających się stóp. Dzieci potrzebują miękkich, elastycznych podeszew, żeby ich paluszki mogły chwytać podłoże. Zamykanie ich w maleńkich, skórzanych więzieniach dla stóp to całkowite przeciwieństwo tego, czego potrzebują ich mięśnie.

On się wyprostuje. A potem użyje tych idealnie prostych nóg, żeby pobiec prosto w najostrzejszy róg kuchennej wyspy, bo maluchy to chaotyczne, małe magnesy na katastrofy.

Jeśli w końcu skończyłaś panikować i chcesz po prostu przejrzeć naprawdę przydatne, niekrępujące ruchów rzeczy, które wspierają naturalne, dziwne fazy wzrostu twojego dziecka, zapoznaj się z kolekcją ubranek i zabawek dla dzieci Kianao. Nogi twojego dziecka mają się dobrze, ale ich garderobie prawdopodobnie przydałoby się odświeżenie.

Z miłością,
Przyszła Sara

Trudne pytania, które prawdopodobnie googlujesz o 2 w nocy

Czy noszenie w nosidełku sprawi, że nogi mojego dziecka będą bardziej krzywe?

O Boże, też tak myślałam. Dosłownie przesłuchałam mojego lekarza, czy moja miękka chusta nie wygina mu kości. Nie wygina. Dopóki używasz nosidełka, które podtrzymuje je od kolana do kolana w tym małym kształcie litery „M”, to tak naprawdę wspierasz rozwój ich bioderek. Nie zepsułaś swojego dziecka przez trzymanie go blisko siebie, obiecuję.

Czy powinnam kupić te sztywne buty ortopedyczne, żeby naprawić ich chód?

Absolutnie nie. To wyrzucanie pieniędzy w błoto, chyba że zaleci je dosłownie ortopeda dziecięcy. Dzieci potrzebują czuć podłogę. Sztywne buty tylko ograniczają ruchy kostki i utrudniają im naukę równowagi. Trzymajcie się bosych stóp w domu lub tych małych, skórzanych mokasynów z miękką podeszwą, które błyskawicznie się brudzą, ale za to naprawdę pozwalają ich palcom swobodnie się rozkładać.

Dlaczego mój maluch stawia teraz stopy do wewnątrz?

Ponieważ ich małe ciała to rekompensują! Kiedy ich nogi są wykrzywione na zewnątrz, ich stopy naturalnie kierują się do wewnątrz, aby pomóc im złapać równowagę, by nie padały płasko na twarz co trzy sekundy. Leo chodził jak mała kaczuszka przez wiele miesięcy. To zazwyczaj koryguje się samo, w miarę jak kości się prostują, a mięśnie głębokie stają się silniejsze.

Jak długo tak naprawdę trwa ta faza niezgrabnego kowbojskiego chodu?

Wydaje się, że wieczność. Ale z medycznego punktu widzenia osiąga to swoje apogeum między 12. a 18. miesiącem, kiedy naprawdę zaczynają łapać o co chodzi z tym całym chodzeniem. W wieku dwóch do trzech lat pewnego dnia nagle spojrzysz na nie i zdasz sobie sprawę, że ich nogi są proste. A potem prawdopodobnie przechylą się w drugą stronę i będą miały koślawe kolana przez okrągły rok, bo z dziećmi nic nigdy nie jest po prostu proste i załatwione.

Czy powinnam próbować powstrzymać je przed zbyt wczesnym wstawaniem?

Próbowałam tego i było to wyczerpujące i bezcelowe. Jeśli są wystarczająco silne, by podciągnąć się o klatkę psa czy kanapę, to znaczy, że ich ciała są na to gotowe. Nie możesz zmusić dziecka do chodzenia, zanim nie będzie na to gotowe, i na pewno nie możesz go powstrzymać, gdy już uzna, że nadszedł czas. Po prostu odsuń ten ostry stolik kawowy i pozwól im robić te ich dziwne, małe, chwiejne przysiady.