Będę z wami całkowicie szczera: to przez noworodkowy etap mojego najstarszego syna nabawiłam się na stałe tego stresującego tyknięcia w lewym oku. Doskonale pamiętam, jak stałam w ciemnej spiżarni o drugiej nad ranem, agresywnie bujając się w przód i w tył, zajadając stres czerstwymi herbatnikami. Wył tak głośno, że dzwoniło mi w uszach, a ja gorączkowo przewijałam telefon jednym kciukiem, szukając mema o płaczącym dziecku tylko po to, żeby poczuć, że nie jestem jedyną matką na ziemi, która właśnie ponosi totalną porażkę. To dziecko jest moją największą życiową lekcją. Zrobiłam z nim absolutnie wszystko źle, ponieważ pozwoliłam internetowi wmówić sobie, że jeśli tylko kupię odpowiedni otulacz albo będę trzymać go pod idealnym kątem czterdziestu pięciu stopni, w magiczny sposób zmieni się w jednego z tych spokojnych niemowlaków z reklam pieluszek.

Uwaga, spoiler: wcale się nie zmienił. Na świecie nie ma dosłownie niczego podobnego do tego specyficznego wrzasku noworodka – to ten nieustępliwy dźwięk płaczu dziecka, który wwierca się prosto w twoje ciało migdałowate i wmawia mózgowi, że wykonujesz koszmarną robotę. Moja lekarka na wizycie kontrolnej w drugim miesiącu mruknęła coś o tym, że to „szczytowy okres marudzenia”, w którym ich małe układy nerwowe po prostu budzą się do świata, co szczerze mówiąc, brzmiało jak grzeczny sposób powiedzenia, że utknęłam z malutkim, wściekłym współlokatorem na dłuższą metę. Przedstawiła to tak, jakby był to całkowicie normalny skok rozwojowy, który ustąpi w czwartym miesiącu życia, ale kiedy jesteś uwięziona w ciemnym pokoju z wrzeszczącym ziemniaczkiem, cztery miesiące ciągną się jak cztery prawdziwe dekady.

Jeśli właśnie teraz miotasz się w ciemnościach, po prostu spróbuj oddychać, jednocześnie sprawdzając, czy pieluszka nie jest mokra i włączając szumisia, a to wszystko nie upuszczając smoczka. Spędzałam godziny na próbach zaawansowanego skakania na piłce do jogi, zanim zdałam sobie sprawę, że zazwyczaj umykało mi coś niesamowicie podstawowego.

Nocne tajemnice, które tak naprawdę wywołują łzy

Zanim zaczniesz szukać w Google drogich konsultantów do spraw snu albo przekonasz samą siebie, że twoje dziecko cię nienawidzi, musisz przejść przez fizyczną listę kontrolną. Wiem, że słyszałaś to już milion razy, ale mówię ci to z samego frontu: zazwyczaj to najgłupsza, najmniejsza rzecz sprawia, że maluchy tracą zmysły. Śmiałam się z mojej mamy, kiedy kazała mi rozebrać dziecko, żeby sprawdzić, co jest nie tak, ale miała rację.

  • Włos widmo: Myślałam, że owinięty włos to tylko miejska legenda wymyślona po to, by przerażać młode matki, dopóki nie znalazłam jednego z moich długich, poporodowych włosów ciasno owiniętego wokół drugiego palca u nogi mojej córki. Sprawdzajcie ich paluszki u rąk i nóg.
  • Zbliżająca się eksplozja: Czasami dzieci mają po prostu potężny pęcherzyk gazu lub zbliżającą się katastrofę w pieluszce, a żadne podskakiwanie nie wyleczy bólu brzuszka.
  • Kontrola temperatury: Mamy tendencję do ubierania naszych dzieci tak, jakby wybierały się na wyprawę na Arktykę, ale dzieciom często jest gorąco, a przegrzane dziecko to wściekłe dziecko.
  • Drapiąca metka: Nawet nie potrafię zliczyć, ile napadów płaczu było spowodowanych poliestrowym szwem drapiącym moje dziecko w kark.

Dlaczego babcine sposoby na ból brzuszka są do niczego

Moja babcia – niech ją Bóg błogosławi – należy do pokolenia, które wierzy, że każdą dolegliwość można wyleczyć wilgotną myjką i butelką wody koperkowej. Kiedy mój najstarszy syn zaczął swoje wieczorne seanse płaczu, pojawiła się w moich drzwiach z siatką pełną tego specyfiku, przysięgając, że to magiczny eliksir na „gazy”. Byłam tak niewyspana, że nakarmiłabym go pokruszonymi jesiennymi liśćmi, gdyby ktoś powiedział mi, że to zadziała, więc z zapałem zaczęłam dawkować mu to po każdym karmieniu.

Why grandma's stomach remedies are hot garbage — Baby Crying: The Absolute Truth About Fussy Newborns

To, czego nie mówią ci o tych wszystkich kropelkach na gazy i wodach koperkowych, to to, że są one bardziej lepkie niż superglue, a kiedy wściekłe niemowlę wypluje je prosto w twoją twarz, przez tydzień będziesz znajdować zaschnięte resztki we włosach. Wspomniałam o tym mojej lekarce, a ona posłała mi pełen politowania uśmiech, po czym wyjaśniła, że społeczność medyczna nigdy tak naprawdę nie udowodniła, by symetykon pomagał na kolkę niemowlęcą. Najwyraźniej ulga, jaką dostrzegają rodzice, to w dużej mierze po prostu chwilowe rozproszenie uwagi dziecka słodkim smakiem jakiejś lepkiej mikstury, którą właśnie wstrzyknęłaś mu do buzi.

Więc tak to wyglądało: wydawałam ciężko zarobione pieniądze na gloryfikowaną wodę z cukrem, podczas gdy moje dziecko wciąż stawiało dom na nogi każdej nocy o osiemnastej. W końcu wyrzuciłam do kosza wszystkie dwanaście butelek, ponieważ wlewanie lepkich kropel placebo w i tak już wściekłego gremlina tylko pogarszało sprawę.

Z drugiej strony, ludzie zachwalają te drogie hamaki dla niemowląt, ale szczerze mówiąc, uważam, że to po prostu przepłacony kosz na pranie.

Ubranka, przez które nie będą płakać

Jak wspomniałam wcześniej, przez połowę czasu moje średnie dziecko krzyczało, ponieważ pociło się na śmierć w tanich, sztywnych materiałach lub było dźgane przez ogromną metkę producenta. Zazwyczaj dość oszczędnie podchodzę do naszego budżetu, ale szybko nauczyłam się, że kupowanie wielkiej paki bodziaków z wyprzedaży to po prostu płacenie za przyszłe ataki złości.

W końcu się poddałam i kupiłam niemowlęce body bez rękawów z bawełny organicznej od Kianao. Kosztuje około trzydziestu dolarów, co wiem, że wywołuje lekki grymas na twarzy za coś, w co nieuchronnie i tak w końcu zrobią kupkę, ale będę z wami szczera – jest warte swojej wagi w złocie. To w dziewięćdziesięciu pięciu procentach bawełna organiczna z odrobiną elastyczności, ale prawdziwym wybawieniem jest to, że nie ma drapiących metek, a szwy są płaskie. Materiał oddycha tak dobrze, że całkowicie wyeliminował te dziwne, małe potówki, które moja córka miewała na klatce piersiowej. Ponadto zakładkowy dekolt oznacza, że gdy nadejdzie nieunikniona pieluszkowa katastrofa, możesz zdjąć całość przez nóżki, zamiast przeciągać ten musztardowy bałagan przez głowę dziecka. Już tylko za to warto zapłacić tę cenę.

Jeśli właśnie robicie remanent w pokoju dziecięcym, aby pozbyć się drapiących materiałów, możecie sprawdzić organiczne ubranka i kocyki od Kianao – naprawdę ratują zdrowie psychiczne.

Zabawki, które działają i te, które ukradł nasz pies

Kiedy płacz jest spowodowany ząbkowaniem, to zupełnie inna bajka. Wiesz, że cierpią, i po prostu czujesz się bezradna. Moja mama kupiła nam silikonowo-bambusowy gryzak Panda na ząbkowanie i ulgę dla dziąseł i szczerze powiem, jest po prostu w porządku. Nie zrozumcie mnie źle, jest w pełni bezpieczny, wykonany z silikonu spożywczego i łatwo wrzucić go do zmywarki, gdy się zabrudzi. Po włożeniu na kilka minut do zamrażarki zdecydowanie spełnia swoje zadanie. Ale przez pierwsze trzy tygodnie nasz golden retriever uważał go za malutką psią zabawkę, więc spędzałam więcej czasu próbując wyszarpać go z pyska psa, niż mój syn spędził na jego gryzieniu. A skoro mowa o psie, niesamowite jest obserwowanie, jak nasze psy reagują na płacz dziecka: retriever nerwowo chodził w kółko za każdym razem, gdy dziecko płakało, a wyżeł dosłownie chował się w wannie, dopóki hałas nie ustał.

The toys that work and the ones the dog stole — Baby Crying: The Absolute Truth About Fussy Newborns

To, co naprawdę dawało mi odrobinę spokoju w ciągu dnia, to odwracanie uwagi. Tuż przed nadejściem tej okropnej, wieczornej godziny czarownic, potrzebujesz czegoś, co zajmie ich mózg. Skończyło się na tym, że pokochałam drewniany stojak edukacyjny Baby Gym | tęczowy zestaw ze zwierzątkami. Zamiast tych nieznośnych, plastikowych, świecących rzeczy, które śpiewają fałszywe piosenki i przebodźcowują dziecko (i ciebie), mamy czyste, solidne drewno z prostymi, wiszącymi zwierzątkami. Moje najmłodsze dziecko leżało pod nim i uderzało rączkami w małe drewniane kółka przez bite dwadzieścia minut, co dało mi dokładnie tyle czasu, ile potrzebowałam na wypicie kawy, póki jeszcze była gorąca. Ponadto pięknie wygląda w salonie, co jest miłym dodatkiem, gdy poza tym twój dom jest zasłany pieluszkami ulewajkami.

Odejście na chwilę to nie porażka

Muszę to powiedzieć, ponieważ nikt mi tego nie powiedział przy pierwszym dziecku: nadejdzie taki moment, w którym dosłownie zaczniesz odchodzić od zmysłów. Uderzysz głową w mur, gdy bujanie przestanie działać, śpiewanie nie pomoże, a płacz będzie wręcz fizycznie sprawiał ci ból. Możesz poczuć falę gorącej złości, a chwilę później natychmiastowe, obezwładniające poczucie winy za to, że jesteś zła na bezradne niemowlę.

Moja lekarka spojrzała mi prosto w oczy podczas popołudniowej wizyty i opowiedziała mi o tym, jak dochodzi do zespołu dziecka potrząsanego. Zazwyczaj to nie potwory to robią; to wyczerpani, przerażeni, pozbawieni snu rodzice, którzy po prostu tracą nad sobą kontrolę na trzy sekundy. Powiedziała mi, że jeśli czujesz, że za chwilę pękniesz, po prostu połóż bezpiecznie dziecko w łóżeczku, wyjdź na zewnątrz i popatrz na drzewo przez dziesięć minut bez poczucia winy. Ono jest bezpieczne w swoim łóżeczku. Samotny płacz przez dziesięć minut nie uszkodzi na stałe jego psychiki, ale utrata przez ciebie panowania nad sobą – owszem. Czasami wystarczy założyć słuchawki z redukcją szumów, wysłać mema o płaczącym dziecku na czat grupowy, by wyrzucić to z siebie, i zjeść kawałek czekolady w łazience w ramach resetu.

Zanim przejdziemy do tych wszystkich skomplikowanych pytań, które pewnie googlujesz o trzeciej nad ranem, weź głęboki oddech, obmyj twarz zimną wodą i przejrzyj pełną kolekcję organicznych akcesoriów dla niemowląt od Kianao, aby sprawdzić, czy możesz ulepszyć swój zestaw uspokajający.

Pytania z frontu w środku nocy

Dlaczego moje dziecko krzyczy tylko między 17:00 a 20:00?

Ach, godzina czarownic. Moja babcia nazywała ją godziną arszenikową, co wydaje mi się znacznie bardziej trafne. Podobno ich niedojrzałe układy nerwowe są pod koniec dnia po prostu całkowicie wyczerpane. Światło, hałasy i trawienie uderzają w nie naraz, a one muszą po prostu fizycznie uwolnić napięcie. Przyciemnij światła, wyłącz telewizor i po prostu zaakceptuj fakt, że przez kilka miesięcy wasze wieczory będą dość głośne.

Czy rozpuszczę mojego noworodka, jeśli będę go nosić za każdym razem, gdy płacze?

Nie. Spróbowałam przy moim najstarszym podejścia w stylu „odkładaj dziecko, żeby uczyło się samodzielności” i przyniosło to spektakularnie odwrotne skutki. Lekarze twierdzą, że dosłownie nie da się rozpieścić dziecka poniżej czwartego miesiąca życia. Nie mają one jeszcze zdolności mózgowych, aby tobą manipulować. Jeśli płaczą, to znaczy, że czegoś potrzebują – nawet jeśli tym czymś jest tylko zapach twojej szyi.

Czym dokładnie jest włosowa opaska uciskowa?

Brzmi to jak z horroru, ale ma miejsce po prostu wtedy, gdy zbłąkany włos (zazwyczaj twój, „dzięki” poporodowemu wypadaniu włosów) owija się wokół palca u nogi, dłoni czy intymnych części chłopców w pieluszce. Odcina to krążenie i powoduje absolutną agonię z bólu. Zawsze sprawdzajcie paluszki, jeśli dziecko płacze niepocieszone bez widocznego powodu.

Czy cokolwiek naprawdę leczy kolkę?

Będę z wami szczera: pomaga tylko czas. Lekarze nazywają to regułą trójek – płacz przez ponad trzy godziny dziennie, przez co najmniej trzy dni w tygodniu, przez ponad trzy tygodnie. Kolka zazwyczaj osiąga szczyt około szóstego tygodnia i powoli zanika w czwartym miesiącu. Wszystkie te kropelki, probiotyki i specjalne sposoby trzymania to głównie dawanie ci jakiegoś zajęcia, abyś czuła się mniej bezradna, przeczekując ten okres.

Jak długo mogę pozwolić dziecku płakać, jeśli potrzebuję przerwy?

Jeśli jesteś na skraju wytrzymałości, włóż je do bezpiecznego, pustego łóżeczka, zamknij drzwi i zrób sobie dziesięć do piętnastu minut przerwy. Wyjdź na zewnątrz. Umyj twarz. Zadzwoń do mamy lub partnera. Płaczące dziecko to oddychające dziecko i jest nieskończenie bardziej bezpieczne płacząc samo w łóżeczku przez kilka minut, niż w ramionach rodzica, który za chwilę straci nad sobą kontrolę. Bądźcie dla siebie wyrozumiali.