Stojąc na środku alejki z pieluchami w supermarkecie, w ósmym miesiącu ciąży z moim najstarszym dzieckiem, łkałam niekontrolowanie obok kremów na odparzenia, bo nagle dotarło do mnie, że piękne, starodawne imię, nad którym myśleliśmy przez pół roku, sprawi, że jej inicjały utworzą słowo F.A.T. (czyli gruba). Mój mąż stał tam tylko z paczką chusteczek, jakby próbował rozbroić bombę, przerażony na samą myśl o nawiązaniu kontaktu wzrokowego. Musieliśmy wyrzucić cały ten plan do kosza na trzy tygodnie przed terminem i, szczerze mówiąc, nie mogliśmy się zgodzić co do planu awaryjnego. Przez pierwsze dwa dni w szpitalu dosłownie nazywałam ją po prostu „małą g”, dopóki pielęgniarki nie zmusiły nas do wypełnienia papierów do aktu urodzenia.

Będę z wami szczera – nadawanie imienia małemu człowiekowi jest przerażające. Internet sprawia, że jest to tysiąc razy gorsze, wmawiając nam, że jeśli nie wybierzesz absolutnie idealnego, rzemieślniczego, nigdy wcześniej niesłyszanego miana, skazujesz swoje dziecko na życie w całkowitej przeciętności. Jesteś już wykończona, bolą cię plecy, a teraz jeszcze musisz przewijać listy starożytnych, mitologicznych bogiń tylko po to, żeby wymyślić, jak nazwać swoją córeczkę.

Jeśli twój termin porodu wypada w 2025 roku, pewnie zauważyłaś, że krajobraz imion to teraz istna dżungla. Pokolenie mojej mamy wybierało z jakichś pięciu akceptowalnych imion, przez co chodziłam do szkoły z dwunastoma różnymi Aniami. Teraz? To zupełnie inna bajka. Porozmawiajmy o tym, co tak naprawdę dzieje się w tym roku z imionami dla dziewczynek, na co warto zwrócić uwagę, a przy czym od razu przewrócić oczami.

Obsesja na punkcie samogłosek

Jeśli spojrzysz teraz na listę pierwszej dziesiątki najpopularniejszych imion, zobaczysz istne morze samogłosek. Oliwia, Emma, Amelia, Mia, Zofia, Izabela. Dziewięć z dziesięciu najpopularniejszych imion w wymowie kończy się na miękkie „a”. Nie zrozumcie mnie źle, to piękne imiona. Ale moja babcia zawsze powtarzała, że imię powinno brzmieć jak mocny uścisk dłoni, a te – niech ją Bóg błogosławi – brzmią raczej jak delikatne westchnienie w reklamie luksusowych perfum.

Jeśli wybierzesz jedno z nich, po prostu wiedz, na co się piszesz. Zawołasz „Oliwia!” na placu zabaw, a sześć maluchów w beżowych, lnianych kompletach odwróci się w tym samym momencie. Nie ma nic złego w popularnym imieniu, ale musisz pogodzić się z faktem, że w przedszkolu twoja córka będzie po prostu „Emmą B.”.

Dlaczego wszyscy nagle nazywają swoje dzieci od ptaków

Okej, to jest największy trend, jaki widzę na 2025 rok, i właściwie to go uwielbiam. Ludzie całkowicie porzucają oficjalne imiona „pod CV” i wpisują słodkie zdrobnienia prosto do aktu urodzenia. Mówimy tu o imionach takich jak Birdie (ptaszyna), Lottie, Goldie, Elsie czy Nori.

Przez długi czas radzono, że trzeba dać dziewczynce na imię Charlotte, żeby kiedyś traktowano ją poważnie jako sędzię Sądu Najwyższego, a w domu można przecież na nią mówić Lottie. Ale rodzice w moim wieku są zmęczeni. Nie mamy energii na takie podchody. Wybierasz imię dla słodkiego, pulchnego bobasa, a imiona takie jak Birdie są po prostu urocze. Czy będą brzmiały trochę zabawnie, gdy te dzieci skończą 45 lat i będą pracować na średnim szczeblu w korporacji? Może, ale do tego czasu połowa ich współpracowników będzie nosiła imiona po fikcyjnych smokach, więc naprawdę bym się tym nie stresowała.

Estetyka natury i odpowiedni ubiór

Do tego dochodzą imiona ziemskie, inspirowane naturą. Willow, Meadow, Hazel, Cove, Aurora. Bije z tego klimat w stylu: „piekę własny chleb na zakwasie, a moje dzieci bawią się tylko niemalowanymi, drewnianymi zabawkami”, co w pełni szanuję, mimo że moja rzeczywistość to raczej „przekupywanie malucha najtańszymi krakersami z dyskontu”.

The nature aesthetic and dressing the part — What Nobody Tells You About Choosing Baby Girl Names in 2025

Jeśli przyciągają cię te proekologiczne, ugruntowane imiona, pewnie zależy ci też na tym, co kładziesz na skórę dziecka. Zwykle pilnuję budżetu, ale jedną rzeczą, na której nie oszczędzam, są ubranka typu basic. Moja druga córka miała straszną egzemę i syntetyczne materiały sprawiały, że dostawała okropnych, wściekle czerwonych plam. Właśnie dlatego absolutnie uwielbiam Body niemowlęce z organicznej bawełny z motylkowymi rękawkami marki Kianao.

Kupiłam jedno w tym cudownym, ziemistym odcieniu mokka i powiem wam szczerze: to jeden z niewielu elementów garderoby, po który naprawdę chce mi się nurkować na samo dno kosza na pranie, żeby wyprać go w pierwszej kolejności. Motylkowe rękawki sprawiają, że małe wyglądają jak leśne wróżki (bardzo w klimacie, jeśli dajesz jej na imię Meadow), ale co ważniejsze, materiał to w 95% bawełna organiczna, więc świetnie oddycha. Kosztuje około 25 dolarów, co nie czyni go najtańszym body na świecie, ale za to jego dekolt nie rozciąga się i nie wygląda jak sflaczały balon już po dwóch praniach, co nagminnie zdarza się przy tanich wielopakach.

Sprawdź body z bawełny organicznej, jeśli szukasz czegoś, co nie podrażni wrażliwej skóry, a przy tym będzie wyglądać obłędnie uroczo.

Nazywanie córki imieniem 50-letniego faceta

Jeśli chcesz nazwać swoją cenną, nowonarodzoną córeczkę imieniem kumpla twojego męża od piwa i ligi fantasy – śmiało. Ale ja po prostu nie rozumiem tego całego szału na punkcie dawania dziewczynkom na imię Scottie albo Drew.

Imiona ze Spotify Wrapped

Teraz muszę się przez chwilę wyżalić. Wpływ popkultury na rok 2025 wymknął się spod kontroli. Z powodu gigantycznych sukcesów, jakie odniosły niektóre artystki w minionym roku, obserwujemy ogromny wysyp imion takich jak Charli, Sabrina czy Billie.

The Spotify Wrapped names — What Nobody Tells You About Choosing Baby Girl Names in 2025

Słuchajcie, uwielbiam wyśpiewywać popowe hymny w moim minivanie w kolejce pod szkołą tak samo, jak każda inna wykończona matka. Ale musicie pamiętać, że wybieracie imię dla dorastającej kobiety, która kiedyś będzie musiała ubiegać się o kredyt hipoteczny i płacić podatki, a nie dla artysty z lineupu na Coachellę. Popkultura pędzi błyskawicznie. Nazwanie dziecka po celebrycie, który akurat teraz trenduje na TikToku, to potężne ryzyko, bo nie masz zielonego pojęcia, co ten celebryta odwali za pięć lat.

Pamiętacie tych wszystkich ludzi, którzy nazywali swoje dzieci Khaleesi przed finałowym sezonem "Gry o Tron"? No właśnie. Bądźcie tu ostrożni.

Aha, no i końcówka „-lani” jest teraz dosłownie wszędzie. Kehlani, Leilani, Milani. Całkowicie zastąpiła trend na końcówkę „-leigh”, która trzymała nas w garści przez ostatnią dekadę. Zdecydowanie jest delikatniejsza i ładniejsza, nawet jeśli oznacza to, że odbierając dzieci ze żłobka, spędzam połowę czasu na dedukowaniu, czy właśnie przywitałam się z Kehlani, czy może z Kalani.

Szybki poradnik przetrwania na czas ząbkowania

A skoro mowa o żłobkach i niemowlakach robiących niemowlęce rzeczy – jakiekolwiek imię wybierzesz, i tak będziesz je mruczeć pod nosem o 3 nad ranem, kiedy zacznie się ząbkowanie. Moje dzieci zmieniały się w małe, dzikie borsuki, kiedy wychodziły im zęby.

Zamówiłam Silikonowy gryzak w kształcie pandy, bo byłam zdesperowana, a on był po prostu uroczy. Powiem wam prosto z mostu: jest po prostu okej. To dokładnie to, na co wygląda – kawałek silikonu spożywczego w kształcie pandy. Nie sprawi, że twoje dziecko magicznie prześpi całą noc, ani nie naprawi twojego życia. Ale ma idealny rozmiar dla malutkich rączek i jest absurdalnie wręcz łatwy w czyszczeniu, gdy dziecko nieuchronnie ciśnie nim o lepką podłogę w supermarkecie. Wystarczy umyć go w zlewie. Jeśli potrzebujesz bezpiecznej rzeczy do żucia zamiast twojego własnego obojczyka – zdaje egzamin.

A jeśli masz w domu wyjątkowo ruchliwego pełzaka, który nigdy się nie zatrzymuje (może jednak zdecydowałaś się na jedno z tych "chłopackich" imion, jak Stevie), Niemowlęce spodenki retro z organicznej bawełny są fantastyczne. Mają tę białą lamówkę, która mocno przywodzi na myśl klimat wychowawcy na kolonii w latach 90. Są na tyle elastyczne, że spokojnie mieszczą grubą pieluchę bez wbijania się w pulchne niemowlęce uda, co w moim osobistym rankingu jest ogromną zaletą.

Moje całkowicie nienaukowe porady dotyczące wyboru imienia

Moja lekarka na ostatniej wizycie kontrolnej mówiła coś o "determinizmie nominatywnym" – czyli teorii, że imię może poważnie ukształtować osobowość dziecka. Na zasadzie, że nazwanie córki Ateną sprawia, że jest apodyktyczna, a jeśli nazwiesz ją Grace, będzie opanowana. Byłam wtedy w połowie uśpiona i akurat zdrapywałam zaschnięte ulewki z dżinsów, więc kto tam wie, czy to prawdziwa nauka, czy tylko jakiś artykuł, który lekarka przewinęła na Facebooku między pacjentami. Ale jak się nad tym głębiej zastanowić, ma to pewien sens.

Niezależnie od nauki, po własnych wpadkach dorobiłam się kilku twardych zasad. Zamiast hiperwentylować z powodu tego, czy starożytne, sanskryckie znaczenie imienia idealnie współgra z jej astrologicznym wykresem urodzeniowym, musisz się po prostu upewnić, że inicjały nie ułożą się w żadne przekleństwo. Potem wrzuć imię do Google Translate, żeby upewnić się, że nie znaczy niczego obraźliwego po francusku, a na sam koniec stań na podwórku i wykrzycz je na całe gardło, by sprawdzić, czy nie czujesz się jak kompletna idiotka.

To tyle. To cała magiczna formuła.

Będziesz o tym za dużo myśleć. Każda z nas to robi. Ale obiecuję ci, że kiedy to dziecko już pojawi się na świecie i weźmiesz je w ramiona, jej imię po prostu się z nią zrośnie. Nawet jeśli dojście do tego punktu będzie cię kosztować kilka dni nazywania jej "małą g".

Jeśli ogarnął cię syndrom wicia gniazda i szykujesz się na jej przybycie, koniecznie sprawdź pełną kolekcję organicznych ubranek i akcesoriów niemowlęcych Kianao. Zrób zapasy, zanim ostatecznie dopadnie cię brak snu.

Chaotyczne, życiowe FAQ o nadawaniu imion dzieciom

Co jeśli mój mąż i ja całkowicie nienawidzimy swoich propozycji imion?
Witamy w małżeństwie! Szczerze mówiąc, to zdarza się każdemu. Mój mąż chciał nazwać naszą drugą córkę po swoim ulubionym modelu sportowego samochodu, a ja śmiałam się tak bardzo, że prawie posikałam moje ciążowe legginsy. Musicie po prostu nawzajem odrzucać swoje pomysły bez obrażania się. Powieście listę na lodówce, wykreślajcie najgorsze, aż w końcu znajdziecie takie, które będziecie w stanie wspólnie znieść. W dziewiątym miesiącu zwykła tolerancja magicznie zmienia się w miłość. Albo w totalne wyczerpanie. Na jedno wychodzi.

Czy to straszny błąd wybrać imię z pierwszej dziesiątki, takie jak Oliwia?
Absolutnie nie. Jest powód, dla którego te imiona królują w Top 10 – są piękne, klasyczne i świetnie się starzeją. Tak, prawdopodobnie na zajęciach tanecznych będzie inna Oliwia. Ale twoja córka nie będzie też musiała literować swojego imienia każdemu bariście i recepcjoniście do końca swojego życia, co samo w sobie jest wielkim darem.

Skąd mam wiedzieć, czy wyjątkowe imię nie przekracza granicy bycia „zbyt dziwnym”?
Zadzwoń do lokalnej kawiarni i złóż zamówienie, podając to imię. Kiedy barista wykrzyczy je na całą salę, zwróć uwagę na to, co czujesz. Byłaś lekko zażenowana? Czy całkowicie zmasakrowano wymowę? Jeśli obcy człowiek potrzebuje aż trzech prób, by zorientować się, co mówisz, być może warto to jeszcze raz przemyśleć.

Czy drugie imię w ogóle ma jakieś znaczenie?
Będę z wami szczera – jedyny moment, w którym kiedykolwiek użyjesz jej drugiego imienia, to ten, gdy będzie stała na stole w jadalni z niezmywalnym markerem w dłoni, a ty będziesz musiała wytoczyć najcięższe działa, używając Tonu Pełnego Imienia i Nazwiska. Wybierz coś, co po prostu ładnie brzmi albo honoruje członka rodziny, ale nie trać przez to snu. W prawdziwym świecie nikt cię nigdy nie pyta o drugie imię.

Czy powinniśmy zdradzać wybrane imię rodzinie przed narodzinami?
Zdecydowanie nie. Nie róbcie tego. Trzymajcie buzie na kłódkę. W ułamku sekundy po tym, jak powiesz swojej teściowej, jakie to imię, przypomni sobie o dziewczynie, której szczerze nienawidziła w trzeciej klasie w 1974 roku i która nosiła właśnie to imię – i zrujnuje ci je już na zawsze. Poczekajcie, aż dziecko się urodzi. Nikt o zdrowych zmysłach nie odważy się skrytykować imienia, patrząc na zdjęcie pomarszczonego, uroczego noworodka.