Droga Priyo sprzed pół roku.
Siedzisz teraz na podłodze w pokoiku dziecięcym, w dresach, gapiąc się na zaschniętą plamę ulewanego mleka na dywanie, podczas gdy Arjun wrzeszczy, jakby przygotowywali go do wycięcia wyrostka bez znieczulenia. Kaloryfer w tym chicagowskim mieszkaniu syczy, na zewnątrz jest ciemno, a ty czujesz, jakby na klatce piersiowej leżał ci betonowy blok. Odłóż telefon. Przestań wyguglowywać objawy refluksu u niemowląt.
Doskonale wiem, co myślisz, bo jestem tobą, po prostu parę miesięcy po drugiej stronie tego konkretnego koszmaru. Robiłaś triaż ran postrzałowych w Cook County. Trzymałaś retraktory na dwunastogodzinnych dyżurach bez mrugnięcia okiem. Ale nic nie przygotuje cię na ten poziom decybeli sześciotygodniowego noworodka, który po prostu odmawia cichego istnienia. Twój dyplom pielęgniarski na nic się tu nie zda, kochana.
Myślisz, że go zepsułaś. Nie zepsułaś. On po prostu głośno protestuje przeciwko swojemu istnieniu poza łonem, a niestety ty jesteś jedynym kierownikiem, u którego może złożyć zażalenie.
Nocny ostry dyżur
Widziałam tysiące takich przypadków na SOR-ze. Świeżo upieczeni rodzice, bladzi jak ściana, przynoszą czerwone na twarzy niemowlę, które wyje jak syrena alarmowa. Robimy swoje. Wykluczamy wgłobienie jelita, sprawdzamy małe paluszki pod kątem owiniętych włosów (tzw. turnikietu z włosa), zaglądamy do uszu, by sprawdzić błony bębenkowe pod kątem infekcji. Potem mówimy im, że dziecko jest całkowicie zdrowe i wysyłamy do domu, żeby dalej cierpieli. Kiedy jednak chodzi o twoje własne dziecko, w twoim własnym mieszkaniu o trzeciej nad ranem, to zupełnie inny protokół medyczny.
Mój lekarz, doktor Weiss, spojrzał w zeszłym tygodniu na mój oznaczony kolorami arkusz kalkulacyjny z napadami płaczu Arjuna i tylko westchnął. Nawet nie zerknął na dane. Po prostu odsunął od siebie kartkę.
Opowiedział mi o okresie płaczu PURPLE (tzw. fioletowy płacz). Podobno to zupełnie normalne, że krzyczą przez trzy godziny dziennie, przeważnie gdy zachodzi słońce. Nazywają to etapem rozwoju. Szczerze? Myślę, że medycyna po prostu jeszcze nie odkryła, dlaczego w tych pierwszych miesiącach życia dzieci tak bardzo nienawidzą żyć. Ubierają naszą niewiedzę w akronimy, żebyśmy mieli poczucie kontroli nad sytuacją. A nie mamy.
O tym, jak wybrałam Johna Watersa zamiast Doktora Google
Posłuchaj. Jutro wieczorem, kiedy zacznie się jego godzina duchów, a tobie skoczy ciśnienie, masz oddać go Amitowi. Zamknij się w pokoju gościnnym. Włącz telewizor i obejrzyj „Beksę” z 1990 roku (Cry-Baby).
Tak, tę dziwaczną komedię muzyczną Johna Watersa z Johnnym Deppem. Wypożycz ją na Apple TV czy innej platformie, która jeszcze to ma. Nie patrz tak na mnie.
Amit myślał, że mam poporodowy epizod psychotyczny, kiedy po godzinie znalazł mnie na kanapie. Oddałam mu nasze wrzeszczące dziecko, zamknęłam drzwi i podkręciłam głośność. Zapytał, co oglądam, a ja odparłam, że muszę popatrzeć na kogoś, kto potrafi płakać i jednocześnie śpiewać do rytmu. Johnny Depp w skórzanej kurtce, roniący jedną, idealnie zgraną w czasie łzę, był dokładnie tym poziomem absurdu, którego mój mózg potrzebował do resetu. Potrzebujesz dziewięćdziesięciu minut fikcyjnych nastoletnich dramatów, by zagłuszyć niezwykle realny dramat niemowlaka rozgrywający się w pokoju obok. To mechanizm radzenia sobie ze stresem. Zaakceptuj to.
Wielkie kłamstwo o spowijaniu
Porozmawiajmy przez chwilę o otulaczach, bo ten temat zajmie ci jakieś czterdzieści procent myśli w ciągu dnia.
Pielęgniarki na oddziale położniczym sprawiają, że wygląda to jak subtelna sztuka. Zwijają dziecko w zgrabne małe burrito z materiału, wsuwają rogi pod materac i nagle masz śpiącego aniołka. To jedno wielkie kłamstwo powielane przez profesjonalistów, którzy mogą po prostu wyjść do domu po skończonym dyżurze. Kiedy próbujesz tego w domu na miotającym się niemowlaku, który zachowuje się, jakby próbował uciec z kaftana bezpieczeństwa, czujesz się tak, jakbyś próbowała założyć prześcieradło z gumką na materac, który aktywnie bije cię po twarzy.
Przez najbliższe kilka tygodni wypróbujesz z trzydzieści różnych technik. Będziesz nieustannie martwić się dysplazją stawów biodrowych, bo doktor Weiss mimochodem wspomniał, że trzymanie nóżek dziecka zbyt prosto może trwale uszkodzić stawy. Zostawisz więc bioderka luźne, co oznacza, że Arjun wykopie się z kocyka w mniej więcej cztery minuty. Następnie zacieśnisz materiał i natychmiast wpadniesz w panikę, że nie może rozszerzyć przepony, by zaczerpnąć powietrza. Wydasz połowę wypłaty na wymyślne ustrojstwa z rzepami, które przy nocnej zmianie pieluchy drą ciszę niczym piła łańcuchowa.
Zapomnij o opanowaniu idealnego podskakiwania z jednoczesnym uspokajającym szuszeniem i przytrzymywaniem smoczka w jego buzi, jak radzą ci ci wszyscy specjaliści od snu na Instagramie.
Co naprawdę działa, kiedy nic nie działa
Jedyną rzeczą, która faktycznie jakoś wpłynęła na te ataki płaczu u nas, był Kocyk z organicznej bawełny w niedźwiadki polarne. To moja absolutnie ulubiona rzecz, jaką mamy. Ta bawełna ma dziwną, ale idealną elastyczność. Rozciąga się dokładnie na tyle, by unieruchomić mu rączki, żeby odruch Moro go nie budził, ale nie zamienia się przy tym w sztywną pułapkę. Poza tym na te małe niedźwiadki polarne aż miło popatrzeć, kiedy gapisz się na nie nad ranem przez mgłę skrajnego niewyspania. Posiada certyfikat GOTS, co oznacza, że nie ma w sobie chemicznych pozostałości, które w zeszłym tygodniu przyprawiły go o te okropne potówki.
Czasem jednak musisz po prostu położyć je na podłodze, rozebrać do samej pieluchy i pozwolić im wyładować wściekłość machaniem nóżkami. Bambusowy kocyk w niebieskie kwiaty jest do tego scenariusza wręcz stworzony. Bambus jest naturalnie chłodny w dotyku. Nie do końca rozumiem włókienniczą naukę, która za tym stoi, ale to najwyraźniej zapobiega poceniu się jego pleców, gdy wrzeszczy na dywanie. Jest niesamowicie miękki, choć szczerze mówiąc, używam go głównie jako nadającej się do prania bariery między jego ulewaniem a naszą kaucją za wynajem.
Jeśli desperacko szukasz miękkich materiałów, w które mogłabyś owinąć swoje krzyczące dziecko, koniecznie sprawdź tę kolekcję kocyków dla niemowląt, zanim do reszty postradasz zmysły.
Ostrzegam cię jednak przed jednym. Kupiłam Niemowlęce body z organicznej bawełny z motylkowymi rękawkami, myśląc, że będzie wyglądać uroczo na tych pamiątkowych zdjęciach z kolejnych miesięcy, których i tak nigdy nie robimy. Jest takie sobie. Materiał jest cudownie miękki, ale te metalowe napy na dole to absolutnie ostatnia rzecz, z którą chcę się użerać, gdy on jest w połowie felernego napadu złości i aktywnie walczy podczas zmiany pieluchy. Zostaw je w szufladzie, aż skończy co najmniej cztery miesiące i będzie odrobinę mniej pogniewany na wszechświat.
Odkładanie dziecka i wychodzenie z pokoju
Posłuchaj mnie uważnie. W przyszłym tygodniu nadejdzie taka noc, kiedy poczujesz, że coś w tobie pęka. Będziesz go kołysać, on będzie wyginać plecy tak mocno, że przypominać będzie drewnianą deskę, a ty poczujesz bolesny ucisk w klatce piersiowej. Hałas przestanie brzmieć jak płacz dziecka, a zacznie przypominać fizyczny atak na twój układ nerwowy.

Odłóż go do łóżeczka.
Połóż go na plecach, upewnij się, że wokół jego twarzy nie ma luźnych kocyków i wyjdź z pokoju. Zamknij drzwi. Idź do kuchni i wypij szklankę zimnej wody.
Wiem, co piszą w internecie o zostawianiu dzieci, by się wypłakały. Znam to przytłaczające poczucie winy, które natychmiast ściska żołądek, gdy zamykasz za sobą drzwi. Wiem, że będziesz stać w korytarzu, gapiąc się na słoje w drewnie, czując się jak najgorsza matka w całym stanie Illinois. Ale mój lekarz spojrzał mi prosto w oczy i przypomniał to, co sama powtarzałam rodzicom na SOR-ze. Rozwścieczone dziecko jest nieskończenie bezpieczniejsze samo w pustym łóżeczku, niż w ramionach rodzica, który właśnie traci kontakt z rzeczywistością.
Światełko w tunelu
To mija. Obiecuję ci, że to minie. Pewnego dnia, zwykle w okolicach trzeciego miesiąca, jego układ trawienny zorientuje się, jak przetwarzać mleko bez traktowania go jak toksycznych odpadów. Jego układ nerwowy dojrzeje. Spojrzy na ciebie z przewijaka i się uśmiechnie – i nie będą to tylko gazy.
Z czasem przestanie płakać na wystarczająco długo, by zacząć dostrzegać swoje otoczenie. Wtedy właśnie rozłożyliśmy Drewniany stojak edukacyjny z rybkami. To po prostu zwykły drewniany stelaż o kształcie litery A z wiszącymi, naturalnymi kółeczkami. Żadnych migających, plastikowych światełek, żadnej irytującej, elektronicznej muzyczki wiercącej dziurę w mózgu. Tylko gładkie, drewniane zabawki, w które może niezdarnie uderzać piąstkami. Wygląda w salonie całkowicie dyskretnie, a w dobre dni kupuje mi dokładnie siedem minut na wypicie filiżanki letniej herbaty chai, gapiąc się w ścianę.
Dajesz sobie radę. Twoje instynkty są co prawda pogrzebane pod warstwą skrajnego braku snu, ale wciąż tam są. Przestań nałogowo przewijać fora o śnie niemowląt w poszukiwaniu magicznego lekarstwa, które nie istnieje. Spraw sobie porządny kocyk z organicznej bawełny, otul tego dzieciaka, przekaż go ojcu i włącz telewizor.
Pytania, które zadawałam w próżnię o 4 nad ranem
Ile tak naprawdę potrwa ta faza wrzasków?
Wszyscy mówią, że osiąga punkt kulminacyjny w szóstym tygodniu i poprawia się koło trzeciego miesiąca. U nas zajęło to raczej czternaście tygodni, zanim przestałam z lękiem patrzeć na zachodzące słońce. Książki podają zgrabne przedziały czasowe, ale dzieci tych książek nie czytały. Po prostu przetrwaj kolejny dyżur, jeden po drugim.
Czy to normalne, że nienawidzę dźwięków, które wydaje moje własne dziecko?
Tak. Z biologicznego punktu widzenia, ich płacz ma na celu wywołanie gigantycznej reakcji stresowej w twoim mózgu, żebyś naprawiła to, co jest nie tak. A kiedy nie możesz tego naprawić, ta reakcja stresowa kumuluje się w tobie, zamieniając się w czystą, niczym nieskażoną wściekłość. To po prostu oznacza, że twój mózg funkcjonuje prawidłowo. Wcale nie znaczy, że go nie kochasz.
Czy drogi, organiczny otulacz naprawi mi życie?
Żaden kawałek materiału nie wyleczy kolek. Każdy, kto twierdzi inaczej, kłamie, żeby ci coś sprzedać. To, co daje dobry kocyk z organicznej bawełny, to po prostu usunięcie z równania jednej niewiadomej. Będziesz chociaż wiedzieć, że nie krzyczy z powodu przegrzania lub wysypki po sztucznych materiałach. Chodzi o minimalizowanie strat, a nie cuda.
Dlaczego akurat filmy Johna Watersa?
Dlatego, że nie jesteś teraz w stanie oglądać niczego ciężkiego ani smutnego. Masz ledwie tyle sił emocjonalnych, by złożyć pranie. Potrzebujesz kiczu, potrzebujesz absurdalnych kostiumów i absolutnego braku jakichkolwiek problemów. Kultowy klasyk z lat dziewięćdziesiątych, w którym ludzie tak po prostu zaczynają śpiewać, jest dokładnym przeciwieństwem twojej obecnej rzeczywistości.
Czy powinnam wyeliminować nabiał z diety?
Na miesiąc wyeliminowałam nabiał, soję, kofeinę i radość z życia. Nie zmieniło to kompletnie nic w kwestii jego płaczu, ale sprawiło, że byłam głęboko nieszczęśliwa. Skonsultuj się z lekarzem, zanim zaczniesz się głodzić w nadziei, że to jakaś alergia. Dziewięć na dziesięć razy ich przewód pokarmowy potrzebuje po prostu czasu, żeby dojrzeć.





Udostępnij:
Dlaczego wpisanie w wyszukiwarkę Baby Driver tak zaskakuje rodziców
Cała prawda o wodnych maluchach i bezpiecznym dopajaniu niemowląt