Siedzę na zimnej podłodze z linoleum w mojej pralni, w staniku do karmienia, który nie widział wnętrza pralki od co najmniej trzech dni. Jedną ręką agresywnie odświeżam zakładkę eBay na moim pękniętym iPhonie, a drugą próbuję powstrzymać moją trzytygodniową córkę przed puszczeniem piersi. Jest 2:14 w nocy. Funkcjonuję na około czterdziestu minutach przerywanego snu i całym dzbanku letniej kawy z ekspresu przelewowego, którą Dave, mój nieskończenie cierpliwy mąż, zostawił na blacie, zanim poszedł spać. I właśnie mam zamiar wydać zawstydzającą kwotę pieniędzy na pluszowego nietoperza o imieniu Radar.
Bo wiecie, hormony poporodowe to dziki, halucynogenny narkotyk. Maya urodziła się dosłownie w przeddzień Halloween i gdzieś w najgłębszych, najbardziej pozbawionych snu zakamarkach mojego mózgu uznałam, że po prostu musi mieć zabawkę Beanie Baby z 30 października, żeby upamiętnić jej narodziny. Nie byle jakiego pluszaka. Konkretnego, zabytkowego Beanie Baby firmy Ty z 1995 roku, który dzieli z nią dokładną datę urodzin. Bo gdybym nie zdobyła tego bardzo konkretnego, nostalgicznego milenialnego artefaktu, najwyraźniej poniosłabym porażkę jako matka, która tworzy Kluczowe Wspomnienia. Albo coś w tym stylu.
Uwaga, spoiler: to, czego absolutnie nie powinniście robić, gdy macie noworodka, to sprowadzać do domu zakurzonego, dwudziestopięcioletniego worka pełnego zagrożeń zadławieniem tylko po to, by zrobić urocze zdjęcie na Instagram, którego ostatecznie i tak będziecie zbyt zmęczone, by je opublikować.
Dlaczego wszyscy zbiorowo oszaleliśmy na punkcie plastikowych kulek
Nie wiem, czy pamiętacie, jak bardzo te rzeczy miały nas w garści pod koniec lat dziewięćdziesiątych, ale to było w zasadzie pierwsze krypto. Ludzie traktowali je jak fundusze emerytalne. Istniała ta cała dziwna internetowa subkultura – coś w rodzaju wczesnego boomu na handel w sieci, zanim w ogóle nauczyliśmy się naprawdę korzystać z internetu – gdzie dorośli chomikowali pluszaki w plastikowych osłonkach na metki. W każdym razie, chodzi o to, że kiedy zaczynacie przeglądać listę zabawek Ty z tej konkretnej daty, mocno wpisują się one w estetykę sezonu grozy, co, muszę przyznać, bardzo mi się spodobało.
Macie więc Nietoperza Radara, o którego toczyłam właśnie zaciekłą wojnę licytacyjną z kimś o nicku "BeanieLover77". Jest Miś Duch Shivers, który wygląda, jakby miał na sobie źle dopasowane prześcieradło. Jest Miś Haunt. I jest też po prostu... John. Miś John. Kto nazywa świątecznego, halloweenowego pluszaka John? Szczerze mówiąc, John brzmi jak facet, który rozlicza wam podatki, a nie magiczna pamiątka z okazji urodzin.
Koniec końców wygrałam Radara. Dotarł cztery dni później w bąbelkowej kopercie, która wyraźnie pachniała jak wilgotna piwnica mojej babci w Ohio, i to był dokładnie ten moment, w którym moja malownicza fantazja zaczęła się sypać.
Wizyta u pediatry, która zrujnowała moją estetykę vintage
Zabrałam Mayę na bilans pierwszego miesiąca. Schowałam Nietoperza Radara do torby na pieluchy, ponieważ w głębi duszy jestem głęboko znerwicowaną osobą, która potrzebuje, by lekarze potwierdzali każdy jej życiowy wybór. Wyciągnęłam tego stęchłego małego nietoperza, by pokazać go dr Aris, w pełni oczekując, że będzie zachwycać się wspólną datą urodzin.
Dr Aris to wspaniała, twardo stąpająca po ziemi kobieta, która widziała, jak płaczę z powodu wszystkiego: od odparzeń pieluszkowych po to, że główka Leo wydawała się lekko krzywa, gdy miał cztery miesiące. Spojrzała na Radara, spojrzała na mnie i delikatnie wepchnęła nietoperza z powrotem do mojej torby.
Zawsze myślałam, że SIDS (Nagła Śmierć Łóżeczkowa) to coś abstrakcyjnego i przerażającego, co zdarza się innym ludziom, albo że dotyczy tylko wielkich, puszystych koców, ale ona w zasadzie wyjaśniła mi, że te starodawne zabawki to małe, śmiercionośne pułapki na niemowlęta. Cały urok Beanie Baby polega na tym, że są one wypchane tymi małymi, plastikowymi kuleczkami. Tą "fasolką". A ponieważ te zabawki mają dosłownie dziesiątki lat, szwy ulegają degradacji. Dr Aris powiedziała mi, że gdyby Maya chociaż trochę pożuła słaby szew i by pękł, te granulki wysypałyby się i stałyby się natychmiastowym, poważnym zagrożeniem zadławienia. Nie wspominając już o fakcie, że trzymanie JAKIEJKOLWIEK pluszowej zabawki w łóżeczku z dzieckiem poniżej pierwszego roku życia to ogromne ryzyko uduszenia, o czym chyba trochę wiedziałam, ale wolałam to zignorować dla uroczego motywu.
Przerażające. Po prostu absolutnie piekielny lęk, który natychmiast zalał moje ciało.
Próba wyczyszczenia dwudziestoletniego pluszaka to specjalny rodzaj piekła
Więc Radar został wygnany z łóżeczka. Został ozdobą półki. Ale nawet gdy siedział na półce, popadałam w paranoję z powodu zapachu piwnicy. Czy krył w sobie starożytne roztocza z 1995 roku? Czy mój noworodek wdychał łupież dziecięcego golden retrievera użytkownika BeanieLover77?

Późną nocą wpadłam w przerażającą króliczą norę w Google, szukając informacji o tym, jak czyścić zabytkowe pluszaki bez zniszczenia ich. Zasadniczo musisz unikać pralki jak zarazy, chyba że chcesz eksplozji plastikowych koralików, a zamiast tego powinieneś delikatnie czyścić plamy wilgotną szmatką i ewentualnie wepchnąć zabawkę do woreczka strunowego, a następnie do zamrażarki obok mrożonych gofrów na dwa dni, aby zabić wszelkie mikroskopijne robale, które w niej żyją, jednocześnie modląc się, by szwy wytrzymały zmianę temperatury.
Zastosowałam ten trik z zamrażarką. Za każdym razem, gdy Dave otwierał zamrażarkę po lód do swojej whisky, po prostu gapił się na tego zamrożonego nietoperza w worku i wzdychał.
Wiecie, co nie pachnie jak piwnica i nie wymaga kwarantanny obok mrożonego groszku? Prawdziwa, bezpieczna, nowoczesna bawełna organiczna. Po incydencie z Radarem tak mocno rzuciło mną w przeciwnym kierunku. Dostałam totalnej obsesji na punkcie rzeczy, które są naprawdę bezpieczne i czyste, aby Maya mogła ich faktycznie dotykać, nosić je i w nich spać.
Skończyło się na tym, że kupiłam jej Niemowlęce body bez rękawów z bawełny organicznej od Kianao i, szczerze mówiąc, to jedyna rzecz, w której praktycznie żyła przez pierwsze sześć miesięcy. To w 95% bawełna organiczna, niebarwiona, po prostu niesamowicie miękka. Pamiętam jedno konkretne popołudnie, kiedy przydarzyła jej się apokaliptyczna awaria pieluszki – z tych, co podchodzą aż po plecy i grożą zrujnowaniem fotelika samochodowego – a to body jakimś cudem powstrzymało najgorsze. Po prostu odpięliśmy zakładki na ramionach, zsunięliśmy body w dół (a nie przez głowę, dzięki Bogu!) i wrzuciliśmy do pralki. Po wyjęciu wyglądało jak nowe. Bez plastikowych kulek. Bez roztoczy. Tylko miękki, oddychający materiał, który nie podnosił mojego poporodowego lęku za każdym razem, gdy wkładała go sobie do buzi.
Estetyczne drewniane zabawki a rzeczywistość z niemowlakami
Dave, niech go Bóg błogosławi, próbował pomóc mi przekierować moją obsesję z niebezpiecznych zabawek vintage na zrównoważone, nowoczesne opcje. Kupił Drewniany stojak edukacyjny | Zestaw z tęczą i zwierzątkami.
Słuchajcie, to jest ładne. Naprawdę. To taka estetyczna drewniana konstrukcja w kształcie litery A, z delikatnymi, zawieszonymi zabawkami w kolorach ziemi, w tym z małym słonikiem. Wygląda wspaniale w naszym salonie, całkowicie omijając tę fazę koszmarnych, jaskrawo kolorowych plastikowych gadżetów dla dzieci, przez którą cierpieliśmy z Leo. Jest absolutnie w porządku.
Ale dzieci są dziwne. Leo prawdopodobnie zniszczyłby to w pięć minut, ale Maya po prostu leżała pod nim, od czasu do czasu trącając drewniane kółka, jakby robiła mi przysługę. Jest pięknie wykonany i uwielbiam to, że jest to zrównoważone drewno zamiast toksycznego plastiku, ale mówiąc brutalnie szczerze, był to bardziej sukces w dziedzinie projektowania wnętrz dla mnie i Dave'a, niż oszałamiające centrum rozrywki dla Mayi. Nawet go polubiła. Ale nie przyciągnęło jej uwagi w taki sposób, jak na to liczyłam.
Jeśli szukacie rzeczy, które naprawdę robią różnicę w Waszym codziennym przetrwaniu, sprawdźcie kolekcję organicznych niezbędników dla dzieci Kianao – ponieważ inwestowanie w rzeczy, które Was nie przerażają, to naprawdę dobra strategia.
Faza ząbkowania i tak zmienia wszystko
Gdzieś około szóstego miesiąca życia Mayi wyrznął się jej pierwszy ząb, a wszelkie złudzenia, jakie miałam co do tego, że pozwolę jej grzecznie bawić się Nietoperzem Radarem, całkowicie zniknęły. Zmieniła się w małe, dzikie stworzonko, które chciało gryźć absolutnie wszystko. Wyrwałaby ten plastikowy nos nietoperza prosto z jego małej aksamitnej twarzy.

Zamiast ryzykować wizytę na ostrym dyżurze z powodu połkniętej metki vintage Ty, mocno postawiliśmy na silikon. Silikonowy gryzak Panda z bambusem był w zasadzie przyklejony do jej pięści przez bite trzy miesiące. Ma te niesamowite, zróżnicowane tekstury, o które po prostu agresywnie pocierała swoje opuchnięte dziąsła, podczas gdy ja piłam moją trzecią filiżankę kawy i starałam się nie płakać ze zmęczenia. To silikon spożywczy, całkowicie wolny od BPA i co najważniejsze, nie ma ani jednego szwu, który mógłby pęknąć. Wrzucaliśmy go do lodówki na dziesięć minut, a zimno natychmiast ją uspokajało, kiedy miała całkowite załamanie o 16:00. To naprawdę działa. W przeciwieństwie do mojej próby wskrzeszenia kolekcjonerskiego przedmiotu z lat 90.
Jak na poważnie poradzić sobie z obsesją na punkcie zabawek vintage
Jeśli też jesteście szalenie sentymentalnymi osobami, które nie mogą oprzeć się syreniemu śpiewowi dopasowania nostalgicznej pluszowej zabawki do urodzin swojego dziecka – w porządku. Rozumiem to. Sama taka jestem. Ale musimy podejść do tego mądrze, okej? Ponieważ brak snu będzie cię okłamywał i wmawiał ci, że wkładanie zagrożenia zadławieniem do kołyski jest w porządku.
- Trzymaj je na wysokiej półce poza zasięgiem, dopóki dzieci nie skończą co najmniej trzech lat i przestaną próbować zjadać wszystko w zasięgu wzroku. Pamiętaj też, by wykonać naprawdę agresywny test szarpania wszystkich rąk i nóg, żeby upewnić się, że te starożytne szwy nie lada moment puszczą i nie rozsypią plastikowych kulek po całym twoim dywanie.
- Zaakceptuj fakt, że kultowa kartonowa metka w kształcie serca z plastikową pętelką to w zasadzie malutka broń, która podrapie rogówkę twojego dziecka lub wyląduje w jego gardle, więc musisz ją natychmiast odciąć, nawet jeśli zniszczy to "wartość odsprzedaży", która dosłownie już nie istnieje.
- Przestań próbować prać je w pralce, ponieważ wirowanie je zniszczy. Po prostu używaj wilgotnej szmatki lub tego dziwnego triku z zamrażarką, jeśli masz paranoję na punkcie roztoczy tak jak ja.
Macierzyństwo to i tak już nieustanny, niski poziom szumu przerażenia. Martwisz się o ich sen, ich jedzenie, ich oddychananie. Nie musisz dodawać "eksplozji zabytkowych, plastikowych kulek" do swojej karty bingo.
W każdym razie Radar nadal mieszka na górnej półce regału Mayi. Ma już cztery lata. Czasami wskazuje na niego i pyta, dlaczego ten nietoperz dziwnie pachnie. Odpowiadam jej po prostu, że jest bardzo stary i zmęczony. W sumie, dość znajome uczucie.
Jeśli chcesz otoczyć swoje dziecko rzeczami, przez które nie będziesz spędzać nocy na googlowaniu zagrożeń zadławieniem, kup kolekcję Kianao z certyfikowanej organicznej bawełny GOTS tutaj.
Kłopotliwe pytania o pluszaki vintage i niemowlęta
Czy mój noworodek może spać ze starą zabawką Ty, jeśli mam na niego oko?
O rany, nie. Błagam, nie róbcie tego. Wiem, że pokusa zrobienia tego idealnego zdjęcia podczas snu jest tak silna, ale dr Aris wbiła mi do głowy, że przez pierwszy rok do łóżeczka nie należy wkładać absolutnie niczego miękkiego. Nawet jeśli na nie patrzysz, ryzyko SIDS i uduszenia jest niezwykle realne, a te małe plastikowe kuleczki w środku to koszmar, który tylko czeka, by się wydarzyć. Po prostu połóż zabawkę na półce. Żadne zdjęcie nie jest warte ataku paniki.
Jak czyścić te rzeczy, żeby ich całkowicie nie zniszczyć?
Cokolwiek robisz, nie wrzucaj ich do pralki. Spróbowałam tego z inną zabawką z second-handu i w zasadzie się rozpadła. Musisz punktowo czyścić je wilgotną szmatką z odrobiną łagodnego płynu do prania dla niemowląt. Co do roztoczy i ogólnego zapachu stęchłej piwnicy, na grupach dla mam przysięgają, że pomaga włożenie ich w szczelnym worku do zamrażarki na 48 godzin. Zrobiłam to i wyglądało na to, że pomogło, chociaż Dave myślał, że postradałam zmysły.
Co tak naprawdę się stanie, jeśli pęknie szew, a dziecko zje kuleczkę?
Panika. Dosłownie panika. Te plastikowe granulki mają dokładnie taki rozmiar jak drogi oddechowe dziecka, co czyni je ogromnym zagrożeniem zadławieniem. Jeśli tylko podejrzewasz, że szew jest słaby, natychmiast zabierz zabawkę. Właśnie dlatego praktycznie wyrwałam Radara z rąk Mayi, kiedy zaczęła ząbkować. Trzymajcie się solidnych silikonowych gryzaków, które nie pękną, gdy będą agresywnie żute.
Które z nich mają tak szczerze mówiąc urodziny w wigilię Halloween?
Jeśli wpadacie do tej samej szalonej króliczej nory co ja, jest ich kilka. Nietoperz Radar, Miś Duch Shivers, Miś Haunt, Sowa Hootsey i Miś John. Tak, po prostu John. Nadal nie mogę tego przeboleć. Jest też Październikowy Miś Happy Birthday Bear z początku 2000 roku, ale nie jest tak upiornie uroczy jak nietoperz.
Czy używane pluszaki są bezpieczne dla dzieci z alergiami?
Szczerze mówiąc, to bardzo ryzykowne. Używane zabawki mogą przez dziesięciolecia gromadzić sierść zwierząt, pleśń i roztocza. Kiedy u Leo pojawiały się tajemnicze nawroty egzemy, nasz pediatra zasugerował usunięcie z jego pokoju wszystkich starszych pluszaków, ponieważ nie mogliśmy zagwarantować, na co były narażone w swoim poprzednim życiu. Jeśli wasze dziecko ma wrażliwą skórę lub problemy z układem oddechowym, trzymajcie się świeżych przytulanek z organicznej bawełny, które można naprawdę wyprać w gorącej wodzie.





Udostępnij:
Droga ja z przeszłości, ten kultowy pluszak z lat 90. to pułapka
List z przyszłości: O tym pomyśle na pluszaka z 6 października