Pani z rejestracji medycznej stukała długopisem w podkładkę, przestępując z jednego chodaka Dansko na drugi. Byłam czterdzieści osiem godzin po porodzie, pociłam się w szpitalnej koszuli, która pachniała jodyną, trzymając w ręku dokumenty do aktu urodzenia. Kiedyś to ja byłam pielęgniarką po drugiej stronie tego łóżka, patrząc, jak rodzice głowią się nad pisownią tożsamości swojego dziecka, podczas gdy w myślach obliczałam, ile czasu zostało do mojej przerwy na lunch. Teraz to ja wpatrywałam się w kropkowaną linię, nagle przekonana, że to wysoce oryginalne, starannie dobrane imię, nad którym mój mąż i ja debatowaliśmy przez pół roku, brzmi jak nazwa leku na alergię na receptę.

Presja, by znaleźć imię wystarczająco wyjątkowe, by się wyróżniało, ale nie tak dziwne, by dziecko było przez nie wyśmiewane, potrafi sparaliżować. Wszyscy chcemy, aby nasze dzieci były indywidualistami. Chcemy, żeby miały w sobie coś fajnego i oryginalnego. Ale w mętnym, fluorescencyjnym świetle oddziału położniczego, rzeczywistość uderza ze zdwojoną siłą.

Ciężar nadawania imienia przyszłemu dorosłemu

Posłuchaj, nie nadajesz imienia tylko słodkiemu, pulchnemu ziemniaczkowi, który waży trochę ponad trzy kilo i śpi po osiemnaście godzin na dobę. Wybierasz imię dla przyszłego dorosłego, który pewnego dnia może wnioskować o kredyt hipoteczny albo prowadzić zebranie zarządu. Moja dawna przełożona z oddziału często przypominała o tym rodzicom, kiedy dumnie ogłaszali imię brzmiące jak przypadkowy zlepek sylab. Kiwała tylko powoli głową i pytała, jak to będzie wyglądać w CV.

Kojarzę jak przez mgłę, że czytałam jakieś badania socjologiczne o tym, jak imiona wpływają na ścieżki kariery i uprzedzenia przy zatrudnianiu, choć szczerze mówiąc, kto wie, jak dokładne będą te dane, zanim nasze dzieci wejdą na rynek pracy. Świat zmienia się szybko. Jednak mój lekarz zawsze powtarzał, żeby w dokumentach nadać dziecku oficjalne imię, a w domu nazywać je dowolnym uroczym zdrobnieniem. Tylko po to, by miało jakiś wybór, kiedy w wieku trzydziestu lat uzna, że nie chce, by zwracano się do niego "Iskiereczka".

A dodanie przypadkowego „y” lub „x” do tradycyjnego imienia nie sprawi, że twoje dziecko będzie wyjątkowe. To jedynie gwarancja, że przez następne osiemdziesiąt lat będzie literować swoje imię na głos pracownikom obsługi klienta.

Wysłuchiwanie opinii innych to jak szpitalny triaż

Zarządzanie reakcjami rodziny na twoją listę imion wymaga dokładnie takiego samego dystansu emocjonalnego, jak przeprowadzanie triażu na dziecięcym SOR-ze podczas zimowej fali grypy. Musisz kategoryzować skargi, ignorować szum i skupić się na priorytetach.

Fielding opinions is like hospital triage — The absolute exhaustion of finding truly unique baby names

Nie organizuj plebiscytu na imię dla dziecka. Trzymaj swoje typy w tajemnicy, chyba że chcesz usłyszeć o wszystkich okropnych osobach, które twoi przyjaciele znali na studiach. Mówisz najlepszej przyjaciółce, że podoba ci się imię River, a ona nagle dostaje gęsiej skórki, bo chłopak o imieniu River ukradł jej mikrofalówkę na drugim roku. Mówisz teściowej, a ona patrzy na ciebie, jakbyś właśnie zasugerowała nazwanie dziecka od sprzętu kuchennego. „Dziecko drogie, cóż to w ogóle za imię?” – zapyta, kręcąc głową. Oszczędź sobie bólu głowy i po prostu poczekaj, aż atrament na akcie urodzenia wyschnie. Ludzie są znacznie mniej skłonni do krytykowania imienia, gdy jest ono już przypisane do żyjącego i oddychającego niemowlęcia, które mają przed oczami.

Testowanie w prawdziwym świecie

Zanim ostatecznie się zdecydujesz, musisz przeprowadzić „test kawiarni”. Podaj wybrane imię bariście, zobacz, jak zapisze je na kubku, i posłuchaj, jak brzmi, gdy wykrzykuje je przez zatłoczoną salę pełną mocno nakręconych kofeiną ludzi. Jeśli wzdrygasz się na sam dźwięk wykrzykującego je obcego, wykreśl to imię z listy.

Testing it in the real world — The absolute exhaustion of finding truly unique baby names

Musisz także sprawdzić inicjały. W swojej karierze widziałam tysiące takich przeoczeń. Rodzice tak bardzo zatracają się w płynnym brzmieniu pierwszego i drugiego imienia, że nie zdają sobie sprawy, iż inicjały układają się w coś wybitnie niefortunnego, dopóki babcia nie kupi dziecku sweterka z monogramem. Sprawdź inicjały, sprawdź, jak będzie wyglądał format adresu e-mail, a następnie odłóż ten temat na cały tydzień.

Oczywiście, wybór rzadkiego imienia oznacza, że godzisz się na to, iż nigdy nie znajdziesz go na tanim breloczku w sklepiku z pamiątkami w wesołym miasteczku. Wszystko będziesz zamawiać na specjalne zamówienie. Wchodząc na tę unikalną ścieżkę, w zasadzie akceptujesz fakt, że będziesz kupować spersonalizowane, haftowane rzeczy, albo w ogóle zrezygnujesz z metek z imieniem.

Szczerze mówiąc, w pierwszych dniach i tak nie znają jeszcze swojego imienia. Reagują tylko na osobę, która trzyma jedzenie lub coś ciekawego, na co można popatrzeć. My poświęciliśmy miesiące na wybór imienia, a nasze dziecko przez pierwszą połowę swojego życia całkowicie je ignorowało. Było znacznie bardziej zainteresowane wpatrywaniem się w Tęczowy Drewniany Stojak Edukacyjny, który postawiliśmy w salonie. Prawdę mówiąc, to jedna z niewielu dziecięcych rzeczy, która naprawdę mi się spodobała. To po prostu drewniana konstrukcja w kształcie litery A, z której zwisają zabawki ze zwierzątkami w neutralnych kolorach. Żadnych oślepiających plastikowych barw, żadnej mechanicznej muzyczki, która sprawia, że masz ochotę wyrzucić zabawkę przez okno. Stojak przetrwał próby agresywnego demontażu przez mojego malucha, co dobrze świadczy o jakości jego wykonania. O wiele bardziej zależało mu na tym drewnianym słoniku niż na jakimkolwiek unikalnym imieniu, które mu nadaliśmy.

Rzeczywistość żałowania wyboru imienia

Żal po wyborze imienia to w zasadzie współczesny rytuał przejścia dla rodziców. Widzisz, jak celebryci zmieniają imiona swoich dzieci kilka miesięcy po narodzinach, i to ma sens. Spotykasz tego malutkiego nieznajomego i czasami wybrane przez ciebie imię po prostu nie pasuje do jego twarzy. Dziecko rodzi się, wyglądając jak zrzędliwy staruszek, a to lekkie, zwiewne imię, które wybrałaś, wydaje się nagle po prostu śmieszne.

Jeśli popadasz w obłęd z powodu wyboru imienia dla dziecka, pamiętaj tylko, że przez pierwszych kilka miesięcy noworodki to w dużej mierze bezkształtne kuleczki pełne potrzeb. Osobowość pojawia się później, a dziecko w końcu dorasta do swojego imienia. Albo w liceum zdecyduje, że chce używać drugiego imienia. Nie możesz kontrolować wszystkiego.

Podczas gdy ty masz obsesję na punkcie tego, czy imię nie jest zbyt popularne, twoje dziecko skupia się na ząbkowaniu. Ząbkowanie to straszny etap, który sprawi, że zapomnisz własnego imienia, nie mówiąc już o jego. Bardzo polegaliśmy na Silikonowym Gryzaku Wiewiórka, kiedy moje dziecko zmieniało się w dziką bestię z powodu bólu dziąseł. To po prostu silikonowy pierścień z wiewiórką. Działa rewelacyjnie. Możesz wrzucić go do zmywarki, wyparzyć, gdy upadnie na podłogę w przychodni, i nie gromadzi w sobie pleśni, tak jak niektóre puste w środku gumowe gryzaki. Jest w 100% funkcjonalny, a to wszystko, na czym ci zależy o 3 nad ranem.

Mieliśmy również Bambusowy Kocyk Dziecięcy w Kolorowe Dinozaury, ułatwiający przejście w drzemkę. Mieszanka bambusa jest naprawdę bardzo miękka i świetnie utrzymuje stabilną temperaturę, dzięki czemu dzieci nie budzą się spocone. Szczerze mówiąc, jest nieco za duży, by wygodnie wcisnąć go do mojej przeładowanej torby z pieluchami, kiedy jesteśmy spóźnieni, więc zazwyczaj zostaje w domu na podłodze, ale naprawdę doskonale znosi pranie.

Szczerze mówiąc, popularne znaczy po prostu lubiane. Unikanie imienia tylko dlatego, że przebiło się do pierwszej setki, to strata energii. Nazwij swoje dziecko tak, byś nie miała nic przeciwko powtarzaniu tego imienia sześć tysięcy razy dziennie – bo dokładnie to będziesz robić.

Odkryj naszą kolekcję ekologicznych niezbędników dla dzieci i akcesoriów do ząbkowania, aby znaleźć rzeczy, na których twojemu dziecku będzie naprawdę zależeć, niezależnie od tego, jak je nazwałaś.

Pytania, które prawdopodobnie sobie zadajesz

Czy na akcie urodzenia muszę użyć formalnego imienia?
Technicznie rzecz biorąc nie, w tym dokumencie prawnym możesz wpisać cokolwiek zechcesz. Ale wpisanie formalnej wersji daje mu możliwość korzystania z niej w późniejszym życiu. Moja kuzynka wpisała do aktu urodzenia bardzo urocze, nieformalne zdrobnienie, a teraz jej syn jest prawnikiem i musi tłumaczyć sędziom swoje imię. Wpiszcie na papierze długą wersję.

Ile mam czasu na zmianę imienia dziecka, jeśli naprawdę go nienawidzę?
Szpital zazwyczaj daje ci małe okienko czasowe, zanim złożą dokumenty – czasami to zaledwie kilka dni. Po oficjalnym zgłoszeniu w urzędzie, zmiana staje się procesem prawnym, który wiąże się z opłatami i wypełnianiem sądowych formularzy. Jest to irytujące, ale ludzie to robią. Jeśli naprawdę go nienawidzisz, zmień je, zanim dziecko nauczy się je literować.

A co, jeśli moja teściowa odmawia używania naszego unikalnego imienia?
Często to widzę. Dziadkowie czasami urządzają cichy bunt, używając zdrobnienia lub drugiego imienia. Musisz po prostu stawiać granice. Poprawiaj ich krótko, bez zbędnych emocji. W końcu to oni będą wyglądać absurdalnie, wołając na malucha imieniem, którego absolutnie nikt inny nie używa.

Czy unikalne imię naprawdę wpłynie na przyszłość mojego dziecka?
Być może. Trudno powiedzieć. Ludzie noszą w sobie wiele nieświadomych uprzedzeń wobec imion, które brzmią dla nich obco. Jednak kultura się zmienia, a dzisiejsze klasy są pełne imion, które trzydzieści lat temu uznano by za szalenie wyjątkowe. O ile imię nie jest całkowicie niemożliwe do wymówienia, z pewnością poradzi sobie świetnie.

Czy powinniśmy unikać imienia tylko dlatego, że znajduje się w pierwszej 10?
Tylko w przypadku, gdy wizja twojego dziecka będącego w przedszkolu „Antosiem M.” lub „Zuzią S.” głęboko ci przeszkadza. Popularne imiona są popularne, ponieważ dobrze brzmią. Nie odrzucaj imienia, które naprawdę kochasz, tylko po to, by udowodnić całemu światu, jak bardzo jesteś kreatywna.