Moja teściowa powiedziała mi, że muszę fizycznie pomaszerować do biura obsługi klienta, pokazać im moją aplikację ciążową i uprzejmie zażądać mojej paczki powitalnej. Moja najlepsza przyjaciółka zaklinała się, że to wszystko to tylko internetowy mit, bo w jej lokalnym sklepie przez dziewięć miesięcy z rzędu nie było ich na stanie. Z kolei jakaś przypadkowa kobieta na zajęciach jogi dla ciężarnych pochyliła się i szepnęła mi, że trzeba zhakować aplikację sklepu, kupując smoczki za równe dziesięć dolarów we wtorek, żeby przysłali ci paczkę pocztą.

Widziałam tysiące takich zdezorientowanych, spanikowanych świeżo upieczonych mam, próbujących rozgryźć, które z tych rad są prawdziwe. Stanie w alejce dziecięcej wielkiego supermarketu i próba stworzenia listy wyprawkowej przypomina wejście na ostry dyżur podczas pełni księżyca. Wszyscy płaczą, nic nie ma sensu, a ty masz ochotę po prostu błagać, żeby ktoś dał ci kilka darmowych próbek.

Posłuchajcie, założenie listy prezentów dla dziecka nie powinno wymagać mapy taktycznej, ale zasady w sklepach zmieniają się szybciej niż harmonogram snu noworodka. Niedawno całkowicie przebudowali sposób, w jaki działa cała ta sytuacja z darmowymi wyprawkami, więc jeśli liczysz, że po prostu wejdziesz i weźmiesz jedną z półki, mocno się wkurzysz.

Nowe zasady gry

Dni, kiedy mogłaś dokuśtykać do punktu zwrotów i poprosić o swoje darmowe rzeczy, w większości dobiegły końca. Jakiś czas temu przenieśli cały system do internetu, by zmusić ludzi do korzystania ze swojej aplikacji. Jest to nieco irytujące, ale ostatecznie oszczędza ci wycieczki do sklepu, kiedy jesteś w dziewiątym miesiącu ciąży, a twoje kostki są wielkości grejpfrutów.

Oto co musisz teraz zrobić, aby dostać tę paczkę.

  • Zapisz się do programu lojalnościowego sklepu. Potrzebujesz konta Target Circle. Jest darmowe, ale uprzedzam, będą ci wysyłać sporo maili.
  • Stwórz właściwą listę. Wpisz planowany termin porodu i dodaj do swojej listy wyprawkowej co najmniej dziesięć różnych produktów.
  • Wydaj trochę pieniędzy. Ty lub ktoś inny musi kupić rzeczy za co najmniej dziesięć dolarów z tej konkretnej listy.
  • Poczekaj na cyfrowy kupon. Daj im dzień lub dwa, a w twojej aplikacji magicznie pojawi się bonus, który pozwoli ci dodać zestaw do koszyka.

A teraz pozwólcie mi przez chwilę ponarzekać na kwestię wysyłki, bo to mnie dosłownie doprowadza do szału. Nazywają to darmowym zestawem powitalnym, co technicznie rzecz biorąc jest prawdą. Ale jeśli spróbujesz zamówić sam zestaw przez internet, doliczą ci około sześciu dolarów za dostawę.

Płacenie sześciu dolarów za przesyłkę torby darmowych próbek jest z gruntu obraźliwe dla mojego poczucia przyzwoitości. To jak pułapka. Siedzisz przed ekranem, pełna hormonów i zmęczona, zastanawiając się, czy trzy próbki pieluch i maleńka buteleczka płynu do mycia są warte tyle, co wypasiona kawa na mieście.

Cały trik polega na tym, by poczekać, aż i tak będziesz musiała kupić coś do domu. Jeśli dodasz zestaw do zwykłego zamówienia online o wartości co najmniej trzydziestu pięciu dolarów, wszystko wyślą za darmo. Po prostu kup ręczniki papierowe i płyn do prania, wrzuć paczkę powitalną do koszyka i oszczędź sobie uszczerbku na zdrowiu psychicznym wynikającego z płacenia za dostawę darmowej rzeczy.

Bierzemy darmoszki pod lupę

Twierdzą, że wartość paczki wynosi około stu dolarów. Brzmi to trochę jak naciąganie, ale to zdecydowanie jeden z lepszych gratisów, jakie można teraz dostać. Dokładna zawartość zmienia się w zależności od tego, jakie nadwyżki magazynowe mają w danym tygodniu, ale jest kilka stałych elementów, na które zazwyczaj można liczyć.

Dissecting the freebies — The truth about claiming the Target baby registry welcome kit

Próbki butelek to prawdopodobnie najbardziej przydatna rzecz w tej paczce. Zwykle dostajesz dwie lub trzy różne marki, takie jak Dr. Brown's czy Avent. Mój pediatra powiedział mi na samym początku, że upodobania dzieci to wielka niewiadoma, a wydanie pięćdziesięciu dolców na pasujący zestaw butelek premium, zanim dowiesz się, czy twoje dziecko w ogóle zaakceptuje kształt smoczka, to błąd nowicjusza. Możliwość przetestowania kilku różnych rodzajów podczas tych pierwszych, jakby we mgle, tygodni, to naprawdę duża pomoc.

Kolejna rzecz to próbki pieluch i chusteczek. Zwykle jest to mieszanka Pampersów, Honest Company czy WaterWipes. Skóra noworodka to jedna wielka zagadka. W szkole pielęgniarskiej uczyłam się, że bariera ochronna skóry niemowląt jest niesamowicie słaba, ale zobaczenie na własnym dziecku wściekle czerwonej wysypki od perfumowanej chusteczki to zupełnie inny poziom stresu. Mój pediatra zasugerował, by na początku trzymać się wyłącznie bezzapachowych produktów. Przetestowanie kilku różnych marek pieluch jest też o tyle mądre, że złe dopasowanie wokół ud to główny powód, dla którego kończysz walcząc z epicką awarią z kupą podczas rodzinnego obiadu.

Próbka balsamu na rozstępy wylądowała prosto w koszu, bo genetyka to genetyka i maleńka saszetka z masłem kakaowym nie zmieni mojego DNA.

Zazwyczaj dorzucają też smoczek. W wypisie ze szpitala przeczytasz, że smoczki mogą pomóc zmniejszyć ryzyko SIDS, choć szczerze mówiąc, próba utrzymania go w buzi śpiącego niemowlaka to syzyfowa praca. Mimo to, fajnie mieć zapasowy pod ręką, kiedy płacz osiąga apogeum akurat w porze kolacji.

Gdzie wielkie supermarkety dają plamę

Słuchajcie, Target jest super do kupowania rzeczy na skalę przemysłową. Potrzebujesz plastikowego kosza na pieluchy, który zatrzymuje zapachy, albo wielkiego kartonu uniwersalnych myjek – to jest idealne miejsce. Ale jeśli chodzi o rzeczy, które trafiają bezpośrednio do buzi mojego dziecka albo cały dzień opierają się o jego twarz, zaczęłam szukać gdzie indziej.

Where the big box store falls short — The truth about claiming the Target baby registry welcome kit

Kiedy mój maluch zaczął ząbkować, zmienił się w prawdziwego gremlina. Nic nie działało. Sklepowe plastikowe kółka wypełnione wodą nagrzewały się zbyt szybko, a on nienawidził ich tekstury. W końcu kupiłam ręcznie robiony drewniano-silikonowy gryzak od Kianao i to była jedyna rzecz, która powstrzymała ataki płaczu o 3 nad ranem. Drewno bukowe jest naturalnie antybakteryjne, co bardzo uszczęśliwia mój zmęczony pielęgniarski mózg, a silikonowe koraliki dawały mu odpowiedni opór, by faktycznie ukoić jego dziąsła. Teraz to właściwie jedyny gryzak, który noszę w torbie. To bez dwóch zdań moja ulubiona rzecz, jaką kupiliśmy w tamtym pierwszym roku.

Mam też ich stojak edukacyjny Wild Western. Jest okej. Wygląda obłędnie w kącie salonu i nie katuje moich uszu muzyką elektroniczną, co jest ogromnym plusem. Szydełkowy konik i drewniany bizon są urocze. Ale szczerze, przez kilka pierwszych miesięcy niemowlęta potrafią być równie zahipnotyzowane wiatrakiem sufitowym. To piękny sprzęt, ale nie stresuj się, jeśli czasem musisz po prostu położyć je na kocu na podłodze.

Jeśli szukasz złotego środka, silikonowy gryzak Krówka to solidny wybór. Zrobiono go z jednego, litego kawałka silikonu, więc nie ma dziwnych zakamarków, w których mogłaby rosnąć pleśń. Możesz po prostu wrzucić go do zmywarki, kiedy pokryje się psią sierścią i paprochami z podłogi.

Jeśli już budujecie swoje listy wyprawkowe i chcecie całkowicie omijać alejki z plastikiem, możecie przejrzeć kilka sensownych opcji w naszej kolekcji zabawek do ząbkowania.

Wyciśnij kody rabatowe jak cytrynę

Ludzie tak bardzo skupiają się na darmowej paczce powitalnej, że zapominają o prawdziwym, finansowym powodzie zakładania listy w dużym sklepie. Jakieś osiem tygodni przed terminem porodu przysyłają zniżkę w wysokości piętnastu procent na dokończenie kompletowania wyprawki.

A oto część, którą większość z nas przegapia. Możesz użyć tego kuponu dwukrotnie. Raz online i raz w sklepie stacjonarnym. Do tego łączy się to ze zniżką na ich sklepową kartę kredytową. Więc jeśli wstrzymasz się z zakupem drogiego fotelika samochodowego lub wózka do momentu, aż ten kupon wpadnie ci na konto, możesz zaoszczędzić naprawdę sporą kwotę.

Mają też opcję listy uniwersalnej. Nie musisz się ograniczać tylko do tego, co stoi na ich półkach. Możesz dodać drewniane gryzaki czy organiczne bawełniane kocyki od mniejszych, zrównoważonych marek prosto do tej samej listy. Dzięki temu wszystkie linki są w jednym miejscu, więc wasze ciocie nie pogubią się, próbując przeklikać się przez pięć różnych stron internetowych.

Kolejna ważna kwestia to zwroty. Dzieci wyrastają z rozmiarów noworodkowych w jakieś dwanaście sekund. Czasem w ogóle omijają pieluchy w rozmiarze jeden. Jeśli kupujesz rzeczy z własnej listy, dają ci cały rok na zwrot nieotwartych produktów. Przytargałam z powrotem do sklepu dwa wielkie, nierozpakowane kartony pieluch, kiedy moje dziecko zaliczyło skok rozwojowy, i przyjęli je bez najmniejszego problemu.

Moja ciotka spojrzała kiedyś na mój gigantyczny arkusz kalkulacyjny ze sprzętem dla dziecka, zaśmiała się i powiedziała: kochanie, potrzebujesz tylko miejsca, gdzie będą mogły spać i czegoś do łapania kupy. W dużej mierze miała rację. Nie komplikujmy tego za bardzo.

Posłuchajcie, po prostu stwórzcie tę listę, kupcie cokolwiek za te wasze dziesięć dolarów i poczekajcie na cyfrowy kupon, zanim stracicie zmysły porównując podgrzewacze do chusteczek.

Zanim wpadniecie w kolejną nocną spiralę czytania recenzji produktów, po prostu zróbcie podstawową listę. Dodajcie rzeczy, o których wiecie, że będą potrzebne, zgarnijcie gratisy i spróbujcie się trochę przespać. Zawsze możecie zerknąć na niezbędne akcesoria ekologiczne dla niemowląt później, kiedy znowu dopadnie was ciążowa bezsenność.

Nocne rozkminy na temat wyprawki powitalnej

Czy serio muszę teraz coś kupić, żeby dostać tę paczkę?

Niestety tak. Wprowadzili wymóg wydania co najmniej dziesięciu dolarów z listy, zanim bonus się odblokuje. Możesz kupić to sama albo poczekać, aż ktoś kupi ci prezent, ale dni tworzenia pustej listy tylko po to, by zgarnąć darmową paczkę, minęły bezpowrotnie.

Czy rzeczy w środku są faktycznie warte sto dolarów?

Jeśli podsumujesz dokładną wartość detaliczną każdego kuponu, którego i tak nigdy nie użyjesz, i każdej pojedynczej chusteczki – to pewnie tak. W praktyce: niekoniecznie. Ale same próbki butelek są tego warte. Posiadanie pod ręką dwóch różnych marek do przetestowania, kiedy o 4 nad ranem twoje dziecko stwierdzi, że nienawidzi pić, jest niesamowicie przydatne.

Czy mogę po prostu wejść do sklepu i poprosić o to przy punkcie obsługi?

Szczerze mówiąc, to zależy od nastroju nastolatka pracującego w dziale zwrotów, ale oficjalnie – nie. Chcą, żebyś użyła aplikacji i odebrała to jako bonus cyfrowy. W niektórych sklepach mogą wcisnąć ci jakąś starą paczkę, która im zalega, jeśli się rozpłaczesz, ale radzę na to nie liczyć.

A co, jeśli aplikacja pokazuje, że zestawu nie ma na stanie?

Po prostu poczekaj tydzień. Ciągle to uzupełniają. Nie płać handlarzom na eBayu za torbę z darmowymi próbkami. Po prostu zostaw ją na swoim wirtualnym koncie i sprawdź przy okazji następnych zakupów spożywczych przez internet.

Czy mogę zwrócić rzeczy z listy prezentów, jeśli zgubię paragon?

Zazwyczaj tak, pod warunkiem, że przedmiot ten faktycznie widniał na waszej liście. Mogą zeskanować kod kreskowy z waszej aplikacji i tak to przetworzyć. Właśnie dlatego radzę ludziom, żeby dodawali do listy dosłownie każdą paczkę pieluch, nawet jeśli planują kupić ją osobiście.