Powrót ze szpitala do domu to najdłuższe trzydzieści minut w twoim życiu. Każda dziura w drodze wydaje się osobistym zagrożeniem. Kiedy przekraczasz próg domu, dociera do ciebie rzeczywistość. Pierwszego dnia po powrocie teściowa kazała mi owinąć synka w gruby, wełniany koc, bo inaczej się przeziębi. Moja doula napisała mi SMS-a, żebym trzymała go tylko w samej pieluszce, by budować więź przez kontakt skóra do skóry. A przypadkowa kobieta w windzie właśnie poinformowała mnie, że jeśli będę go za dużo nosić, to go na zawsze rozpuszczę. Trzy różne wytyczne w ciągu dwudziestu czterech godzin. Siedzisz i patrzysz na tego małego człowieka, myśląc: skarbie, to moje dziecko, jak mam utrzymać je przy życiu i nie zwariować.
Spędziłam pięć lat na dziecięcym SOR-ze. Widziałam tysiące takich świeżutkich, kruchych noworodków, za którymi podążali przerażeni rodzice. Mogłoby się wydawać, że mam to wszystko opanowane, ale wpatrywanie się w ciemności we własne dziecko to zupełnie inne doświadczenie. Gapiłam się w nianię elektroniczną, szepcząc "moje maleństwo, moje maleństwo" niczym cichą mantrę, tylko po to, żeby nie zasnąć podczas karmienia o trzeciej nad ranem.
Zasady dotyczące snu, które spędzają mi sen z powiek
Posłuchaj, wytyczne dotyczące snu niemowląt zmieniają się tak często, że praktycznie potrzebujesz subskrypcji czasopisma medycznego, żeby być na bieżąco. Mój lekarz powiedział, że zasady zmieniły się ponownie, odkąd byłam w szkole pielęgniarskiej. W latach dziewięćdziesiątych rodzice wyczyniali różne akrobacje z pozycjonerami snu i zrolowanymi kocami, żeby utrzymać dzieci w odpowiedniej pozycji. Teraz zasada brzmi: tylko płasko na plecach, na twardym materacu, z absolutnie pustym łóżeczkiem. Żadnych ochraniaczy, pluszaków czy luźnych kocyków.
Twierdzą, że ta sterylna konfiguracja zmniejsza ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej o prawie połowę, chociaż dokładny mechanizm wciąż wydaje się nieco opierać na domysłach. Podobno ma to coś wspólnego z ochroną dróg oddechowych i zapobieganiem ponownemu wdychaniu własnego dwutlenku węgla. Kładziesz więc dziecko w tym pustym pudle i wpatrujesz się w jego klatkę piersiową, żeby upewnić się, że unosi się i opada. Przez pierwsze sześć miesięcy spaliśmy w jednym pokoju, co oznaczało, że budziłam się za każdym razem, gdy stęknął, westchnął lub trawił mleko. Było to nieco uciążliwe dla mojego zdrowia psychicznego, ale lekarz stwierdził, że obniża to ryzyko, więc po prostu pijesz więcej kawy i jakoś dajesz radę.
Kikut pępowiny dodaje miłego akcentu do całej tej estetyki. Kiedyś smarowaliśmy go gencjaną albo zalewaliśmy spirytusem, jakbyśmy sterylizowali sprzęt chirurgiczny. Teraz mój lekarz mówi, żeby po prostu zostawić go w spokoju na sucho i poczekać, aż sam odpadnie po kilku tygodniach. Wygląda jak kawałek spalonej, suszonej wołowiny przyczepionej do twojego dziecka. Jest to bardzo nieatrakcyjne, ale po prostu wywijasz pieluszkę, żeby zapewnić mu dopływ powietrza, i starasz się na niego nie patrzeć podczas przewijania.
Ubranka, które nie pogarszają wysypki
Kwestia ubrań to kolejna warstwa niepotrzebnego stresu. Kiedy mój syn miał cztery tygodnie, na jego klatce piersiowej pojawiła się zaogniona, czerwona egzema. Założyłam, że to wina mojego proszku do prania albo czegoś, co zjadłam, a co przeszło do mojego mleka. Skóra noworodka jest wysoce przepuszczalna, co jest tylko klinicznym określeniem na to, że chłonie wszystko i reaguje na wszystko w swoim otoczeniu.
Okazało się, że to wina taniego, syntetycznego materiału, który ktoś kupił w internecie na moje baby shower. Przebrałam go w body niemowlęce z bawełny organicznej od Kianao. Jest w porządku. A właściwie, jest więcej niż w porządku. To praktycznie jedyna rzecz, którą nosił przez trzy bite miesiące. Ma pięć procent elastanu, co oznacza, że można je naciągnąć przez te ich wielkie noworodkowe główki bez krzyku, jakby działo im się coś złego. Nie ma też drapiących metek, które trzeba wycinać nożyczkami do paznokci. Niefarbowana bawełna zdawała się złagodzić jego wysypkę w kilka dni. Może nie wygląda to zbyt ekstrawagancko, ale kiedy masz do czynienia z wściekle czerwoną skórą, nudne i przewidywalne to dokładnie to, czego chcesz.
Godzina 17:00 to osobisty atak
Posłuchajcie, nikt nie przygotuje was odpowiednio na "godzinę duchów". Między 17:00 a 23:00 niemowlęta po prostu grupowo tracą zmysły. Zaczyna się to około drugiego lub trzeciego tygodnia i osiąga szczyt w szóstym tygodniu. Kiedyś to ja co wieczór odbierałam w szpitalnej przychodni telefony od zapłakanych matek, a potem sama stałam się jedną z nich. Mój mąż wchodził po pracy do domu i po prostu zabierał wrzeszczącego "ziemniaczka" z moich rąk, podczas gdy ja szłam w ciszy pogapić się na ścianę w kuchni.

Lulasz je na korytarzu. Wychodzisz z nimi na zewnątrz w ciemności. Włączasz wentylator w łazience i siadasz na zimnej posadzce. Stoisz w ciemnym pokoju, kołysząc się jak zombie, podczas gdy twój obiad stygnie na blacie. Mój lekarz nazwał to "normalnym marudzeniem rozwojowym", co jest najbardziej bezużytecznym terminem medycznym, jaki w życiu słyszałam. To przypomina lokalną klęskę żywiołową, która każdego wieczoru rozgrywa się w twoim salonie.
Niektórzy mówią, że to przebodźcowanie po całym dniu, inni obwiniają niedojrzały układ pokarmowy, ale ja jestem niemal pewna, że one po prostu nienawidzą przejścia z dnia w noc. Ciasne otulanie pomaga powstrzymać wierzganie, dopóki nie skończą dwóch miesięcy i nie spróbują się obrócić – wtedy musisz całkowicie zrezygnować z owijania.
Drewniane zabawki i estetyczne kłamstwa
Ludzie kupują na podłogę mnóstwo niepotrzebnych, plastikowych śmieci. Drewniany stojak edukacyjny jest w porządku. Dobrze wygląda w moim salonie, co jest głównym powodem, dla którego toleruję, że zajmuje miejsce. Naturalne drewno i stonowane kolory rzekomo świetnie wpływają na śledzenie wzrokiem, nie przytłaczając jednocześnie układu nerwowego dziecka.
Mój syn gapił się na małego, wiszącego słonika przez około cztery minuty dziennie, po czym domagał się, żeby znów wziąć go na ręce. Jeśli chcesz czegoś, co nie gra elektronicznej muzyki i nie błyska stroboskopem na twoje dziecko, kiedy próbujesz wypić poranną herbatę, sprawdza się to wystarczająco dobrze. Znajdziesz więcej spokojnych zabawek w naszych kolekcjach drewnianych zabawek, jeśli masz już dość patrzenia na neonowy plastik.
Masło orzechowe i układ odpornościowy
Od porad dotyczących alergii pokarmowych może zakręcić się w głowie. Kiedyś mówiliśmy rodzicom, żeby unikali orzeszków ziemnych i jajek, dopóki dziecko nie pójdzie praktycznie do przedszkola. Teraz mój lekarz mówi mi coś zupełnie odwrotnego. Najwyraźniej spowodowaliśmy alergie pokarmowe u całego pokolenia, czekając zbyt długo z wprowadzaniem nowości. Zalecono mi podanie masła orzechowego i jajek około szóstego miesiąca życia, razem ze zwykłym purée z groszku.
Uważa się, że wczesne wprowadzanie alergenów uczy układ odpornościowy, by nie wpadał w panikę. Podawanie masła orzechowego malutkiemu niemowlęciu przypomina okropną grę losową. Po prostu rozsmarowujesz odrobinę na łyżeczce, karmisz je i siedzisz, wpatrując się w jego twarz, czekając, aż pojawi się pokrzywka. Podaj im to masło orzechowe i po prostu miej nadzieję na najlepsze. W większości przypadków ostatecznie i tak wyplują je z powrotem na brodę.
Mit o gorączce przy ząbkowaniu
W końcu przestają płakać z powodu zachodu słońca, a zaczynają płakać z powodu zębów. Moja przyjaciółka miała dziecko, nazwijmy go małym M, któremu wyrzynały się cztery zęby na raz i miał stan podgorączkowy przez tydzień. Jego rodzice nie spali przez sześć dni. Mój lekarz twierdzi, że ząbkowanie nie powoduje gorączki powyżej 38 stopni Celsjusza, ale każdy znajomy rodzic nie zgadza się z tą literaturą medyczną.

Mój syn po prostu ślinił dziesięć śliniaków dziennie i żuł krawędź stolika kawowego. Gryzak Panda jest całkiem przyzwoity na ten etap. Jest wykonany z silikonu spożywczego i możesz wrzucić go do lodówki, żeby go schłodzić. Zimno wydaje się trochę znieczulać dziąsła, choć szczerze mówiąc, przez połowę czasu i tak rzucał go na podłogę, żeby pies mógł go zbadać. Łatwo się go myje, co na tym etapie jest dla mnie jedyną funkcją, która faktycznie ma znaczenie.
Szpitalna logika w twoim salonie
Bądźmy szczerzy, wychowywanie niemowlęcia to w zasadzie szpitalny SOR. Ustalasz, kto krwawi, sprawdzasz, kto nie oddycha, i ignorujesz faceta narzekającego na krzesła w poczekalni. Z dzieckiem jest tak: sprawdzasz mu temperaturę, karmisz je, upewniasz się, że ma czystą pieluchę, a całą resztę detali spychasz na dalszy plan.
Ludzie będą ci wmawiać, że zbyt częste noszenie dziecka psuje je albo tworzy złe nawyki. Eksperci zgodnie twierdzą, że nie da się rozpieścić noworodka, ale nawet gdyby się dało, to nie ma żadnego znaczenia. Mój lekarz powiedział, że dzieci po prostu potrzebują bezpiecznych, stabilnych relacji z ludźmi, którzy są obecni przez większość czasu. Nie musisz być idealna. Musisz po prostu być, z lekką dawką kofeiny i w gotowości, by złapać ulewające się mleko, zanim zniszczy ci koszulę.
Jeśli chcesz, by twoje dziecko było ubrane w coś, co nie powoduje reakcji chemicznej na jego skórze, sięgnij po body z bawełny organicznej, zanim kupisz kolejne sztuczne ubranka z sieciówki, których będziesz później żałować.
Nieproszone odpowiedzi na twoje nocne, paniczne wyszukiwania
Kiedy to wrzeszczenie o zachodzie słońca wreszcie się skończy?
Zazwyczaj około trzeciego lub czwartego miesiąca, chociaż kiedy przez to przechodzisz, wydaje się, że to potrwa dekadę. Pewnego tygodnia po prostu się budzą i postanawiają przestać wrzeszczeć na ściany. Nawet nie zauważysz, że to ustało, dopóki kilka dni później nie uświadomisz sobie, że naprawdę zjadłaś ciepły obiad.
Czy naprawdę muszę zrezygnować z otulania po dwóch miesiącach?
Tak, musisz. Kiedy potrafią już się przekręcać, otulacz staje się pułapką, z której nie mogą uciec, jeśli wylądują na brzuchu. Moje dziecko nienawidziło przejścia na śpiworek do spania, ale wolałam zarwać kilka nocy, niż żyć w panice, co by się mogło stać.
Dlaczego pępowina mojego dziecka tak pachnie?
Ponieważ to dosłownie gnijąca tkanka przyczepiona do brzucha. To obrzydliwe. Dopóki skóra wokół nasady nie jest czerwona i nie sączy się z niej ropa, to po prostu przechodzi swój normalny, wstrętny proces. Po prostu utrzymuj to w suchości i poczekaj, aż wpadnie do pajacyka.
Czy rozpuszczę je, jeśli będę trzymać je na rękach podczas drzemek?
Nie. Właśnie opuściły ciepłą macicę, gdzie były "noszone" przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. One jeszcze nie wiedzą, że są oddzielnymi od ciebie osobami. Trzymaj swoje dziecko podczas oglądania telewizji. Łóżeczko może poczekać, aż będą starsze i mniej przerażone światem.
Skąd mam wiedzieć, czy dostają wystarczająco dużo mleka?
Przestań patrzeć na zegarek i zacznij patrzeć na pieluchy. Jeśli przewijasz sześć bardzo mokrych pieluch dziennie, dziecko dostaje wystarczająco dużo płynów. Mój lekarz kazał mi sprawdzać ciężar pieluchy w dłoniach. Jeśli czujesz się, jakbyś trzymała balon z wodą, wszystko robisz dobrze.





Udostępnij:
Cała prawda o byciu tatą: Pamiętnik początkującego ojca
Dlaczego Mapeciątka to jedyny reboot, który toleruję