Stałam pod tymi agresywnie bzyczącymi świetlówkami z letnim, w połowie rozlanym owsianym latte, którego skroplona woda spływała mi po dłoni, ściskając trzy pary maleńkich, sztywnych dżinsowych spodni. Leo miał cztery miesiące, był przypięty do mojej piersi w nosidełku, którego na pewno nie wyregulowałam poprawnie, i krzyczał tym wysokim, przenikliwym tonem, od którego człowiek poci się na karku. Mój mąż, Dave, stał gdzieś przed sklepem, jedząc miękkiego precla, błogo nieświadomy, że właśnie przechodzę absolutny kryzys egzystencjalny w outlecie Baby Gap, zastanawiając się, czy rozmiar 6-12 miesięcy oznacza, że będzie pasował na półroczne dziecko teraz, czy na roczne później.

No bo powiedzcie, dlaczego my to sobie robimy? Wpychamy nasze wózki do tych chaotycznych outletów, bo w witrynie wisi wielki, czerwony napis obiecujący czterdzieści procent zniżki od już obniżonych cen, i nagle tracimy resztki zdrowego rozsądku. Polowałam konkretnie na ten jeden malutki polarowy sweterek z Baby Gap, który widziałam w internecie, z małym retro logo "baby G" wyhaftowanym na kieszonce — którego, nawiasem mówiąc, nigdy nie znalazłam — a zamiast tego wyszłam z wielopakami i sztruksem za osiemdziesiąt dolców, które szczerze mówiąc, przysporzyły mi więcej problemów niż pożytku.

Rodzicielstwo to w zasadzie omijanie całej serii luk i odstępów. Luki w rozmiarówce ubrań. Dosłowne szpary w zębach twojego dziecka. Męcząca matematyka związana z różnicą wieku między twoimi dziećmi. To wszystko jedna wielka gra w zgadywanki, w której ciągle jesteś przekonana, że podjęłaś złą decyzję. W każdym razie, chodzi o to, że nauczyłam się wielu rzeczy na własnych błędach, żebyście wy już nie musiały.

Matematyka rozmiarowa wymaga rozpisania na tablicy

Słuchajcie, uwielbiam okazje. Kurczę, ja żyję dla promocji. Ale kiedy kupujesz ubranka w outletach, grasz w bardzo specyficzną, bardzo ryzykowną grę w tekstylną ruletkę. Kupujesz rzeczy z regularnej kolekcji i wszystko jest w miarę standardowe, prawda? Ale outlet to zupełnie inna bajka.

Uprałam te małe spodenki, które tego dnia kupiłam, dokładnie jeden raz w zimnej wodzie. JEDEN RAZ. I skurczyły się tak bardzo, że mogłabym ubrać w nie pluszaka z Build-A-Bear. I to nawet nie jakiegoś dużego pluszaka. To było tak, jakby szerokość została dokładnie taka sama, ale nogawki po prostu wciągnęły się z powrotem w materiał. W efekcie Leo wyglądał, jakby miał na sobie dziwne, sztywne dżinsowe rybaczki, co naprawdę nie jest najlepszym lookiem dla niemowlaka, który i tak ma już kształt bardzo uroczego ziemniaka.

Poza tym, materiały są zupełnie inne. Żeby utrzymać te outletowe ceny na niskim poziomie, marki używają mnóstwa tańszych syntetycznych domieszek. Nawet o tym nie pomyślałam, dopóki Leo nie dostał tej okropnej, wściekle czerwonej wysypki na udach i pod kolanami. Spędziłam trzy tygodnie, agresywnie nawilżając go olejem kokosowym, w panice, że nabawił się jakiejś rzadkiej choroby skóry.

Potem poszliśmy na wizytę kontrolną. Nasza lekarka, dr Miller, patrzyła, jak Leo próbuje zjeść szeleszczący papier na stole do badań, i tak po prostu, od niechcenia, dotknęła materiału jego uroczych spodenek z outletu. Powiedziała mi, że syntetyczne domieszki w zasadzie zatrzymują ciepło i wilgoć, tworząc przy jego skórze małą, drażniącą saunę, która wywołała ten potężny atak egzemy. Poczułam się jak najgorsza matka na planecie. Szlag.

Więc ostatecznie wydajesz więcej pieniędzy, próbując wyleczyć problemy skórne wywołane przez tanie ubrania, niż gdybyś od początku kupiła coś porządnego. I właśnie dlatego ostatecznie wyrzuciłam większość tych outletowych zdobyczy i Leo praktycznie zamieszkał w Zimowym Body Niemowlęcym z Długim Rękawem typu Henley z Organicznej Bawełny od Kianao. To prawdziwa bawełna organiczna z odrobiną stretchu, więc skóra Leo mogła wreszcie oddychać, a czerwone plamy zniknęły w jakiś tydzień. Do tego małe guziczki pod szyją sprawiły, że nie rozciągałam kołnierzyka, próbując przeciągnąć ubranko przez jego wielką głowę podczas tych gorączkowych, łazienkowych awarii z pieluchą, kiedy modlisz się tylko, żeby nie upuścić czystych chusteczek na publiczną podłogę. Po prostu trzymajcie się dobrych, oddychających materiałów i oszczędźcie sobie rachunków u dermatologa. Serio.

A do tego dochodzą szpary między zębami

Ponieważ wszechświat ma wysoce sarkastyczne poczucie humoru, motyw różnego rodzaju przerw, luk i szpar nie przestał prześladować mojego rodzicielstwa nawet po tym, jak zrezygnowałam z outletów. Kiedy moja córka Maya miała około ośmiu miesięcy, zaczęło się ząbkowanie. A mówiąc ząbkowanie, mam na myśli to, że zamieniła się we wściekłego, małego, śliniącego się potwora, który zrujnował każdą koszulkę, jaką posiadałam.

Then there's the actual mouth gap — Surviving The Baby Gap Outlet, Tooth Spacing & Sibling Years

Doskonale pamiętam, kiedy jej dwie górne jedynki w końcu przebiły się przez dziąsła. Poczułam taką ulgę, że płacz wreszcie się skończył, dopóki tak naprawdę nie zajrzałam jej do buzi. Była między nimi OGROMNA przerwa. Gigantyczna szpara. Od razu wpadłam w panikę, przeliczając w głowie koszty aparatu ortodontycznego dla dzieci i zastanawiając się, czy jak będzie mówić, zawsze będzie jej towarzyszył permanentny świst.

Poruszyłam ten temat podczas mojego własnego czyszczenia zębów, praktycznie przesłuchując moją dentystkę, podczas gdy ona trzymała w moich ustach ten metalowy haczyk. Autentycznie mnie wyśmiała. Wyjaśniła, że szpary w zębach mlecznych są nie tylko czymś normalnym, ale wręcz pożądanym. Podobno ze względu na to, że zęby mleczne są takie malutkie, a stałe zęby dorosłych są ogromne, szczęka musi się rozszerzyć i zostawić to miejsce. Jeśli zęby mleczne są idealnie ciasno osadzone i proste, to zęby stałe wyrzną się całkowicie stłoczone i krzywe. A więc szpara to coś dobrego. Szpara oznacza, że wszystko działa, jak należy. Kto by pomyślał?

Ale sam proces wychodzenia tych zębów? Absolutne piekło. Maya gryzła stolik kawowy, barierkę w łóżeczku, palce Dave'a, dosłownie wszystko. Próbowaliśmy wielu rzeczy, ale jej absolutnym faworytem okazał się Silikonowy Gryzak Dla Niemowląt Wiewiórka. Maya ciągała tę miętowo-zieloną rzecz dosłownie wszędzie przez trzy miesiące. Pokochałam ten gryzak, bo jest zrobiony w 100% z silikonu spożywczego, co oznacza, że kiedy nieuchronnie upuściła go na podłogę w supermarkecie, po powrocie do domu mogłam po prostu wrzucić go na górną półkę zmywarki. Żadnych dziwnych zakamarków, w których mogłaby rosnąć pleśń.

Wypróbowaliśmy też Sensoryczną Grzechotkę-Gryzak z Drewnianym Kółkiem Miś, ponieważ wyglądała tak pięknie i estetycznie, idealnie do pokoju dziecięcego. I NAPRAWDĘ jest świetnie zrobiona! Szydełkowa robota jest przepiękna. Ale tak szczerze? Maya po prostu używała jej jako broni. Wymachiwała tym drewnianym kółkiem i przypadkowo uderzała się w czoło, co oczywiście prowadziło do jeszcze większego płaczu. Grzechotka jest w porządku i prawdopodobnie świetnie sprawdzi się u młodszych dzieci, które dopiero uczą się chwytać przedmioty, ale przy agresywnym ząbkowaniu musieliśmy trzymać się miękkiej silikonowej wiewiórki, żeby nikt nie nabawił się wstrząśnienia mózgu.

A kiedy ból związany z ząbkowaniem był naprawdę silny w nocy, utrzymanie odpowiedniej temperatury jej ciała stało się moją nową obsesją. Bo budziła się spocona od płaczu, zrzucała z siebie kocyk, a godzinę później budziła się, bo było jej zimno. W końcu zmieniliśmy jej okrycie na Kocyk Niemowlęcy z Bambusa, ponieważ bambus jakimś cudem jednocześnie oddycha i utrzymuje ciepło? Nie do końca rozumiem tę magię, ale to przerwało cykl nocnych potów i marznięcia, co oznaczało, że w końcu mogłam pospać cięgiem dłużej niż czterdzieści pięć minut.

Matematyka różnicy wieku między dziećmi, na punkcie której niepotrzebnie miałam obsesję

Skoro już mowa o przerwach i lukach, porozmawiajmy o różnicy wieku między twoimi dziećmi.

The sibling age math I obsessed over for no reason — Surviving The Baby Gap Outlet, Tooth Spacing & Sibling Years

O mój Boże, każdy ma na ten temat swoją opinię. Obcy ludzie w sklepie spożywczym dosłownie ci powiedzą, że jeśli różnica wieku między twoimi dziećmi jest większa niż dwa lata, nie będą się kumplować. Albo jeśli będzie mniejsza niż dwa lata, to zniszczysz swoje ciało. Tego nie wygrasz.

Mój ginekolog mówił mi coś o tym, że Światowa Organizacja Zdrowia zaleca odczekanie od 18 do 24 miesięcy między ciążami, żeby twoje ciało mogło odbudować zapasy żelaza, kwasu foliowego i ogólnie wszystkiego. Bo najwyraźniej wyhodowanie całego ludzkiego szkieletu od zera wyczerpuje twoje osobiste zasoby. Ma to sens.

Ale szczerze? My odczekaliśmy trzy lata między Leo i Mayą. Nie ze względu na zapasy żelaza. Nie przez perfekcyjnie opracowany arkusz kalkulacyjny planowania rodziny. Odczekaliśmy trzy lata, bo byliśmy po prostu tak niesamowicie zmęczeni. Dave i ja spojrzeliśmy na siebie, kiedy Leo miał 18 miesięcy, oboje trzymając w dłoniach letnią kawę, i stwierdziliśmy... nie ma opcji. Ledwo udaje nam się utrzymać psa przy życiu.

I wiecie co? Trzy lata różnicy to spoko opcja. Czasami się ze sobą bawią. Czasami kłócą się o plastikowe dinozaury. Jest absolutnie w porządku. Zignorujcie internet.

Po prostu pozwólcie im nosić miękkie rzeczy i gryźć

Słuchajcie, czy stresujecie się wypadem do outletu z ubrankami, po którym zostały wam dziwnie skrojone dziecięce dżinsy, czy panikujecie z powodu szpary w uśmiechu waszego dziecka, czy płaczecie nad wyliczeniami, kiedy zdecydować się na kolejne dziecko... wszystko jakoś się ułoży. Mniej więcej. Po prostu trzeba to jakoś przetrwać.

Przestańcie zamartwiać się matematyką rozmiarówkową, tabelami wyrzynania się zębów i odstępami między ciążami. Po prostu kupujcie miękkie ubrania, od których nie dostają wysypki, dajcie im coś bezpiecznego do gryzienia, żeby przestali obgryzać meble, i wypijcie swoją kawę, zanim wystygnie. Albo pijcie zimną. Wszystko jedno. Wszyscy po prostu robimy tu, co w naszej mocy.

Przejrzyj kolekcję ubranek dziecięcych z bawełny organicznej od Kianao, żebyście mogli całkowicie ominąć te załamania nerwowe przed przymierzalnią w outlecie.

Jeśli akurat zmagacie się ze śliniącym się koszmarem wyrzynających się przednich zębów, chwyćcie za gryzak, który można myć w zmywarce, zanim wasze dziecko zacznie obgryzać listwy przypodłogowe. Kup ekologiczne zabawki do ząbkowania tutaj.

Chaotyczne odpowiedzi na wasze pytania o luki i szpary

Czy ubranka dziecięce z outletu naprawdę bardziej się kurczą?
Z mojego bardzo frustrującego doświadczenia wynika, że TAK. Zdecydowanie tak. Marki używają tańszych materiałów do swoich linii produkcyjnych i outletowych, co zazwyczaj oznacza syntetyczne domieszki lub bawełnę niskiej jakości, która w zasadzie kurczy się w sekundę po zetknięciu z ciepłą wodą. Jeśli absolutnie musicie je kupić, weźcie większy rozmiar. A jeszcze lepiej, po prostu kupcie bawełnę organiczną od samego początku i oszczędźcie sobie bólu głowy przy próbach wciśnięcia pulchnego uda niemowlaka w skurczoną nogawkę.

Czy szpara między mleczakami to problem?
O mój Boże, nie. Strasznie wpadłam w panikę z tego powodu, ale moja dentystka dosłownie mnie wyśmiała. Zęby mleczne są malutkie. Zęby stałe są ogromne. Jeśli zęby mleczne nie mają między sobą przerw, zęby dorosłego wyrzną się stłoczone niczym wagon w pociągu w godzinach szczytu. Szpara to dobra rzecz! Niech żyje szpara!

Jaki jest najlepszy sposób na czyszczenie zabawek do ząbkowania?
Jeśli kupisz tanie, plastikowe gryzaki z małymi otworami, w środku zacznie rosnąć pleśń i to będzie obrzydliwe. Nie rób tego. Wybierz silikon spożywczy (jak ta wiewiórka od Kianao, o której nie mogę przestać gadać). Możesz go po prostu wrzucić na górną półkę zmywarki. Jestem stanowczo zbyt zmęczona, by stać przy zlewie i wygotowywać dziecięce zabawki o 22:00. Zmywarka albo nic.

Czy syntetyczne ubrania naprawdę powodują egzemę?
Znaczy, nie jestem dermatologiem, ale nasza lekarka powiedziała, że tak. Nie "powoduje" ukrytej egzemy jako takiej, ale zdecydowanie ją wyzwala. Tani poliester zatrzymuje pot i ciepło przy ich niezwykle wrażliwej skórze, co po prostu drażni skórę i powoduje nawrót objawów. Zmiana ubranek Leo na oddychającą bawełnę organiczną była dosłownie jedyną rzeczą, która w końcu wyleczyła mu nogi.

Czy istnieje „idealna” różnica wieku między rodzeństwem?
Nie. Lekarze mówią, żeby odczekać 18 miesięcy, aby dać ciału czas na regenerację, i to ma sens. Ale poza tym? Dwójka dzieci poniżej dwóch lat to chaos. Pięć lat różnicy to inny rodzaj chaosu. My zdecydowaliśmy się na trzy lata, bo potrzebowaliśmy drzemki. Wybierz swój rodzaj chaosu i po prostu rób swoje.