Kochana Jess sprzed sześciu miesięcy. Widzę, jak siedzisz na zimnych kafelkach w gościnnej łazience, wpatrując się w ten plastikowy patyczek, podczas gdy pralka wali o ścianę tak mocno, że przypomina to trzęsienie ziemi. Twój najstarszy syn – ten, który aktualnie uważa, że ubrania to więzienie i terroryzuje kota w przedpokoju – krzyczy, że chce niebieski kubek zamiast czerwonego, który właśnie mu podałaś. Padasz z gorąca w swoim ulubionym, za dużym t-shircie, teksański upał daje się we znaki już o 8 rano, a ty masz pełnoobjawowy atak paniki, bo ten rachunek po prostu się nie spina.
Brałaś zastrzyki. Chudłaś. Brałaś pigułkę antykoncepcyjną każdego ranka do kawy, dokładnie tak samo jak przez ostatnie pięć lat. A jednak oto jesteśmy, oficjalnie częścią tego całego szalonego fenomenu „ozempicowych dzieci”, o którym huczy cały internet. Piszę to do ciebie, bo dokładnie wiem, dokąd zmierzają twoje myśli, i potrzebuję, żebyś wzięła głęboki wdech, zignorowała zapach folii z zamówień z Etsy piętrzących się na biurku i po prostu mnie posłuchała.
Wiem, że w tej chwili nerwowo scrollujesz telefon, czytając przerażające posty innych mam na forach i próbując sobie przypomnieć, czy w zeszłym tygodniu wypiłaś lampkę wina. Musisz tylko przetrzeć twarz wilgotnym ręcznikiem, zadzwonić do doktor Evans, zanim wyjdzie na lunch, i jednym ruchem wyrzucić te peny odchudzające prosto do kosza.
Twój żołądek zwolnił, ale jajniki się obudziły
Kiedy w końcu dotrzesz do gabinetu, doktor Evans spojrzy na ciebie z tym swoim współczującym, nieco zmęczonym wyrazem twarzy, który ma zawsze, i wyjaśni dokładnie, jak do tego doszło. Będę z tobą szczera – to cię wkurzy, bo poczujesz, że to coś, co powinno być wydrukowane wielkimi, czerwonymi literami na opakowaniu leku.
Wyjaśniła mi, że te leki w zasadzie zamieniają twój żołądek w wolnowar. Trawienie wciska hamulec, co jest świetne, żeby czuć się sytą, ale oznacza to również, że ta maleńka pigułka antykoncepcyjna, którą bierzesz każdego dnia, utknęła w korku. Po prostu tam leży, powoli się rozpuszcza, a twoje ciało nie wchłania hormonów tak, jak powinno. Dodaj do tego fakt, że zrzucenie całej tej wagi nagle przestawiło pstryczek w poziomie naszych estrogenów, a nasze jajniki najwyraźniej uznały, że nadszedł czas na imprezę, na którą wcale się nie zgłaszałyśmy.
Moja mama oczywiście w ogóle nie pomogła, kiedy zadzwoniłam do niej we łzach. Przypomniała mi, że będąc ze mną w ciąży nie wzięła ani jednej tabletki przeciwbólowej i że „dzisiejsza młodzież po prostu igra z własnymi hormonami”. Musiałam odsunąć telefon od ucha i wywrócić oczami tak mocno, że aż rozbolała mnie głowa. Ale potem moja babcia wysłała mi zamazane zdjęcie kartki z gratulacjami z okazji nowego „dzidziósia” – przez zaćmę widzi fatalnie i zupełnie nie radzi sobie z pisaniem na telefonie, ale szczerze mówiąc, ta urocza literówka była jedyną rzeczą, która wywołała mój uśmiech w tamtym tygodniu.
Zasada dwóch miesięcy, o której nikt nie wspomniał
To jest moment, w którym stracisz zmysły, więc pozwól, że cię przygotuję. Doktor Evans wspomni, że w idealnym scenariuszu kobiety powinny przestać brać ten lek pełne dwa miesiące przed zajściem w ciążę. Znalazłam mój gorączkowy wpis w dzienniku z tamtego poranka, kiedy ręce trzęsły mi się tak bardzo, że dosłownie napisałam „co ja zrobiłam mojemu dziedzku” wielkimi, koślawymi literami na całej stronie.

Wpadniesz w króliczą norę Google i zaczniesz czytać o badaniach na zwierzętach, od których zrobi ci się niedobrze. Spędziłam trzy dni, szlochając nad tym, co ten lek mógł wyrządzić w tych pierwszych tygodniach, zanim w ogóle wiedzieliśmy o ciąży. Ale doktor Evans sprowadziła mnie na ziemię. Oparła się na stołku i powiedziała mi, że choć badania na zwierzętach brzmią przerażająco, rzeczywiste dane, które zbierają od kobiet, które przypadkowo zaszły w ciążę podczas przyjmowania tego leku, są o wiele bardziej uspokajające, niż się spodziewano. To nie jest gwarancja, bo w ciąży nic nie jest pewne, ale powiedziała, że moje szanse na urodzenie całkowicie zdrowego dziecka są wciąż niesamowicie wysokie. Musimy po prostu natychmiast odstawić zastrzyki i przejść na superczystą dietę.
A co do strachu przed błyskawicznym powrotem do dawnej wagi – będziemy się tym martwić, kiedy już skończymy aktywnie hodować ludzką trzustkę.
Kiedy musisz przejąć kontrolę nad otoczeniem
Ponieważ nie miałyśmy wpływu na to, że ten lek krążył w naszym organizmie przez pierwszy miesiąc, poszłam w skrajność w drugą stronę. Dostałam absolutnego bzika na punkcie utrzymania wszystkiego w jak najbardziej czystym i nietoksycznym stanie, jak to tylko po ludzku możliwe. Skoro wnętrze mojego ciała wydawało się być obciążonym środowiskiem, to na zewnątrz postanowiłam zbudować ekologiczną fortecę.
To było mniej więcej w czasie, gdy odkryłam, ile tak naprawdę chemii znajduje się w zwykłych produktach dla niemowląt. Zrobiłam całkowitą czystkę w pokoju dziecięcym, wyrzucając tanie, plastikowe zabawki i syntetyczne poliestrowe ubranka, które w dotyku przypominały plastikowe butelki z recyklingu. Jeśli chcesz ułatwić sobie zadanie już na starcie, po prostu sprawdź dobrą kolekcję, taką jak ekologiczne ubranka dla niemowląt i oszczędź sobie nocnego, panicznego przeszukiwania internetu.
Moja szczera opinia o paru ekologicznych gadżetach
Porozmawiajmy o rzeczach, których tak naprawdę ostatecznie używaliśmy, bo dobrze wiesz, że jestem zbyt oszczędna, by kupować coś, co tylko ładnie wygląda na Instagramie, a nie przetrwa prawdziwej pieluszkowej eksplozji.

Moim absolutnym Świętym Graalem stało się body z bawełny organicznej od Kianao. Nie żartuję, gdy mówię, że kupiłam aż sześć sztuk w wersji bez rękawków. Kosztuje około 28 dolarów, przez co moje oszczędne serce zamarło, biorąc pod uwagę, że to ubranko, w które dziecko będzie regularnie robić kupę, ale posłuchaj mnie. To w 95% niefarbowana bawełna organiczna. Kiedy wariowałam na punkcie narażenia na chemikalia, ubieranie noworodka w materiał, który wyhodowano bez pestycydów i jest wolny od metali ciężkich, dawało mi niesamowitą ulgę. Pierze się rewelacyjnie – po prostu nie używaj płynu do płukania – i ma te elastyczne zakładki na ramionach, dzięki którym w razie pieluszkowej awarii o wiele łatwiej jest zsunąć je w dół przez ciało, zamiast przeciągać przez głowę. Dało mi to spokój ducha, a uwierz mi, tego w obecnej sytuacji nie da się wycenić.
Do tego wzięłam też Gryzak Bubble Tea, bo wydał mi się przezabawny. Wykonany jest z silikonu spożywczego i miał być tym niesamowitym gadżetem przynoszącym ulgę. Będę szczera – dla samego malucha jest tylko okej. Kształt jest trochę toporny, żeby naprawdę małe rączki mogły go na początku wygodnie chwycić. Główny problem polegał jednak na tym, że nasz najstarszy uznał to za akcesorium do swojej zabawkowej kuchni, więc gryzak spędzał więcej czasu udając kubek do picia u dwulatka, niż faktycznie pomagając dziąsłom niemowlaka. Łatwo się go myje w zmywarce, ale nie oczekuj, że będzie magiczną różdżką na ząbkowanie.
Ostatecznie jednak całkowicie się poddałam i kupiłam Drewniany Stojak Edukacyjny. Słuchaj, po przebodźcowaniu wychowywaniem trójki dzieci poniżej piątego roku życia, chciałam mieć w domu tylko jedną rzecz, która nie świeci, nie śpiewa fałszywych piosenek i nie wymaga baterii AA. Naturalne drewno jest piękne, małe zwierzaki zachęcają do sięgania i wodzenia wzrokiem, a dzięki niemu mój salon nie wygląda jak po wybuchu fabryki plastiku. To spora inwestycja, ale biorąc pod uwagę to, ile czasu niemowlęta spędzają na plecach w tych pierwszych miesiącach, z perspektywy mojego własnego zdrowia psychicznego – było warto.
Więc, Jess sprzed sześciu miesięcy, zbieraj się z tej podłogi. Przed tobą ostra jazda, ale dzieci mają to do siebie, że pojawiają się dokładnie wtedy, kiedy chcą – nawet jeśli po drodze muszą przechytrzyć współczesną medycynę.
Jeśli siedzisz teraz tam, gdzie ja siedziałam, i musisz całkowicie zmienić swoją wyprawkę na rzeczy, w których naprawdę poczujesz się bezpiecznie, sprawdź organiczne kolekcje Kianao, zanim ponownie wpadniesz w kolejną nocną spiralę poszukiwań w internecie.
Prawdziwe odpowiedzi dla twoich pędzących myśli
Czy powinnam panikować, jeśli brałam zastrzyki w ciąży?
Błagam, nie panikuj. Doktor Evans powiedziała mi, że to, jak hiperwentylowałam na jej kozetce ze stresu, było gorsze dla mojego ciśnienia krwi niż cokolwiek innego. Tak, musisz odstawić leki dosłownie w tej samej sekundzie. Ale choć internet będzie ci wmawiał, że to koniec świata, moi lekarze stwierdzili, że faktyczne dowody kliniczne od kobiet w dokładnie naszej sytuacji w większości przypadków skutkują prawidłowymi, zdrowymi ciążami. Zadzwoń do swojego ginekologa, bądź z nim całkowicie szczera w kwestii dawek i pozwól się pokierować specjalistom.
Jak sobie poradzić z powracającym ekstremalnym głodem?
Nie będę owijać w bawełnę – kiedy lek przestaje działać i uderza ciążowy głód, masz wrażenie, że mogłabyś zjeść tynk ze ściany. Twój apetyt wraca ze zdwojoną siłą. Musiałam mocno skupić się na białku i błonniku, żeby nie przytyć dziesięciu kilogramów w miesiąc. Zawsze miej pod ręką ugotowane jajka, migdały i jogurt grecki. Chodzi o to, by dostarczać dziecku jedzenia bogatego w składniki odżywcze, a nie tylko o zaspokajanie tej czarnej dziury bez dna, w którą nagle zamienia się twój żołądek.
Czy mogę do tego wrócić po urodzeniu dziecka?
Moja lekarka wyraziła się dość jasno: nie możemy używać tych leków podczas karmienia piersią, ponieważ przenikają one do mleka matki, a wciąż nie wiadomo wystarczająco dużo o tym, jak wpływają na trawienie noworodka. Jeśli karmisz mlekiem modyfikowanym, zazwyczaj możesz wrócić do zastrzyków po wizycie kontrolnej, sześć tygodni po porodzie. Ale szczerze? Daj swojemu ciału chwilę na regenerację, zanim zaczniesz się martwić o jego ponowne odchudzanie.
Dlaczego moja antykoncepcja nie zadziałała?
Ponieważ zastrzyk opóźnia opróżnianie żołądka. Twój żołądek dłużej zatrzymuje pokarm i leki doustne, by dać ci uczucie sytości. Moja lekarka stwierdziła, że to oznacza, iż pigułka antykoncepcyjna może nie wchłonąć się do jelit w odpowiednim czasie lub że możesz ją po prostu zwymiotować, jeśli po zastrzyku masz mdłości. Jeśli znasz kogoś, kto to bierze, powiedz im, żeby stosowali dodatkową metodę zabezpieczenia, chyba że też chcą dołączyć do naszego klubu małych niespodzianek.





Udostępnij:
Okiem taty: Pieczone żeberka dla początkujących w BLW
Nocny list do samej siebie przed narodzinami trzeciego dziecka