Stoję w kuchni, w poplamionym na żółto staniku do karmienia i gapię się na szesnastoletnią Chloe, która właśnie zapytała mnie, czy niemowlęta mogą jeść winogrona w całości. To było moje pierwsze podejście do zatrudnienia opiekunki. Chciałam mieć jeden wolny wieczór. Chciałam usiąść przy stoliku w restauracji na końcu ulicy i zjeść posiłek, póki był jeszcze ciepły. Zamiast tego spędziłam dwie godziny w pizzerii, wpatrując się w ekran telefonu jak w szpitalny monitor pracy serca. Zatrudniłam Chloe, bo mieszkała trzy domy dalej, a jej mama wydawała się miła. Na własnej skórze przekonałam się, że bliskość nie oznacza kompetencji, a desperacja sprawia, że pomijasz najbardziej podstawowe zasady bezpieczeństwa.

Kiedy jesteś przebodźcowana fizycznie i niewyspana, twój osąd sytuacji bywa niesamowicie mglisty. Chcemy tylko, żeby ktoś potrzymał dziecko, byśmy mogły umyć włosy bez nasłuchiwania urojonego płaczu przez szum lejącej się wody. Ale wpuszczenie nastolatki do domu, aby utrzymała małego człowieka przy życiu, wymaga nieco dokładniejszego sprawdzenia niż upewnienie się, że mieszka z nami w tej samej dzielnicy. Widziałam tysiące takich sytuacji kończących się na ostrym dyżurze tylko dlatego, że młody, pełen dobrych chęci dzieciak nie wiedział, co zrobić, gdy sprawy przybrały zły obrót.

Fantazja z książek w miękkiej okładce

Dorastając, czytałam każdą z tych pastelowych książek o słynnym klubie opiekunek z lat osiemdziesiątych. Ty prawdopodobnie też. Uwierzyłyśmy w tę dziwną fantazję, że trzynastolatki to w gruncie rzeczy miniaturowe dorosłe, które prowadzą skrupulatne rejestry, organizują osiedlowe letnie obozy i rozwiązują skomplikowane kryzysy rodzinne przed kolacją. Myślałyśmy, że znalezienie niezawodnej opieki do dziecka to tylko kwestia wykręcenia numeru na telefonie stacjonarnym i poproszenia o przewodniczącą klubu.

Niedawna adaptacja telewizyjna jest naprawdę świetna i przenosi tę nostalgię prosto do współczesności. Moja lekarka ogląda ją ze swoimi dorastającymi córkami, ponieważ nowa obsada klubu opiekunek radzi sobie z poważnymi, życiowymi tematami z niesamowitą gracją. Jestem prawie pewna, że ukazują cukrzycę typu pierwszego, tożsamość płciową i rodziny patchworkowe lepiej niż większość seriali dla dorosłych. To fantastyczny program dla starszych dzieci. Ale fikcyjni gimnazjaliści to nie jest prawdziwe życie. Prawdziwy nastolatek to po prostu nastolatek. Kora przedczołowa w ich mózgach to dosłownie plac budowy. Łatwo się rozpraszają, panikują pod presją i naprawdę nie wiedzą, że nie można zostawić sześciomiesięcznego dziecka na wysokim łóżku nawet na trzy sekundy.

Moja osobista lista kontrolna z ostrożności

Posłuchaj, kiedy zostawiasz niemowlę z kimś, kogo mózg wciąż się rozwija, musisz ułatwić mu zadanie. Nie możesz po prostu pomachać na pożegnanie i liczyć, że wszystko będzie dobrze. Przestań oczekiwać, że szesnastolatka będzie czytać w twoich myślach na temat harmonogramu karmienia, i zamiast tego zapisz każdy najmniejszy szczegół w notatniku, zanim zostawisz ją samą z maluchem.

My personal pediatric triage list — Nostalgia and Reality: Hiring Your First Sitter

Oto moja baza wymagań przed zostawieniem dziecka z innym człowiekiem, który nie jest moim mężem:

  • Muszą mieć co najmniej piętnaście lat, by zostać sam na sam z niemowlęciem. Jestem prawie pewna, że eksperci zmieniają swoje zalecenia wiekowe za każdym razem, gdy mrugnę, ale mój lekarz upiera się, że młodym nastolatkom brakuje kontroli impulsów wymaganej w nagłych wypadkach z udziałem niemowląt. Całkowicie się z tym zgadzam.
  • Najpierw muszą przyjść na zmianę próbną. Płacę im pełną stawkę godzinową za to, że siedzą na moim dywanie i bawią się z dzieckiem, podczas gdy ja składam pranie i obserwuję ich kątem oka. Muszę zobaczyć, jak radzą sobie z wiercącym się maluchem.
  • Muszą dokładnie wiedzieć, gdzie trzymana jest apteczka. Pokazuję im leki przeciwbólowe dla niemowląt, termometr i zestaw pierwszej pomocy, choć zabraniam im podawania czegokolwiek bez wcześniejszego telefonu do mnie.

Ale dla mnie absolutną koniecznością jest szkolenie z pierwszej pomocy (RKO). Reanimacja niemowląt nie jest intuicyjna. Po prostu nie jest. Kiedy pracowałam na oddziale pediatrycznym, widziałam, jak dorośli ludzie zamierali podczas kryzysu. Nie możesz oczekiwać, że licealista automatycznie odróżni zwykłe krztuszenie się kawałkiem banana od prawdziwego, cichego zadławienia. To zupełnie inne umiejętności. Czerwony Krzyż oferuje specjalne kursy dla młodych opiekunek. Wymagam od każdej zatrudnionej młodej osoby, aby odbyła takie szkolenie, a zazwyczaj sama proponuję, że za nie zapłacę. Uczy ich to, jak bez paniki udrożnić drogi oddechowe u wyślizgującego się z rąk niemowlęcia.

Jeśli chcą pozwolić mojemu dziecku gapić się w ekran przez godzinę tylko po to, by przetrwać wieczorny czas marudzenia, kiedy mnie nie ma, naprawdę mnie to nie obchodzi. Wtedy całkowicie odpuszczam zasady dotyczące czasu przed ekranem. Mają tylko sprawić, żeby dziecko bezpiecznie oddychało.

Gadżety, które naprawdę pomagają nastolatce przetrwać

Kiedy wreszcie wychodzisz za drzwi, chcesz, by twoja opiekunka miała do dyspozycji rzeczy, które zatrzymają dziecko w miejscu i sprawią, że będzie zadowolone. Nie chcesz, by gorączkowo szukała zajęcia dla malucha. Lubię zostawiać konkretne przedmioty, które czynią jej pracę tak łatwą, jak to tylko możliwe.

The gear that actually helps a teenager survive — Nostalgia and Reality: Hiring Your First Sitter

Moją absolutnie ulubioną rzeczą w naszym salonie jest teraz Tęczowy Drewniany Stojak Edukacyjny. Mówię opiekunce, żeby po prostu położyła dziecko pod tą drewnianą zabawką, kiedy potrzebuje minuty na wzięcie oddechu. Naturalne drewno jest niesamowicie wytrzymałe, a zwierzątka zwisają na idealnej wysokości, zachęcając do sięgania i chwytania. Zazwyczaj kupuje im to dwadzieścia bitych minut spokoju, podczas gdy maluch wpatruje się w słonika. To w zasadzie bezpieczna strefa zabawy, która przy okazji wygląda bardzo estetycznie w moim domu i nie przebodźcowuje dziecka migającymi światełkami ani elektronicznymi dźwiękami.

Kolejna sprawa to garderoba. Zdecydowanie nie chcesz, aby nastolatka próbowała przeciągać zabrudzoną, obcisłą koszulkę przez głowę twojego dziecka podczas gigantycznej awarii pieluchowej. To gotowy przepis na ubrudzenie kupą włosów malucha, co sprawi, że opiekunka wpadnie w panikę i zacznie płakać. Zawsze przed wyjściem ubieram dziecko w Body Niemowlęce z Bawełny Organicznej. Zakładki na ramionach w tym uszytym z bawełny organicznej ubranku sprawiają, że można je zdjąć, ściągając w dół przez nóżki, a nie przez głowę. Jest miękkie, łatwo rozciąga się nad pulchnymi udami i ogranicza chaos dla wszystkich zaangażowanych. Ponadto materiał dobrze oddycha, więc dziecko nie dostanie potówek od ciągłego noszenia na rękach przez zestresowaną nastolatkę.

Zazwyczaj zostawiam też Gryzak Panda na kuchennym blacie. Jest okej. To po prostu silikonowy gryzak. Moje dziecko agresywnie go żuło przez około tydzień, rzuciło pod kanapę w salonie i całkowicie o nim zapomniało. Ale silikon spożywczy jest w pełni bezpieczny, a opiekunka może go łatwo umyć w zlewie, jeśli upadnie na posłanie psa. To po prostu kolejne proste narzędzie do rzucenia płaczącemu maluchowi, gdy wszystko inne zawiedzie.

Chcesz stworzyć własny, niezawodny zestaw przetrwania dla opiekunki? Sprawdź naszą pełną kolekcję zrównoważonych, bezstresowych niezbędników dla niemowląt w naszym sklepie.

Psychologia zmiany warty

W szpitalu robimy dokładne przekazanie pacjentów podczas zmiany dyżuru. Wyjście na randkę traktuję dokładnie tak samo. Przekazuję informacje ustnie, wskazuję raport na piśmie i wyraźnie pytam, czy ma jakieś pytania. Brzmi to niesamowicie klinicznie, ale takie podejście działa.

Nastolatki na ogół bardzo chcą zadowolić innych, co oznacza, że przeraża je perspektywa wyjścia na głupie. Nie zapytają cię, jak użyć tej dziwnej blokady w twojej bramce zabezpieczającej, bo nie chcą, żebyś pomyślała, że są niekompetentne. Musisz przewidywać ich słabe punkty. Fizycznie podprowadzam je do bramki i pokazuję sztuczkę z jej otwieraniem. Pokazuję im, jak działa hamulec w wózku, nawet jeśli przysięgają, że używały już dokładnie tej samej marki. Dosłownie zapisuję notatki typu: „Będzie płakał, gdy odłożysz go do łóżeczka, po prostu poklep go po pleckach przez dwie minuty i wyjdź”.

Musisz dać im pozwolenie na to, by ci przeszkadzały. Zawsze przed wyjściem patrzę opiekunce w oczy i mówię, by pisała do mnie z jakiegokolwiek powodu. Tłumaczę, że wolałabym dostać dziesięć wiadomości z pytaniem, gdzie są pieluszki tetrowe, niż żeby siedziała w ciszy, czując się przytłoczona. Udzielenie jej tego wyraźnego pozwolenia zdejmuje z niej presję.

Pierwszy raz, kiedy zostawiasz dziecko z kimś niespokrewnionym, jest przerażający. Poczucie winy przytłacza, a niepokój prawdopodobnie zrujnuje ci pierwszego drinka. Ale zdrowie psychiczne matki wymaga przerw. Z pustego i Salomon nie naleje, i z pewnością nie utrzymasz zdrowych zmysłów bez okazjonalnego wyjścia z domu bez torby na pieluchy. Zatrudnij nastolatkę z sąsiedztwa. Po prostu najpierw odpowiednio ją przeszkol, płać uczciwą stawkę i może schowaj winogrona, zanim wyjdziesz za drzwi.

Gotowa, by przygotować swój dom na bezpieczną, bezstresową opiekę nad dzieckiem? Przejrzyj naszą kolekcję zabawek edukacyjnych i ubranek z bawełny organicznej, aby wasza następna randka była trochę łatwiejsza dla wszystkich.

Pytania, które prawdopodobnie teraz sobie zadajesz

Czy naprawdę muszę płacić za jej kurs pierwszej pomocy?

Posłuchaj, z prawnego punktu widzenia nie musisz nic robić, ale gorąco to polecam. Potraktuj to jako inwestycję we własne zdrowie psychiczne. Kurs zazwyczaj kosztuje kilkadziesiąt dolarów online lub w lokalnym domu kultury. Jeśli znajdziesz odpowiedzialną dziewczynę, z którą będziesz chciała współpracować przez następne trzy lata, sfinansowanie jej certyfikatu zbuduje ogromną lojalność. Poza tym świadomość, że została przeszkolona, jak radzić sobie z zablokowanymi drogami oddechowymi, oznacza, że możesz faktycznie cieszyć się swoją przystawką, zamiast gapić się w telefon.

Co jeśli moje dziecko będzie krzyczało przez cały czas mojej nieobecności?

Prawdopodobnie tak będzie. Taka jest po prostu rzeczywistość lęku separacyjnego. Musisz uprzedzić opiekunkę, aby nie myślała, że robi coś strasznie źle. Zawsze powtarzam moim opiekunkom: „Kiedy wyjdę za drzwi, on na pewno wpadnie w histerię i to nie ma nic wspólnego z tobą”. Podsuń jej konkretną taktykę odwracania uwagi, na przykład podejście z maluszkiem do konkretnego okna albo włączenie konkretnej playlisty, a potem po prostu wyjdź. Zwlekanie w progu tylko przedłuża agonię dla wszystkich.

Jak poradzić sobie z rozmową z nastolatką na temat czasu przed ekranem?

Po prostu odpuszczam. Kiedy jestem w domu, staramy się ograniczać ekrany do absolutnego minimum. Kiedy jest tu opiekunka, obowiązuje Dziki Zachód. Jeśli pozwolenie dziecku na obejrzenie kolorowego filmu sensorycznego przez dwadzieścia minut uratuje nastolatkę przed atakiem paniki podczas prób podgrzania butelki, to bilans wychodzi na plus. Nie możesz oczekiwać, że tymczasowy opiekun perfekcyjnie zrealizuje twoją sztywną filozofię rodzicielską. Wybieraj swoje bitwy.

Czy jedenastolatka jest naprawdę na tyle duża, by móc pomóc?

Mój lekarz twierdzi, że wiek jedenastu lat jest w porządku, jeśli chodzi o rolę tak zwanej pomocy mamy, i jestem skłonna się z tym zgodzić. Pomoc mamy to ktoś, kto bawi się z twoim dzieckiem w salonie, podczas gdy ty jesteś fizycznie obecna w domu, zajmując się czymś innym. To świetny sposób, aby podszkolić je przez kilka lat, aż będą na tyle duże, by naprawdę można było zostawić je same. Ale pozostawienie jedenastolatki całkowicie samej z niemowlęciem? Widziałam zbyt wiele wypadków, którym można było zapobiec, by kiedykolwiek się pod tym podpisać.

Jaka jest obecnie stawka dla licealistki?

Z pewnością nie jest to pięć dolarów za godzinę, które zarabiałyśmy pod koniec lat dziewięćdziesiątych. W mojej okolicy stawki wahają się od piętnastu do dwudziestu dolarów za godzinę, w zależności od wieku i ukończonych kursów. Nie zaniżaj jej wartości. Jeśli ma certyfikat z pierwszej pomocy, przychodzi na czas i potrafi odłożyć telefon, by naprawdę pobawić się z twoim dzieckiem, dobrze jej płać. Dobre, solidne opiekunki są na wagę złota, uwierzcie mi.