Rozmawiałam wczoraj przez FaceTime z moją szwagierką, balansując telefonem na chwiejącej się stercie do połowy złożonego prania, podczas gdy moje średnie dziecko próbowało nakarmić psa starym chrupkiem, a ona płakała. Prawdziwymi, wielkimi łzami, od których trzęsły się jej ramiona. Niedawno urodziła swoje pierwsze dziecko tam w Londynie i miała właśnie całkowite załamanie nerwowe, zastanawiając się, czy nie wyrządza swojemu dziecku krzywdy, bo jej małe mieszkanie nie wygląda „estetycznie” i jest zbyt wyczerpana, by kłaść je na brzuszku dokładnie tak, jak kazał internet. Musiałam jej przerwać w połowie szlochu, bo największym kłamstwem, jakie nam się wciska na temat noworodków, jest to, że każda chwila powinna być magicznym doświadczeniem budowania więzi rodem z beżowego filtra na Instagramie.

Instagram sprawia, że wygląda to tak, jakbyś tylko delikatnie bujała śpiącego aniołka, popijając gorącą latte, ale moje najstarsze dziecko to żywy, oddychający dowód ku przestrodze, że przez pierwsze trzy miesiące w rzeczywistości pełnisz funkcję spanikowanej ludzkiej serwetki do wycierania płynów ustrojowych, o których istnieniu nawet nie miałaś pojęcia. Myślałam, że muszę kupić absolutnie każdy gadżet za tysiące monet, który wciskały mi blogerki parentingowe, tylko po to, by uświadomić sobie, że to, czego naprawdę potrzebujesz, to ogrom wyrozumiałości dla samej siebie, góra pieluszek tetrowych i brutalne zderzenie z rzeczywistością w kwestii tego, co w tym wszystkim ma znaczenie.

Dlaczego noworodkowe kupy niszczą wszystko (i jak przetrwać to starcie)

Przejdźmy od razu do czystej, nieskalanej objętości noworodkowych odchodów. Czytasz w szpitalnych broszurach, że brudzą około dziesięciu pieluch dziennie, co daje siedemdziesiąt tygodniowo, ale twój mózg tak naprawdę nie przyswaja tej matematyki, dopóki nie stoisz przy przewijaku o 3 nad ranem, trzymając zawodzące niemowlę, którego plecy są w całości pokryte musztardowo-żółtą mazią. Przy pierwszym dziecku kupowałam te koszmarnie drogie, nafaszerowane chemią jednorazówki, myśląc, że to najbezpieczniejszy wybór, ale moje konto bankowe płakało, a dziecko i tak codziennie z nich wypływało. Finansowe obciążenie związane z kupowaniem kartonów pieluch każdego tygodnia wystarczy, by oblać każdego zimnym potem, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę dzisiejsze, rosnące koszty absolutnie wszystkiego.

No i to poczucie winy! Wyrzuty sumienia wobec środowiska z powodu wyrzucania góry plastikowych śmieci każdego tygodnia dosłownie zjedzą cię żywcem, jeśli zatrzymasz się, by pomyśleć o tym przez więcej niż pięć sekund. Właśnie dlatego powiedziałam szwagierce, żeby lepiej otarła łzy i przemaszerowała do swojego lokalnego urzędu, ponieważ rodziny wychowujące malucha w jej dzielnicy w Londynie mogą dostać bon na 50 funtów na pieluchy wielorazowe, co jest po prostu darmową kasą, dziewczyny. Praktycznie wam płacą za przetestowanie pieluch materiałowych lub lokalnej usługi prania, aby zmniejszyć ilość domowych odpadów, i szczerze mówiąc, potwornie im tego zazdroszczę, bo tu, na teksaskiej prowincji, jedyną rzeczą, jaką gmina daje młodym rodzicom, jest wyższy podatek od nieruchomości i nowa dziura w drodze pod domem.

Jeśli mierzysz się z tym niekończącym się cyklem prania i przebierania, będziesz chciała wyrzucić te sztywne, syntetyczne ciuszki i chwycić coś oddychającego, w czym twoje dziecko nie będzie się pocić jak grzesznik w kościele, po prostu wrzucisz to do pralki na zimne pranie i po sprawie. Szczerze mówiąc, jedyną rzeczą, która uratowała moje zdrowie psychiczne w fazie notorycznie przeciekających pieluch, był zapas body niemowlęcych z bawełny organicznej od Kianao, zawsze pod ręką. Będę z wami szczera, mam to konkretne body w czterech kolorach, ponieważ ma ten świetny, kopertowy dekolt z zakładkami na ramionach, który pozwala ściągnąć całe ubranko w dół przez ciałko, zamiast przeciągać umazaną kupą lamówkę przez maleńką twarz dziecka. W 95% składa się z bawełny organicznej, więc jest bardzo elastyczne, ale nie sprawia wrażenia cienkiej szmatki, i szczerze mówiąc, świetnie trzyma fason po przetrwaniu moich agresywnych rutyn wywabiania plam. To zdecydowanie mój ulubiony element bazy ubrań, ponieważ nie podrażnia wrażliwej skóry moich dzieci.

A jeśli chodzi o całą tę rutynę mycia gąbką, zanim ten lekko upiorny mały kikut pępowiny nie odpadnie, po prostu przecierajcie maluchy ciepłą, wilgotną myjką i absolutnie zabraniam wam nad tym rozmyślać.

Porozmawiajmy o śnie, zanim zacznę płakać

Wydaje mi się, że wszechświat sprawia, że noworodki są takie urocze, byśmy nie spakowały walizek i nie uciekły na bezludną wyspę podczas pierwszych sześciu miesięcy braku snu. Kiedy urodziło się moje najstarsze dziecko, mój lekarz zasadniczo spojrzał mi prosto w oczy i powiedział, że dzieci absolutnie muszą spać na plecach, w całkowicie pustym łóżeczku, i kropka. Chyba chodzi o to, że ich małe drogi oddechowe pozostają w ten sposób lepiej otwarte, albo to po prostu zapobiega zaplątaniu się, nie znam dokładnych biologicznych mechanizmów zapobiegania nagłej śmierci łóżeczkowej (SIDS), wiem po prostu, że słuchasz lekarza, gdy używa tego konkretnego tonu głosu.

Let's talk about sleep before I start crying — Baby Brent Newborn Myths: The Truth About Surviving the First Year

Musisz wywalić te słodkie ochraniacze na szczebelki, kocyki dziergane przez ciocię, pluszaki — to wszystko musi zniknąć. Przez kilka pierwszych tygodni ciasno owijaliśmy nasze dzieci jak małe burrito, bo to podobno naśladuje ciasne środowisko macicy i powstrzymuje ich odruch Moro przed wybudzaniem ich co dziesięć minut. Zdecydowanie kupiło mi to kilka nieprzerwanych godzin snu, ale przerażająca część polega na tym, że musisz przestać je otulać dokładnie w sekundzie, w której kończą dwa miesiące lub wykazują najmniejsze oznaki prób przewrotu na brzuszek, co oznacza, że musisz przenieść je do śpiworka dokładnie wtedy, gdy w końcu przyzwyczaiłaś się do rutyny z otulaczem.

Chcesz mądrze i prosto zorganizować wyprawkę? Przejrzyj naszą kolekcję oddychających, organicznych ubranek niemowlęcych, które nie podrażniają wrażliwej skóry noworodka.

Jak ogarnąć obciążenie psychiczne na początku macierzyństwa

Jedną z rzeczy, o których opowiadała mi szwagierka w kontekście opieki położniczej w jej okolicy, jest to, jak położne środowiskowe zupełnie szczerze przychodzą do twojego domu w drugim tygodniu, szóstym tygodniu i około dziewiątego miesiąca, aby sprawdzić kamienie milowe w rozwoju dziecka, ale także po to, by usiąść i sprawdzić, jak radzą sobie rodzice. Kochane kobiety, że to robią, bo zdrowie psychiczne matek to słoń w pokoju dziecięcym, z którym nikt nie chce nawiązać kontaktu wzrokowego. Czytałam gdzieś, że około 27 procent młodych mam boryka się z jakimś rodzajem okołoporodowych chorób psychicznych, i patrząc wstecz na to, jak zachowywałam się po narodzinach mojego pierwszego dziecka, zdecydowanie żyłam w samym środku tych statystyk, ale byłam zbyt uparta i dumna, by poprosić kogokolwiek o pomoc.

Navigating the mental load of early motherhood — Baby Brent Newborn Myths: The Truth About Surviving the First Year

Nakładamy na siebie ogromną presję, by być idealnymi. Mówią, że dzieci powinny słyszeć około 21 000 słów dziennie, by budować swoje podstawowe umiejętności językowe, co brzmi wręcz wyczerpująco, gdy jedziesz na dwóch godzinach przerywanego snu. Więc zamiast próbować czytać wybitną literaturę "ziemniaczkowi", zaczęłam po prostu na głos opisywać moje bardzo nudne życie jak wariatka. "Oto mama pije swoją zimną kawę" oraz "Oto mama znajduje bezpańską skarpetkę za kanapą". To się liczy, dziewczyny. To wszystko się liczy.

Ząbkowanie to chyba jakaś próba sił

Właśnie gdy myślisz, że już trochę ogarnęłaś temat karmienia i spania, one zaczynają się ślinić jak zepsuty kran i pchają całą pięść do buzi. Moja babcia zarzekała się, że najlepsze jest wtarcie odrobiny whiskey w dziąsła ząbkującego dziecka, co – i niech Bóg ją za to błogosławi – jest dokładnie tym powodem, dla którego nasze pokolenie w dużej mierze woli polegać na bezpiecznym silikonie spożywczym zamiast na szafkach z alkoholem. Jakiś czas temu wzięłam Gryzak Pandę z Kianao. Szczerze mówiąc, jest po prostu okej – to znaczy, jest bardzo uroczy i na pewno daje im coś bezpiecznego do gryzienia, ale moje średnie dziecko w jakiś sposób odkryło, jak z szokującą celnością rzucać tą płaską małą pandą przez cały salon, więc spędzałam znacznie więcej czasu na wyciąganiu jej spod kanapy, niż on kiedykolwiek spędził na żuciu. Ale gryzak jest tani, nie zawiera BPA i można go wrzucić do zmywarki, więc tak naprawdę nie mogę narzekać.

Jeśli chodzi o zajęcie czymś malucha, gdy sama próbujesz chociaż w spokoju napić się wody, odpuść sobie te gigantyczne, plastikowe potwory, które przejmują cały salon, oślepiają migającymi światłami i grają w kółko tę samą elektroniczną melodię, dopóki nie zacznie drgać ci oko. Zamiast tego łap za coś drewnianego, na co można miło popatrzeć bez przyprawiania się o ból głowy i co można łatwo przetrzeć, kiedy nieuniknienie zostanie obficie ulane. Bardzo polecam coś w stylu Tęczowego drewnianego stojaka edukacyjnego. Ma zawieszone spokojne, drewniane zwierzątka w barwach ziemi i daje maluszkowi coś, do czego może wyciągać rączki i w co może uderzać bez przebodźcowania jego małego mózgu tuż przed drzemką. Poza tym nie gryzie się z moimi meblami, co jest może i małym sukcesem, ale w dzisiejszych czasach biorę każdy sukces, jaki wpadnie mi w ręce.

Szczerze mówiąc, niezależnie od tego, czy próbujesz ogarnąć lokalne bony samorządowe w londyńskim mieszkaniu, czy siłujesz się z maluchem w teksańskim supermarkecie, wszyscy po prostu improwizujemy na bieżąco. Bierzcie darmowe udogodnienia, kiedy je oferują, kupujcie ubranka, które ułatwiają wam życie i pamiętajcie, że ten etap jest niesamowicie krótki, nawet jeśli noce wydają się trwać całe trzy dni robocze.

Gotowi by zrezygnować z toksycznego plastiku i drapiących materiałów? Sprawdźcie pełną ofertę zrównoważonych, zatwierdzonych przez rodziców produktów dla dzieci od Kianao.

Szczerze o macierzyństwie: Odpowiedzi na Wasze nocne rozkminy

Jak w ogóle złożyć wniosek o te bony na pieluchy wielorazowe?
Jeśli mieszkasz w miejscu, które to oferuje — tak jak gmina Brent, z której korzysta moja szwagierka — zazwyczaj po prostu wchodzisz na stronę lokalnego urzędu i wypełniasz krótki formularz, dodając potwierdzenie adresu i zaświadczenie z macierzyńskiego lub akt urodzenia. Wysyłają ci bon i możesz go zrealizować w lokalnych sklepach ekologicznych. Zajmuje to jakieś dziesięć minut i oszczędza mnóstwo gotówki, więc nie przegapcie tego.

Kiedy dziecko tak naprawdę musi zacząć brać prawdziwe kąpiele w wanience?
Nie tak szybko, jak myślisz! Zanim kikut pępowiny się nie zagoi i nie odpadnie, jesteś na rygorystycznym dyżurze mycia gąbką. Nawet po tym czasie, mój lekarz zaklinał się na wszystko, że prawdziwa kąpiel w wannie dwa lub trzy razy w tygodniu to w zupełności wystarczy. Jeśli będziesz je myć w wannie każdego wieczoru, po prostu wysuszysz ich delikatną skórę i zafundujesz sobie koszmar w postaci egzemy.

Czy otulanie jest naprawdę niebezpieczne?
Jest cudowne, dopóki nagle przestaje takie być. Otulanie jest świetne dla noworodków, ponieważ trzyma rączki blisko ciała i powstrzymuje ten szalony odruch Moro. Ale absolutną i twardą zasadą jest to, że w sekundzie, w której kończą osiem tygodni, lub w sekundzie, w której wyglądają, jakby chciały spróbować przewrócić się na brzuszek — w zależności od tego, co nastąpi wcześniej — otulanie się kończy. Jeśli dziecko przewróci się, podczas gdy jego ramiona są skrępowane, nie będzie mogło unieść główki, a to ogromne ryzyko SIDS. Przejdźcie na bezpieczny śpiworek i przygotujcie się na kilka trudniejszych nocy w ramach adaptacji.

Skąd mam wiedzieć, czy kosmetyki do pielęgnacji mojego dziecka są bezpieczne?
Niestety, musisz stać się fanatycznym analitykiem etykiet. Jeśli zobaczysz parabeny, ftalany lub fenoksyetanol z tyłu balsamu dla dzieci albo na chusteczkach, odłóż je z powrotem na półkę. Moje najstarsze dziecko dostało najgorszej, zaognionej czerwonej wysypki tylko dlatego, że kupiłam najtańsze chusteczki zapachowe z dolnej półki. Trzymajcie się produktów, które zawierają tylko wodę, aloes lub owies koloidalny, a skóra waszego malucha wam podziękuje.

O co chodzi w kontakcie skóra do skóry?
Nazywają to kangurowaniem i brzmi to trochę jak jakieś czary-mary, ale to naprawdę działa. Rozebranie dziecka do samej pieluszki i położenie go na płasko na swojej nagiej klatce piersiowej pomaga kontrolować jego oddech, reguluje temperaturę ciała i uspokaja tętno. Co więcej, zmusza cię to do siedzenia w bezruchu na kanapie przez godzinę, a to jest dokładnie to, co nowo upieczona mama w połogu i tak powinna robić.