Jest trzecia nad ranem w Chicago. Trzymasz w ustach telefon z włączoną latarką, próbując po ciemku rozchylić wargi płaczącego niemowlaka. Widzisz gruby, biały nalot na całym języku. Od razu zakładasz najgorsze, bo jesteśmy rodzicami i po prostu tak mamy. Słuchaj, w klinice pomogłam tysiącom spanikowanych mam w dokładnie takiej samej sytuacji, a potem zrobiłam to samo, gdy mój własny maluch był malutki. Będąc w półśnie, próbowałam zetrzeć to suchą pieluszką, co jest chyba najgorszą rzeczą, jaką można zrobić. Porozmawiajmy o drożdżakach, które właśnie przejmują kontrolę nad buzią Twojego dziecka, i o tym, jak skutecznie się ich pozbyć.
Kiedy jesteś świeżo upieczonym rodzicem, każda dziwna plamka na ciele dziecka wydaje się stanem zagrożenia życia. Pamiętam, jak patrzyłam na mojego śpiącego malucha, widząc ten biały nalot, i czułam ogromne poczucie winy, że nie zauważyłam tego wcześniej w ciągu dnia. Prawda jest taka, że candida działa błyskawicznie. W jednej chwili buzia jest czysta, a następnego dnia wygląda tak, jakby dziecko jadło mokry tynk.
Czym tak naprawdę jest ten biały nalot
Zanim we wczorajszych dresach popędzisz na ostry dyżur, musimy ustalić, czy to faktycznie infekcja, czy po prostu resztki mleka. Mój pediatra spojrzał na mnie jak na skrajnie niewyspaną osobę, kiedy wpadłam do gabinetu z dzieckiem. Spokojnie wziął patyczek kosmetyczny i zrobił test ścierania, który jest jedynym narzędziem diagnostycznym, jakiego naprawdę potrzebujesz w domu.
Jeśli biały osad jest tylko na języku i łatwo schodzi bez pozostawiania śladu, to tylko resztki mleka. Twoje dziecko po prostu jadło. Zdarza się. Ale jeśli te białe, przypominające twarożek plamki przylegają do wewnętrznej strony policzków, dziąseł i podniebienia, masz do czynienia z pleśniawkami. Jeśli spróbujesz agresywnie je zetrzeć, a skóra pod spodem będzie zaczerwieniona lub zacznie lekko krwawić, candida oficjalnie się zadomowiła.
Pleśniawki to po prostu przerost drożdżaka candida albicans. To naturalny grzyb, który żyje na każdym z nas. Ale układ odpornościowy Twojego malucha jest wciąż w fazie budowy, więc drożdżaki od czasu do czasu urządzają sobie wielką, niekontrolowaną imprezę. Zdarza się to często, jeśli Twoje dziecko niedawno przyjmowało antybiotyki. Leki niszczą wszystkie dobre bakterie, które zazwyczaj trzymają drożdżaki w ryzach, pozwalając candidzie na swobodne namnażanie. Pamiętam z kliniki kartę pacjenta, nazwijmy go Dziecko M. Biedactwo miało pleśniawki przez okrągły miesiąc tylko dlatego, że rodzice nie zdawali sobie sprawy, że grzyby ukrywają się w pustych w środku gumowych zabawkach do kąpieli, które maluch żuł każdego wieczoru.
Wyprawa do apteki, która uratuje Twoje zdrowie psychiczne
Jeśli karmisz piersią, nie możesz leczyć tylko dziecka. Musicie leczyć się oboje jednocześnie, inaczej będziesz potwornie cierpieć. Nauczyłam się tego na własnych błędach. Drożdżaki po prostu krążą tam i z powrotem między Twoją piersią a buzią dziecka, jak w jakiejś koszmarnej grze w mikroskopijnego ping-ponga.
Możesz nawet nie zauważyć niczego na swojej skórze. Ja nie widziałam. Ale podczas wypływu mleka czułam w piersi głęboki, przeszywający ból, przypominający kłucie szkłem, aż zwijałam palce u stóp. Mój pediatra przepisał krople z nystatyną do buzi dziecka i miejscowy krem przeciwgrzybiczy z klotrimazolem dla mnie.
Podanie nystatyny to cała operacja. To gęsty, lepki żółty płyn, którego większość dzieci po prostu nienawidzi. Nie możesz tak po prostu wcisnąć mu go do gardła jak syropu przeciwbólowego. Lek działa tylko w bezpośrednim kontakcie z drożdżakami. Musisz użyć strzykawki doustnej, aby dosłownie pomalować wnętrze ich policzków i dziąseł, podczas gdy one rzucają się i krzyczą. Połowa ląduje na ich brodzie, a druga połowa trwale plami Twoją ulubioną koszulkę do karmienia.
Kończy się na tym, że przez całe dwa tygodnie smarujesz lekami siebie i dziecko. To lepkie, irytujące i niszczy biustonosze, ale w końcu przerywa ten błędny cykl. Myślę, że literatura medyczna mówi, że przechodzi po około tygodniu, ale z mojego osobistego doświadczenia to uczucie lepkości trwa bliżej dekady.
Wygotowywanie całego swojego życia
To jest część, na którą nikt nie jest w stanie Cię odpowiednio przygotować. Wyleczenie buzi to tylko połowa sukcesu. Druga połowa to walka z zarodnikami. Zarodniki drożdżaków są niesamowicie odporne. Przeżyją pranie w gorącej wodzie. Przeżyją intensywny cykl dezynfekcji w zmywarce. Kiedy infekcja jest aktywna, musisz codziennie przez dziesięć minut fizycznie wygotowywać każdą najmniejszą rzecz, która trafia do buzi Twojego dziecka.

Spędziłam okrągły miesiąc stojąc nad parującym garnkiem na kuchence, tępo wpatrując się w ścianę i gotując przygnębiającą zupę ze smoczków, części laktatora i gryzaków. Rozkładanie laktatora na części to absolutnie najgorszy moment. Musisz zdjąć te wszystkie malutkie, silikonowe zaworki, które rwą się, gdy tylko na nie krzywo spojrzysz, a stają się siedliskiem grzybów, jeśli ich idealnie nie wyszorujesz. To żmudny obowiązek. Jeśli odpuścisz jeden dzień z przemęczenia, drożdżaki od razu wracają i musisz zaczynać odliczanie od nowa.
Właśnie dlatego Twój wybór akcesoriów dla niemowląt ma ogromne znaczenie. Wyrzuciłam połowę naszych zabawek, bo zrobiono je z taniego plastiku, który topił się w toksyczne kałuże w sekundę po kontakcie z wrzątkiem. Zamiast gromadzić tanie zabawki, próbować ratować gumowe smoczki z ukrytymi szczelinami i topić plastikowe śmieci, powinnaś od samego początku zainwestować w solidne, silikonowe produkty.
W naszej "erze pleśniawek" bardzo mocno polegałam na Gryzaku Panda. Jest wykonany z całkowicie litego silikonu spożywczego, bez żadnych mikropęknięć czy pustych w środku elementów, w których mogłyby się ukryć grzyby. Dosłownie wrzucałam go co wieczór do wrzątku razem z częściami od laktatora. Przetrwał codzienną sterylizację bez odkształceń, a wypukły bambusowy wzór był jedyną rzeczą, która odwracała uwagę mojego dziecka od bólu buzi. Bardzo polecam mieć go pod ręką. Mieliśmy też Gryzak Wiewiórka w miętowym kolorze. Jest świetny i równie dobrze znosi test wygotowywania. Kształt pierścienia ułatwia trzymanie, ale moje dziecko po prostu wolało żuć uszy pandy. Tak czy inaczej, potrzebujesz czegoś, co się nie stopi, gdy będziesz próbowała wytępić candidę.
Domowe sposoby, po których nie wywracam oczami
Internet bywa dzikim miejscem, gdy szukasz naturalnych sposobów na leczenie o drugiej nad ranem. Moja własna babcia kazała mi użyć fioletu gencjanowego, czyli tego staromodnego fioletowego barwnika. Pamiętam, jak w klinice widywałam niemowlęta z całkowicie fioletowymi buziami, wyglądające jakby napiły się tuszu do drukarki. Współczesna medycyna raczej tego nie pochwala, ponieważ może to powodować poważne owrzodzenia jamy ustnej, a niektóre badania sugerują nawet, że może mieć działanie rakotwórcze. Zdecydowanie podziękowałam za ten pomysł.
Tym, co naprawdę wydawało się pomagać, była zwykła soda oczyszczona. Drożdżaki uwielbiają kwaśne środowisko, więc stworzenie im środowiska zasadowego skutecznie uprzykrza im życie. Mój pediatra powiedział, że mogę wymieszać łyżeczkę sody oczyszczonej ze szklanką przegotowanej, ostudzonej wody. Zanurzałam w niej czysty wacik i delikatnie przemywałam wnętrze buzi dziecka kilka razy dziennie, pomiędzy kolejnymi dawkami leku. To naprawdę pomagało złagodzić to uporczywe zaczerwienienie.
Zaczęłam też trzymać w pokoju dziecka słoiczek organicznego, spożywczego oleju kokosowego. Olej kokosowy zawiera pewne naturalne kwasy tłuszczowe, które podobno mają łagodne właściwości przeciwgrzybicze. Kto wie, czy szczerze mówiąc, sam w sobie zabił drożdżaki, ale wcieranie odrobiny w skórę po karmieniu sprawiało, że moje sutki nie pękały na kawałki, podczas gdy krem leczniczy odwalał czarną robotę.
Związek z odparzeniami pieluszkowymi, o którym nikt nie wspomina
A oto ciekawy fakt medyczny, o którym zazwyczaj nie wspominają w radosnych poradnikach dla rodziców. To, co wchodzi przez buzię, ostatecznie musi wyjść drugim końcem. Candida wędruje przez cały przewód pokarmowy.

Mniej więcej w tym samym czasie, gdy zauważysz białe plamki w buzi dziecka, prawdopodobnie zobaczysz też zaognioną, jaskrawoczerwoną wysypkę na pupie, z wypukłymi czerwonymi krostkami na brzegach. Wygląda to okropnie, a zwykły krem na odparzenia tu nie pomoże. Masz teraz do czynienia z wysypką grzybiczą. Musisz poprosić lekarza o przeciwgrzybiczą maść pod pieluszkę lub użyć dostępnego bez recepty kremu z klotrimazolem połączonego ze zwykłą pastą cynkową. To po prostu kolejna warstwa tej grzybowej zagadki, którą musisz rozwiązać.
Jak przerwać ten niekończący się cykl ponownych infekcji
Drożdżaki kochają ciepłe, ciemne i wilgotne miejsca. To w zasadzie idealny opis wnętrza Twojego biustonosza do karmienia. Musisz na kilka tygodni drastycznie zmienić swoje nawyki higieniczne, żeby zagłodzić grzyby i odciąć je od ich ulubionego środowiska.
Po absolutnie każdym karmieniu musisz pozwolić piersiom całkowicie wyschnąć na powietrzu, zanim założysz ubranie. Po prostu chodź po domu topless. Przerażaj kurierów. Rób co chcesz, byle utrzymać suchość. Musisz też wymieniać wkładki laktacyjne, gdy tylko staną się wilgotne. Wrzuć wszystkie wielorazowe bambusowe wkładki, materiałowe śliniaki i pieluszki do pralki na absolutnie najwyższą temperaturę, na jaką pozwala urządzenie. Zazwyczaj dolewałam też szklankę białego octu do cyklu płukania, tak na wszelki wypadek.
Jeśli karmisz mlekiem modyfikowanym, zasady są równie rygorystyczne. Drożdżaki uwielbiają resztki ciepłego mleka na smoczkach do butelek. Musisz bezlitośnie rozkładać butelki na najdrobniejsze części, szorować każdy gwint z tłuszczu mlecznego i codziennie wygotowywać silikonowe smoczki.
Jeśli jesteś w samym środku tego zamieszania i wyrzucasz stopione, pełne grzybów zabawki, polecam przejrzeć naszą kolekcję gryzaków bezpiecznych do wygotowywania, by znaleźć zamienniki, które naprawdę przetrwają Twoją nową rutynę sterylizacji.
Kiedy w tym tkwisz, wydaje się, że to nigdy się nie skończy. Jesteś wyczerpana, Twoje dziecko z płaczem odrywa się od piersi, a w kuchni pachnie dziwną mieszanką kremu przeciwgrzybiczego i gotowanego silikonu. Ale w końcu drożdżaki się poddają. Musisz je po prostu przeczekać.
Gotowa na wymianę swoich porowatych zabawek na coś bezpieczniejszego? Sprawdź jednoczęściowe silikonowe gryzaki Kianao, zanim przejdziesz do najczęściej zadawanych pytań.
Najczęściej zadawane pytania o pleśniawki u niemowląt
Czy pleśniawki u niemowląt znikają same?
Czasami bardzo łagodne przypadki ustępują same, ale szczerze mówiąc, nie czekałabym, żeby się o tym przekonać. Jeśli Twoje dziecko jest marudne, odmawia jedzenia lub odczuwasz ból podczas karmienia, musisz skonsultować się z pediatrą. Czekanie tylko daje drożdżakom więcej czasu, by się zadomowić i rozprzestrzenić w przewodzie pokarmowym.
Czy mogę nadal karmić piersią, jeśli mamy pleśniawki?
Tak, możesz i powinnaś. Nagłe zaprzestanie karmienia z powodu pleśniawek to prosta droga do nawału i zapalenia piersi, a to absolutnie ostatnia rzecz, jakiej teraz potrzebujesz. Przez kilka dni boli jak diabli, ale kiedy kremy przeciwgrzybicze zaczną działać, ostry, kłujący ból mija. Po prostu kontynuuj karmienie i wietrz piersi po każdym posiłku.
Jak czyścić zabawki podczas infekcji pleśniawkami?
Musisz je wygotować. Nie ma innego wyjścia. Przecieranie ich wilgotną szmatką kompletnie nie działa na zarodniki grzybów. Jeśli zabawka nie może być gotowana przez dziesięć minut, ląduje w koszu lub ląduje w szczelnie zamkniętym worku, dopóki infekcja nie minie na okrągły miesiąc. Trzymaj się jednolitych silikonowych gryzaków, takich jak panda, o której wspominałam wcześniej, aż sytuacja nie zostanie całkowicie opanowana.
Dlaczego odparzenia u mojego dziecka wyglądają teraz tak źle?
Ponieważ to nie jest zwykłe odparzenie. To grzybica. Candida z buzi przeszła przez żołądek prosto do pieluszki. Zwykłe kremy z cynkiem tylko zatrzymują grzyby na skórze i pogarszają sytuację. Tam na dole również potrzebujesz kremu przeciwgrzybiczego. Zadzwoń do lekarza i powiedz mu, że pleśniawki przeniosły się na południe.
Czy moje dziecko może mieć pleśniawki, jeśli pije tylko z butelki?
Oczywiście. Pleśniawki to nie tylko problem przy karmieniu piersią. Drożdżaki tak samo uwielbiają ciepłe, mleczne środowisko smoczka od butelki, jak i ludzki sutek. Jeśli nie sterylizujesz dokładnie wszystkich części butelki, candida rozbije obóz w silikonowych zagłębieniach i będzie ponownie zarażać Twoje dziecko przy każdym piciu.





Udostępnij:
Cała prawda o tym, jak przyspieszyć wzrost małych osadników
Jak powstrzymać czkawkę u niemowlaka i przy tym nie zwariować