Wczoraj w sklepie z paszami stary pan Miller powiedział mi, żebym po prostu dała naszemu nowemu kundelkowi stary skórzany but roboczy do żucia i miała problem z głowy. Potem sprawdzam telefon, a moja siostra przysyła mi pięciostronicowy artykuł o tym, że powinnam masować dziąsła psa organicznym tłoczonym na zimno olejem kokosowym dwa razy dziennie, żeby zapobiec traumie. A na domiar złego, moja babcia zadzwoniła, żeby mi powiedzieć, żebym w ogóle nie przejmowała się kalendarzem ząbkowania u szczeniaków, bo psy i tak po prostu połykają swoje zęby. Szczerze mówiąc, to trochę przerażające, ale powiedziała to tak swobodnie, mówiąc o swoich krzakach pomidorów, że nie chciałam się kłócić.

Powiem wam po prostu jak jest. Właśnie patrzę na mojego czteromiesięcznego mieszańca labradora ze schroniska, który akurat próbuje strawić ulubioną, spraną koszulkę niemowlęcą mojej najmłodszej córki. Wyrwałam mu z pyska ten mokry, zniszczony kawałek materiału, dałam w zamian kawałek zamrożonej marchewki i w kołnierzyku koszulki znalazłam mały, zakrwawiony ząbek.

Posiadanie dziecka jest trudne, ale posiadanie nowego szczeniaka w tym samym czasie to zupełnie inna bajka. Jeśli w środku nocy gorączkowo przeszukujesz Google, próbując dowiedzieć się, kiedy te małe piranie wreszcie pozbędą się tych ostrych jak igły mleczaków i zaczną zachowywać się jak normalne zwierzęta – witaj w klubie.

Co nasz weterynarz tak naprawdę powiedział o kalendarzu ząbkowania

Według naszej wiejskiej weterynarz – którą mam w zasadzie na szybkim wybieraniu, bo przy trójce dzieci poniżej piątego roku życia i nowym psie na wielkiej działce zawsze ktoś krwawi albo połyka coś dziwnego – proces wypadania mleczaków przebiega dość szybko, chociaż mój niewyspany mózg pewnie trochę pomylił dokładne tygodnie.

Zasadniczo powiedziała mi, że rodzą się z pustymi, małymi, dziąsłowymi pyszczkami, a potem gdzieś między trzecim a ósmym tygodniem życia znikąd wyrastają te ostre jak brzytwa małe ząbki. Następnie, około trzeciego lub czwartego miesiąca życia, te malutkie przednie ząbki zaczynają wypadać. Prawdopodobnie nawet tego nie zauważysz, chyba że akurat wdepniesz w nie na dywanie w salonie.

Absolutnie najgorszy etap przypada na około czwarty do szóstego miesiąca, kiedy tracą kły i duże tylne zęby. To jest dokładnie moment, w którym teraz jesteśmy, stąd te zniszczone pranie. Pani weterynarz powiedziała, że do szóstego lub siódmego miesiąca powinny mieć wszystkie 42 stałe zęby. Bądźmy szczerzy, to naprawdę śmieszna ilość zębów dla jednego zwierzaka w jednej głowie.

Koszmar podwójnego ząbkowania w moim domu

W moim salonie panuje teraz absolutny chaos, ponieważ moja sześciomiesięczna ludzka córka ząbkuje w dokładnie tym samym czasie co pies. To po prostu istny chór marudzenia, ślinienia się i wszystkich próbujących wkładać do ust nieodpowiednie rzeczy.

The double teething nightmare in my house — When Do Puppies Lose Their Baby Teeth? An Exhausted Mom's Guide

Przy moim najstarszym dziecku, niech go uściskam, kupiłam każdy najdroższy kawałek plastikowego sprzętu do ząbkowania, jaki sprzedawali w wielkich sieciówkach. Wydałam fortunę, a on i tak chciał żuć tylko pilota od telewizora i psi ogon. Nie chciałam powtarzać tego kosztownego błędu tym razem. Jestem teraz znacznie bardziej oszczędna, bo płacę podwójnie za przedszkole, plus karmę dla psa.

Więc dla małej kupiłam Silikonowy Gryzak Panda Z Drewnem Bambusowym od Kianao i szczerze mówiąc, to jedyna rzecz, która teraz pozwala mi zachować zdrowe zmysły. Za jakieś kilkanaście dolarów, jego cena wcale nie przyprawiła mnie o płacz. Wykonany jest z silikonu spożywczego, więc po prostu wrzucam całość do górnego kosza zmywarki, kiedy pokryje się psią sierścią. Mała siedzi w swoim leżaczku, wesoło żując teksturowane uszy pandy, a pies siedzi obok niej, agresywnie gryząc mokrą, zamrożoną myjkę. Pies właściwie raz próbował ukraść tę zabawkę, bo silikon jest taki gruby i fajny do żucia, ale szybko ją odzyskałam. Jeśli chcesz czegoś, co naprawdę przyciągnie uwagę twojego dziecka, żebyś mogła wypić kawę zanim wystygnie, po prostu weź tę pandę.

Jeśli masz malucha, który przechodzi przez etap żucia wszystkiego w dokładnie tym samym czasie co twój zwierzak, może warto przejrzeć kolekcję gryzaków Kianao, zanim twoje dziecko zacznie obgryzać meble tuż obok psa.

Wielkie oszustwo z pastą do zębów dla psa

Muszę opowiedzieć o absolutnym przekręcie w internecie, jakim są oczekiwania dotyczące higieny jamy ustnej szczeniaka. Jeśli wejdziesz do sieci, ludzie powiedzą ci, że w sekundzie, gdy wyrosną mu stałe zęby, musisz szczotkować je każdego wieczoru. Kupiłam tubkę enzymatycznej pasty dla psów o smaku drobiowym, ponieważ przez internet poczułam się jak wyrodna matka, jeśli tego nie zrobię.

The great dog toothpaste delusion — When Do Puppies Lose Their Baby Teeth? An Exhausted Mom's Guide

Pozwól, że nakreślę ci sytuację. Spędzam cały dzień na walce o ubranie trzech maluchów, rozdzielaniu awantur o to, kto dostanie niebieski plastikowy kubek i zeskrobywaniu zaschniętej owsianki z podłogi w kuchni. O 20:00 jestem już tylko wrakiem człowieka. Pomysł, że przytrzymam wiercącą się, dwudziestokilogramową kulę mięśni i energii, żeby wcierać mięsną pastę w jego dziąsła małą plastikową szczoteczką, jest po prostu śmieszny.

Spróbowałam dokładnie raz. Pies uznał to za świetną zabawę, ugryzł szczoteczkę, przełamał plastikową rączkę na pół, a potem zlizywał pastę o smaku kurczaka z podłogi. Całe to doświadczenie sprawiło tylko, że z jego pyska pachniało jak z rożna z kurczakiem, którego zostawiono na słońcu. Resztę tubki wyrzuciłam do kosza.

Jeśli twój szczeniak wciąż ma podwójne kły w momencie, gdy zabierasz go na kastrację lub sterylizację, weterynarz i tak po prostu wyrywa te mleczne, gdy psiak śpi, więc nie traciłabym ani minuty snu na martwienie się o zatrzymane mleczaki.

Rzeczy, które naprawdę działają (i te, które zupełnie nie)

Ponieważ ciągle siedzimy na zewnątrz, próbując zmęczyć psa, żeby nie zjadł nam listew przypodłogowych, wynosimy mnóstwo niemowlęcych rzeczy prosto w brud. Jakiś czas temu kupiłam Przenośne Silikonowe Etui na Smoczek. Będę z tobą szczera – jest po prostu w porządku. Robi dokładnie to, co powinno, czyli chroni smoczek przed brudem i psią sierścią, i ładnie przypina się do mojej torby na pieluchy. Ale szczerze? Przez połowę czasu jestem zbyt zmęczona, żeby się siłować z tym etui i poprawnie schować tam smoczek, więc po prostu wciskam go do tylnej kieszeni dżinsów. Jeśli jesteś jedną z tych zorganizowanych mam, które dobierają torbę na pieluchy kolorystycznie, pewnie to pokochasz. Ja jestem po prostu matką w trybie przetrwania, która robi co może.

Wiesz, co jeszcze nie działa? Zostawianie kosza z czystym praniem na podłodze. Moje średnie dziecko zostawiło wczoraj na brzegu kosza kolejną uroczą niemowlęcą koszulkę, a pies od razu uznał ją za nową zabawkę do żucia. Nauczyłam się już, żeby na razie po prostu przestać kupować ładne rzeczy.

Zamiast wydawać pięćdziesiąt dolców na ekskluzywne poroża z butikowego sklepu zoologicznego – które według naszej weterynarz i tak mogą złamać ich delikatne nowe zęby – po prostu namocz starą szmatkę w bulionie wołowym, zwiń w supeł i zamroź. Pies będzie to żuł przez godzinę, zimno znieczuli jego bolące dziąsła, a kosztuje cię to okrągłe zero złotych.

Dla ludzkiego niemowlaka gorąco polecam Ręcznie Robiony Drewniano-Silikonowy Gryzak. Nasz lekarz powiedział, że nieobrabiane drewno bukowe jest świetne, ponieważ ma naturalne właściwości antybakteryjne, więc nie muszę go wyparzać co pięć minut. Silikonowe koraliki dostarczają dziecku dobrych bodźców sensorycznych i jest on na tyle ładny, że nie przeszkadza mi, gdy ląduje na wszystkich naszych rodzinnych zdjęciach. Poza tym jest na tyle wytrzymały, że kiedy mój maluch nieuchronnie go kradnie, żeby użyć go jako kierownicy do swoich zabawkowych ciężarówek, po prostu nie pęka.

Szczerze mówiąc, musisz po prostu obniżyć swoje oczekiwania w tej fazie. Będą ślady zębów na drewnianych nogach twoich krzeseł. Prawdopodobnie wdepniesz bosą stopą w ostry, mały ząb szczeniaka. Twoje dziecko na pewno wyrośnie z tej malutkiej, prążkowanej koszulki, zanim pies zdąży ją całkowicie zniszczyć. Wszyscy po prostu robimy co w naszej mocy, by przetrwać, aż oni wszyscy trochę dorosną.

Jeśli ledwo dajesz sobie teraz radę na froncie ząbkowania i potrzebujesz czegoś bezpiecznego do żucia dla swoich ludzkich dzieci, wejdź i złap trochę sprzętu ratującego zmysły w sklepie Kianao, zamknij psa w klatce z zamrożonym Kongiem i po prostu wyciągnij nogi.

Pytania, które na 100% wygooglałam o 2:00 w nocy

Czy psy naprawdę po prostu połykają swoje zęby?

Taak, i wciąż przyprawia mnie to o dreszcze za każdym razem, gdy o tym pomyślę. Nasza weterynarz zachowywała się, jakby to było coś zupełnie normalnego, i powiedziała, że po prostu je połykają, kiedy jedzą swoją suchą karmę lub żują zabawki. Przechodzą przez ich układ pokarmowy całkowicie bezproblemowo. Więc jeśli nigdy nie znajdziesz ani jednego zęba na podłodze, możesz uważać się za szczęściarę.

Jak sprawić, żeby szczeniak przestał gryźć moje dzieci po rękach?

Jeśli opracujesz system idealny, proszę, przyjedź do mojego domu i mnie naucz. To, co mniej więcej u nas działa, to trzymanie zabawki w tylnej kieszeni przez cały czas. W sekundzie, gdy pies otwiera pysk, żeby ugryźć w rękę moje dziecko, dosłownie wpycham mu w zamian gumową zabawkę do pyska. Musisz ich po prostu przekierowywać tysiąc razy dziennie, dopóki nie poczujesz, że tracisz zmysły.

Czy kostki lodu są bezpieczne dla ząbkujących szczeniaków?

Moja babcia po prostu rzucała kostki lodu na linoleum dla swoich psów i ja robię to samo. Weterynarz powiedziała, że kruszony lód lub zwykłe kostki lodu są ogólnie w porządku i pomagają znieczulić bolące dziąsła, ale nie należy pozwalać im żuć wielkich, twardych jak kamień bloków lodu, które mogłyby złamać ząb. Plus, to daje mi pięć minut spokoju na złożenie prania, podczas gdy pies ugania się za kostką lodu po kuchni.

Czy powinnam próbować sama wyrwać ruszający się ząb u szczeniaka?

Absolutnie nie. Wiem, że to mega kuszące, kiedy widzisz, jak ledwo trzyma się na włosku podczas ich dyszenia, ale nie wyrywaj go. Możesz przypadkowo ułamać korzeń pod linią dziąseł i spowodować potężną infekcję. Po prostu daj im coś twardego do żucia, a ząb sam wyleci. Zaufaj mi, nie chcesz płacić rachunku z ostrego dyżuru weterynaryjnego tylko dlatego, że chciałaś się pobawić w psiego dentystę we własnym salonie.