Moja teściowa zjawiła się we wtorek z paczką kaszki ryżowej, przysięgając, że dodanie jej do butelki w końcu sprawi, że moje dziecko prześpi całą noc. Dwie godziny później doradczyni laktacyjna w przychodni kazała mi karmić go co czterdzieści pięć minut, jeśli tylko wydawał się niespokojny. Potem wzięłam do ręki telefon i zobaczyłam influencerkę, która twierdziła, że jej dziecko w tym samym wieku opanowało już język migowy dla niemowląt i śpi dwanaście godzin z rzędu w idealnie beżowym pokoiku. Posłuchaj, kiedy twoje dziecko kończy dwanaście tygodni, nagle każdy staje się ekspertem medycznym od twojego malucha. Ty po prostu kiwasz głową, uśmiechasz się i próbujesz sobie przypomnieć, kiedy ostatnio myłaś włosy.
Kiedyś pracowałam na dziecięcym SOR-ze i widziałam tysiące takich przytłoczonych rodziców wchodzących przez rozsuwane drzwi. Wyglądają, jakby byli w szoku. Przywożą swoje dzieci z każdym najdrobniejszym problemem: od dziwnej wysypki po nietypowy odgłos przy oddychaniu. Siedzisz z podkładką w ręku, wiedząc, że są po prostu wyczerpani i przerażeni. Teraz to ja jestem po drugiej stronie i analizuję każdy najmniejszy ruch mojego dziecka. To w zasadzie ostry dyżur we własnym salonie, z tą różnicą, że jesteś jedynym członkiem personelu na zmianie, a w stołówce serwują tylko zimną kawę.
Magiczny etap przebudzenia
Psychiatrzy dziecięcy mają to mądre określenie na trzeci miesiąc życia. Nazywają to etapem "wykluwania się". Ja nazywam to po prostu tygodniem, w którym wreszcie przestają zachowywać się jak wściekłe, pijane mlekiem ziemniaczki. Przez pierwsze dwa miesiące moje dziecko wyglądało jak miniaturowy Winston Churchill, który był nieustannie oburzony jakością obsługi w naszym domu. Aż tu nagle, w okolicach dwunastego tygodnia, mgła opadła.
Intensywny, przeszywający płacz, który dominował w godzinach wieczornych, po prostu zaczął słabnąć. Podręczniki twierdzą, że na tym etapie płaczą tylko przez około godzinę dziennie, co wydaje się grubym niedoszacowaniem, ale to zdecydowanie mniej niż w czasach noworodkowych. Zaczynają obdarowywać cię tymi wielkimi, bezzębnymi, towarzyskimi uśmiechami. Gaworzą. Zaczynają łączyć ze sobą samogłoski. O trzeciej nad ranem z łóżeczka często usłyszysz radosne "agu". Za pierwszym razem to urocze, za czwartym – lekko niepokojące.
Nagła zdolność wpatrywania się w przedmioty
Ludzie zawsze chcą wiedzieć o kamieniach milowych rozwoju wzroku. Pamiętam, jak o trzeciej w nocy siedziałam w ciemnościach, gorączkowo wpisując w wyszukiwarkę "z jakiej odległości widzi 3-miesięczne dziecko", bo mój maluch po prostu wpatrywał się groźnie w ścianę. Nauka sugeruje, że ich widzenie kolorów staje się ostrzejsze i w końcu potrafią rozpoznawać twarze z drugiego końca pokoju.
Nasz pediatra mruknął coś o tym, że teraz widzą przedmioty z odległości nawet kilku metrów. Zauważyłam to głównie wtedy, gdy zaczął śledzić wzrokiem wiatrak pod sufitem, jakby ten był mu winien pieniądze. Leżał tam, całkowicie zahipnotyzowany jego ruchem. Zdajesz sobie sprawę, że w końcu zaczynają składać w całość elementy pokoju, rozpoznają, kim jesteś i rozumieją, że to ty jesteś osobą, która ma mleko.
Ten dziwny, udawany kaszel
To właśnie przez to rodzice pędzą na nocną pomoc lekarską. Siedzisz na kanapie i nagle słyszysz, jak twoje 3-miesięczne dziecko kaszle, chociaż nie ma gorączki. Brzmią, jakby wypalały paczkę papierosów dziennie. Wpadłam w panikę, kiedy usłyszałam to po raz pierwszy. Mój mąż miał już praktycznie odpalony samochód.

Zadzwoniłam do mojej dawnej przełożonej, która po prostu mnie wyśmiała. Przypomniała mi, że w trzecim miesiącu ślinianki dzieci zaczynają pracować na pełnych obrotach. Zaczynają produkować rzekę śliny, bo przygotowują się do ząbkowania i biorą do buzi wszystko, co wpadnie im w rączki. Ale nie do końca jeszcze opanowały umiejętność połykania tak dużej ilości płynu. Więc krztuszą się własną śliną. Kaszlą, parskają, a potem wracają do uśmiechania się. Oczywiście, jeśli mają trudności z oddychaniem, jedziesz do lekarza. Ale przeważnie to tylko błąd techniczny w ich "gardłowej hydraulice".
Lęk przed pożegnaniem z otulaczem
O tym nikt cię nie ostrzega. Mniej więcej w okolicach trzeciego miesiąca zaczynają próbować przewracać się na bok. Podnoszą nóżki, wyginają swoje małe bioderka i próbują przerzucić się na bok. W ułamku sekundy, w którym wykazują jakiekolwiek oznaki przekręcania się, otulacz musi zniknąć. Koniec kropka. Jeśli przewrócą się na brzuch ze skrępowanymi rączkami, stwarza to ogromne ryzyko uduszenia.
Oduczanie od otulacza to jakiś koszmar. Są przyzwyczajone do bycia ciasno zawiniętymi jak burrito, a nagle ich rączki mają pełną swobodę ruchu i biją je po twarzy za każdym razem, gdy wchodzą w fazę płytkiego snu. Spędzisz trzy noce, zastanawiając się, czy jeszcze kiedykolwiek się wyśpisz. Moja ciocia wciąż próbowała z powrotem zawijać moje dziecko, powtarzając, że biednemu maluszkowi jest zimno. Musiałam fizycznie schować wszystkie otulacze.
Musisz włożyć je w śpiworek do spania albo ubrać na cebulkę. Przetrwaliśmy tę fazę, ubierając go w oddychającą warstwę i pozwalając mu samemu odkryć, do czego służą ręce. Zajęło to około tygodnia żałosnego, przerywanego snu, zanim jego odruch Moro wyciszył się na tyle, by pozwolić mu odpocząć.
Czas na podłodze i narzekanie
Czas na brzuszku to po prostu kładzenie ich twarzą w dół na macie, dopóki nie zaczną narzekać, co zajmuje około dwóch minut.
Ubranka dla wrażliwego ziemniaczka
Ponieważ ślinią się na potęgę, a ich bariera ochronna skóry wciąż się kształtuje, trzymiesięczne dzieci często mają wysypki. Na brodzie pojawiają się krostki od śliny. Na policzkach pojawiają się zmiany atopowe. W zgięciach łokci mają dziwne czerwone plamy. Pediatrzy powiedzą ci, żeby kapać je rzadziej, może raz lub dwa razy w tygodniu, aby zachować naturalną warstwę lipidową skóry. Ale z powodu ulewania i pieluszkowych "awarii", i tak kończy się na ciągłym punktowym myciu.

Posłuchaj, to, co dotyka teraz ich skóry, ma ogromne znaczenie. Syntetyczne materiały zatrzymują ciepło i wilgoć, w efekcie czego masz bardzo wściekłe, swędzące niemowlę. I w tym momencie faktycznie się poddałam i kupiłam Niemowlęce body z bawełny organicznej od Kianao. Zazwyczaj przewracam oczami na ubranka dziecięce klasy premium, ponieważ maluchy wyrastają z nich po dwudziestu minutach, ale to było co innego.
Moje dziecko miało okropną egzemę na tułowiu. Próbowałam wszystkiego. Body od Kianao było jedyną rzeczą, która nie sprawiała, że pokrywał się wściekle czerwonymi bąblami. Zrobiono je z niebarwionej bawełny organicznej, która jest na tyle elastyczna, że nie musisz łamać dziecku rączek, żeby je założyć. Prałam to chyba pięćdziesiąt razy w zimnej wodzie, a i tak nigdy się nie odkształciło ani nie rozciągnęło. Płaskie szwy są wybawieniem, gdy masz do czynienia z podrażnioną skórą. To jedyne ubranko, po które bez wahania sięgałam, gdy miał gorszy dzień pod względem stanu skóry.
Jeśli odstawiacie już otulacze i potrzebujecie oddychających warstw, które nie podrażnią skóry malucha, sprawdźcie kolekcję ekologicznych ubranek dla niemowląt, zanim spędzicie kolejną noc na smarowaniu ich klatki piersiowej kremem ze sterydami.
Sytuacja z zabawkami
W tym wieku dzieci zaczynają sięgać po przedmioty. Otwierają i zaciskają piąstki, próbując złapać cokolwiek w swoim polu widzenia. Zazwyczaj są to twoje włosy. Czasem to ucho psa.
Kupiłam Tęczowy stojak edukacyjny, ponieważ chciałam być jedną z tych estetycznych mam z drewnianym kącikiem Montessori w salonie. Będę z tobą całkowicie szczera. Wygląda w moim domu absolutnie oszałamiająco. Naturalne drewno jest przepiękne. Ale moje dziecko przez tydzień wpatrywało się w drewnianego słonia, zanim zdecydowało, że woli spróbować agresywnie zdemontować stelaż. To piękny gadżet, który zatrzyma je na kocyku przez solidne cztery minuty, podczas gdy ty będziesz podgrzewać kawę w mikrofali. Tylko nie oczekuj, że w magiczny sposób zajmie ich uwagę przez całą godzinę.
Tak naprawdę chcą tylko czegoś, co mogą włożyć prosto do buzi. Odkrywają swoje rączki, a wszystko, czego dotkną, trafia prosto na dziąsła. Dałam mojemu dziecku Grzechotkę-gryzak Króliczek mniej więcej w czasie, gdy zaczął ślinić trzy śliniaki dziennie. To po prostu zwykłe kółko z drewna bukowego z szydełkowanym króliczkiem, ale dało mu to coś bezpiecznego do gryzienia, co nie było moimi palcami. Spodobał mu się kontrast między twardym drewnem a miękką bawełnianą włóczką. Poza tym możesz po prostu przetrzeć drewno i uprać ręcznie część z włóczki, kiedy zrobi się zbyt brudna.
Bardzo polegaliśmy też na Bambusowym kocyku dziecięcym. Ponieważ nie mogliśmy go już owijać, po prostu rozkładałam ten kocyk na podłodze, gdziekolwiek poszliśmy. Materiał bambusowy niesamowicie dobrze oddycha. Jeśli twoje dziecko łatwo się przegrzewa i zaczyna pocić w sekundę po zaśnięciu, ten kocyk reguluje jego temperaturę o wiele lepiej niż tanie poliestrowe pledy, które wszyscy dają w prezencie na baby shower.
Jak przetrwać ten tydzień
Trzeci miesiąc to dziwny, chaotyczny etap przejściowy. Żegnasz się z etapem noworodka i próbujesz dowiedzieć się, kim jest ta nowa, nieco bardziej świadoma osoba. Śpią trochę dłużej w nocy, dając ci może sześć godzin nieprzerwanego snu, jeśli masz szczęście. Piją trochę więcej podczas każdego karmienia. Domagają się więcej twojej uwagi, kiedy nie śpią.
Moja mama ciągle powtarzała, żebym cieszyła się tym etapem, kochanie, bo one tak szybko rosną. Ma rację, ale trudno cieszyć się czymkolwiek, gdy funkcjonujesz na czterech godzinach przerywanego snu i nosisz koszulkę pokrytą zaschniętym ulanym mlekiem. Po prostu robisz wszystko, co w twojej mocy. Wyrzucasz bezużyteczne rady przez okno. Znajdujesz te kilka produktów, które faktycznie ułatwiają ci życie.
Posłuchaj, przetrwasz ten dziwny okres przejściowy. Jeśli potrzebujesz wyprawki, która nie wywoła u twojego dziecka wysypki ani nie rozpadnie się po jednym praniu, zobacz niezbędniki dla niemowląt od Kianao.
Kłopotliwe pytania, które zadaje każdy
Dlaczego moje dziecko nagle przez cały dzień zjada własne rączki?
Ponieważ w końcu zdało sobie sprawę, że ma ręce. To ogromny skok rozwojowy. Na tym etapie poznają świat poprzez usta. Dodatkowo, budzą się ich ślinianki, a dziąsła mogą się już nieco przesuwać, nawet jeśli zęby nie pojawią się jeszcze przez kilka miesięcy. Żucie własnych rączek to coś całkowicie normalnego, pamiętaj tylko, aby regularnie obcinać im paznokcie, inaczej będą wyglądać, jakby wdały się w bójkę w barze.
Czy naprawdę musimy zrezygnować z otulacza, jeśli dziecko jeszcze się nie przekręca?
Mój pediatra wyraził się w tej kwestii bardzo jasno. W ułamku sekundy, w którym dziecko wykazuje celowe próby przekręcenia się, otulacz idzie w odstawkę. Nie czekasz, aż uda mu się to zrobić w środku nocy. To kilka trudnych dni przestawiania się, ale to o niebo lepsze niż panika, gdy znajdziesz je utknięte twarzą do dołu.
Czy to normalne, że w niektóre dni dziecko ledwo cokolwiek je?
Ich wzrost nieznacznie zwalnia w porównaniu do ogromnych skoków noworodkowych. Czasami wypiją 180 ml duszkiem, a innego dnia rozproszy je wiatrak na suficie i ledwie wcisną w siebie 90 ml. Dopóki moczą pieluszki i prawidłowo rosną na siatkach centylowych, postaraj się nie kontrolować z obsesją każdego mililitra.
Kiedy możemy po prostu podać im trochę wody na kaszel?
W tym wieku – nigdy. Trzymiesięcznemu dziecku nie podaje się wody. Ich nerki nie są jeszcze wystarczająco dojrzałe, by sobie z nią poradzić, co może prowadzić do zatrucia wodnego. Jeśli kaszlą z powodu nadmiaru śliny, po prostu pozwól im to odkrztusić. Jeśli to rzeczywisty, infekcyjny kaszel, idziesz do przychodni. Mleko z piersi lub mleko modyfikowane to jedyny płyn, jakiego potrzebują.
Ile snu powinniśmy mieć na tym etapie?
Wytyczne pediatryczne twierdzą, że dzieci potrzebują od czternastu do szesnastu godzin snu na dobę. W rzeczywistości jest to rozbite na przyzwoity ciąg w nocy i garść nieprzewidywalnych drzemek w ciągu dnia. Nie stresuj się, jeśli twoje dziecko śpi w dzień tylko po 45 minut. One jeszcze nie czytały wytycznych pediatrycznych.





Udostępnij:
Jak przetrwać etap śpiworków niemowlęcych i nie zwariować
Cała prawda o półroczniaku i incydent z batatem