Doga Jess sprzed pół roku: odłóż telefon i zrób krok w tył od tych plotek o miliarderach.

Dokładnie wiem, co teraz robisz. Siedzisz w ciemności w tym skrzypiącym fotelu bujanym, po łokcie w zapachu skwaśniałego mleka i desperacji, karmiąc kolkującego noworodka o trzeciej nad ranem. Jesteś wykończona. Zamówienia w twoim sklepie na Etsy piętrzą się w nieskończoność, upał rodem z wiejskiego Teksasu już wciska się przez moskitiery, a ponieważ nie możesz utrzymać otwartych oczu, w nieskończoność przewijasz Twittera. Natknęłaś się na artykuł o miliarderach z branży technologicznej i nagle wpadłaś do potężnej króliczej nory, próbując ustalić dokładną liczbę matek jego dzieci, bo twój pozbawiony snu mózg dosłownie nie był w stanie tego policzyć.

Będę z tobą szczera – trawa wcale nie jest zieleńsza w krainie miliarderów, po prostu nawozi się ją o wiele większą liczbą prawników i umów o poufności. Kiedy siedzisz tam i czujesz się jak absolutna porażka, bo nie stać cię na te wymyślne, ekologiczne przeciery w H-E-B, a twoja trójka dzieci poniżej piątego roku życia dzieli sypialnię, która wygląda, jakby przeszło przez nią tornado, czytanie o facecie zaludniającym małą wioskę wcale nie pomoże na twoje lęki poporodowe.

Pozwól, że oszczędzę ci tych dwóch godzin, które zaraz spędzisz, próbując narysować drzewo genealogiczne na ulewajce. Dokładna liczba kobiet, z którymi ma dzieci, to cztery. Justine Wilson, Claire Boucher (znana jako Grimes), Shivon Zilis i Ashley St. Clair. Łącznie czternaścioro dzieci z tymi czterema kobietami. Jeśli próbujesz spamiętać każdą z matek i ich ustalenia dotyczące opieki, będziesz potrzebować znacznie większej pieluchy.

Absolutny koszmar koordynowania tylu harmonogramów

Muszę przez chwilę ponarzekać na samą logistykę posiadania czternaściorga dzieci, bo mój mózg po prostu się lasuje na samą myśl o tym. Moja mama zawsze powtarzała: „wiele rąk to lekka praca”, ale, niech ją Bóg błogosławi, w latach osiemdziesiątych miała tylko dwójkę dzieci, kiedy to można było po prostu wypuścić nas na podwórko ze szlauchem aż do pory kolacji. Ja dosłownie odchodzę od zmysłów, próbując zapakować moje trzy gremliny do minivana na zwykłą wizytę u lekarza. Komuś zawsze brakuje buta, ktoś zawsze jest głodny, a ktoś inny zawsze aktywnie planuje histerię na podjeździe. Wyobrażasz sobie poranną rutynę z czternastoma różnymi osobowościami, dietami i rozwożeniem do szkół?

A ta papierologia! Mój Boże, sama biurokracja wymagałaby pełnoetatowego personelu administracyjnego, choćby po to, by ogarnąć karty szczepień. Za każdym razem, gdy na początku roku przedszkolnego muszę wypełnić formularze kontaktowe w nagłych wypadkach, na trzeciej stronie łapie mnie skurcz dłoni. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, jak wygląda przyjęcie urodzinowe w takiej rodzinie, ani jak ogarnąć czat grupowy bez ochoty wyrzucenia telefonu prosto do najbliższego jeziora. Co tydzień narzekam na mój budżet na zakupy, ale wykarmienie małej armii rosnących dzieci – nawet mając miliardy na koncie – brzmi jak wyczerpująca, niekończąca się pętla przygotowywania posiłków i negocjacji w sprawie przekąsek.

Szczerze mówiąc, najnowszy potomek z influencerką to tylko kolejne nazwisko do dodania do i tak już przepełnionych akt sądowych, więc po prostu całkowicie zignorujmy ten dramat.

Straszne rzeczy, przez które i tak wszyscy tracimy sen

Wiem, że częściowo wpadłaś w tę nocną króliczą norę, bo przeczytałaś o jego pierwszej żonie, Justine, która straciła ich dziesięciotygodniowe dziecko z powodu SIDS (śmierci łóżeczkowej), a mój żołądek zacisnął się dokładnie tak samo jak twój. To absolutny koszmar.

The scary stuff we all lose sleep over anyway — Exactly How Many Baby Mamas Does Elon Musk Have? A Mom's Guide

Przy moim najstarszym synu – który jest w zasadzie chodzącą opowieścią ku przestrodze o wszystkim, co zrobiłam źle jako świeżo upieczona mama – byłam całkowicie sparaliżowana strachem. Mój lekarz, dr Miller, posadził mnie i wygłosił całą gadkę o „zasadach bezpiecznego snu”, mówiąc mi, że łóżeczko musi być całkowicie puste. Ale potem moja babcia wtrącała swoje trzy grosze, każąc mi po prostu opatulać go w ciężkie kołdry i wetrzeć mu w dziąsła kroplę whisky, żeby zasnął, co agresywnie ignorowałam. Lekarze twierdzą, że dzieci powinny spać na plecach, absolutnie bez żadnych koców, ale też niejasno wspominają coś o rozwoju mózgu i spadkach temperatury, czego nigdy do końca nie pojęłam, więc pierwsze sześć miesięcy spędziłam głównie unosząc się nad kołyską i wpatrując się w jego klatkę piersiową, żeby upewnić się, że oddycha.

Używaliśmy tych okropnych, tanich poliestrowo-polarowych śpiworków, w których pocił się niemiłosiernie, aż w końcu się złamałam i kupiłam Bambusowy kocyk dziecięcy w kolorowe jeżyki. Wiem, że 45 dolarów to spory kawałek naszego budżetu na zakupy, ale jest wart każdego centa. To moja absolutnie ulubiona rzecz, jaką mamy, ponieważ mieszanka bambusa oddycha tak dobrze, że nie panikuję, że się przegrzeje, gdy owijam go ciasno pod pachami, a ten mały leśny nadruk zadziwiająco dobrze ukrywa plamy ze słodkich ziemniaków. Dało mi to odrobinę spokoju w tych pierwszych miesiącach, kiedy wszystko wydawało się przerażające.

Kupowanie wyprawki dla wieloraczków przyprawia mój portfel o ból

Spora część tych miliarderskich dzieci przyszła na świat dzięki in vitro, co zaowocowało dwiema parami bliźniąt i jednymi trojaczkami. Podobno eksperci z klinik leczenia niepłodności ostrzegają rodziców, że ciąża mnoga zazwyczaj oznacza przedwczesny poród i maleńkie dzieci, ale prawdopodobnie nie uprzedzają o tej ogromnej ilości plastikowych gratów, które nagle musisz kupić.

Prowadzę mały sklep na Etsy, w którym robię personalizowane drewniane szyldy tylko po to, by opłacić pieluchy dla moich dzieci, więc myśl o kupowaniu trzech sztuk wszystkiego w tym samym czasie sprawia, że robi mi się słabo. Potrzebujesz solidnych wózków typu tandem, które kosztują więcej niż mój pierwszy samochód. Potrzebujesz gór specjalistycznego sprzętu. Kiedy planujesz budżet na bliźniaki lub trojaczki, naprawdę musisz zorientować się, co jest faktycznie potrzebne, a co jest tylko marketingowym śmieciem zaprojektowanym po to, by przerażeni rodzice otwierali swoje portfele.

Na przykład wiem, że miałaś oko na ten Silikonowy gryzak w kształcie krówki za 18 dolarów dla naszego najnowszego członka rodziny, bo wyglądał estetycznie na Instagrama. Oszczędzę ci zachodu – jest po prostu w porządku. To znaczy, jest całkowicie bezpieczny i uroczy, ale moja najmłodsza i tak rzuca nim przez cały salon w sekundę po tym, jak dam jej go do rączki, a pies zazwyczaj kończy żując go pod kanapą. Oszczędź na tym pieniądze i pozwól im po prostu żuć czystą, zamrożoną myjkę, dokładnie tak, jak uczyły nas nasze babcie.

Trzymanie ich małych buzi z dala od internetu

Grimes pojawiała się w wiadomościach, praktycznie błagając sądy o zachowanie życia jej dzieci w prywatności, ponieważ panicznie boi się stalkerów. I choć my nie mamy paparazzich ukrywających się w krzakach tutaj, na wiejskich terenach Teksasu, to sedno problemu jest dokładnie takie samo.

Keeping their little faces off the internet — Exactly How Many Baby Mamas Does Elon Musk Have? A Mom's Guide

Słuchaj, Jess-z-przeszłości, wiem, że chcesz publikować każdy uroczy kamień milowy na stronach społecznościowych swojego sklepu Etsy, aby algorytmy działały na twoją korzyść, ale naprawdę musisz z tym przystopować. Kiedy zdjęcie raz znajdzie się w sieci, zostaje tam na zawsze. Nie udaję, że w pełni rozumiem, w jaki sposób te firmy technologiczne gromadzą nasze dane ani co z nimi robią, ale wiem na pewno, że prywatne chwile moich dzieci nie powinny krążyć po serwerach w innym kraju tylko po to, żebym dostała pięćdziesiąt lajków od nieznajomych.

Zamiast oblepiać internet ich twarzami, dzielić się każdym ich napadem złości i zostawiać cyfrowe ślady wszędzie na resztę ich życia, po prostu wyślij urocze zdjęcia z kąpieli bezpośrednio do mamy na prywatnym czacie grupowym, żeby mogła je wydrukować i powiesić na lodówce. To o wiele bezpieczniejsze.

Do zdjęć, które wysyłam dziadkom, uwielbiam kłaść dzieci na brzuszku na Kocyku z bawełny organicznej w monochromatyczny wzór zebry. Kosztuje około 50 dolarów, co, znowu, jest dość sporą kwotą, ale kontrastowy czarno-biały wzór rzekomo pomaga ich małym noworodkowym oczom skupić wzrok lub rozwijać ścieżki neuronowe, czy coś w tym stylu. Co ważniejsze dla mnie, kocyk wygląda naprawdę stylowo i schludnie na zdjęciach, bez wrażenia kiczu czy zbytniej dziecinności.

Jeśli właśnie panikujesz, że chcesz mieć w domu tylko bezpieczne, nietoksyczne rzeczy, tak jak ja pół roku temu, może zechcesz przejrzeć tę kolekcję kocyków dla niemowląt, aby znaleźć kilka sztuk, które nie sprawią, że dostaniesz pokrzywki ze zmartwień o tanie barwniki i poliestrowe włókna ocierające się o ich skórę.

Rzeczywistość burzliwych rozstań

Niezależnie od tego, czy jesteś miliarderem z branży technologicznej walczącym o prywatne odrzutowce, czy zwykłą mamą walczącą o to, kto w tym tygodniu musi zapłacić za nieprzyzwoicie drogie organiczne przekąski dla malucha, współdzielenie opieki jest z natury bardzo skomplikowane. Moja kuzynka przeszła w zeszłym roku przez koszmarny rozwód i zawsze powtarza, że w zasadzie trzeba traktować całą tę sprawę jak sztywną transakcję biznesową, jeśli chce się przetrwać z nienaruszonym zdrowiem psychicznym.

Musisz mieć każdy najmniejszy szczegół na piśmie. Potrzebujesz żelaznych granic. Inaczej skończysz krzycząc na siebie z byłym mężem na parkingu przed supermarketem o godziny weekendowych odwiedzin, podczas gdy twój maluch będzie rzucał ci w głowę płatkami Cheerios. Wyczerpujące jest samo patrzenie, jak przez to przechodzi moja kuzynka, a co dopiero przeżywanie tego na arenie międzynarodowej, gdzie każdy ma opinię na temat twoich ustaleń dotyczących opieki.

Oto więc moja rada dla ciebie, Jess-z-przeszłości. Przestań się martwić tym, co robią miliarderzy. Przestań czytać tabloidy o 3 nad ranem. Radzisz sobie świetnie. Jesteś dobrą mamą. Twoje dzieci są kochane, nawet jeśli noszą teraz ubrania po starszym rodzeństwie, które pachną delikatnie ulewaniem.

Jeśli potrzebujesz unowocześnić pokoik dziecięcy bez utraty zmysłów i całkowitego rujnowania budżetu, dodaj kilka bezpiecznych, oddychających niezbędników do swojego koszyka Kianao już teraz, zanim dziecko znów obudzi się z płaczem. A potem, na litość boską, zamknij oczy i idź spać.

Pytania, które desperacko wpisywałam w Google o 3 nad ranem

Dlaczego tak wiele znanych par decyduje się na surogację?

Szczerze mówiąc, nie mam wykształcenia medycznego, ale z tego co zrozumiałam, wielu z tych bogatych ludzi decyduje się na surogację z powodu poważnych komplikacji zdrowotnych, wieku lub po prostu czystej wygody wynikającej z braku konieczności wstrzymywania kariery. Dla zwykłych ludzi, takich jak my, koszty wynajęcia surogatki są całkowicie poza zasięgiem – to jak kupno luksusowego domu za gotówkę – ale dla nich to po prostu kolejny środowy wydatek. To zdecydowanie wywołuje wiele skomplikowanych uczuć na temat bogactwa i planowania rodziny.

O co tak naprawdę powinnam się martwić w związku z SIDS (śmiercią łóżeczkową)?

Mój lekarz dosłownie wbił mi do głowy, że najbezpieczniejszy jest twardy materac z prześcieradłem z gumką i absolutnie nic więcej. Żadnych ochraniaczy, żadnych pluszaków, żadnych luźnych kocyków. Wydaje się to trochę dziwne, ponieważ chcemy, aby naszym dzieciom było przytulnie, jak w małym gniazdku, ale te wszystkie puszyste rzeczy to właśnie to, co stwarza niebezpieczeństwo. Nadal sprawdzam ich oddech sto razy w nocy, ale przestrzeganie tej zasady minimalizmu w łóżeczku przynajmniej pozwala mi zasnąć na dwadzieścia minut bez przerwy.

Jak pozwolić sobie na kilkoro dzieci, nie bankrutując całkowicie?

Akceptujesz chaos ubrań z drugiej ręki i przestajesz przejmować się estetyką. Połowa szafy moich dzieci pochodzi z lokalnej wymiany odzieżowej w kościele, a druga połowa jest poplamiona. Prowadzę mój sklep na Etsy późno w nocy tylko po to, żeby było mnie stać na dobre pieluchy, bo te tanie powodują u mojej najmłodszej okropną wysypkę. Po prostu kombinujesz z miesiąca na miesiąc, z budżetu na budżet i uczysz się odmawiać kupna drogich zabawek, które i tak zaraz zepsują.

Czy in vitro to gwarancja ciąży bliźniaczej lub trojaczej?

Wcale nie, chociaż tak to wygląda, gdy przeglądasz wiadomości o celebrytach. Moja przyjaciółka przeszła przez trzy brutalne rundy in vitro i za każdym razem przenoszono tylko jeden zarodek, ponieważ jej lekarz powiedział, że ciąża mnoga jest dla jej organizmu zbyt ryzykowna. Czasami zarodek się dzieli, a czasami przenoszą kilka, mając nadzieję, że jeden się przyjmie, a ostatecznie przyjmują się wszystkie, ale z pewnością nie jest to gwarancja typu „kup jeden, drugi dostaniesz gratis”.

Jak ustalić granice z rodziną, która publikuje zdjęcia mojego dziecka w sieci?

Musisz być po prostu całkowicie bezpośrednia, nawet jeśli to zrani ich uczucia. Powiedziałam teściowej prosto z mostu, że jeśli jeszcze raz opublikuje na Facebooku zdjęcie mojego malucha w wannie, całkowicie straci przywilej robienia mu zdjęć. Wywołało to potężną kłótnię podczas Święta Dziękczynienia, ale to moim zadaniem jest chronić prywatność moich dzieci, a nie jej ego. Zwal to na lekarza albo na artykuły o bezpieczeństwie, jeśli musisz, ale nie ustępuj na krok.