Droga Saro sprzed dokładnie sześciu miesięcy,
Siedzisz właśnie na absolutnie ohydnym beżowym narożniku swojej siostry – dokładnie tym, którego odradzałaś jej kupować, bo widać na nim dosłownie każdą plamę po ulewaniu – i trzymasz na rękach swojego nowo narodzonego siostrzeńca. Masz na sobie te czarne legginsy z małą dziurką na lewym kolanie, które obiecałaś sobie wyrzucić, oraz koszulkę, która pachnie intensywnie skwaśniałym mlekiem i letnią, ciemno paloną kawą, którą desperacko musisz w końcu podgrzać. Po prostu gapisz się na czubek głowy tego malutkiego, kruchego człowieka, a serce wali ci w klatce piersiowej, bo właśnie zdałaś sobie sprawę, że skóra na jego głowie wygląda dokładnie jak spalony, łuszczący się, żółknący croissant.
Wstrzymujesz oddech. Panikujesz. Piszesz tak szybko jedną ręką, jednocześnie podtrzymując jego opadającą, małą główkę, że wpisujesz łuszcząca skora u dzieka w telefonie, gorączkowo kasujesz i wklepujesz czy dziecko mojej siostry jest zepsute, bo kciuki trzęsą ci się za bardzo, by ułożyć poprawne słowa. Myślisz, że jakimś cudem popsułaś go samym trzymaniem na rękach. Ale weź głęboki oddech, Saro z przeszłości, bo całkowicie zapomniałaś, że masz dwójkę własnych starszych dzieci, Leo i Mayę, i dosłownie przechodziłaś przez tę samą dziwną, łuszczącą się fazę z obojgiem z nich. To po prostu tak działa, że dzieci mają magiczną zdolność wymazywania z naszej pamięci tych najtrudniejszych momentów z okresu noworodkowego, żebyśmy wciąż chciały mieć ich więcej.
Piszę to do ciebie, bo musisz przestać hiperwentylować w poduszki dekoracyjne swojej siostry. To tylko ciemieniucha i bez względu na to, jak przerażająco wygląda, jest całkowicie niegroźna.
Co doktor Patel powiedziała mi o tych strupkach
Kiedy wiele lat temu Leo był noworodkiem i dorobił się własnych, żółtych łusek na głowie, zaciągnęłam go do lekarza, będąc święcie przekonana, że to jakaś rzadka, tropikalna choroba skóry. Nasza lekarka, doktor Patel, w zasadzie mnie wyśmiała – bardzo życzliwie, ale jednak. Wyjaśniła mi całą naukę, która za tym stoi, chociaż pamiętam z tego może połowę, bo funkcjonowałam wtedy na jakichś czterdziestu minutach przerywanego snu.
Z tego, co mgliście rozumiem, cała przyczyna tego zjawiska leży w moich hormonach. Podczas ciąży wszystkie te matczyne hormony przenikają przez łożysko i podobno zostają w organizmie dziecka jeszcze przez miesiące po porodzie. Wygląda na to, że te resztki hormonów zmuszają ich malutkie gruczoły łojowe do absolutnej nadaktywności, produkując stanowczo za dużo sebum. A do tego dochodzą drożdżaki? Malassezia, chyba tak to się nazywa. To całkowicie normalny, nieszkodliwy grzyb, który po prostu żyje na skórze każdego człowieka, ale kiedy skóra głowy robi się super tłusta, te drożdżaki traktują to jak bufet na zasadzie "jesz, ile chcesz". Żerują na tym łoju i sprawiają, że martwe komórki naskórka, zamiast niewidocznie odpadać, jak to powinno mieć miejsce, zbijają się w te grube, woskowate, żółte plamy. W skrócie: to jedna wielka, tłusta impreza grzybów na głowie twojego pięknego noworodka. Ohyda, prawda? W każdym razie chodzi o to, że jest to zjawisko w pełni biologiczne i ma absolutnie zerowy związek z tym, czy wystarczająco często kąpiesz swoje dziecko.
Dziwna obsesja mojego męża na punkcie zdrapywania tego
Jeśli jest jedna rzecz, o której musisz pamiętać z okopów noworodkowych, to to, by trzymać ręce twojego partnera z dala od głowy dziecka. Mój mąż Dave nałogowo wszystko skubie. Oparzenia słoneczne, strupki, luźna nitka w swetrze, łuszcząca się farba na naszym ganku – dosłownie nie może się powstrzymać, musi przy tym dłubać. Więc kiedy u Leo pojawiły się te tłuste strupki w wieku około czterech tygodni, Dave krążył wokół kołyski jak sęp, a palce go świerzbiły, by zeskrobać te łuski paznokciami.

Musiałam mu grozić przemocą fizyczną. NIE ZDRAPUJ ŁUSEK. Doktor Patel była wyjątkowo rygorystyczna co do tej jednej zasady, bo jeśli na siłę usuniesz łuski, zanim same będą gotowe odpaść, możesz rozerwać zdrową, podrażnioną skórę pod spodem. A ponieważ dzieci są jak małe szalki Petriego, taka otwarta ranka jest magnesem dla potężnych infekcji bakteryjnych. Uwierz mi, absolutnie ostatnią rzeczą, z jaką chcesz się zmagać, gdy i tak masz halucynacje z braku snu, jest sącząca się, zainfekowana skóra głowy, która wymaga leczenia antybiotykami.
Kuchenna katastrofa olejowa z 2017 roku
Oto wielki błąd, który popełniłam przy Leo, a o którym zupełnie zapomniałam, dopóki nie usiadłam na tej beżowej kanapie, próbując "naprawić" mojego siostrzeńca. W 2017 roku, o 3 nad ranem przeczytałam jakiegoś przypadkowego bloga dla mam, gdzie zaklinano się, że najlepszym sposobem na ciemieniuchę jest wysmarowanie głowy dziecka oliwą z oliwek extra virgin z kuchennej szafki. Myślałam, że jestem w tym taka ekologiczna i naturalna.
Nie rób tego. Okazuje się, że oleje kuchenne, takie jak oliwa z oliwek, mogą w rzeczywistości zaburzyć delikatną barierę skórną, a olej arachidowy to ogromne ryzyko wystąpienia alergii. Moja lekarka powiedziała mi później (po tym, jak zmierzyła mnie oceniającym wzrokiem), żebym trzymała się zwykłego oleju mineralnego, czystej wazeliny lub bardzo delikatnej, hipoalergicznej oliwki dla dzieci. Ale pomijając kwestie medyczne, oliwa z oliwek była koszmarem logistycznym. Kapała WSZĘDZIE. Zniszczyła prześcieradła w łóżeczku. W jego pokoiku pachniało jak w fabryce sosów sałatkowych.
Zrujnowała też trzy jego ubranka, bo te sztuczne mieszanki materiałów, które wtedy kupiliśmy, na zawsze zatrzymywały kuchenny tłuszcz i pot przy jego skórze. To był dokładnie ten tydzień, w którym z wściekłości zamówiłam Body niemowlęce z bawełny organicznej od Kianao. Tak bardzo kocham to body, że w zasadzie zmusiłam moją siostrę do wpisania na listę prezentów całego tuzina, i dlatego jej dzieciak ma je teraz na sobie. W przeciwieństwie do tanich, plastikowych w dotyku ubrań, od których zaczynaliśmy, ta bawełna organiczna oddycha, co oznacza, że nie więzi ciepła i łoju przy wrażliwej skórze malucha. Plus – i to jest ogromny atut – body ma kopertowy dekolt na ramionach. Kiedy masz do czynienia z tłustą, łuszczącą się głową, lub katastroficzną eksplozją w pieluszce, możesz po prostu zsunąć całe body przez ramiona w dół po nogach, zamiast przeciągać ten bałagan przez twarz dziecka. Materiał się rozciąga bez robienia się dziwnie workowatym i spiera się o niebo łatwiej niż syntetyczne mieszanki.
Szczerze mówiąc, jeśli toniesz w praniu i dziwnych problemach skórnych niemowlaka, zrób sobie przysługę i sprawdź kolekcję ubrań organicznych Kianao, żeby zaopatrzyć się w kilka bazowych rzeczy, które faktycznie z tobą współpracują, a nie utrudniają życia.
Egzema kontra cokolwiek to jest
Wiem, że siedzisz tam zastanawiając się, czy twój siostrzeniec ma może egzemę i czy musisz pędzić z nim do dermatologa, ale pamiętaj, że egzema niesamowicie swędzi, jest czerwona i sprawia, że dzieciaki są absolutnie nieszczęśliwe, podczas gdy skorupka z ciemieniuchy jest po prostu tłusta i brzydka, ale w ogóle im nie przeszkadza. Więc jeśli dzieciak radośnie ucina sobie drzemkę i nie drapie się po twarzy, możesz się uspokoić i zająć swoim życiem.

Kiedy badałam głowę mojego siostrzeńca, on agresywnie żuł tę Grzechotkę-gryzak z pingwinem, którą dostał od mojej siostry. To drewniane kółko z dołączonym małym, szydełkowanym pingwinkiem. Szczerze? Jak dla mnie jest w porządku. Moja córka Maya zawsze wolała gryzaki w 100% z silikonu, bo okropnie się śliniła, a te szydełkowane zawsze przesiąkały jej ulewaniem, a ja jestem zdecydowanie zbyt niecierpliwa, by czekać, aż włóczka wyschnie. Ale przyznam, że delikatny dźwięk grzechotki z wnętrza pingwinka idealnie odwracał jego uwagę, zajmując jego małe rączki i trzymając je z dala od twarzy, podczas gdy ja i moja siostra w końcu bezpiecznie wmasowałyśmy trochę odpowiedniej dla niemowląt oliwki w jego głowę.
Żeby powstrzymać go przed wierzganiem i rozsmarowywaniem oleju mineralnego po własnych oczach, owinęłyśmy go ciasno jak burrito w Kocyk niemowlęcy z bawełny organicznej w różowe kaktusy. Średniej grubości bawełna tego koca jest na tyle gruba, by służyć jako łagodny kaftan bezpieczeństwa dla wiercącego się niemowlaka, ale jednocześnie wystarczająco przewiewna, by nie zamienił się w spoconego, przegrzanego pomidora, podczas gdy my czekałyśmy te dziesięć minut, aż łuski zmiękną.
Bo na tym polega w sumie cały ten trik. Musisz zasadniczo zaakceptować fakt, że twoje dziecko będzie wyglądać przez kilka minut jak mała, tłusta foka, podczas gdy ty pokryjesz te uciążliwe miejsca bezpiecznym olejkiem, poczekasz aż strupki namiękną, a potem weźmiesz super miękką szczoteczkę dla niemowląt i delikatnie rozmasujesz umytą szamponem skórę w jednym kierunku, aby usunąć martwy naskórek bez forsowania niczego, co jeszcze nie jest gotowe odpaść.
Kiedy przestać bawić się w domowego lekarza
Zazwyczaj cała ta zawstydzająca, łuszcząca się faza po prostu powoli mija sama z siebie w ciągu kilku miesięcy, w większości znikając całkowicie do momentu, gdy zaczną rączkami wcinać tort na swoje pierwsze urodziny. Ale oczywiście, jeśli głowa dziecka zacznie wyglądać na bardzo czerwoną, będzie gorąca w dotyku, zacznie puchnąć, lub – broń Boże – zacznie z niej sączyć się przezroczysty płyn, musisz odłożyć szczoteczkę, odejść od internetu i natychmiast zadzwonić do lekarza.
Och, i proszę, cokolwiek zrobisz, nie nakładaj szamponu przeciwłupieżowego dla dorosłych na małego niemowlaka. Naprawdę nie wiem, kto potrzebuje to usłyszeć, ale kiedyś Dave serio zapytał mnie, czy możemy po prostu użyć kropelki jego miętowego Head & Shoulders na głowie Leo, i jestem całkiem pewna, że moja dusza na moment opuściła moje ciało. Ich bariera ochronna skóry jest w tej chwili zrobiona dosłownie z bibuły; nie ładuj na nią silnej chemii dla dorosłych.
Zanim przejdziemy do niewygodnych pytań, które pewnie za bardzo wstydzisz się zadać innym matkom, poświęć sekundę, by przejrzeć akcesoria do pielęgnacji niemowląt Kianao, żeby zaopatrzyć się w delikatne, naturalne produkty, których naprawdę potrzebujesz, by przetrwać te dziwne fazy rozwoju bez utraty zmysłów.
Niewygodne pytania, które naprawdę chcesz zadać
Czy moje dziecko od tego wyłysieje?
Słuchaj, nie będę cię okłamywać – kiedy najgrubsze łuski w końcu odpadają, często zabierają ze sobą trochę dziecięcych włosków. Leo stracił masę włosów na czubku głowy, kiedy jego ciemieniucha ustępowała, i przez jakieś sześć tygodni wyglądał jak mały, wściekły, łysiejący księgowy. To całkowicie normalne, a włosy odrastają. Obiecuję, że dzieci nie pójdą do przedszkola z łysiną.
Czy to znaczy, że jestem złą matką, która za rzadko kąpie swoje dziecko?
O boże, nie. Szorowałam Mayę każdego wieczoru w wanience, bo uwielbiała ciepłą wodę, a ona I TAK miała tę żółtą skorupę za uszami i na brwiach. To zjawisko w pełni napędzane przez hormony i produkcję sebum, a nie brud. Mogłabyś je kąpać pięć razy dziennie (proszę, nie rób tego, tylko je wysuszysz), a to i tak by się działo. Odpuść sobie te matczyne wyrzuty sumienia.
Czy mogę użyć własnego balsamu dla dorosłych, jeśli wygląda to na suchą skórę?
Nie! Głównie dlatego, że to nie jest tak naprawdę sucha skóra, chociaż wygląda jak suche płatki. To nadprodukcja łoju, która więzi martwe komórki naskórka. Nakładanie na to gęstego balsamu dla dorosłych to dolewane oliwy do ognia i dawanie drożdżakom jeszcze większej ilości pożywki, do której mogą przylgnąć. Trzymaj się metody z namaczaniem w olejku i wyczesywaniem, albo po prostu całkowicie zostaw to w spokoju.
Dlaczego głowa mojego dziecka jakoś dziwnie teraz pachnie?
Prawda?! Pachnie trochę jak czerstwy chleb albo stare ziemniaki! To wina drożdżaków. Ponieważ Malassezia to grzyb żerujący na łoju, wydziela on bardzo charakterystyczny, nieco kwaśny, drożdżowy zapach. To obrzydliwe, ale to znaczy, że ich ciało po prostu robi dokładnie to, czego się w tej chwili spodziewamy. Po prostu myj to zwykłym szamponem dla niemowląt (takim, który nie szczypie w oczy) i udawaj, że tego nie zauważasz.
Jak długo trwa to całe piekło?
Każde dziecko jest inne. U Leo objawy osiągnęły szczyt około drugiego miesiąca i całkowicie zniknęły po czwartym. U Mayi utrzymywało się jeszcze kilka uporczywych łusek na brwiach, dopóki nie skończyła prawie ośmiu miesięcy. Jeśli im to nie przeszkadza, tobie też nie powinno. Nalej sobie kolejną kawę, przestań się gapić na ich głowę i idź się zdrzemnąć.





Udostępnij:
Wtorkowy koszmar z chomikiem: Dlaczego chomiki zjadają swoje młode
Dlaczego niewinny łyk wody to największy wróg Twojego niemowlaka