Był to trzeci dzień po porodzie mojego najstarszego syna, a ja pociłam się jak mysz. Krzyczał tym wysokim, bezdechnym noworodkowym płaczem. Właśnie zaserwował nam musztardową kupokalipsę o epickich proporcjach. Gapiłam się na kikut jego pępowiny – który wyglądał jak przerażający, wysuszony kawałek suszonej wołowiny – i trzymałam w rękach malutkie, sztywne body z grubej bawełny. Mój mąż i ja traktowaliśmy to trzyipółkilogramowe maleństwo jak tykającą bombę zegarową. Żeby założyć mu to ubranko, musiałabym jakoś przeciągnąć ciasny dekolt przez jego delikatną, kiwającą się na wszystkie strony główkę, wcisnąć malutkie rączki w rękawy i naciągnąć ten cały bałagan na jego strupowaty pępek.
Zaczęłam płakać. Dziecko płakało. Mój mąż gorączkowo wpisywał w Google „jak ubrać noworodka i go nie zepsuć”. Byliśmy wykształconymi dorosłymi ludźmi z kredytem hipotecznym, a zostaliśmy całkowicie pokonani przez kawałek niemowlęcego ubranka.
Wtedy do pokoju weszła moja mama, spojrzała na sytuację, wyrwała mi z ręki to sztywne body i wyrzuciła je prosto na korytarz. Poszperała na dnie kosza z praniem, który przyniosła, i wyciągnęła z niego dziwny, płaski kawałek materiału. Wcale nie trzeba było zakładać go przez głowę. Rozłożyła go płasko na przewijaku, położyła mojego wrzeszczącego synka na środku jak kawałek sera na krakersie, złożyła boki na jego klatce piersiowej i zapięła zatrzaski.
Zajęło jej to cztery sekundy. Syn natychmiast przestał płakać. Gapiłam się na nią, jakby właśnie wynalazła prąd.
Będę z wami szczera. Jeśli jesteś teraz w ciąży, twoja wyprawka jest prawdopodobnie pełna uroczych, estetycznych body wkładanych przez głowę. Usuń je z listy. Albo chociaż schowaj na dno szafy na pierwszy miesiąc. To, czego tak naprawdę potrzebujesz, to body kopertowe – znane też jako body rozpinane z przodu – ponieważ opieka nad noworodkiem jest wystarczająco trudna, by jeszcze co trzy godziny bawić się w przeciąganie liny z jego wielką, w stosunku do reszty ciała, główką.
Absolutny koszmar fazy „kiwającej się główki”
Mój najstarszy syn to właściwie chodząca przestroga dla całej mojej rodzicielskiej podróży (niech go Bóg błogosławi). Kupiłam mu wszystko, co nieodpowiednie. Kupiłam miniaturowe dżinsy. Kupiłam bluzy z kapturem i malutkimi kieszonkami. Kupiłam zwykłe body z kopertowym dekoltem w rozmiarze noworodkowym, bo przecież to właśnie noszą dzieci w reklamach pieluszek.
Ale reklamy nie pokazują rzeczywistości czwartego trymestru. Noworodki absolutnie nie kontrolują swojej szyi. W ogóle. Próba podtrzymania wiotkiej główki jedną ręką i jednoczesne naciąganie dekoltu na twarz dziecka drugą, to dla początkujących rodziców istna trauma. Niemowlęta nienawidzą mieć zakrytej twarzy, nawet przez ułamek sekundy. W momencie, gdy materiał opada im na oczy, wpadają w panikę, uruchamia się u nich odruch Moro i nagle próbujesz ubrać dziko wierzgającą ośmiornicę.
Krój kopertowy całkowicie omija głowę. Przez cały czas utrzymujesz z maluchem kontakt wzrokowy, co szczerze mówiąc, uspokaja was oboje. Kładziesz rozpięte body na przewijaku, kładziesz na nim dziecko, delikatnie wsuwasz jego małe rączki i owijasz materiał wokół ciałka. Nigdy nie musisz zasłaniać im widoku ani szarpać niczego przez uszy. To jedyny sposób, w jaki teraz ubieram moje dzieci przez pierwsze cztery tygodnie i odmawiam robienia tego inaczej.
Co nasz pediatra powiedział o tym strupowatym pępku
Kiedy poszłam z moim najstarszym na tygodniową wizytę kontrolną, zapytałam naszego pediatrę, doktora Millera, o pępowinę. Szczerze mówiąc, kikut mnie przerażał. Bałam się, że przypadkiem go oderwę.
Doktor Miller to taki staroświecki, praktyczny facet. W zasadzie powiedział mi, żebym traktowała ten dziwny mały kikut jak delikatny eksperyment naukowy. Powiedział, że głównym celem jest utrzymanie go w suchości i pozwolenie mu odpaść we własnym tempie, co oznacza, że nie powinno się mieć ciasnych ściągaczy, które by go ocierały, ani syntetycznych materiałów, które zatrzymują wilgoć. Spojrzał tylko na body kopertowe, które moja mama założyła dziecku, i z uznaniem pokiwał głową. Wygląda na to, że zachodzące na siebie przednie warstwy ubranka z zatrzaskami tworzą przyjemną, delikatną barierę, nie wbijając się w pępek tak, jak zrobiłby to zamek błyskawiczny czy ciasny szew na środku.
Z tego, co zrozumiałam z medycznego punktu widzenia, tarcie jest wrogiem gojącego się pępka. Więc trzymanie malucha w luźnej, oddychającej, zakładanej na siebie bawełnie to najlepsze, co możesz zrobić, dopóki ten mały, zaschnięty kawałek w końcu nie odpadnie w środku nocy i nie zgubi się na zawsze w prześcieradle łóżeczka.
Moje niezwykle silne przekonania o wyższości zatrzasków nad wstążeczkami
Musimy poważnie porozmawiać o zapięciach w tych kopertowych ubrankach.

Jeśli spędzisz pięć minut na Instagramie, zobaczysz te niesamowicie szykowne, beżowe pokoiki dziecięce, gdzie mama w lnianej sukience delikatnie wiąże maleńkie wstążeczki na kopertowym kaftaniku swojego dziecka. Wygląda to pięknie. Wygląda organicznie. A w prawdziwym życiu to absolutny, niefiltrowany koszmar.
Kupiłam jedno takie wiązane body. Jedno. Po pierwsze, małe sznureczki beznadziejnie plączą się w praniu w prawdziwy kołtun. Po drugie, spróbuj zawiązać delikatną małą kokardkę na boku niemowlaka, który wrzeszczy, domagając się mleka o 3:15 w nocy, podczas gdy ty funkcjonujesz po zaledwie czterdziestu minutach snu. Nie dasz rady. Ręce ci się trzęsą, dziecko wierzga, a kokardka kończy jako węzeł żeglarski. Co więcej, mojemu najstarszemu dwa razy udało się zahaczyć malutkimi, ostrymi jak brzytwa paznokietkami o pętle wstążki.
Kup po prostu te z prawdziwymi, metalowymi zatrzaskami. Bezniklowe napy to jedyne słuszne rozwiązanie. Nie wymagają myślenia. Po prostu równasz i naciskasz. Nie obchodzi mnie, czy wstążeczki wyglądają bardziej uroczo na zdjęciach z okazji narodzin; zatrzaski uratują twoje zdrowie psychiczne, gdy będziesz zmieniać pieluchę po raz siódmy w ciągu dnia.
Co więcej, nie zawracałabym sobie głowy krótkim rękawem w środku zimy, chyba że planujesz nagrzać w domu do dwudziestu siedmiu stopni.
Magia nierozbierania do naga
Oto scenariusz, który ciągle powtarzał się przy drugim dziecku. Trzymałam ją na kanapie i docierało do mnie, że rozpaczliwie potrzebuję z nią kontaktu skóra do skóry. Pielęgniarki w szpitalu mocno kładły nacisk na kangurowanie i to naprawdę pomagało kontrolować temperaturę dziecka i je uspokoić.
Ze zwykłym body kontakt "skóra do skóry" oznacza konieczność całkowitego rozebrania malucha. Musisz przeciągnąć materiał przez głowę, denerwując dziecko, tylko po to, by odsłonić jego klatkę piersiową. W przypadku body kopertowego wystarczyło odpiąć przednie zatrzaski i otworzyć ubranko jak małą kurteczkę. Rączki pozostawały ciepłe w rękawkach, goła klatka piersiowa przylegała do mojej, a kiedy zasypiała, po cichu składałam poły z powrotem i zapinałam ją, ani razu nie ruszając jej główki.
Jeśli kładziesz je na drzemkę do łóżeczka, potrzebujesz pod spodem dobrej bazy. My bez przerwy używaliśmy do tego Bambusowego Kocyka Niemowlęcego | Niezwykle Miękkiego Organicznego | Wzór Kosmos. Rozkładałam go na płasko, na tym kładłam otwarte body, układałam córeczkę, zapinałam i luźno owijałam jej nóżki kocykiem. Bambusowy materiał jest obłędnie miękki, a ogromny rozmiar 120x120 cm sprawia, że idealnie służy też jako czysta i miękka powierzchnia, na której można położyć malucha podczas przewijania na średnio czystym łóżku dla gości u znajomych.
Kiedy zapakować je na strych i pójść dalej
Choć tak mocno zachwalam tu krój kopertowy, zdradzę wam pewien sekret: sprawdzają się one tylko przez około dwa do trzech miesięcy.

Gdzieś w okolicach trzeciego miesiąca dzieci zmieniają się z kruchych maluszków w wijące się, turlające aligatory. Nagle próba położenia ich na płasko i zapięcia sześciu różnych bocznych zatrzasków przypomina próbę założenia dopasowanego garnituru dzikiemu, podwórkowemu kotu. Kopią, wiercą się, a ty biegasz z zatrzaskiem za ich uciekającym bokiem.
To jest ten dokładny moment, w którym pakujesz body kopertowe i przechodzisz na tradycyjne body wkładane przez głowę, zapinane w kroku. Ich szyje są już wtedy silniejsze i potrafią sobie poradzić z zakładaniem ubrań przez głowę.
Jeśli kompletujesz garderobę na czas, gdy osiągną tę „fazę aligatora”, zerknij na organiczne ubranka dziecięce Kianao. Znajdziesz tam trwałe, rozciągliwe rzeczy, które po jednym praniu nie skurczą się do postaci dziwnego kwadratu.
Przy trzecim dziecku, gdy wyrośliśmy już z noworodkowych body kopertowych, w zasadzie żyliśmy w Miękkich Body Niemowlęcych z Bawełny Organicznej z Długim Rękawem. Jestem wybredna co do materiałów i nienawidzę wydawać pieniędzy na rzeczy, które się mechacą, ale to body jest niesamowicie miękkie i świetnie trzyma swój kształt. A co jest w nim najlepsze? Ma ten sprytny dekolt z zakładkami na ramionach. Kiedy dziecku zdarzy się pieluszkowa eksplozja, nie zdejmujesz ubranka przez głowę. Rozciągasz szeroko dekolt, ściągasz całe body w dół przez ramiona i zsuwasz je po nogach. Dzięki temu bałagan całkowicie omija ich włosy.
Zawsze mam też pod ręką stosik Prążkowanych Body Niemowlęcych z Bawełny Organicznej z Krótkim Rękawem do ubierania "na cebulkę". Prążkowana struktura sprawia, że łatwo się naciągają na duże główki i nie rozciągają się na stałe. Zakładam je pod ogrodniczki lub śpiworki do spania. Kupuj je w rozmiarach, w których będą je nosić później – sześć, dziewięć, dwanaście miesięcy. Nie kupuj ogromnej sterty body kopertowych w rozmiarze na pół roku, bo obiecuję ci, że z nich nie skorzystasz.
Niespodziewany zwrot akcji: ząbkowanie
Skoro już mowa o wyrastaniu z fazy noworodka, muszę wspomnieć o ślinieniu. Kiedy osiągają cztery lub pięć miesięcy, zaczynają żuć kołnierzyki body, które akurat mają na sobie. Moje trzecie dziecko co dwie godziny miało całkowicie przemoczoną koszulkę na wysokości klatki piersiowej.
Kupiłam Silikonowy Gryzak Wiewiórkę z Motywem Żołędzia na Ząbkowanie z nadzieją, że odwróci to jej uwagę od zjadania własnych ubrań. Będę szczera, to było tylko połowiczne rozwiązanie. Gryzak jest uroczy, silikon ma klasę spożywczą, więc nie martwiłam się o toksyczne śmieci, i banalnie łatwo wrzuca się go do zmywarki. Ale moja córka żuła go przez dokładnie trzy minuty, wyrzucała z wózka wprost do brudu i wracała do ssania kołnierzyka swojego body. Dzieci to po prostu dzieci. Ale przynajmniej, gdy rzuciła nim o podłogę w supermarkecie, mogłam go po prostu umyć w zlewie pod gorącą wodą, zamiast wygotowywać, jak te dziwne, puste w środku piszczące zabawki, wewnątrz których rośnie pleśń.
Podsumowanie dla twojej listy wyprawkowej
Gdybym mogła cofnąć się w czasie do 2018 roku i potrząsnąć swoją młodszą, przerażoną wersją, powiedziałabym jej, żeby przestała przejmować się robieniem z dziecka miniatury dorosłego w malutkim dżinsie. Powiedziałabym jej, żeby kupiła pięciopak body kopertowych z długim rękawem w rozmiarze noworodkowym i może kilka na wiek od zera do trzech miesięcy.
Faza noworodkowa to piękny, bałaganiarski, pełen zmęczenia ciąg zdarzeń. Będziesz obolała, będziesz zmęczona i będziesz się uczyć, jak utrzymać przy życiu małego człowieka. Nie potrzebujesz dodatkowego stresu związanego z siłowaniem się z koszulką przez chwiejącą się główkę. Przez pierwsze kilka tygodni trzymaj się ubrań, które układa się na płasko. Pozwól pępkowi się zagoić. Daj sobie trochę odetchnąć.
Zanim w panice kupisz ich cały tuzin, sprawdź sklep Kianao, aby znaleźć podstawy, których będziesz szczerze potrzebować, gdy opadnie już noworodkowa mgła i będziesz gotowa na prawdziwe ubranka.
Prawdziwe pytania, o które ciągle mnie pytacie
Czy body kopertowe są tylko dla chłopców albo dla dziewczynek?
Są całkowicie neutralne płciowo. Szczerze, w pierwszym miesiącu dziecko to po prostu krzyczący, śpiący ziemniaczek. Ja ubierałam całą trójkę moich dzieci dokładnie w te same białe i szare body kopertowe, niezależnie od płci. Nikogo to nie obchodzi, a i tak zaraz po nich uleją.
Ile właściwie muszę ich kupić?
Powiedziałabym, że pięć do siedmiu to idealna ilość. I tak będziesz bez przerwy robić pranie przez to ulewanie i przeciekające pieluszki. Posiadanie ich na tyle, by przetrwać dwa dni bez konieczności odpalania pralki o północy, to dobra zasada. Po prostu trzymaj się najmniejszych rozmiarów.
Czy pod otulacz zakładać body kopertowe?
Tak, tak właśnie robiłam. Ubierałam je w body kopertowe z krótkim lub długim rękawem (w zależności od pogody), a następnie owijałam na noc w otulacz. To utrzymuje ich klatkę piersiową i rączki w cieple bez przegrzewania, ponieważ pod materiałem otulacza nóżki są gołe.
Czy mogę używać zwykłych body, jeśli kikut pępowiny jeszcze nie odpadł?
Możesz, ale jest to uciążliwe. Kończy się to tak, że musisz ostrożnie zwijać pas od spodni w dół albo niewygodnie naciągać zatrzaski w kroku tak, by były luźniejsze i żeby materiał nie obcierał zaschniętego kikuta. Krój kopertowy po prostu całkowicie omija ten obszar, więc nie musisz w ogóle o tym myśleć.
Dlaczego wszyscy mówią o bawełnie organicznej dla noworodków?
Ponieważ skóra noworodka jest niewiarygodnie wręcz wrażliwa. Mój najstarszy syn bez przerwy dostawał dziwnych, czerwonych potówek, kiedy ubierałam go w tanie mieszanki syntetyczne. Bawełna organiczna nie jest traktowana surowymi pestycydami i autentycznie oddycha. Kiedy są takie malutkie i nie potrafią jeszcze kontrolować ciepłoty własnego ciała, oddychający materiał jest wart tych kilku dodatkowych złotych.





Udostępnij:
Brutalna prawda o kupowaniu dzianinowych rampersów dla malucha
Jak przetrwać zimę w Chicago z niemowlęcym body z długim rękawem