Spleśniała zabawka do kąpieli i moja obsesja na punkcie małych orek
Była 4:12 nad ranem, a ja stałam na lodowatych, imitujących marmur kafelkach w naszej łazience na piętrze, ubrana w studenckie dresy Dave'a — te z dosłowną dziurą w kroku, których za nic nie chcę wyrzucić, bo ich elastyczny pas to...


